Planowany zakup używanej Giulietty

Akurat siostra ma 159 z silnikiem diesla 170km i bardzo sobie chwali. Spalanie w mieście przy dynamicznej jeździe - 8,5 litra. Jednak różnica w porównaniu do benzynki jest, gdzie przy takiej jeździe spalanie z tego co czytam na forum wynosi koło 14 litrów, co jest jakimś kosmosem. To Grand Voyager z 3.3 litrowym V6 pali mi w mieście 16, a też lekko nie ma. Co do gazu w alfie. Paliwo jak paliwo, jakby jeździła na stałe to bym eko groszek bez wstydu sypał. Pytanie czy jest w miarę bez awaryjne i nie sprawia silnikowi problemów, nie każdy lubi. Gazowałem już lanosa, clio i wielkie amerykańce i zawsze z powodzeniem, oszczędności ogromne, a jeździ bez różnicy.
Jest też opcja na 1.4 ale 120km, te silniki też są chyba w miarę w porządku? Jak kolega wyżej zauważył ze 170km i tak w mieście się nie korzysta, a można dodać mocy wirusem, gaz na 100% wchodzi no i sporo oszczędniejsze. Jak myślicie?
 
- 2.0 170KM diesel z TCT, sprowadzona z Włoch, 120k deklarowany przebieg, 48k zł, 400 km od Warszawy - komis Brachmański. Kawał drogi generalnie,
- na miejscu w Warszawie od Carservisu, 1,4 170km, pakiet sport, biała z szyberdachem, felgi 18', piękna. 120k przebiegu i 50k pln.

Pomysł jazdy 400 km po używany samochód, sprowadzony z Włoch, do losowego komisanta Mirka... NIE NIE NIE

Plusy tej z Warszawy są... liczne. Nie - ona ma same plusy w Twojej sytuacji. Otóż:
* jest w Warszawie, gdzie masz blisko, a poza tym, można ją przetrzepać w jakimkolwiek innym ASO,
* benzyna lepiej się spisze w realiach miejskich - jak krótkie trasy to diesel nawet się nie rozgrzeje do optymalnej temperatury pracy i też będzie palić jak smok. W beni też odpadają potencjalne problemy z DPFem.

120 KM się chipuje na ok. 140 KM, 170 na 190-200 w porywach.

LPG - zależy ile jeździsz... Srednie 14 l/100 km to już naprawdę ekstremalne spalanie. Ja jestem jednym z najwyższych spalaczy w Warszawie i średnią od nowości mam 13 l/100 km, ale... no powiedzmy sobie szczerze, nie żałuję gazu, gdy tylko się rozgrzeje. Przy "normalnej" jeździe schodzę do 11, inni w Warszawie mają nawet ok. 10.
 
Tylko ta z Wawy, samochody sprowadzane rzadko kiedy nadają się do jazdy bez sporych inwestycji ( pomijając, sytuacje kiedy w ogóle się nie nadają, bo są po wypadkach, z imitacjami poduszek itp ). Poza tym biała ze szklanym dachem wygląda obłędnie - podobnie jak wiśniowa jaką mam:) Masz gwarantowany banan na twarzy każdego dnia jak ją będziesz widział :)

Niemniej te z Carserwisu też dokładnie obejrzyj i sprawdź miernikiem grubości lakieru. W ASO też potrafią sprzedawać auta powypadkowe ew. nie informować o faktycznej przeszłości auta gdyż o niej rzekomo "nie wiedzieli" (krasnoludki, sreberka itd)
 
- 2.0 170KM diesel z TCT, sprowadzona z Włoch, 120k deklarowany przebieg, 48k zł, 400 km od Warszawy - komis Brachmański. Kawał drogi generalnie,

Niby kawał drogi ale z ręką na sercu mogę polecić tego handlarza z Wodzisławia. Uczciwy facet a nie żaden mirek jak kolega pod spodem napisał. Znajomi brali od Niego już dwie 159 i żaden nie narzeka. Dobre ceny i pełna f.vat.
 
Dzięki panowie za opinie, faktycznie chyba skuszę się na benzynke. Fakt wygląda obłędnie, zwłaszcza na 18' alusach. Ja raczej nie butuje mocno auta, po mieście jeżdżę do 3000 obrotów max, rzadko kiedy jest potrzeba mocniejszego gazowania (przynajmniej w 3.3 v6). Więc liczę, że z gazikiem się w 14 l/100 zamknę. Szkoda tego automatu no, ale coś za coś.
 
Gdyby ktoś rozważał kupno julki z otwieranym dachem, lub czuł niedosyt z powodu braku tego elementu w swoim aucie, to informuję i uspokajam. Dach wszakże bardzo ładnie wygląda i mechanicznie działa powiedzmy -dobrze ( brak płynnej regulacji otwarcia), aczkolwiek po otwarciu szumi niemiłosiernie :( w porównaniu do mojego poprzedniego auta Golfa 4.
Takiego szumu przy 90km/h w poprzednim aucie nie miałem przy 140km/h :eek:
Natomiast po zamknięciu jest dużo ciszej, ze względu na różnice w ich budowie.
Bose dział poprawnie, aczkolwiek, jeśli ktoś przyzwyczaił się to choćby "dobrej" jakość KA to będzie zawiedziony, zamiast dopłacać lepiej zrobić instalkę po zakupię pod siebie.

Aha i jeszcze coś co mnie niemiło zaskoczyło, a co zauważyłem dopiero kilka dni temu ... nie ma regulacji wysokości pasów bezpieczeństwa przynajmniej przed liftem - jak dla mnie to nie tylko nieporozumienie, a nawet dramat w aucie tego segmentu, nawet mój 16 letni golf to miał :P
 
hmm ja mam 206cc - po otwarciu dachu to wieje i głośno - a na dodatek klima nie nie działa... ;)
audio jest znośne jak na fabryczne - choć w cenie dopłaty do Bose można mieć lepsze customowe

regulacja pasów - masz obniżany fotel - na jedno wychodzi ;)
mnie czasem trudno złapać pas bo zbyt blisko słupka jest - a alarm pasów piszczy :(
 
mnie czasem trudno złapać pas bo zbyt blisko słupka jest

To też prawda, pas przylega do słupka, ze względu na brak zewnętrznego uchwytu regulującego wysokość.


regulacja pasów - masz obniżany fotel - na jedno wychodzi

Nie do końca, ktoś niski może lubić siedzieć na maksymalnie opuszczonym siedzeniu i wtedy pas niewygodnie zaczyna układać się na ciele. W poprzednim aucie miałem i regulacje wysokości fotela i położenia pasów, dla mnie to dramat biorąc pod uwagę segment w którym znajduje się to auto.
 
Jako, że mam sporą rodzinkę planuję zakup czegoś 4-drziowego, poważnie myślę o Giuliettcie QV w kolorze 8C.
Zainteresowały mnie 2 ogłoszenia z allegro, w tym jedno ze względu na niski deklarowany przebieg.
Otrzymałem VIN od właściciela celem sprawdzenia historii serwisowej, bardzo liczę na pomocnych forumowiczów, interesuje mnie głównie data i przebieg przy ostatnim przeglądzie w ASO. Auto ponoć kupione w Austrii przez Polaka z Rzeszowa.

VIN: ZAR94000007123755
 
Jeśli masz dużą rodzinkę, to przy pakowaniu do bagażnika możesz mieć problem. Przede mną pierwszy wyjazd z żoną, jej przyjaciółka i mężem i jakoś czarno to widzę... Kij do unihokeja ledwo wlazi po przekątnej... Ale potem siadam za kółko i jest bajecznie :)
 
Italiano - owszem to jest dziwne - w Bravo/a to było i pas odstawał od słupka - pomijam że w 3d bravo jak patrzyłem w lewo to miałem widok za ramię - teraz widzę...słupek B

nawigacja przed liftowa to śmiech na sali - mapy mam z 2012 ale krzyczy że mam zawracać - okazuje się ze droga nie ma połączenia z inna (urywa się ślepo 10m przed skrzyżowaniem - za taki bubel Navteq chce 200juro rocznie
interfejs playera mp3 kiszka - olali zupełnie - "niech tam coś wyświetla" to motto producenta , obsługa telefonu - a po co ? wyświetlimy logo Bluetootha i nazwe telefonu a resztę na malutkim miedzy zegarami...

może w wolnej chwili to rozkminie - cytryniarze i pugowcy mirascriptem poprawili parę rzeczy - np VideoIn do kamery cofania, nowe bitmapy etc
są interfejsy do ekranu po 400juro - gdyby był jakiś interfjes z obsługą zasadzie miracast po wifi z telefonu załatwia nawigacje, mp3 i inne multimedia jak i np TorqueOBD

widoczność do przodu w Julce to też masakra - maska wysoko i nie opada - do tego szyba tak nachylona z lusterkiem zasłaniającym połowę widoku (na wprost widać ale jak coś z prawej chce się włączyc do ruchu to np z autobusu widzę tylko koła a kabiny już nie (zasłania lusterko - jakoś tak odstaje od szyby że zasłania mi polew widzenia - gdyby było wyżej to pewnie nie było by nic widać przez przednią szybę

hmm to nie mój problem ale wsiadając do tyłu mam problem wsadzić stopy do kabiny - mam stopę 44 i ciasno jest - ale taki urok

zasadniczo jeździ mi się fajnie :)
kolor mam Etna negro - kurde - co chwile trzeba myć ...
 
nawigacja przed liftowa to śmiech na sali -

Jak pierwszy raz wsiadłem do julki z nawigacją to stwierdziłem, że nie jest to rzecz która będzie konieczna w tym, aucie a nawet uważałem i uważam ją za zbędną, do już przez ciebie wymienionych minusów dodam, że dodatkowo przysłania widok do przodu, który już nie zachwyca.
Czujniki parkowania z przodu też by się przydały - wczoraj wjechałem w trawę zderzakiem na parkingu będąc przekonanym, że z przodu jest jeszcze miejsce. Plus taki, że ten przód - zderzak jest dość wysoko nad ziemią.

Jeździ mi się dobrze, trochę denerwuje mnie start/stop i brak możliwości jego wyłączenia, trzeba będzie się przyzwyczaić. Skrzynia działa poprawnie, skrojona krótkimi biegami pod dynamikę, jednak wymusza częste zmiany kiedy chcę uzyskać odpowiednią dynamikę.

Autko ogólnie jest ok, tylko niektóre szczegóły można by dopracować i to w większości bez dodatkowych kosztów.
Wykładzina w bagażniku - czy trzeba było koniecznie przykręcać ją do nadwozia przez uchwyty na mocowanie siatki ?
Mojej żonie się auto podoba, jeździ się jej lepiej jak poprzednim i czuje je lepiej przy parkowaniu, a to istotne w NL gdzie mieszkamy. Ja się jeszcze przyzwyczajam do julki, oby i ona przyzwyczaiła się do mnie :P
 
spoko Panowie, na razie jeżdżę dziwniejszymi samochodami, julka będzie najzwyczajniejszym z nich, więc raczej mnie nie zaskoczy, 4os rodzinka/dwoje maluchów/ w tamtym roku pojechała na wakacje Brerą i wszystko się zmieściło, dzięki bagażnikowi na rowery, mieliśmy 2 duże wózki, łóżeczko, jedzenie i browary, dopiero potem odkryłem, że po wywaleniu styropianu z wnęki na koło zapasowe powstaje spora dodatkowa przestrzeń, wchodzą 2 pary butów narciarskich 2 kaski i kilka innych rzeczy! Maluchem też się zabieramy, trzeba oddzielić to co ważne od tego co zbędne...

wracając do tematu, to bardzo mi zleży z tym VIN-em, jak ktoś ma możliwość będę wdzięczny, co najmniej czteropak się należy, itak wezmę ją do ASO, jednak wolałbym nie przejechać się z Żywca nad morze na daremnie.

VIN: ZAR94000007123755

polecam się!
 
Jak już wszyscy mile marudzimy to napiszcie mi jak zmienić odległość od podłokietnika bo tak standardowa mi nie odpowiada :)
 
widoczność do przodu w Julce to też masakra - maska wysoko i nie opada - do tego szyba tak nachylona z lusterkiem zasłaniającym połowę widoku (na wprost widać ale jak coś z prawej chce się włączyc do ruchu to np z autobusu widzę tylko koła a kabiny już nie (zasłania lusterko - jakoś tak odstaje od szyby że zasłania mi polew widzenia - gdyby było wyżej to pewnie nie było by nic widać przez przednią szybę

hmm to nie mój problem ale wsiadając do tyłu mam problem wsadzić stopy do kabiny - mam stopę 44 i ciasno jest - ale taki urok

Ty na pewno o julce piszesz? Maska wysoka i nie opada? Przecież właśnie opada.
Mnie lusterko nie zasłania widoku - weź może sobie fotel dobrze ustaw.
Widoczność jest bardzo dobra z wyjątkiem tyłu.

Ja też mam stopę 44 i nigdy nie miałem problemu żeby się zapakować do tyłu.
Jeśli już to przeszkadza niska linia dachu bo mam problem z kręgosłupem i ciężko mi się zgiąć.
 
Koledzy podzielmy informacje marudzące przez 2 i może będzie poprawnie.
 
Ty na pewno o julce piszesz? Maska wysoka i nie opada? Przecież właśnie opada.

Opadać opada, tylko w stosunku do jej długości ten spadek jest "mały" % :eek: i dochodzi do tego mocne przetłoczenie i osadzony z uskokiem poniżej linii maski zderzak wysunięty do przodu.
Jak ktoś jest wysoki to może widzi lepiej, ale ja przy 175 ledwo widzę miejsca gdzie zaczynają się reflektory, wiem podnieś siedzenie będziesz widział lepiej, nie o to w tym chodzi, lubię siedzieć w połowie zakresu.
 
Zaraz zaraz. To Wy checie widzieć koniec maski w czasie jazdy? Takie cuda to albo Mercedes, albo Jaguar. Tam jest znacznik końca maski. Ja mam 184cm, fotel opuszczony na maxa w dół. W czasie jazdy lusterko mi niczego nie zasłania.

Przy parkowaniu jest gorzej, fakt. W porównaniu do Palio to tutaj nic nie widać, w żadną stronę. Chociażby kwestia poprowadzenia linii szyb bocznych, zamiast na poziomie łokcia, to na poziomie barku, tak +/-. Do tyłu słabo widać, do tyłu na boki nic nie widać (ale to urok samochodów bez szyb między słupkiem C i D, lub braku słupka D). Do przodu odległość oceniam po światłach. Jasne, ostatnie centymetry są trudne, ale nawet jak inaczej usiądę (powiedzmy, "wyprostuję się") i postaram się widzieć przebieg maski, to i tak trudno ocenić, gdzie dokładnie się Julka kończy. Ale to w każdym samochodzie tak jest, że koniec maski nie przekłada się na koniec zderzaka (a jak nie w każdym to w 99%).

PS: Czujników brak, w nic dotychczas nie przywaliłem. A i tak największym problemem są krawężniki (wjechanie na nie, ewentualnie przy parkowaniu równoległym - nie otarcie się o nie).
 
porównuje z Bravo Mk1 - maska była niżej i szła od razu w dół - w Julce jest blat który potem opada - Bravo było jak pocisk - Julka trochę jak cegła jest ;) - ale za to jaka belle cegła :D

fotel faktycznie jak dam niżej to lusterko nie przeszkadza - ale muszę wtedy go bliżej przesunąć - na razie wole siedzieć wyżej żeby widzieć gdzie ta cegła sięga przy parkowaniu - w garażu wciskam się obok motocykla i muszę uważać
attachment.php

jak widać jestem zatwardziałym wielbicielem włoszczyzny ... ;) -- na obrazku widać różnicę o co mi chodzi

z butami nie jest tak że nie da się nogi przełożyć - ale zawsze jak ktoś wlezie/wylezie z tyłu to obkopane wszystko - ergo buciorami się haczy

Sprawdziłem EPER - faktycznie Julka ma pasy przybite i przyspawane - Bravo Mk2 (aka Stilo) ma regulację (Bravo Mk1 też było w najuboższej wersji nawet czyli dwa taborety i cerata) - może da się przełożyć wieszak z regulacją o ile plastik pasuje ? jednak to może być kwestia kurtyn - nie do przejścia

jak mam ponarzekać to tylny zderzak ma taką płaską cześć przy klapie - tam stoi woda i nie może spłynąć - w związku z tym kurz osiada tam w zwiększonej ilości jak wyschnie to nawet lakieru nie widać - a potem wsadź tam rękę żeby klapę unieść (a zapomniałem - nie unosi się klapy po wiązka pęknie hihihi)
 

Załączniki

  • 288369862-111111.jpg
    288369862-111111.jpg
    41.2 KB · Wyświetleń: 722
Ostatnia edycja:
porównuje z Bravo Mk1 - maska była niżej i szła od razu w dół - w Julce jest blat który potem opada - Bravo było jak pocisk - Julka trochę jak cegła jest ;) - ale za to jaka belle cegła :D

fotel faktycznie jak dam niżej to lusterko nie przeszkadza - ale muszę wtedy go bliżej przesunąć - na razie wole siedzieć wyżej żeby widzieć gdzie ta cegła sięga przy parkowaniu - w garażu wciskam się obok motocykla i muszę uważać

jak widać jestem zatwardziałym wielbicielem włoszczyzny ... ;) -- na obrazku widać różnicę o co mi chodzi

z butami nie jest tak że nie da się nogi przełożyć - ale zawsze jak ktoś wlezie/wylezie z tyłu to obkopane wszystko - ergo buciorami się haczy

Sprawdziłem EPER - faktycznie Julka ma pasy przybite i przyspawane - Bravo Mk2 (aka Stilo) ma regulację (Bravo Mk1 też było w najuboższej wersji nawet czyli dwa taborety i cerata) - może da się przełożyć wieszak z regulacją o ile plastik pasuje ? jednak to może być kwestia kurtyn - nie do przejścia

jak mam ponarzekać to tylny zderzak ma taką płaską cześć przy klapie - tam stoi woda i nie może spłynąć - w związku z tym kurz osiada tam w zwiększonej ilości jak wyschnie to nawet lakieru nie widać - a potem wsadź tam rękę żeby klapę unieść (a zapomniałem - nie unosi się klapy po wiązka pęknie hihihi)

Przy parkowaniu jest ciężkawo, ale moim zdaniem lepiej mieć wygodną pozycję przez 99% (w czasie jazdy), a przy parkowaniu lekko się od oparcia odchylić.

To, że zbiera się woda w krawędzi zderzaka pod klapą jest dość głupie. Ja tam mam regularnie "błoto"...

Miejsca z tyłu na nogi jest malutko. Ja tam nie siadam, ale faktycznie, nawet, gdy wpakuje się tam szczupła nastolatka, to centralny mebelek i tył przedniego fotela dostają butami. Jedno dobre, że zima przeszła bez błota.. A dodatkowo trudno tam się w pas wpiąć. Każdy kto siada u mnie, potrzebuje dobrych kilku minut, żeby to zrobić (po ciemku). No i zagłowek trzeba za każdym razem podnosić. Ogólnie Julka jest autem 2-osobowym, te 2 miejsca na tylnej kanapie to wybitnie na "specjalne okazje".
 
Amortyzatory
Powrót
Góra