[Giulietta] Wasze opinie

polibud

Nowy
Rejestracja
Maj 26, 2014
Postów
6
Auto
Jeszcze nie Alfa
Na wstępie się przywitam i przejdę do meritum. Zastanawiałem się nad zakupem autka dla żony, myślałem o kilku markach do czasu, aż przypadkiem nie natknąłem się na nią...Giuliette. Teraz wiem, że chcę właśnie ją, ale napiszcie mi proszę jak wygląda sprawa awaryjności tego pięknego auta z silnikiem 170km. Powiem szczerze, że moje obawy budzi mała pojemność silnika a jednocześnie jego duża moc, możecie się pochwalić jakie przygody mieliście z tym silnikiem i autem generalnie?Żeby było jasne, nie przerażają mnie jakieś drobne, tanie naprawy ale nie chciałbym kupić skarbonki bez dna. Autko niewątpliwie piękne, zastanawiam się nad rocznikiem 2011, silnik jak wspomniałem 170km, co możecie mi powiedzieć o trwałości i awaryjności tego autka?Pozdrawiam i dziękuję.
 
Miałem ten sam dylemat co ty, w końcu zdecydowałem się na diesla 2,0 JTDM 170KM z 2012 roku z przebiegiem 105 tys. km. Poprzedni właściciel nie miał żadnych przygód z autem, latał głównie na trasach, w książce serwisowej tylko przeglądy i zmiany oleju plus przegląd po 105 tys. wymiana klocków, tarcz i rozrządu. DPF zero problemów, silnik zero problemów, nawet zawieszenie jeszcze nie było robione po takim przebiegu i faktycznie nie ma potrzeby, bo nic nie stuka i puka.
Ja też przed zakupem mocno czytałem to forum, poczytaj sobie wątek - ciekawa lektura.
 
no cóż, najlepiej znaleźć żonę z autem żeby potem nie trzeba było aut kupować, komunikacją miejską ją nauczyć sie poruszać, etc.....:cool:
ale skoro tego już nie da sie chwilowo przynajmniej naprawić to giulietta będzie dobra, być może 120 hp wystarczy wtedy zamiast używanego 2011 możliwe że dostaniesz nowe z 2013, problemów nie ma albo jakieś duperele sie trafiają, średnio wygodne auto w środku z kiepską pozycją za kierownicą ale kobieta tego nie zauważy, nieco mało miejsca z tyłu ale kobieta zazwyczaj jeździ z kierownicą pod brodą więc i fotel mocno do przodu wyciągnięty,...
ogólnie cacy, nie wahaj sie .....
 
Dla mnie najbardziej zastanawiające jest to, iż można kupić 3 letnie auto za 50% pierwotnej wartości. Auto które świetnie wygląda i ma mocny silnik. Nie jestem pasjonatem marki, dlatego też ważne jest dla mnie aby samochodzik był bezawaryjny. Dosyć sporo ofert jest na rynku, jest w czym wybierać co tez mnie zastanawia:)ale może jestem za bardzo ostrożny, może Giulietta jest swoistą niszą i czeka na mnie:)Za 50 000 można mieć już autko z polskiego salonu ze 170 konnym motorem, dobrze utrzymane. W tej cenie jest nowy Swift (wiem że ciężko je porównywać, ale akurat tym autem sporo jeździłem i jest niezniszczalne), dlatego też mam dylemat. Dzięki za pomoc koledzy.
 
Ja mam 170km Multiair, lipiec 2011, przejechane grubo ponad 70tyś. km i ZERO problemów.

Wysłane z mojego SM-N9005 przy użyciu Tapatalka
 
Dla mnie najbardziej zastanawiające jest to, iż można kupić 3 letnie auto za 50% pierwotnej wartości. Auto które świetnie wygląda i ma mocny silnik. Nie jestem pasjonatem marki, dlatego też ważne jest dla mnie aby samochodzik był bezawaryjny. Dosyć sporo ofert jest na rynku, jest w czym wybierać co tez mnie zastanawia:)ale może jestem za bardzo ostrożny, może Giulietta jest swoistą niszą i czeka na mnie:)Za 50 000 można mieć już autko z polskiego salonu ze 170 konnym motorem, dobrze utrzymane. W tej cenie jest nowy Swift (wiem że ciężko je porównywać, ale akurat tym autem sporo jeździłem i jest niezniszczalne), dlatego też mam dylemat. Dzięki za pomoc koledzy.
Opowieści po prostu robią swoje i dlatego takie ceny. Ja w tym miesiącu się skusiłem i jestem pozytywnie zaskoczony! Warto jednak dość dokładnie sprawdzać samochody, wiem że te dobre zbyt długo nie "wiszą" w ogłoszeniach, sprzedają się ekspresowo. Raczej omijałbym sprowadzane, zwłaszcza że ceny na zachodzie tych samochodów są wyższe niż u nas.

PS. też użytkuję swift'a ;)
 
a ja też mieszkam w Tychach:P dużo u nas tych Julii jeździ swoją drogą:)a swiftem zrobiłem prawie 200 000km po budowach,gdzie obchodziłem się z nim różnie i nie chce się zepsuć:)Wracając do meritum-na starcie wykluczam auta z imporu-mam o nich swoje zdanie i go nie zmienię. Choruję na białą perełkę,wydaje mi się że 120km wystarczy, ale te 170 tak kusi...tomnet, jeśli być miał porównywać Julię i Swifta, to jak to wygląda?(silnik,komfort jazdy itp)będę miał jakieś odniesienie.Dzięki
 
a ja też mieszkam w Tychach:P dużo u nas tych Julii jeździ swoją drogą:)a swiftem zrobiłem prawie 200 000km po budowach,gdzie obchodziłem się z nim różnie i nie chce się zepsuć:)Wracając do meritum-na starcie wykluczam auta z imporu-mam o nich swoje zdanie i go nie zmienię. Choruję na białą perełkę,wydaje mi się że 120km wystarczy, ale te 170 tak kusi...tomnet, jeśli być miał porównywać Julię i Swifta, to jak to wygląda?(silnik,komfort jazdy itp)będę miał jakieś odniesienie.Dzięki
Nie wiem którego swifta użytkowałeś, ja z 2005r., w sumie to nie ma porównania ponieważ to innej klasy samochody. Swift jest mniej wygodny, słabo wyciszony itd. itp.. Plusem w swifcie było to, że wszystko można było samemu zrobić :) Poza tym bez porównania.
 
Zawsze można wziąć pod uwagę nówkę bez przebiegu, np. 2013 1.4 120KM wersja Veloce, biała i bardzo ładne felgi 17 cali, zarejestrowaną w 06-2013 (Fiat Auto Poland) za 62 tys. (gwarancja do 06-2015). Przynajmniej auto w 100% nowe i z gwarancją producenta, choć tylko już niemal 12 miesięczną.
Ja mam wersję 1.4 MA 170KM i jestem zadowolony, ale moja opinia jest kompletnie nie miarodajna jako że auto ma narazie 3tys. km przebiegu.
 
Zawsze można wziąć pod uwagę nówkę bez przebiegu, np. 2013 1.4 120KM wersja Veloce, biała i bardzo ładne felgi 17 cali, zarejestrowaną w 06-2013 (Fiat Auto Poland) za 62 tys. (gwarancja do 06-2015). Przynajmniej auto w 100% nowe i z gwarancją producenta, choć tylko już niemal 12 miesięczną.
Ja mam wersję 1.4 MA 170KM i jestem zadowolony, ale moja opinia jest kompletnie nie miarodajna jako że auto ma narazie 3tys. km przebiegu.
To też jest jakiś pomysł, ale ja zmieniam auta 1 na 10lat więc strasznie kusi mnie ten mocniejszy motor, bo pewnie ma zupełne inne osiągi niż 120 konny. Co prawda żona posiada teraz demona o mocy 60Km, ale sami wiecie jak to jest,niby 120 to dwukrotnie więcej, ale ja nie zmieniam za często samochodów, więc jeśli kupię 120 koni, to mocniejsze auto będę miał pewnie w 2025r:)
 
Możesz atakować dealerów o (nówki, bez rejestracji) 170-tki z 2013 roku za ok. 77 kzł. Sprawdź na stock.alfaromeo.pl i ew. podzwoń po dealerach w swojej okolicy, może komuś coś na placu zalega. No i zawsze można polować na demówkę, ale te z 2013 w dużej mierze już poszły.
 
To też jest jakiś pomysł, ale ja zmieniam auta 1 na 10lat więc strasznie kusi mnie ten mocniejszy motor, bo pewnie ma zupełne inne osiągi niż 120 konny. Co prawda żona posiada teraz demona o mocy 60Km, ale sami wiecie jak to jest,niby 120 to dwukrotnie więcej, ale ja nie zmieniam za często samochodów, więc jeśli kupię 120 koni, to mocniejsze auto będę miał pewnie w 2025r:)

Miałem ten sam problem (kupiłem auto z zamiarem użytkowania 8-10 lat). Aby ocenić różnicę trzeba pójść do dealerów i znaleźć takich co mają wersję 120KM i 170KM, jazda próbna i jest porównanie. Będzie wprawdzie ciężko znaleźć Giuliettę 1.4 120KM na jazdę próbną, ale można spróbować jazdy z tym samym silnikiem Fiatem Bravo (oczywiście oceniając wyłącznie silnik dla porównania w kwestii przyśpieszania i elastyczności, bo reszta jest inna w Julce). Na plus dla mnie jest również to, że obie wersje 120KM i 170KM można zagazować bez problemu za około 4tys. zł, co może być ważne gdyby zmienił się profil użytkowania (duże przebiegi).
Co do samego auta, mój kolega po przejechaniu się moją Giuliettą powiedzial, że dawno już nie jechał tak fajnym autem, które tak fajnie przyśpiesza i świetnie się prowadzi (układ kierowniczy, hamulce, zawieszenie) - oczywiście w trybie Dynamic. A niezła z niego maruda i strasznie wymagający ...
 
Możesz atakować dealerów o (nówki, bez rejestracji) 170-tki z 2013 roku za ok. 77 kzł. Sprawdź na stock.alfaromeo.pl i ew. podzwoń po dealerach w swojej okolicy, może komuś coś na placu zalega. No i zawsze można polować na demówkę, ale te z 2013 w dużej mierze już poszły.
O nowym raczej nie myślałem. Chodzi mi po głowie rocznik 2011,12, ostatnio na otomoto był taki(nie wklejam linka,co prawda aukcja się już zakończyła, ale nie wiem czy wolno:)w kolorze białym, ładniutki za nieco ponad 50 000zł. Autko wyglądało świetnie i cena praktycznie połowa nowego a przebieg jeśli dobrze pamiętam około 50 000km, więc myślę spokojnie 100 000 jeszcze powinien zrobić (przebieg roczny około 15 000, więc wychodzi jakieś 7 lat)
 
To też jest jakiś pomysł, ale ja zmieniam auta 1 na 10lat więc strasznie kusi mnie ten mocniejszy motor, bo pewnie ma zupełne inne osiągi niż 120 konny. Co prawda żona posiada teraz demona o mocy 60Km, ale sami wiecie jak to jest,niby 120 to dwukrotnie więcej, ale ja nie zmieniam za często samochodów, więc jeśli kupię 120 koni, to mocniejsze auto będę miał pewnie w 2025r:)
strasznie jest żyć z pespektywą 4-5 aut na całe życie, tak pacze w swoje papiery i od 2008 przemieliłem 5 sztuk i właśnie teraz od dwóch tygodni 6 tą, i musze powiedzieć że żaden mi rwa marynara nie pasował.....
może i lepiej zakupić jedną na 10 lat ale to musiało by być coś z 200hp cichutkie, wygodne, ekonomiczne, elastyczne, fajne, sportowe ale i praktyczne, hatchback ale i jak trzeba 2 razy w roku żeby sie w kombi przekształciło, do miasta ale głównie na trasę, czarne ale od czasu do czasu czerwone.....
ot nie ma takiego auta niestety jeszcze,,,,,
właśnie przyszedł mi do głowy pomysł żeby takie coś zbudować made in poland, może elektryczne bo spalinówka juz jest passe... coś w rodzju tesli ale żeby akumulatory starczały na 1000km a ładownaie z gniazdka trwało 0,5 godz....
eh..... nic nie piłem a takie mam fajne pomysły z wieczora....
 
jjokocha, kupujesz kiepskie samochody, to tak się to potem kończy :). Ja od 2006 roku przemieliłem 4 samochody i to tylko dlatego, że jeden miał szkodę całkowitą :D.

Dodano po 5 minutes:

W tej cenie jest nowy Swift (wiem że ciężko je porównywać, ale akurat tym autem sporo jeździłem i jest niezniszczalne)

Podłoga w bagażniku też? :D
 
Ostatnia edycja:
jjokocha, kupujesz kiepskie samochody, to tak się to potem kończy :). Ja od 2006 roku przemieliłem 4 samochody i to tylko dlatego, że jeden miał szkodę całkowitą :D.

Dodano po 5 minutes:



Podłoga w bagażniku też? :D

Tam nie ma bagażnika:)
 
O nowym raczej nie myślałem. Chodzi mi po głowie rocznik 2011,12, ostatnio na otomoto był taki(nie wklejam linka,co prawda aukcja się już zakończyła, ale nie wiem czy wolno:)w kolorze białym, ładniutki za nieco ponad 50 000zł. Autko wyglądało świetnie i cena praktycznie połowa nowego a przebieg jeśli dobrze pamiętam około 50 000km, więc myślę spokojnie 100 000 jeszcze powinien zrobić (przebieg roczny około 15 000, więc wychodzi jakieś 7 lat)


Miałem ten sam dylemat (czyli samochód na 10 lat) i ten sam budżet, kupiłem Veloce z przebiegiem 0km z 2013.
Żona dokładnie powie ci dlaczego Veloce a nie Distincitive; plastiki, nie ma chromowanej ramki, felgi i lusterka w satynie. One kupują auta oczami, pamiętaj. Weź ją do salonu, jeszcze kilka Veloce białych i czerwonych można znaleźć.
Pamiętaj to samochód NOWY a nie używany, przedłużysz gwarancję za 1200zł i masz ponad 2 lata.
Dla żony 120KM w Julce wystarczy, jeżeli jeździ tylko po mieście jak moja to odpuść sobie używane 170KM.
Ja pojechałem do salonu z zamiarem jazdy próbnej i nigdy nie myślałem o nowym aucie, ale różnica w cenie rzędu 14tys między nowym 120KM a 2-3 letnim 170KM dała mi do myślenia, wybrałem nowe.
Testową 120KM Julkę mają (mieli w marcu) w Żorach i bardzo miły pan użyczył żonie do jazdy próbnej. Jeżeli dobrze doczytałem jesteś z Tychów, zadzwoń i umów się a żona będzie mile zaskoczona. W BB mają tylko 170KM z automatem, można też pojeździć. W BB dali najlepszą cenę .
 
Witam
Ja jeżdze Julką 1.4 tb 170k TCT od października 2012 roku mam przejechane 52tys poza przeglądem na 30tys na razie tylko raz byłem w serwisie na gwarancji wymieniali wkłady w lusterkach po za tym ok.

pozdrawiam
 
Amortyzatory
Powrót
Góra