• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[Giulietta] Korozja tylnej części progów!

Mrseeba03

Nowy
Rejestracja
Sie 14, 2018
Postów
217
Auto
AR Giulietta 1.4 TB / Ibiza V 1.0 TSI
Panie i Panowie,
Mam problem ... Moją Julkę dopadła ruda :edziamaruda:

Przy wymianie oleju w weekend postanowiłem zrobić mały przegląd wraz z zaprzyjaźnionym mechanikiem.
Nasz wzrok przykuł brak tylnej zaślepki w progu. Jak się później okazało, ta wypadła... Bo nie miała już się na czym trzymać! Został wyłącznie lakier, gdzie po włożeniu palca w próg, ten zaczyna się wykruszać :mad:

W moim aucie nie ma dokładek progowych, więc nie jest to kwestia zbierania się brudu pod nimi, a siła rażenia rudzielca mną lekko wstrząsnęła.
Kupiłem Alfę Romeo, by nie mieć problemów z korozją, a tu takie rozczarowanie.

Co z tym zrobić? Jak najlepiej to ogarnąć? Pytałem kilku blacharzy w okolicy to na samą markę reagują alergicznie i kręcą nosem, że nie ma reparaturek.
 
Chyba jesteś pierwszy z rudą .
Który to rok bo moja 2011 i na razie czysto.
 
Moja też jest z 2011 roku.

Koleżanka z pracy również jeździ Giuliettą - 2012r. - schyliłem się dziś przy jej aucie i nie jest to tak dramatyczne jak u mnie, ale też pod palcem czuć jak "próg" lekko pracuje przy gumowym korku podwozia :confused:
 
Niestety potwierdzam problem z korozją progów

Moja też jest z 2011 roku.

Koleżanka z pracy również jeździ Giuliettą - 2012r. - schyliłem się dziś przy jej aucie i nie jest to tak dramatyczne jak u mnie, ale też pod palcem czuć jak "próg" lekko pracuje przy gumowym korku podwozia :confused:

Mam podobną historię. W czerwcu zajrzałem pod Julkę (rocznik 2010) i przy łączeniu progu z błotnikiem zauważyłem rudy nalot (nie mam nakładek). Po wizycie u mechanika okazało się, że progi nie mają żadnego zabezpieczenia od wewnątrz. Cieniutka blacha, wszystko do spawania. Podobnie wygląda sytuacja pod osłoną tylnego nadkola...:( Dysponuję zdjęciami.
Mam nadzieję, że młodsze roczniki Giulietty są lepiej zabezpieczone. A może jestem naiwny?

- - - Updated - - -

Screenshot 2022-07-25 21.41.57.jpg
Fotki zrobione "na gorąco". Ruda nie chciała się wynieść...
 
Panie i Panowie,
Mam problem ... Moją Julkę dopadła ruda :edziamaruda:

Przy wymianie oleju w weekend postanowiłem zrobić mały przegląd wraz z zaprzyjaźnionym mechanikiem.
Nasz wzrok przykuł brak tylnej zaślepki w progu. Jak się później okazało, ta wypadła... Bo nie miała już się na czym trzymać! Został wyłącznie lakier, gdzie po włożeniu palca w próg, ten zaczyna się wykruszać :mad:

W moim aucie nie ma dokładek progowych, więc nie jest to kwestia zbierania się brudu pod nimi, a siła rażenia rudzielca mną lekko wstrząsnęła.
Kupiłem Alfę Romeo, by nie mieć problemów z korozją, a tu takie rozczarowanie.

Co z tym zrobić? Jak najlepiej to ogarnąć? Pytałem kilku blacharzy w okolicy to na samą markę reagują alergicznie i kręcą nosem, że nie ma reparaturek.

W tym roku robiłem jeden próg w Alfie bo dziura była wielkości pięści + konserwacja progów. Każdy sobie z tym spokojnie poradzi. Mnie to kosztowało 1000zł. Podwozie lepiej jest zabezpieczone. Jak ktoś jeździ po mieście to powoli ruda te auta będzie brała (mój miał najechane 45k ale jazda tylko po mieście).
 
odświeżę temat, mam 2011 i z jednej strony mam rudy ślad na lewym progu z tyłu pod drzwiami, rok temu robiłem zaprawki samodzielnie i po roku temat powrócił - chcę oddać ją do lakiernika aby ogarnął temat raz, póki jeszcze nie jest za późno. Czyli mówicie w 1000 powinienem się zmieścić?
 
To samo. Robiłem 2 lata temu prawy próg "przy okazji" kosmetycznej rysy (okazało się głównym frontem robót) - z zewnątrz były tylko mało rzucające się w oczy purchle (na dole progu), w środku masakra. Blacharz ogarnął i wstawił jakiś zamiennik, nie wnikałem co i jak - trzyma się kupy. Teraz widzę wychodzącą rdzę spod osłony nadkola po drugiej stronie i powtórka z rozrywki - mam nadzieję że wcześniejsza interwencja nie będzie wymagała wycinania.
Wyszło mnie z lakierowaniem 1200.

To miejsce jest jakieś pechowe konstrukcyjnie albo materiałowo - rdza we wszystkich wypadkach o jakich słyszałem jest tylko i wyłącznie tam.
 
Panowie a z ciekawości, macie plastikowe nakładki progów czy nie?
 
odświeżę temat, mam 2011 i z jednej strony mam rudy ślad na lewym progu z tyłu pod drzwiami, rok temu robiłem zaprawki samodzielnie i po roku temat powrócił - chcę oddać ją do lakiernika aby ogarnął temat raz, póki jeszcze nie jest za późno. Czyli mówicie w 1000 powinienem się zmieścić?
Chyba do blacharza wpierw a potem do lakiernika. Chyba że chcesz lakierować co kilka miesięcy aż w końcu lakier nie będzie się miał już do czego trzymać... Naprawa blacharska i koniecznie natychmiastowe piaskowanie, na to od razu podkład epoksydowy i dopiero lakier a od spodu w tym miejscu konserwa - i masz temat załatwiony na zawsze. Jeśli pozostanie choćby pół mikrona rdzy pod farbą to i tak wyjdzie wcześniej czy później
 
jasna sprawa, mam niedaleko firmę blacharsko-lakierniczą więc temat będzie załatwiony w jednym pit stopie. Oprócz tego mam pojedyńcze punkciki na drzwiach od kamieni, które robią się pomalutku brązowe. Szerokie felgi i jazda po szutrowej drodze robią swoje niestety.
 
To jest jakis problem tylko Wloskich aut- zawsze progi i to tylna cześć i podłoga (Starsze roczniki). Mialem to samo w Puncie 2, potem Pandzie a teraz Alfa. 10 lat i w progu już prawie dziura....
 
Cześć,

czy może ktoś podzielić się krótką instrukcją jak zdemntować nadkole, tak żeby zobaczyć jak wygląda sytuacja i ew. czym blotnik od wewnątrz zakonserowować.
Chciałem:
- zdemnotwać nadkole
- dokładnie umyć wszystko szamponem do aut
- odtłuśćić
- miejsce rdzy nieco przeszlifować
- umyć, osuszyć, odtłuścić
- nałożyć fertan pędzelkiem
- odczekać 2 dni
- pomalować "epoksydem" np. Podkład epoksydowy - NOVOL - 3-4 warstwy
- odczekać dzień
- zamontować błotnik
- mieć spokój z rdzą na kilka kolejnych lat :)

Dzięki.
 
Ostatnia edycja:
Jeżeli powierzchowna korozja to możesz tak zrobić, jak ci zjadło i gnije profil od środka to już tylko cięcie i spawanie. Do zerknięcia nie musisz demontować nadkola, ręka odsuniesz bez problemu
 
Jeżeli powierzchowna korozja to możesz tak zrobić, jak ci zjadło i gnije profil od środka to już tylko cięcie i spawanie. Do zerknięcia nie musisz demontować nadkola, ręka odsuniesz bez problemu

Dzięki, póki co baardzo deliktana korozja z zewnątrz - kilka małych "purchli". Wrzucę zdjęcia.

PS Czytałem w instrukucji Brunox-Epoxyd, że nie jest to Grunder, czyli, żeby nie nakładać tego na blachę bezpośrednio, tylko na rdzę - ale najwidoczniej jest to podkład, który też neutralizuje rdze / wiąże się ze rdzą. Pytanie czy można to ew. nałożyć na błotnik od wewnątrz, czy lepiej nałożyć coś bez działania neutralizującego..
https://allegro.pl/artykul/podklad-reaktywny-czy-epoksydowy-jaki-wybrac-WvG1Kywmlhj
 
Jeżeli powierzchowna korozja to możesz tak zrobić...
IMG_20221106_122505.jpgIMG_20221106_124232_BURST024.jpgIMG_20221106_124024.jpgIMG_20221106_124320.jpg
Chyba nie wygląda tak źle - obecny przebieg to ok. 255kkm (10lat). Wytrzyma ta blacha jeszcze kolejne 8 lat / 100kkm ? Czy warto może zainwestować w profesjonale zabezpieczenie antykorozyjne, gdzie całą podłogę rozbiorą, wyczyszczą i zakonserwują? (wiecie ile coś takiego może kosztować w okolicach dużego miasta?)
 
Ostatnia edycja:
Oczyścisz to zobaczysz ale nie zdziwiłbym się jakby tam już były dziury. Jak sobie ro zabezpieczysz to koniecznie zalej woskiem profile wewnętrzne. Na 10 lat spokoju bym nie liczył ale jak na bieżąco będziesz usuwał ogniska to pewnie sukcesywnie będziesz przedłużał życie autu.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra