• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Planowany zakup używanej Giulietty

wiadomość na priv

Odpisałem. Zapraszam na obejrzenie i jazdę próbną, jeśli nie mieszkamy zbyt daleko od siebie. W sumie dziś dopiero robiłem zdjęcia, żeby dać jakieś ogłoszenie, bo miałem zostawić to auto w rodzinie. Szkoda mi go sprzedać trochę, ale stoi i zbiera kurz od jakiegoś czasu...
 
1.6 jtd vs 2.0 jtd kupno uzywanej Julki

Witam, proszę o opinię na temat kupna używanej Alfy Giulietty . Auto ma służyć do codziennych dojazdów do pracy ok 60 km dziennie autostradą plus wyjazdy urlopowe i jazda po mieście. Interesuje mnie silnik diesla 1.6 (105km) lub 2.0 (170km) Jtd . Proszę o wady i zalety ,różnice miedzy tymi silnikami. Egzemplarze z 2010-2011 ,przebieg 130-230 tys. km. Proszę o opinie na temat awaryjności, kosztow eksploatacji,koszty zakupów, spalanie, moc ,osiągi. Wszystkie uwagi będą bardzo cenne z uwagi na planowany zakup w najbliższym czasie.
 
używany diesel? nein nein nich nicht, mogą być problemi, 120km na dzień x 5 x 4 x 12 = 28800 + 3000 na wyjazd letni = 31800km na sezon ? pewnie na granicy opłacalności diesla vs benzina, dieslel winien około 40kkm żeby miał sens, bierz benzine z forum i będziesz more than happy
 
1.Przebieg roczny może być i mniejszy ok 25.000 km , ale co ma to wspólnego z granicą opłacalności, nawet taki przebieg daję sporą różnicę na kosztach paliwa.
2. Proszę również o komentarz zgodnie z tematem , czyli porównanie 1.6 JTD (105KM ) i 2.0 JTD (170KM).
 
Słuchaj kolego, giulietty nie miałem, ale miałem bravo 1.6 mjet 120 teraz mam delte 2.0, i moje zdanie takie, spalanie 1.6 i 2.0 podobne czasami nawet mniejsze w przypadku 2.0, moje bravo gdzies wybitnie dużo paliło. Druga sprawa 2.0 dużo mocniejsze i do tego ma duży potencjał gdyby przyszło do głowy ci modzić, następna sprawa, mimo że 105 nie jeździłem w ciemno chyba można powiedzieć że bedzie to słabe, w sumie czego sie spodziewać po takiej mocy. Koszta rozrządu raczej podobne, sprzegło itd też wielkich rozbieżności w cenie nie robi. Tyle z mojej strony. Ps. Sam chyba będę szukał Julki po Delcie w przyszłości.
 
Tylko TB lub M-air 5 letni klekot to loteria.
jesli upierasz sie do klekota to bym brał 2,0 M-jet 1,6 jest za słaba do tego modelu.
Modzenie wiąże się z rozwarstwieniem sterownika lutowaniu i złożeniem do kupy. Ceny od 1000 do 1800 zł zależny gdzie.
Ale i tak pozostaje ze i teraz wybrał bym benzynę +LPG przy średnim spalaniu ok 9-10 l daje to ok 20zł na 100km.
Klekot to min 6,5 7 litra czyli 28-32 zł. Droższe części utrzymanie itp DPF EGR tez powoli beda sdie konczyły moze tez gdzies jakis wtryskiwacz zaczne lać tak jak pisałem loteria.
Pozdrawiam
 
Pitolicie, Panowie.. Posiadam Bravo 1.6 MJT 105 i Julke 1.4 MA 170. Po pierwsze, różnica w spalaniu jest duża. Fiat ciągnie 5.4 a Julka nie schodzi poniżej 7. Jeżdżę 140 km codzienie w sumie, autostradą, nie cisnę ostro. Bravo nie jest dychawiczne, odpowiednia praca biegami i te 290 NM daje radę. Oczywiście start to nie to, co Julka, ale i tak większość kierowców marnuje konie mechaniczne między uszami, więc przeważnie obciachu nie ma. Fiat przez 144 obecnie kkm nie wymagał przy silniku ani jednej pracy prócz rozrządu, nie ma jakichkolwiek oznak problemów. Obydwa Diesle są fajne, dziś brałbym pewnie mocniejszego, ale dziś stać mnie na lanie na problemy z DPF etc.. Jeśli znajdziesz pewne auto, to oba silniki Diesla Cię zadowolą. Jeśli Cię stać na paliwo, bierz benzynę, fajniej się jeździ. :)

pzdr, tadzikpl
 
Fajniej się jeździ? Uzasadnij swoją odpowiedź
 
Dodatkowe pytanie dot. tematu... podobno 1.6 JTD wersje 90 i 105 KM nie posiadają DPF , a turbina jest ze stałą geometrią? natomiast wersja 120 KM ma DPF i turbo ze zmienna geometrią łopatek? Byłyby to również zalety przedmiotowego 1.6 105km JTD w stosunku do 2.0JTD , ( w askpekcie kosztów eksploatacji) ?
 
Dłużej na obrotomierzu w benzynie ciągniesz, wyczywalna różnica w masie przodu, przez co inaczej w zakrętach, oczywiście start jest szybszy w benzynie, potem na autostradzie przy wyższych prędkościach ta różnica w reakcji na pedał przyspieszenia maleje. Całkowite nieporozumienie jeśli chodzi o dźwięk Diesla na wysokich obrotach, szczególnie na niskich przełożeniach.

105 nie ma DPF, ale nie musi to być prawda na każdym rynku. Turbo ma stałą geometrię łopat wirnika.

pzdr, tadzikpl
 
Ostatnia edycja:
Witam

Mam julkę 1,6. Pali na trasie poniżej 5 litrów. W mieście 6.
Auto jeździ głównie po mieście. średnie spalanie od 20 tyś to 5,7 litra
DPF oczywiście posiada jak każdy diesel po 2010 r. Wypala się co 400 -700 km. Brak jakichkolwiek problemów w porównaniu ze starszymi Alfami 159.
Turbo ma faktycznie stałą geometrię łopatek.
Odczuwa się to małą mocą powyżej 3000 obrotów.
Można podciągnąć programem na 135 koni i wtedy już jeździ, chociaż moment (320 niutonów)w trybie Dynamic robi swoje.
Sterownika wcale nie trzeba rozcinać inaczej jest przy programie w benzynie.
 
Dłużej na obrotomierzu w benzynie ciągniesz, wyczywalna różnica w masie przodu, przez co inaczej w zakrętach, oczywiście start jest szybszy w benzynie, potem na autostradzie przy wyższych prędkościach ta różnica w reakcji na pedał przyspieszenia maleje. Całkowite nieporozumienie jeśli chodzi o dźwięk Diesla na wysokich obrotach, szczególnie na niskich przełożeniach.

105 nie ma DPF, ale nie musi to być prawda na każdym rynku. Turbo ma stałą geometrię łopat wirnika.

pzdr, tadzikpl

Jeżeli ty robisz porównanie 1.6 105 do 1.4 benz 170km to nie dziwi mnie że benzyna ma lepszy start. Przy wyższych prędkościach to mi się wydaje że diesel będzie szybszy, i najważniejsze jest to że diesel kiedy go pałujesz spali powiedzmy 8litrów(mówie o 2.0), a benzyna choćby to 1.4 170 przy ostrej jeździe spali pewnie z 12, i nie ma się nawet co okłamywać. I to robi już wielką różnice w kieszeni.
 
spalanie 7l diesel vs 8l benzyna (ja mam od początku, tj 3+ lat i 70kkm: 7,9), zakładając tę samą cenę paliwa oznacza oszczędności 5 zł/100 km, czyli 1500 rocznie przy 30kkm przebiegu. Biorąc pod uwagę cenę zakupu i potencjał usterkowy diesel zaczyna się opłacać przy 45-50kkm rocznie. Fun z jazdy turbo-benzyną gratis.
ps - hajłej rzeszów-kraków, cały czas 145km/h na tempomacie= 8,1l/100, julka TB 120
 
Słuchaj ja mam diesla 2.0 i w jeździe na odcinkach 5-10km pali max 6,5. I to jest z spalanie z baku a nie komputera. Nie uwierze że w warunkach miejskich 1.4T spali 8litrów. Druga sprawa, przy ostrej jeździe spalanie w dieslu podskoczy do max 8, a w benzynie do ilu ci podskoczy? Tak że to nie jest różnica 5zł na 100km. A nie wierzę też że 1.4T nie psuje się wcale. Do każdego auta trzeba dołożyć coś czasami. I żeby nie było że mówie źle o silniku 1.4, nie chodzi mi o to, ale koszta jednak jeśli chodzi o spalanie bedzie generował znacznie większe. A z tym Funem z jazdy to też nie bardzo mogę się zgodzić, bo jedyne do czego możesz sie przyczepic do diesla to możę dźwięk, pozatym same plusy.
 
Kurcze ja na prawdę nie wiem jak Wy tymi dieslami jeździcie. Mnie moje poprzednie auto (c4 2.0 hdi 136hp) paliło w mieście max 5,5 a na trasie do 90 spokojnie do 4,0. Ostatnio robilismy test z ojcem jadąc bezpośrednio za sobą: moja Julka 1.4T 120 vs peugeot 508gt (2.0 hdi 180 at) trasą około 40 km spokojnej (baaardzo, 0 wyprzedzania) jazdy z lotnym startem ze średnią prędkością ~70, 80 km/h.
wyniki: ja 5,5, ojciec 4,5 wiec niby różnica 5 zł na 100 km ale auto jakies 200 kg cieższę,większe z mocniejszym silnikiem i z automatyczna skrzynia biegów, więc teoretycznie julka jtdm powinna spalić jeszcze mniej.
To przy spokojnej jeździe.. w drugą strone troche dynamiczniej i mnie spalanie podskoczyło bez resetowania komputera do 7,5 a tacie do 5,5. W mieście też te ca. 2l przewagi. Na autostradzie Julka 1.4T przy 140-150 pali 8,5l-9l więc znowu 2l na korzyść diesla. I tak jak kolega napisał wyżej; jeśli pałujemy to diesel spali te 2-3 l więcej natomiast TB mam wrażenie, że nie ma górnej granicy...

I to się tak wydaje te 10 zł na 100 km ale przy przebiegu 35000 na rok w dieslu mamy prawie AC za darmo, a czemu zakładać, że coś ma się zepsuć w relatywnie nowym samochodzie.
 
Jeżeli ty robisz porównanie 1.6 105 do 1.4 benz 170km to nie dziwi mnie że benzyna ma lepszy start. Przy wyższych prędkościach to mi się wydaje że diesel będzie szybszy, i najważniejsze jest to że diesel kiedy go pałujesz spali powiedzmy 8litrów(mówie o 2.0), a benzyna choćby to 1.4 170 przy ostrej jeździe spali pewnie z 12, i nie ma się nawet co okłamywać. I to robi już wielką różnice w kieszeni.

Co do spalania - zgoda, od poczatku to pisałem. Co do tego, że Diesel odjedzie benzynie to już nie, Julce MA nie odjeżdża nawet 2.4 JTD w 156. Ale wróciłbym do pytania na początku. IMVHO nie ma różnicy w cenach za obsługę obu silników, bo wszystkie mają turbo, dwumasy etc. Jeśli Autor wątku nie ma preferencji lub ciśnienia na male wydatki na paliwo, to niech bierze, co trafi z pewnego źródła. Aha, ponoć Julka z fabrycznym gazem jeździ świetnie, jak komu nie przeszkadza tankowanie co dwa dni, to też jest to jakieś wyjście :)

pzdr, tadzikpl
 
Co do spalania - zgoda, od poczatku to pisałem. Co do tego, że Diesel odjedzie benzynie to już nie, Julce MA nie odjeżdża nawet 2.4 JTD w 156. Ale wróciłbym do pytania na początku. IMVHO nie ma różnicy w cenach za obsługę obu silników, bo wszystkie mają turbo, dwumasy etc.

Co do osiągów i spalania: jeździłem poprzednio mocnym dieselem, 180 KM i 415 Nm. Wrażenia po przesiadce na 1.4MA: w Julce brakuje odejścia z dołu (chociaż na Dynamic'u jest już całkiem nieźle) ale jak silnik się wkręci to nie czuję specjalnej różnicy w przyspieszeniu do ok. 160 km/h. Natomiast powyżej tej prędkości moim zdaniem MA radzi sobie już całkiem dobrze i do 200 km/h przyspiesza lepiej. Może to wynikać z zestopniowania skrzyni, gdzie w dieselu przy wyższych obrotach brakowało już momentu, a Alfa dalej nie traci "pary". Przy tej samej codziennej trasie i stylu jazdy (jazda na krótkich odcinkach, bez korków) różnica w spalaniu wynosi ok. 1 l na korzyść diesela...na autostradzie te wartości zaczynają się jeszcze bardziej rozjeżdżać.
Nawiązując natomiast do kosztów obsługi, benzyna ma jedną przewagę na dieselem, szczególnie w jeździe miejskiej - brak DPF. Wszyscy moi znajomi, których auta wyposażone są w ten "cud" techniki albo już go usuwali, albo właśnie się do tego szykują, gdyż potrafi napsuć sporo krwi.
 
spalanie w Alfie poniżej 9/100 oznacza użytkowanie pojazdu niezgodnie z przeznaczeniem

to raz, a dwa: w relatywnie nowym samochodzie diesel kosztuje 6-10k więcej, więc przy pełnym wykorzystaniu przewagi ekonomicznej (te 2l/100km) inwestycja zwróci się po ok 100kkm (zatem wcześniej nikt nie będzie sprzedawał dobrego ropniaka). Po 100kkm na samochód trzeba już uważać (wszystko może się zepsuć) a w dieslu rzeczy które się psują są droższe.

Zatem wracamy do meritum wątka (a nie licytowanie się na kropelki) - jakiego kupować diesla i dlaczego w takim razie benzynę.
 
Ostatnia edycja:
Mam diesla 2.0 w Bravo i jeździłem Giul. 1.4 MA 170 KM i Deltą 1.4 Tjet 150 KM.
To tak jakby porównywać mocniejszy silnik ze słabszymi, który na dodatek mniej od nich pali.
Nie ma żadnego problemu, żeby przy normalnej jeździe w trasie diesel zszedł do poziomu 5-5,5 l. lub nawet poniżej 5 l. przy jeździe do 90 km/h.
Piszę o normalnej jeździe, czyli kiedy trzeba i mogę wyprzedzam, przyśpieszam, jadę 130-140 i nie kalkuluję po cichu: ile mi spali, ile mi spali.... Po prostu jadę.
Jazda w długiej trasie (np. 1000 km w 10 h) z utrzymaniem średniej prędkości ponad 100 km/h to średnie spalanie ok. 6,5-7 l. Spróbujcie to zrobić benzynką 1.4 :)
Nie wiem co to jest DPF - po prostu się czasem wypala, co 400-600 km, nie przeszkadzając w jeździe.
Ale zupełnie nie o spalanie tu chodzi tylko o frajdę i bezstresowość w czasie jazdy.
2.0 zrobiłem na delikatne 200 kilka kucyków.
Po tym zabiegu tam gdzie małe, doładowane benzynki tracą już oddech, duży 2.0 idzie jakby nigdy nic.
Przyśpieszenie na 6ce od 200 wzwyż?
Nie ma problemu. Idzie równo dalej - najdalej licznikowo zawędrowałem do 245 km/h i odpuściłem - auto szło by dalej.
Przed czipem też był "żywy", tylko troszkę mniej :)
Wiem, że wyda to się śmieszne zagorzałym fanatykom Pb ale klang diesla na wyższych obrotach też jest przyjemniejszy niż kosiarkowych 1.4, szczególnie MA.
Miałem samochody benzynowe i nie twierdzę, że kiedyś jeszcze nie będę miał.
Natomiast odnosząc się do porównania 2.0 diesel v. 1.4 MA - zdecydowanie wygrywa diesel.
Jest po prostu mocniejszym i tańszym w utrzymaniu napędem.
 
Ostatnia edycja:
Jazda w długiej trasie (np. 1000 km w 10 h) z utrzymaniem średniej prędkości ponad 100 km/h to średnie spalanie ok. 6,5-7 l. Spróbujcie to zrobić benzynką 1.4 :)
Nie widzę problemów, jazda na Chorwację dała średnie spalanie 6,5l, prędkości na autostradzie do 130-140. Średnia prędkość wg komputera 90km/h.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra