[Giulietta] Turbo ciągnie tylko do połowy, auto rozpędza się max do 160 km/h

aquas92

Nowy
Rejestracja
Kwi 8, 2018
Postów
37
Auto
Alfa Romeo Giulietta 1.4 TB 120@145 KM 2012
Witam serdecznie.

Mamy ubiegły poniedziałek. Wyjechałem w trasę z Radomia do Kielc, na drodze ekspresowej poczułem, że samochód rozpędza się do 150 - 160 km/h, gaz w podłodze, płaska droga i dalej nie przyspiesza. We wtorek byłem umówiony do gazownika, poprosiłem o pomiar na hamowni. Zamiast 120 koni wyskoczyło 90, zamiast ponad 200 Nm momentu pojawiło się 166 Nm. Zrobiłem szybką wymianę oleju, filtrów itd. Dzisiaj znowu wyjazd w trasę. Sytuacja analogiczna co pierwotnie, turbo ciągnie do 150-160 km/h i 4 tyś obrotów na 6 biegu, potem się odcina. W trybie Dynamic przy wykresie użycia turbo na wyświetlaczu nie jest w stanie osiągnąć połowy skali, max to tyle co na zdjęciu, bez względu na to co zrobię. Czy to 1 czy 6 bieg turbo się więcej nie kręci. Jakieś pomysły?
52598522_339729209995456_6735728654048821248_n.jpg
 
Może dziura w dolocie.
Ale czegoś tu nie rozumiem. Rok temu jechałem tą trasą i obowiązywał tam limit prędkości 120 km/h. Teraz jest 160? Dziwne.
 
Ano widzisz jak to się w tym kraju szybko rozwija infrastruktura. A już tak na poważnie to prędkość osiągnięta tylko w celu potwierdzenia istnienia problemu przy pustej drodze późno w nocy.W typowych warunkach nie jest to tak odczuwalne. Co nie zmienia faktu, że na każdym biegu, przy każdej prędkości turbina nie rozkręca się powyżej połowy swoich możliwości.
 
Mialem tak samo lub podobnie.
Zawór upustowy turbo. Czy przy wciśniętym gazie w podłogę i odpuszczeniu dynamicznym gazu silnik dostaje jakby na ułamek sekundy mocy?
 
Właśnie chciałem pisać o zaworze upustowym żeby sprawdził mi przy okazji wywalało marchewe jak miałem problem z zaworem.Pozdrawiam Wacenty:)
 
Mialem tak samo lub podobnie.
Zawór upustowy turbo. Czy przy wciśniętym gazie w podłogę i odpuszczeniu dynamicznym gazu silnik dostaje jakby na ułamek sekundy mocy?

Ciężko mi powiedzieć, bardzo możliwe, że tak, przykładowo przy zmianie biegu na ułamek sekundy na ekranie wzrasta doładowanie turbo o jedną kreskę :) Ogólnie nie mam tak, że auto się trzęsie czy dzieje się coś złego, po prostu wygląda to tak, jakby turbo dmuchało do danego, stałego poziomu (jak na zdjęciu) i dalej się już nie rozkręcało.
 
Ostatnia edycja:
Diagnoza elektromechanika - Zawór upustowy turbo jest nieszczelny, cisnienie doładowania jest niższe niż powinno być. Czekam na przesyłkę nowego. W międzyczasie wyruszylem w dłuższą trasę, przy prędkościach autostradowych na wyższych obrotach głośna praca silnika i zużycie paliwa na poziomie około 10 l/100 km. Może to być związane z tym nieszczelnym zaworem?
 
Wybrałeś się niesprawnym samochodem w dłuższą podróż .Jesteś odważny.
Ps.Zużycie paliwa jest zależne od sprawności silnika.Skoro turbo działa żle to i reszta też.
 
Dłuższa trasa to też pojęcie względne, dla mnie to taka gdzie nie jadę z domu do pracy tylko kawałek dalej, zresztą sytuacja do tego zmusiła. Dla innego trochę ponad 100 kilometrów to jest nic ;)
 
Informacja dla potomnych - diagnoza się potwierdziła, winny był nieszczelny zawór upustowy turbo. Po wymianie na inny oryginalny auto odzyskało wigor, spadła ilość drgań przekazywanych do wnętrza auta, zmniejszyło się spalanie.
 
Żeby nie zakładać kolejnego wątku a myślę że temat podobny odgrzeje troszkę temat.
Dzisiaj troszkę tak z ciekawości jeździłem z wizualizacją pracy turbo sprężarki.
Nigdy nie miałem samochodu z turbo i nie wiem czy tak ma być.
Przy przyśpieszaniu nawet dość mocnym i gwałtownym na pierwszym , drugim i trzecim biegu sprężarka na skali
dochodzi do połowy nawet przy około 2-2.5 tys obrotów.
Od 4 biegu w górę turbo pokazuje pełne sprężanie bądź prawie pełną skalę.
Tu moje główne pytanie:
Czy to jest prawidłowe działanie turbo że na biegach 1-3 pokazuje/spręża od 1/4 do 1/2 skali
a na 4-6 pełne lub prawie pełne sprężanie.
Dodatkowo mam takie odczucie " cielesne " że na 4-6 biegu ciągnie lepiej niż na 1-3.
Nadmienię że to Giulietta 1.4 TB 120KM z przebiegiem 10000 km auto od nowości u mnie.
 
Witam serdecznie.

Mamy ubiegły poniedziałek. Wyjechałem w trasę z Radomia do Kielc, na drodze ekspresowej poczułem, że samochód rozpędza się do 150 - 160 km/h, gaz w podłodze, płaska droga i dalej nie przyspiesza. We wtorek byłem umówiony do gazownika, poprosiłem o pomiar na hamowni. Zamiast 120 koni wyskoczyło 90, zamiast ponad 200 Nm momentu pojawiło się 166 Nm. Zrobiłem szybką wymianę oleju, filtrów itd. Dzisiaj znowu wyjazd w trasę. Sytuacja analogiczna co pierwotnie, turbo ciągnie do 150-160 km/h i 4 tyś obrotów na 6 biegu, potem się odcina. W trybie Dynamic przy wykresie użycia turbo na wyświetlaczu nie jest w stanie osiągnąć połowy skali, max to tyle co na zdjęciu, bez względu na to co zrobię. Czy to 1 czy 6 bieg turbo się więcej nie kręci. Jakieś pomysły?
Pokaż załącznik 254976

Co ma wymiana oleju i filtra do utraty mocy?
 
najlepiej to by było zrobić logi wtedy będzie wiadomo czemu tak się dzieje;)
 
Zawór upustowy (blow-off) - u mnie objaw był na każdym biegu. Turbina budowała ciśnienie do połowy skali na wyświetlaczu.
 
Przy okazji kolejnej wizyty w ASO w związku z luźną obudową filtra powietrza ( przed ostatnio poszli po bandzie i usztywnili trytką )
w ramach moich niedogodności Julka została podpięta pod komputer celem sprawdzenia doładowania turbiny oraz ogulnej diagnostyki.
Tak więc wszystko jest ok.
Auta z normą euro6 i sterownikiem med17.3.0 czyli Giulietta po ostatnim lifcie ma ograniczenie doładowania po biegach 1-3 tak mi wytłumaczono.

Żeby nie zakładać osobnego wątku zapytam się tu.
Jakie wolne obroty powinna mieć Giulietta TB 120 KM już po osiągnięci temperatury.
Pytam się bo w moim przypadku obroty po zagrzaniu mają wartość około 1100 - 1000 obrotów / min.
Nie spadają poniżej 1000 obrotów nawet gdy silnik zagrzany , skrzynia biegów na luzie sprzęgło puszczone.
 
Moja ma ok 850 obr
 
Ok dzięki.
Coś czuję że chyba znowu trzeba będzie do ASO zajechać.
 
Potwierdzam, powinno być coś około 800 obrotów.
 
Dzisiaj troszkę po testowałem.
Po zapaleniu silnika i przejechaniu trasy tak żeby silnik osiągnął pełną temperaturę
zatrzymałem się samochód na luz zaciągnięty ręczny sprzęgło puszczone.
Silnik miał obroty w granicach 1000 - 1100 obrotów na minutę.
Silnik pracował bardzo ładnie płynnie żadnego falowania obrotów.
Po zgaszeniu silnika i następnie ponownym odpaleniu wolne obroty były już na
poziomie 800 obrotów na minutę.
Wystarczyło jednak że kawałek pojechałem i od razu wolne obroty wzrastały to poziomu 1100 obrotów.
Ponowne zgaszenie i odpalenie silnika przed garażem obroty wracały do poziomu 800 obrotów.
Wystarczyło tylko parę metrów wjazdu do garażu i wolne obroty rosły z powrotem 1100.
Jak pisałem w poprzednim poście podczas ostatniej wizyty w ASO Julka była sprawdzana i nic mi nie zgłaszano
a z tego co pamiętam to wolne obroty już przed wizytą były podwyższone tylko nie zwróciłem na to za bardzo uwagi.
Gdzie szukać przyczyny.
Jak dobrze pamiętam może jeszcze z pół roku temu podczas pracy na luzie na biegu jałowym
obroty silnika były na właściwym poziomie czyli około 800 obrotów ale wystarczyło podczas postoju
wcisnąć sprzęgło wbić 1 bieg i obroty samoczynnie wzrastały do poziomu właśnie 1000 - 1100 obrotów.
Obecnie ten efekt w ogóle nie występuje.
Może w tą stronę pójść z diagnozą jeżeli ASO nie widzi nieprawidłowości podczas kontroli.
Silnik pracuje dobrze bardzo ładnie przyśpiesza nie wyświetla żadnych błędów.
Ma obecnie 11000 km przebiegu rok produkcji 2017.
 
Ostatnia edycja:
1100-1000 obrotów to za dużo na luzie powinno być coś 800-850.
Możliwe, że łapie gdzieś lewe powietrze i wariuje, sprawdź dokładnie przepustnice i wężyki podciśnieniowe czy gdzieś nie syczy albo nie są przetarte.Czujniki raczej bym zostawił w spokoju za nowe auto.
Miałem taki problem kiedyś w cinquecento 1.1 i włąsnie miałem nieszczelny wężyk do przepustnicy i trzymał mi obroty na luzie 1200


Piszesz, że ruszali ci obudowe filtra powietrza, może czegoś nie dopieli albo nie dokręcili. Trzeba te okolice dokładnie obejrzeć bo to mi wygląda jakby właśnie łapał lewe powietrze
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra