[MiTo] Wspomaganie kierownicy i DNA - wyłączanie

genero

Nowy
Rejestracja
Sie 23, 2013
Postów
46
Lokalizacja
Małopolska
Auto
Mito
Problem ze wspomaganiem kierownicy narasta.
Od dłuższego już czasu wyłącza mi się wspomaganie kierownicy. Wystarczy zgasić i odpalić ponownie silnik i wszystko jest OK.
Działo się to bardzo, bardzo rzadko więc nie było to problem. Obecnie dzieje się często i chcę naprawić.

- Czy przyczyną jest czujnik kąta skrętu? Ponoć podobnie jest w Grande Punto.
- Czy może też przyczyną jest przecieranie się kabli od DNA, gdyż w położeniu N kontrolka systemu miga - może robi się jakieś zwarcie.

Jak wywali wspomaganie to DNA też nie działa.
Może warto najpierw sprawdzić kable przy DNA, bo to zerowy koszt (ale niepotrzebny demontaż).
Jeżeli DNA nie ma nic do tego, to przynajmniej uniknąłbym rozbierania konsoli środkowej. Wolę mieć ją pospinaną oryginalnie. Przy demontażu zawsze można nieopatrznie naderwać jakiś zaczep i później słuchać "świerszczy" w kabinie.

Może ktoś postawić jednoznaczną diagnozę?

Miałem poprzednio Juliettę. Kupiłem z uszkodzonym DNA. Po rozebraniu okazało się, że kable były przetarte.
Koszt naprawy 0 zł nie licząc cyny, prądu do lutowania i swojego czasu :)
 
A jak się ma akumulator? Jeśli stary/niedoładowany, to też wspomaganie będzie się wyłączać

Wysłane z mojego SM-G975F przy użyciu Tapatalka
 
W MiTo i mojej mamy dokładnie tak się działo jak kończył się akumulator [emoji6]
 
Pójdź też kierunku tego czujnika. Problem znany także w innych generacjach Punto. Z Mito może być podobnie. Trzeba by podłączyć komp i sprawdzić czy są jakieś błędy.
 
Na 99% jest to czujnik kąta skrętu kierownicy, przerabiam ten sam temat. Akurat zimą był spokój, a dziś na rondzie wyłączyło mi wspomaganie i heja.Giulietta nie tu nic wspólnego, bo jest to wada fabryczna Punciaków, Mito i bodajże Opla Corsy.
 
Na 99% jest to czujnik kąta skrętu kierownicy, przerabiam ten sam temat. Akurat zimą był spokój, a dziś na rondzie wyłączyło mi wspomaganie i heja.Giulietta nie tu nic wspólnego, bo jest to wada fabryczna Punciaków, Mito i bodajże Opla Corsy.
Warto najpierw sprawdzić aku, jeśli niedomaga, to komp odcina zasilanie do najbardziej prądożernych odbiorników - wspomaganie jest na prąd. A co do 99% pewności - pewna jest tylko śmierć i podatki, faktem jest że usterka czujnika jest dość powszechna, ale pisząc z doswiadczenia, akusa jest łatwiej i taniej zmienić. W moim przypadku też notorycznie odcinało wspomaganie, auto paliło pez problemu, akus nawet trzymał napięcie. Po wymianie na nowy ani razu już nie odcięło wspomagania a było to ponad rok temu i okazało się, że akus wprawdzie trzymał napięcie, ale z pojemności to mu dużo nie zostało.

Wysłane z mojego SM-G975F przy użyciu Tapatalka
 
Warto najpierw sprawdzić aku, jeśli niedomaga, to komp odcina zasilanie do najbardziej prądożernych odbiorników - wspomaganie jest na prąd. A co do 99% pewności - pewna jest tylko śmierć i podatki, faktem jest że usterka czujnika jest dość powszechna, ale pisząc z doswiadczenia, akusa jest łatwiej i taniej zmienić. W moim przypadku też notorycznie odcinało wspomaganie, auto paliło pez problemu, akus nawet trzymał napięcie. Po wymianie na nowy ani razu już nie odcięło wspomagania a było to ponad rok temu i okazało się, że akus wprawdzie trzymał napięcie, ale z pojemności to mu dużo nie zostało.

Wysłane z mojego SM-G975F przy użyciu Tapatalka

Dlatego zostawiłem sobie 1% niepewności. Swoją drogą nie uważacie, że odcinanie wspomagania żeby zachować energię przy niskim stanie naładowania akumulatora byłoby przejawem debilizmu ze strony producenta i śmierdzi pozwem na kilometr ? Równie dobrze mogliby odcinać układ hamulcowy albo system poduszek powietrznych. Więc nie wydaje mi się że jest to problem akumulatora bo nie wierzę że przez tyle lat nikt na zachodzie nie zainteresowałby się tym tematem bo usterka jest dosyć powszechna w tych modelach i często się spotykam że komuś odcięło wspomaganie na trasie szybkiego ruchu. Wymieniając akumulator moim zdaniem przedłuża się agonie tego czujnika przy okazji kasowania błędów i ponownej adaptacji.
 
Ale bez wspomagania kiery można jechać i skręcać, a bez hamulców zatrzymywanie się byłoby problematyczne [emoji848]. Moim zdaniem, kiedy komp wykryje problem z akusem to odcina odbiornik i dużym poborze (wspomaganie) który nie jest kluczowy, a zachowuje energię do działania innych systemów - sterowanie silnikiem etc. Osobiście, to wolę jeśli podczas jazdy wyłączy mi się wspomaganie, a nie silnik.

Wysłane z mojego SM-G975F przy użyciu Tapatalka
 
Nie dalej jak tydzień temu wyłączyło mi wspomaganie jak zjeżdżałem z ronda, do domu miałem mniej niż kilometr i nie dałem rady dojechać, musiałem się zatrzymać i ponownie odpalić silnik. Auto tańczyło po całej drodze a kierownicą kręciło się ciężej jak w Polonezie, a chuchrem nie jestem. W mojej Alfie aku zmieniłem niecały rok temu, więc odrzucam ten wariant. Czekam aż sytuacja z koronką się wyprostuje i jadę na wymianę czujnika.
 
Nie wiem na ile wspomagania w puncie i w mito są podobne, ale wcześniej też walczyłem ze wspomaganiem w puncie II. Na jakiś czas pomogła wymiana akumulatora, ale problem wrócił. Niektórzy mieli przy silniku wspomagania przekaźniki które padały i wystarczyło je wymienić (najniższy koszt), ale najczęściej problemem był właśnie czujnik skrętu. Cena czujnika mi nie odpowiadała, a używany nie wiadomo ile by działał więc jeździłem z tym mankamentem. Gdy wspomaganie się wyłączyło, to tragedii z kręceniem nie było, mimo że był tam ciężki silnik jtd. Chociaż do dłuższych tras przydałoby się to wspomaganie, bo ja jeździłem nim tylko kawałek do roboty więc obstałem z tym problemem aż do sprzedaży auta :)
 
Ostatnia edycja:
Też mam problem ze wspomaganiem kierownicy w Mito i dołączam się do opinii poprzedników względem czujnika. Próbowałem ze zmianą akumulatora co pozwoliło na kilka miesięcy spokojnej jazdy. Teraz planuję wymianę czujnika, tylko nie wiem który wybrać. Znalazłem czujniki, które są produkowane w Turynie przez firmę MEAT & DORIA. Tylko mam dylemat, który z tych dwóch:
https://www.autodoc.pl/meat-doria/8127661
https://www.autodoc.pl/meat-doria/8127662
Będę bardzo wdzięczny za wszelką pomoc.
 
Są meksykańskie zamienniki na alledrogo za około 300-350 zł. Mechanik z którym jestem umówiony powiedział że z powodzeniem je montuje i nie miał jak dotąd żadnej reklamacji. Do Mito podobno idzie z fioletowym przewodem, ale raczej kolor odpowiada marce samochodu do której pasuje, a w środku są identyczne. Generalnie czujnik ma być przeznaczony do aut z ESP, bo są też bez ESP.
 
Mam ten sam problem od prawie 2 lat. Akumulator wymieniłem właśnie dwa lata temu w czerwcu a pierwsze wyłączenie się wspomagania miałem jakoś na jesień. Więc tak naprawdę nawet na słabym akumulatorze nie wiedziałem o tym problemie - nigdy wcześniej nie wystąpił - wymieniłem go ze względu na S&S (który odpalał auto po 5s postoju bo napięcie spadało). W każdym razie, wracając do wspomagania wyłączyło mi się dwa razy jakoś na dniach a później pół roku spokoju. Potem znowu wpadło w gorszy okres a ostatnio od 3 miesięcy również spokój. Też już sobie mówiłem, że muszę to naprawić ale szczerze mówiąc nie jest to aż tak upierdliwe. Chociaż miałem też taki tydzień ciągiem gdzie potrafiło się sypać bardzo często. Nie wiem na ile to prawda, bo moja teoria brzmi absurdalnie ale...

Wspomaganie wyłączało mi się zawsze:
- przy nieskręconej kierownicy
- przy niskich obrotach (od 2000rpm w dół)

Także z moich obserwacji to największa szansa na to jest wtedy, gdy stoimy na luzie lub zjeżdzamy z lekkiej górki bez gazu.

Ja u siebie obstawiam na 99% czujnik kąta skrętu. Macie oczywiście komunikat "Steering Corrector Unavailable", tak? Kiedyś pytałem w ASO Fiata o cenę naprawy, to nie potrafili mi powiedzieć tak na szybko, ale z tego co pamiętam, mówili, że wymiana czujnika w Pandzie (a tam jest chyba to samo co w Punto/Corsa) to 850zł. Podejrzewam, że woleliby wymienić całą kolumnę kierowniczą (bo podobno na gwarancji tak się to kończyło) ale jak się dobrze zagada, to z wymianą i kalibracją czujnika pewnie problemów robić nie będą.
 
Poczytałem trochę na zagranicznych forach że ten czujnik uwala się w przy jakimś konkretnym kącie skrętu. Czyli można jeździć 5 lat po autostradzie z kierownicą wyprostowaną, a wystarczy że wejdzie się w ostry zakręt, rondo itp. i czujnik wywali błąd.
 
Kolega w dość leciwym Punto II ma tak, że wspomaganie wyłącza mu się tylko, jak skręci kierownicą do oporu. Tylko już nie pamiętam, czy w lewo, czy w prawo. Raczej nie ma reguły jakie to są kąty. W jednym samochodzie wywali tak, w innym siak.
 
Tak, przepraszam myślałem inaczej a napisałem co innego, w każdym samochodzie wywali błąd przy innym kącie. Na tym forum czytałem jak koleś rozbierał te uszkodzone czujniki i podłączał na krótko i jeśli czujnik wywalił błąd na 120 st. to zawsze wywalał błąd po przekroczeniu tego kąta, w innym na 45 st. I czy lewo czy prawo nie ma znaczenia bo uszkodzony jest punkt na okręgu, więc i tak się go mija przynajmniej kilka razy podczas skrętu do oporu.
 
Bzdurki tu piszecie koledzy. Sterownik wspomagania odłącza wspomaganie tylko jeśli wykryje problem z odczytem siły skrętu czyli naprężenia kierownicy bo tylko ta informacja jest potrzebna mu do prawidłowej pracy. Kąt skrętu mierzony jest przez ten sam czujnik ale on do wspomagania nie jest potrzebny - wykorzystują go za to inne systemy w aucie np ESP, hillholder itp.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra