[Giulietta] Dziwna praca silnika

mickry

Użytkownik
Rejestracja
Lis 27, 2014
Postów
596
Lokalizacja
Kraków
Auto
Giulietta 1.4 MA 170 + LPG
Witajcie, od jakiegoś czasu silnik dziwnie pracuje na zimnym, jak się zagrzeje chodzi i jeździ ok. Mianowicie po odpaleniu przez chwilę jakby coś delikatnie stukalo mam wrażenie że w okolicach MA, oraz ksztusi sie, chodzi chwilę nie równo, podszarpuje i po chwili zaczyna pracować coraz równie i jest ok. Pytam bo może coś się zaczyna dziać i chciałbym temu zapobiec. Dodatkowo dziś po odpaleniu chciałem posłuchać z bliska jak chodzi i zauważyłem że z pod tej plastikowej osłony na wysokości turbo poleciał jakiś dziwny dymek i nagle przestal. Co to może być? ktoś cos poradzi, podpowie?
 
Rzekłbym że dziwny odgłos w chłodne dni z MA to normalny objaw ,poczekać aż ustąpią i jechać i koniecznie zmienić olej jak nadal selenia ,a dymek może być z cieknącej odmy i olej skapnął na turbo bądź kolektor i od razu się spalił.
 
Ale przy zimnym silniku od razu się spalił?? jak wszystko zimne że hej;p
 
A kolektor i turbo też zimne ,że hej?
To nie musiał być olej,przy tej temperaturze i wilgotności punkt rosy się kłania
 
kurde dzisiaj po trasie dłuższej ok 300km zauważyłem też stojąc za autem grzebiąc w bagażniku że coś jakby nie równo chodził na jałowym, zblizylem głowę do wydechu i faktycznie purkal jakoś nie równo, otworzyłem więc maskę i zacząłem się wsluchiwac tak jakby nie równo chodził jakby go przyszarpywalo, dodatkowo z MA słychać co jakiś czas też ten sam dziwny dźwięk co rano na zimnym silniku. Myślicie że MA się kończy?
 
Jeżeli masz już tak że na ciepłym i na wolnych zaczyna szarpać i tym podobne to możliwe że MA sie kończy.
 
Jeżeli masz już tak że na ciepłym i na wolnych zaczyna szarpać i tym podobne to możliwe że MA sie kończy.

Ale on podczas jazdy nie szarpie, ani na zimnym ani na ciepłym, tylko poprostu słychać dziwna pracę w okolicy Multiair i tak jakby go krztusilo, jak jest zimny to przez pierwsza chwilę po odpaleniu pozniej się stabilizuje, a teraz się zaczelo równiez jak jest ciepły ale dużo mniej. Zastanawiam się co z tym robic, żeby mi się nie zepsuło na trasie...
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Daj sobie na luz.
Jest mokro wilgotno itd.
Gdyby każde takie szarpnięcie się miało kończyć awarią to większość benzyniaków stała by na poboczu.
 
Daj sobie na luz.
Jest mokro wilgotno itd.
Gdyby każde takie szarpnięcie się miało kończyć awarią to większość benzyniaków stała by na poboczu.

moze i masz rację, ale z drugiej strony takie objawy na zimnym silniku są jeszcze do zniesienia, ale jak na ciepłym się tak zaczyna robić to już podejrzane;) z drugiej strony bardziej obawiam się tego że w trasie auto stanie, a nie samej naprawy, jestem z tych co wolą dmuchać na zimne;p
 
Hasło Assistance
Głowa spokojna:rolleyes:
 
ostatnie kilka dni było dość ciepłe i suche i auto dalej pracuje jak pracowało, wręcz zauważyłem że przy okazji tego przerywania też obroty sobie lubia lekko zafalować, zastanawiam się czy coś innego może wpływać na taka pracę. MA teoretycznie podczas biegu jałowego nie powinien aż takiego wpływu mieć?

Głośno myślę, poza ewidentnie słyszalnymi zgrzytami z okolic MA coś może wpływać na taka prace: cewki, świece, sondy, przytkany katalizator, oraz inne elementy? Kiedyś spotkałem się z przypadkiem że czujnik spalania stukowego był zepsuty i przez to silnik podawał inne wartości paliwa do powietrza i auto tak chodziło jak chodziło..
 
Ostatnia edycja:
Z podobnymi objawami spotkalem sie w julce taty przebieg 150tys po wnikliwej diagnozie stwierdzono uszkodzenie uszczelki pod glowica na 2 i 4 cylindrze. Diagnoza 100 procentowa uszczelka poprzepalana po naprawie chodzi bezproblemowo brak zafalowania obrotow zaraz po odpaleniu oraz brak poprykiwania z wydechu na biegu jalowym co bylo powodem przedmuchu to drugi przypadek pierwszy byl w mito mojego mechanika
 
Z podobnymi objawami spotkalem sie w julce taty przebieg 150tys po wnikliwej diagnozie stwierdzono uszkodzenie uszczelki pod glowica na 2 i 4 cylindrze. Diagnoza 100 procentowa uszczelka poprzepalana po naprawie chodzi bezproblemowo brak zafalowania obrotow zaraz po odpaleniu oraz brak poprykiwania z wydechu na biegu jalowym co bylo powodem przedmuchu to drugi przypadek pierwszy byl w mito mojego mechanika

no ale jakby uszczelka była przepalona to by były inne objawy tego, płyn by uciekał chłodniczy, albo był by w oleju.. jak to zdiagnozowali że to uszczelka? Przy 150tyś to aż mi się wierzyć nie chce..
 
Moja julka miała problemy z dziwną pracą silnika po dłuższym postoju i w zimne dni, pierwsze odpalenie i silnik pracował jakby cewka była uszkodza, wypadanie zapłonu itp. Przez 3-5 minut silnik tak pracował, potem było już dobrze. Niestety okazał się winny moduł MA, życzę Ci żeby to było zupełnie coś innego :)
 
Niekoniecznie.
UPG może wystąpić bez tych objawów.
Jedyne dość pewne badanie to test na obecność spalin w układzie chłodzenia
 
Niekoniecznie.
UPG może wystąpić bez tych objawów.
Jedyne dość pewne badanie to test na obecność spalin w układzie chłodzenia

czyli nic innego mi nie pozostaje jak na wszelki wypadek zrobić ten test i wykluczyć UPG. Wtedy będzie już wiadome. Albo MA albo cewki albo któraś swieca jest do dupy.
 
Ja po tych problemach zrobiłem odczyt błędów, usunąłem je pozmieniałem cewki, nie pomogło, kupiłem świece i wymieniłem, nie pomogło wymieniłem korek spustowy multi air i też nic, zmiana oleju i filtrów nic, więc stwierdziłem że multi air i to było to :x
 
Amortyzatory
Powrót
Góra