Wiem, że metoda ma tyle zwolenników co przeciwników.
Robił ktoś?
Jeśli tak to ile zostało odessane?
Może macie rysunek jak gniazdo bagnetu wchodzi do miski i czy ona sama jest równa/płaska na dnie?
Jako, że chcę już zmienić olej po naprawie multiaira zastanawiam się nad tą metodą.
Miska zawsze jak tak wyprofilowana, aby był spływ w kierunku korka spustowego czy to przez wgłębienie czy też przez częściowe pochylenie dna miski.
Bagnet musi mieć swobodny dostęp do miski olejowej, osobny temat to wielkość (średnica) i kształt tuby która może utrudniać włożenie sondy.
Musisz sam zobaczyć jak wygląda kształt tuby i jakie jest średnicy, a następnie dobrać przewód elastyczny i tyle.
Są mniej lub bardziej przyjazne auta to wykonywania odsysania oleju, czasami kształt tuby ( mocna załamania) i mała średnica skutecznie zniechęcają to wykonywania wymiany w ten sposób.
A wystarczyło aby Alfa zamontowała klapkę w płycie pod silnik jak jest to w dodge czy oplu zafira i nie było by problemu.
Sama wymiana jest tak samo skuteczna a w niektórych przypadkach bardziej skuteczna niż wymiana przez spuszczanie oleju przez korek, w niektórych silnika olej nie spływa grawitacyjnie ze wszystkich podzespołów silnika a operowanie wysysarką pozwala na jego usunięcie, tak jest np w 1.9TDI grupy VW olej tam nie spłynie z chłodnicy oleju podczas wymiany przez korek. Zostaje tam około 200-400ml oleju który można odessać jedynie wysysarką, ale to trzeba wiedzieć.
W moim poprzednim aucie przez 200.000 km czyli kilkanaście wymian oleju był on odsysany- zawsze ta sama zależność w porównaniu do spuszczania przez korek, 300-400ml więcej świeżego oleju wchodziło po wymianie przez odsysanie. I nic silnikowi nie było, żaden szlam się nie osadzał - bo jak komuś się szlam zlewa z silnika to lepiej niech zacznie częściej olej zmieniać lub zrobi płukankę.