[Giulietta] Dziwne działanie klimatyzacji

oleksy00

Nowy
Rejestracja
Maj 23, 2012
Postów
266
Lokalizacja
Wrocław/Ostrzeszów, Poland
Auto
Giulietta QV 280HP/434Nm
Hej, spotkał mnie pierwszy problem z moją Julką. Chodzi o działanie klimatyzacji. Wiem, że w naszych Alfach stosuje się sprężarki o zmiennej pojemności i działają one trochę inaczej, początkowo wydawało mi się, że takie zachowanie w mojej Alfie jest całkiem normalne, ale dzisiaj gdy przyszły pierwsze wyższe temperatury (25 stopni) zauważyłem, że to jednak nie do końca prawidłowe, chodzi mi o następujący problem.



Klimatyzacja w trybie auto działa dosyć nieporadnie. Z nawiewów leci zimne powietrze przez ~minutę, prędkość nawiewu systematycznie spada, następnie z nawiewów zaczyna wiać letnie nie raz nawet ciepłe powietrze, prędkość nawiewu rośnie i tak w kółko, powiązane jest to bezpośrednio z włączaniem się i wyłączaniem sprężarki, myślałem że to anomalie jakiegoś czujnika temperatury/nasłonecznienia/klap, ale nie. W trybie manualnym i temperaturze na LO jest to samo! Bardzo mnie to irytuje gdyż diametralnie wydłuża się czas schładzania wnętrza, w zeszłym roku tego nie było na 100%.

Podpiąłem dzisiaj Julkę pod kompa i wychodzi na to, że w momencie rozłączania sprężarki auto wysyła do niej sygnał "rozłączyć kompresor" a w trybie manualnym na LO to chyba ja powinienem o tym decydować, prawda?

Dokonałem wcześniej serwisu klimatyzacji, wydawało mi się, że być może jest za mało czynnika, okazało się że razem z olejem jest prawie 450g - książkowo, więc ta diagnoza odpada.

Nie mam pojęcia dlaczego to tak działa, jeśli tak ma być to ja już wole z otwartymi oknami jeździć - różnice w temperaturze powietrza z nawiewów są odczuwalne i naprawdę irytują, w aucie nigdy nie robi się "lodówka" a jeśli kierowca tego chcę to powinien to dostać, nie jest co prawda na tyle gorąco żeby siedzieć na ręczniku ale moja 159 zdecydowanie lepiej chłodziła mimo zajechanego kompresora.

Zobrazuje wam ten problem na wykresie, niestety tylko taki mogłem zrobić gdyż nie mam adaptera numer 3 do ELMa który potrzebny jest do diagnostyki klimy.

Bez tytułu.jpg


W kółkach - praca kompresora, po za kółkami wymuszone wyłączanie - wykres robiony na LO w trybie manualnym. Wentylatory chodzą wzorowo - oba, sprzęgiełko załącza się wzorowo, ale dlaczego je rozłącza..?
 
klapy wirowe wariują a dokładnie potencjometry w nich.
Postaraj odłączyć się akumulator na ok.15min.
Jesli nie pomorze to niestety diagostyka trzeba bedzie sprawdzić czujnik tem klimatyzacji po obu stronach oraz czujnik naświetlenia.

Ile masz la ten samochód bo moze tez być spowodowanie przytkaniem układu lub wieszajacym sie zaworem oraz czujnikiem cisnienia czynnika (lokalizacja lewa strona na kielichu amorka)
 
Ale klapy wirowe chyba by nie rozłączały klimatyzacji prawda? Zaraz zrobię adaptację aczkolwiek ich wychyły w kompie były w normie i odczyty pokrywały się z założonymi - wiem bo byłem u magika od klimy o czym chciałbym teraz powiedzieć.

Sprawa wygląda tak, że do prawie niczego nie doszedł mimo, że jest najlepszy w regionie, odesłał mnie do elektronika gdzie udam się w poniedziałek. Podpięliśmy alfę pod manometry, tam sytuacja wyglądała dosyć podobnie do wykresu, ciśnienia w normie, po stronie niskiego ciśnienia nie spadało poniżej 9 barów co zastanawiało trochę. Czujnik ciśnienia klimatyzacji (było podejrzenie że walnięty) został wpięty "w drugi obieg" (nie wiem jak to określić, ciśnienie miał podawane z butli) i okazało się, że klimatyzacja nie rozłącza sprężarki tak szybko ale temperatura z nawiewów i tak nie spada poniżej 12 stopni, facet powiedział że po wpięciu tego czujnika do mojego układu nie będzie żadnej poprawy, pragnę dodać że taka sama alfa obok robiła w tych warunkach 5-6 stopni. Gruba rura od klimy w mojej alfie robiła się bardzo szybko lodowata - tak jak być powinno. Udało mi się natomiast znaleźć poszlakę - rozłączanie klimatyzacji powiązane jest z czujnikiem antyszronowym. Alfa obok podawała z odczytów temperaturę na nim ok 5 stopni niezależnie od czasu, natomiast moja zaczynała od 6-8stopni i temperatura ta systematycznie spadała aż do 1,5-2 stopni gdzie następowało odłączanie kompresora, po ogrzaniu się czujnika do około 6 stopni kompresor znowu rusza i tak w kółko. Pytanie: co sprawia, że to dziadostwo marznie? Nie uśmiecha mi się rozmontować pół auta dla pieprzonego czujnika w nagrzewnicy.
[MENTION=35971]dziadzia82[/MENTION]

Możesz mi powiedzieć jakie czujniki mogę jeszcze sprawdzić oprócztego przy kielichu pasażera?
 
ok Panowie jeśli ktoś będzie miał podobny problem warto sprawdzić czujnik antyszronowy. jest on tuż przed filtrem kabinowym (czarna okrągła wtyczka). Wysunalem swój o 5mm i przestało rozlaczac sprężarke. temp z nawiewow 5 stopni. problem rozwiązany
 
Gratsy, że się udało. :)

Czy dobrze rozumiem, że przy ustawieniu LO po chwili z nawiewów powinno leciec powietrze o temp. ok. 5 C i tak powinno być cały czas, aż cały samochód "zamarznie"?
 
Mniej więcej tak - klimatyzacja na low powinna dmuchać cały czas zimniutkie powietrze :) u mnie falowało - 11 stopni, 20 stopni, 13 stopni, 17 stopni, 11 stopni itd. itp., a teraz 5-6 i stoi.
 
a da się sprawdzić jakie powietrze dmucha (bez wizyty w serwisie klimy ;) ) ?
 
Termometr w środkowy nawiew, mniej więcej połowa szybkości wentylatora, LO na klimatroniku i po kilku minutach odczytujesz, chyba że masz taki z kabelkiem to dynamicznie możesz patrzeć :) ewentualnie kabel elm, adapter nr 3 i mesem też dojdziesz
 
u siebie zaobserwowałem dziwne działanie klimy:
1. w trybie auto działa super, jak ustawie "lo" to idzie mrozić kurczaki w kabinie, a przy temperaturach na termometrze 27-29 stopni jak ostatnio ustawiam sobie 20-21 w kabinie i jest idealnie.
2. jak nie włączę trybu auto, ustawie temperature "lo" (czy jakąkolwiek inną poniżej panującej na zewnątrz) to ledwo co chłodzi, przy czym nie ma znaczenie ustawienie kierunku nawiewów tudzież siły nawiewu.

czy to tylko tak u mnie ;) ?
 
Chyba tylko u Ciebie (jeśli masz jednocześnie włączone AC oczywiście)... Za to w MY2014 jest tak, że temperaturę mam ustawioną na 25,5 C, bo poniżej można umrzeć z zimna. Za to jak rano jest 19 C, to najpierw zaczyna mocno grzać (!!! - nawet, jeśli mam temp. ustawioną na 22 C), by po chwili zacząć mrozić tak, że nie da się wytrzymać. Mam nadzieję, że zrobili jakąś aktualizację, bo to najgorzej działająca automatyczna klima, z jaką miałem do czynienia.
 
W zimie klima na automacie i nie wiesz czy będzie grzało czy chłodziło. Latem :) tylko chłodzi. Auto z Italii!
 
W poprzedniej wszystko działało jak trzeba. Można było zostawić 22 C i nie ruszać w ogóle. Ja podkręcałem tylko wyżej przy wybitnych upałach, żeby nie było dużej różnicy temperatur. W nowej jest porażka.
 
Mam ustawioną temperaturę na 21 auto i działa spoko. MY2014.

Wysłane z mojego XT1572 przy użyciu Tapatalka
 
Jak będę jechał na przegląd przy 15.000 km to na pewno to sprawdzę. Już zaopatrzyłem nawet w termometr pokojowy za 4 zł z marketu budowlanego i faktycznie wskazuje 22 stopnie przy klimie ustawionej na 22, ale jest jakoś tak... zimno. Zazwyczaj mam ustawione ok. 25 stopni.
 
To ja mam mniej ekstremalne doświadczenia. Chyba coś u Ciebie jest nie-halo jednak... Mam ustawione 22-24 teraz, w zależności od humoru, i jest naprawdę dobrze.

W zasadzie jedyne zastrzeżenie jest, gdy jest nieco chłodno, bez słońca/wieczorem to tak do nastawy 25 leci takie słabo ciepłe, dopiero od 26 zaczyna mocniej grzać. Nie mam na myśli srogiej zimy, tylko takie chłodne wieczory ok. 18-20C. Inna sprawa, że ja jestem trochę taki zmarźluch.
 
ja zimą mam ustawione na 20-21 i teraz latem też. I tak jak piszę - na auto jest ok, a jak wyłączę auto i ręcznie włączę AC to nie chłodzi jak na auto. Natomiast zimą - na ustawieniu ręcznym jest git, ładnie trzyma temperaturę, AC włączam jedynie w deszczu jak mi szyby parują.
Więc nie wiem o co chodzi ;)
 
ok Panowie jeśli ktoś będzie miał podobny problem warto sprawdzić czujnik antyszronowy. jest on tuż przed filtrem kabinowym (czarna okrągła wtyczka). Wysunalem swój o 5mm i przestało rozlaczac sprężarke. temp z nawiewow 5 stopni. problem rozwiązany

Czy ten czujnik jest mocowany tam w taki sposób że mógł się sam przesunąć? Jeśli wcześniej był w tej samej pozycji i działał poprawnie to trochę to dziwne że nagle przestał i wymagał wysunięcia. U mnie ostatnio coś chyba też za często sprężarka się włącza i wyłącza, będę musiał się temu bliżej przyjrzeć -aczkolwiek z klimą u mnie jeszcze nic nie było ruszane/uzupełniane od nowości (poza odgrzybianiem oczywiście)
 
Ostatnia edycja:
Czujnik ten działa jako rezystor termometryczny, jeżeli z wiekiem delikatnie popierzyły się na nim opory to będzie to działać mniej rzeczywiście, mój zaczął po prostu zaniżać temperaturę i stąd te problemy. Wysunięcie (czyt. dopływ cieplejszego powietrza) likwiduje problem.
 
Jeśli mówimy o tym samym przed filtrem to jest to typowy termistor w obudowie , aby go wyciągnąć trzeba go obrócić o 90st w lewo. Właśnie w międzyczasie już go obejrzałem i nie bardzo rozumiem jak mogłeś go wysunąć skoro on jest mocowany tylko w jednej stałej pozycji. Żadnej kostki tam też nie ma , czujnik jest z wiązka na stałe , chyba że nie mówimy o tym samym albo u mnie jest inaczej
 
Amortyzatory
Powrót
Góra