[Giulietta] Hak do Giulietty

kuman7

Nowy
Rejestracja
Lut 8, 2013
Postów
39
Lokalizacja
Szczecin
Auto
Giulietta, 1.4 Turbo MultiAir 170 KM TCT
Czesc!Czy ktorys z forumowiczow montowal do Julki hak?Konkretnie chodzi mi o produkt Steinhofa. W specyfikacji jest informacja o docince zderzaka, ktorej jednak chcialbym nie robic. Produkty Thule'a i Westfali widzialem na zdjeciach i nie widac aby robili jakas docinke. Jesli macie doswiadczenia z innymi producentami dajcie znac co, jak i za ile. Wiem, ze najlepiej zadzwonic do firmy i sie zapytac o co come on ale sa swieta a ja nie lubie czekac i chce wiedziec juz! :) Pozdrawiam i smacznego jajka zycze! http://www.sklep.steinhof.pl/A_042_Alfa_Romeo_Giulietta_hak_holowniczy_STEINHOF-1346.html
 
jak się schylisz- w dole zderzaka -tego czarnego plastiku masz na środku prostokątne wycięcie- po prostu musisz je powiększyć - będzie je widać od spodu ale nie od tyłu.
Zwróć uwagę na moduł wiązki - najlepiej oryginał- pasuje P&P - żadnego docinania - czasem zamienniki wpinane w kable na szybkozłączki robią problemy.

- - - Updated - - -

I co będziesz holował na tym haku?

a np bagażnik na rower- mega sprawa.
 
Takie właśnie było moje pierwsze skojarzenie.
 
20160711_173128.jpg
20160711_173143.jpg
20160711_173236.jpg
20160711_173217.jpg
Założyłem produkt Steinhof'a, wygląda to całkiem sympatycznie. Pozdro dla kolegów działkowców!
 
napisz cenę orz jaki moduł do haka podpięli- dedykowany czy uniwersalny?
 
Cena haka 1065 zł, wiązka 300 zł uniwersalna (nie wiem jakiej firmy).
 
Generalnie obornik nie pasuje do Giulietty
 
Gówniany interes trochę ale sam hak nie tak zle cenowo nawet. Sam wlasnie szukam informacji ktory zakupic do rowerow... Ceny 1500-2000... Mozntaz w tym sklepie w cenie?
 
Ja to rowery pożyczam na miejscu. Albo jadę swoim rowerem na miejsce i potem tam nim jeżdżę.
 
Nie po to mam rower o war. 7000zl do trekkingu aby pozyczac na miejscu jakis shit...

...ale nie wszyscy jezdza dziennie 100km
 
Po co mi to? Znajdź mi tam rower do wypożyczenia na 3 tygodnie do jazdy do: Norwegia+Szwecja (z opcją, że Islandia też będzie brana pod uwagę) , dodatkowo poprosze by miał bagażnik przystosowany pod sakwy z przodu i tyłu no i opony dobre (Schwalbe Maratony Plus były idealne)... najlepiej 700x35C ponieważ 32 zbyt cienkiek do tylu sakw... a i najważniejsze, ramę poproszę 64-66cm ponieważ mam 2 metry wzrostu.... a i bym zapomniał, ubezpieczenie w cenie? Bo na fiordach nie daję głowy, że aluminiowa rama wytrzyma (dlatego mam Cr-Mo której bardziej ufam tym bardziej, że amortyzator mi nie jest potrzebny). Dodatkowo najważniejsze: rower z całym osprzętem (tj. bagażnikiem czy oświetleniem) ma ważyć max 12kg bo inaczej to jest bez sensu...

Znalazł? Nie?

To po co dalej starasz się na siłę wymądrzać i mi dogryzać w kolejnym już temacie skoro nie masz racji? Jeśli Twój nick oznacza 35 lat to ja nie chcę wiedzieć skąd tyle u Ciebie takiego hejtu i jadu do ludzi... polecam pobiegać lub pojeździć na rowerze, odpręża i stres schodzi z człowieka, uwierz. Spróbuj kiedyś.


Przepraszam za OT.
 
Ostatnia edycja:
Hak super sprawa. Jak nie rowery to można box położyć.
 
po co się tak rzucacie obaj o te rowery ? Ani trekking za 7k pupy nie urywa, a z kolei rower niby "Premium MTB" czyli aluminiowy BMC na SLXie z linka Romana to raczej jest medium class i koło premium nawet nie stał ;) Ale akurat na teneryfę ciężko zabrać swój rower więc raczej nie ma opcji ;)
 
Po prostu nie rozumiem po co targać ze sobą rowery, jak w każdym miejscu wartym pojeżdżenia można odpowiedni rower pożyczyć. Przypomina mi to czasy, gdy ludzie wozili do Polski maluchami na dachu pralki albo meblościanki z ZSRS czy Bułgarii. Tyle, że wtedy często nie było innego wyjścia. A teraz mam wrażenie, że chodzi bardziej o pochwalenie się rowerem za 7 tys., tyle że za cenę to można co najwyżej kupić przyzwoity rower. A jak ktoś naprawdę lubi jeździć, to pod słynną przełęczą w Alpach, przez którą przejeżdża Tour de France, wypożyczy rower wart 20 tys. i jeszcze będzie, szczęśliwy, że może pojeździć na takim rowerze. No, ale pożyczone to pewnie wstyd.
 
Po prostu nie rozumiem po co targać ze sobą rowery, jak w każdym miejscu wartym pojeżdżenia można odpowiedni rower pożyczyć. Przypomina mi to czasy, gdy ludzie wozili do Polski maluchami na dachu pralki albo meblościanki z ZSRS czy Bułgarii. Tyle, że wtedy często nie było innego wyjścia. A teraz mam wrażenie, że chodzi bardziej o pochwalenie się rowerem za 7 tys., tyle że za cenę to można co najwyżej kupić przyzwoity rower. A jak ktoś naprawdę lubi jeździć, to pod słynną przełęczą w Alpach, przez którą przejeżdża Tour de France, wypożyczy rower wart 20 tys. i jeszcze będzie, szczęśliwy, że może pojeździć na takim rowerze. No, ale pożyczone to pewnie wstyd.

o ile w przypadku szosowego roweru się zgodzę - tak jak mówisz, można wypożyczyć fajną szosę w Alpach, o tyle w przypadku MTB (szczególnie na fullu) ma znaczenie dopasowanie geometrii, dopasowanie ustawień zawieszenia, wjeżdżenie się w rower. A to może mieć wpływ na nasze bezpieczeństwo, szczególnie jak się leci na pełnym ogniu z górek ;)
 
Roman. Jest 7 mld ludzi na świecie i 7 mld pomysłów na życie.
Jeśli hak Vieworld'a nie będzie kolidiwał z Twoim pomysłem na życie to daj se na luz.

Open your mind.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra