[Giulietta] Szarpanie i problemy z odpalaniem.

Co to w ogóle znaczy "ten typ tak ma"? To by znaczyło, że projektanci świadomie zgodzili się na wadliwe działanie jakiegoś elementu czy elementów. A na to nikt sobie nie może pozwolić, bo przede wszystkim ktoś by musiał wziąć za to odpowiedzialność. A czy normalny człowiek wziąłby odpowiedzialność za bubel?
 
1. Występuje szarpanie + nierównomierne rozwijanie mocy
2. Co 20-30 odpaleń, auto po przekręceniu kluczyka na zapłon nie reaguje


Tez mam/miałem.

Szarpanie. Im więcej jeżdżę tym mniej występuje. Ponieważ Julcia jest autem weekendowym, niestety skazana jest na dłuższe postanie. Ale jak ją zabrałem na 2 miesiące do jUKej to nie dość, że zrobiła 7kkm w te 2 miesiące to przestałem zauważać problem. Po powrocie do kraju bywa różnie - niestety poszarpuje czasem. Mniej na ustawieniu manualnym skrzyni. Czy to paliwo, nie wiem - nie przyglądałem się solidnie, ale może zacznę. Tankuje w/g przekonań - zero Sokolenu, więc zostaje Lotos i Ci co biorą z Lotosa (teoretycznie) czyli Statoil. Leje tylko 98, choć poza tym, że może silnik cichszy na biegu jałowym to nie widzę wielu bonusów. Repro szarpania mam proste, tempomant, 50kmph, IV bieg. Nawet ASO obejrzało, mówią, że to może być sprzęgło, bo występuje na niskich obrotach głównie, a niskie obroty to tak jak TCT zmienia biegi.
Jeżdżę ostatnio w trybie manualnym, nie tylko fajniej ale i nie szarpie;) Mam jeszcze 4 lata gwarancji, więc jak się coś rozpadnie to się naprawi.

Zapłon, zdarzyło się parę razy, ale w przeciągu dwóch lat to było mniej niż 10 razy. Nawet nie zgłaszałem, bo jak nie ma błędów to nikt nie będzie w tym grzebał.

Jak szarpać zacznie być problematyczne, to spróbuję namówić mechanika na przejażdżkę z podłączonym komputerem, może wtedy coś pokaże (o ile jest taka możliwość, bo próbowałem ten myk w innej marce).
 
A ja, dla odmiany, problemów z zapalaniem nie miałem ani razu.

Natomiast - też potrafię wywołać szarpanie, takie lekkie, ale jednak. Względnie wysoki bieg, równo 2000 rpm, tempomat. I czuć lekkie poszarpywanie. Charakter - jakby coś paliwowego dławiło na chwilkę silnik i puszczało. Raczej nie przy ruszaniu, tylko w czasie jazdy właśnie.

Ale... w zimie, przy dobrych minus kilku, gdy ruszałem natychmiast po odpaleniu (max. sekunda?), potrafił zgasnąć z samego ruszenia (bez gazu). Oczywiście można powiedzieć, że zbyt szybko puszczałem sprzęgło, ale jakoś jak jest cieplej to było ok. ;) Takie uroki ;)
 
Czy szarpanie występuje tylko podczas ruszania czy przy różnych prędkościach?
Czy nie czujesz, że samochód jest jakby przymulony w porównaniu z innym podobnym (jeśli jeździłeś innym)?

Szarpanie występuje najmocniej przy jeździe na 1 biegu przy przyśpieszaniu (jakby kończyło się paliwo/była wywalona poduszka silnika itp.; nierównomiernie przyśpiesza) pomiędzy przełączeniem na 2 bieg. Czasami przy przyśpieszaniu pomiędzy 2 a 3. Natomiast na wyższych jest już OK. Trwa to ok. 1-2 od odpalenia (moim zdaniem gdy auto jest na ssaniu). Jeździłem innym - nówką z salonu (przejechane 7 km) - serwis wezwał mnie bym porównał. Dynamika ta sama, lekkie (całkiem miłe:) ) szarpanięcie przy dynamicznym przyśpieszaniu, ale to od skrzyni - tak samo jak u mnie. Jednak nie było tego mocnego szarpania, rzucania autem tył przód.

- - - Updated - - -

Auto było podłączane podczas jazdy pod kompa - nic nie wykazało. Jutro kolejny raz zostawiam w serwisie.

Nie rozumiem stwierdzenia "ten typ tak ma". Jeśli ma to jest to wada produkcji i trzeba zrobić akcję serwisową. Nie wydajemy pieniędzy na nowe auto, by szarpało i nie odpalało, nawet jeśli jest to mało uciążliwe.

Sprawdzę jeszcze opcję z paliwem. Aktulanie tankuję na Statoil 95. Serwis też zwrócił mi na to uwagę. To co mogę dodać apropos elektryki - po przejechaniu pierwszych 200 km wywaliło mi błąd poduszki pow. pasażera, a następnie przez 2 dni wywalało błąd hill holdera przy zjeżdżaniu w dół do garażu - serwis również tego nie wykrył :/

PS. Czy ktoś orientuje się, co jeśli 2 najbliższe mi serwisy nie potrafią usunąć (zdiagnozować) usterki, czy mam prawo domagać się transportu na koszt gwaranta lub sprzedawcy do innego serwisu, np. do Warszawy, gdzie kupiłem auto?
 
Też obecnie tankuję 95 na statoilu. Szarpanie nie występuje. Ale Twój Statoil to być może franczyza, gdzie coś jest nie tak z paliwem.
Jeśli chodzi o transport to raczej nie zapłacą, a jeśli tak to daj znać.
Można się zarejestrować na włoskiej stronie AR i napisać paszkwil. Niestety strona jest tylko po włosku. Kiedyś nie chcieli mi dać zastępczego auta - grzeczny email do Włoch rozwiązał problem :)
 
Natomiast - też potrafię wywołać szarpanie, takie lekkie, ale jednak. Względnie wysoki bieg, równo 2000 rpm, tempomat. I czuć lekkie poszarpywanie. Charakter - jakby coś paliwowego dławiło na chwilkę silnik i puszczało. Raczej nie przy ruszaniu, tylko w czasie jazdy właśnie.

Ja jezdzilem manualna Julka w 2011 przed zamowieniem pierwszej Julki i zdecydowanie nie czulem czegos takiego, ale tez nie szukalem celowo. Musze sie przejechac zatem demowka. Ale np czasem z Carserwisu biore zastepcza Julke z TCT na czas przegladu czy cos i tam tez nie poszarpuje, choc moze dlatego, ze tamta Julka jest jezdzona dosc ostro. Moze Alfa sie upomina o jazde z przytupem? Moja w Anglii nie protestowala, a jezdzila codziennie po 80-100km i to zwawo.


Jednak nie było tego mocnego szarpania, rzucania autem tył przód.

No to u mnie zdecydowanie nie rzuca samochodem tyl przod.

Nie rozumiem stwierdzenia "ten typ tak ma".

To jest odpowiedz kiedy nikt nie wie o co chodzi, albo nie ma ochoty sie dowiedziec.

Sprawdzę jeszcze opcję z paliwem. Aktulanie tankuję na Statoil 95. Serwis też zwrócił mi na to uwagę.

Statoil Statoilowi nie rowny. Teoretycznie Statoil bierze paliwo z Lotosu, ale jak sie to ma w praktyce to nie wiem. W W-wie jest hurtownia paliw na Estrady, wystarczy popatrzec jakich firm tam cysterny przyjezdzaja ;)
Ale to mi przypomina, ze dawno nie dolewalem Archoila do paliwa. Ostatnio przed wyjazdem Alfa do jUKej, czyli jakies 10kkm temu.

To co mogę dodać apropos elektryki - po przejechaniu pierwszych 200 km wywaliło mi błąd poduszki pow. pasażera, a następnie przez 2 dni wywalało błąd hill holdera przy zjeżdżaniu w dół do garażu - serwis również tego nie wykrył :/

Ostatnim razem kiedy widzialem blad hillholdera to bylo kiedy padal akumulator. I nie w Alfie a w Grande Punto.

PS. Czy ktoś orientuje się, co jeśli 2 najbliższe mi serwisy nie potrafią usunąć (zdiagnozować) usterki, czy mam prawo domagać się transportu na koszt gwaranta lub sprzedawcy do innego serwisu, np. do Warszawy, gdzie kupiłem auto?

Podejrzewam, ze nie. Ale zawsze mozna na wycieczke sie wybrac, albo na przeglad. Wszystko zalezy od desperacji :cool:
 
Ostatnia edycja:
PS. Czy ktoś orientuje się, co jeśli 2 najbliższe mi serwisy nie potrafią usunąć (zdiagnozować) usterki, czy mam prawo domagać się transportu na koszt gwaranta lub sprzedawcy do innego serwisu, np. do Warszawy, gdzie kupiłem auto?
Jest sposób. Pisz do sprzedawcy o wymianę samochodu na nowy w ramach niezgodności towaru z umową.
Gotowe pisma są w internecie. Jeszcze lepiej jak będzie przez prawnika, to przywiozą ci zastępczy na lawecie następnego dnia i zabiorą bubel. Sprawdzone - działa, tyle że mnie już 2 miesiące nie chcą oddać bubla. I dobrze.

I jeszcze jedno: powiedz im, żeby zadzwonili do ASO w Gdyni na Wielkopolską. Tam mieli problem z szarpaniem przy ruszaniu i go rozwiązali.
 
Ostatnia edycja:
I jeszcze jedno: powiedz im, żeby zadzwonili do ASO w Gdyni na Wielkopolską. Tam mieli problem z szarpaniem przy ruszaniu i go rozwiązali.

A kolega sie nie orientuje co bylo przyczyna? Jak widac temat nie nowy, moze warto byloby napisac co moze byc/bylo przyczyna?
 
Wymienili przepustnicę i przewody podciśnienia (czy coś takiego).

Tyle, że jak powiesz w ASO, żeby wymienili to i to, to cię wyślą na drzewo. Ja akurat doszedłem do etapu, że sam im mówiłem, co należy wymienić i to wymieniali, ale takie ASO trzeba sobie wychować, zresztą i tak to nic nie dało.
Lepiej niech sami między sobą się dogadają.
 
Ostatnia edycja:
Dzięki za info!
 
Tylko dlaczego pojawiła mi się tam reklama skody?

Przecież ich to nic nie kosztuje. Wymienią jakiś element, który okaże się sprawny, to inne ASO albo to samo włoży go do innego samochodu. A na jakiś czas mają spokój, bo klient pojeździ, potestuje i za jakieś pół roku dojdzie do wniosku, że jednak nie pomogło. To się włoży znowu jakiś element z innego samochodu i znów spokój na pół roku aż się skończy gwarancja. Jakoś nie wierzę, że moduł MA z mojego samochodu, który okazał się nieuszkodzony wyrzucili do kosza. Tak samo alternator, który kazałem im wymienić, a który był Bogu ducha winien.
 
Ostatnia edycja:
No a Włosi przyślą do innego samochodu naprawianego na gwarancji.
 
co Włosi z nim zrobią się nie dowiemy , ale wątpię by byli tacy głupi i włożyli stary moduł do pudełka i wysłali komuś jako nowy narażając się przy tym na jakąś grubą aferę
 
Z książki gwarancyjnej:

Gwarancja ta polega na zapewnieniu pełnej sprawności eksploatacyjnej
samochodu poprzez bezpłatną naprawę lub wymianę
części nie nadających się do dalszej eksploatacji na skutek
ujawnionej wady, na wolne od wad Oryginalne bądź
Odnowione części zamienne Alfa Romeo.

11. Odnowione części zamienne – oznaczają używane
oryginalne części zamienne zwrócone do Fiat Group
Automobiles S.p.A. i całkowicie przez niego odnowione,
posiadające identyczne parametry jakości i
niezawodności jak Oryginalne części zamienne.
 
11. Odnowione części zamienne

To sie zgadza. Jak robilem przeglad w samochodzie mojej Mamy, a poniewaz jest to autko juz 10 letnie, wiec nie ma gwarancji ;) to dostalem do wyboru, albo wymieniac na nowych - zupelnie nowych, albo na odnowionych. Roznica w cenie byla znaczaca. Szczegolnie przy ogolnej cenie przegladu ktory wygorowany nie jest mimo, ze Multijet.
 
zgoda, może tak być ale nie wiemy jak jest w przypadku aktywatora z którym jak wiemy bywają problemy, nie chce mi się wierzyć że włosi się tam poźniej jeszcze bawią w jego regenerację. Jeśli by były aktywatory odnowione to była by taka opcja oficjalnie do wyboru , a w ASO można kupić tylko nowy bo nie słyszałem o opcji o odnawianych, było by pewnie więcej chętnych jakby były za połowę ceny nowego.
Jeśli by było jak piszesz to równie dobrze mogli u Ciebie włożyć bardziej używany (czyt. odnowiony) moduł niż miałeś więc ta wymiana nie koniecznie mogła się opłacać ;) , koniec OT bo trochę zeszło z tematu
 
Ostatnia edycja:
Panowie, jako ze na liczniku wybiło 30k km wedle książki serwisowej zaplanowana jest wymiana świec. Tak też zrobiłem. Zakupiłem ori świece na Riambi.pl i udałem się z nimi do ASO. I teraz najciekawsze.. Po wymianie problem szarpania zniknął. Wcześniej pojawiał się sporadycznie, jak wspomniałem kilkanaście postów wcześniej, ale teraz w ogóle nie istnieje.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra