• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[Giulietta] Zarzucanie świecy olejem

Mila

Nowy
Rejestracja
Maj 14, 2022
Postów
5
Auto
gulietta
Witam
Mam problem z silnikiem 1,4T od pewnego czasu systematycznie mniej więcej co miesiąc pojawia się na pierwszym cylindrze wypadanie zapłonu po wyjęciu świecy i oględzinach prawdopodobnie świeca jest zarzucana olejem i powstaje na jednej elektrodzie nagar który uniemożliwia prawidłową prace w/w czy może ktoś miał do czynienia z taką sytuacją ma jakieś doświadczenia którymi mógłby się podzielić
 

Załączniki

  • IMG20230707195826.jpg
    IMG20230707195826.jpg
    46.3 KB · Wyświetleń: 86
  • IMG20230707195742.jpg
    IMG20230707195742.jpg
    50.5 KB · Wyświetleń: 117
Ostatnia edycja:
Witam
Mam problem z silnikiem 1,4T od pewnego czasu systematycznie mniej więcej co miesiąc pojawia się na pierwszym cylindrze wypadanie zapłonu po wyjęciu świecy i oględzinach prawdopodobnie świeca jest zarzucana olejem i powstaje na jednej elektrodzie nagar który uniemożliwia prawidłową prace w/w czy może ktoś miał do czynienia z taką sytuacją ma jakieś doświadczenia którymi mógłby się podzielić

Nie mieliście takiego problemu ?
 
Skoro jeden cylinder to pewnie czeka Cię zrywanie głowicy i weryfikacja .
 
najtańsza opcja - to uszczelka świecy (chyba w komplecie jako uszczelka pokrywy zaworów),
droższe to uszczelniacze zaworowe
opcja premium ;) - pierścienie

Dopóki nie rozbierzesz to się nie dowiesz. Pierwszą opcję możesz sam ogarnąć niewielkim kosztem w garażu.
 
Dodam jeszcze, że auto ma zrobione 130000 nie kopci nawet przy wysokich obrotach, przy mocnym przegazowaniu puszcza trochę czarnego dymu.
Czy przy padniętych uszczelniaczach nie powinien kopcić?
przede mną sprawdzenie kompresji cylindra.
 
najtańsza opcja - to uszczelka świecy (chyba w komplecie jako uszczelka pokrywy zaworów),
droższe to uszczelniacze zaworowe
opcja premium ;) - pierścienie

Dopóki nie rozbierzesz to się nie dowiesz. Pierwszą opcję możesz sam ogarnąć niewielkim kosztem w garażu.

Jeśli gość ma olej w komorze spalania to wymiana uszczelki gniazda świecy akurat w niczym mu nie pomoże. Prędzej bym stawiał na uszczelniacze zaworowe
 
Ostatnia edycja:
jeśli ma też ślady oleju na cewce i wewnątrz gniazda to warto sprawdzić, na tym zdjęciu to cały gwint świecy wygląda jakby pływał w oleju. W sumie wystarczy przejechać paluchem w środku i będzie wiadomo.
 
jeśli ma też ślady oleju na cewce i wewnątrz gniazda to warto sprawdzić, na tym zdjęciu to cały gwint świecy wygląda jakby pływał w oleju. W sumie wystarczy przejechać paluchem w środku i będzie wiadomo.

A jak tam włożyć paluch, gdy tam jest głęboko? :confused:
 
ale nikt nie mówi że trzeba sięgać aż do gwintu :rolleyes: jeżeli zacieka od strony pokrywy zaworów to ścianki gniazda też będą mokre.
Nie trzeba wkładać do końca żeby sprawdzić :rolleyes:


po lewej cała świeca utytłana w oleju (po tym jak uszczelka w pokrywie zaworów zaczęła puszczać), ta po prawej jeszcze w miarę normalna:
puszcza uszczelka świecy w pokrywie po lewej.jpg

* zaznaczam, że to nie są zdjęcia autora postu, podaję jako przykład tego co można zobaczyć po wyjęciu świec.


uszczelka która może być przyczyną:
uszczelka gniazda.jpg


oraz miejsce gdzie można włożyć palec i z reguły jak puszcza uszczelka to będzie mokro
plug well or tube.jpg
 
Ostatnia edycja:
Przecież po pierwszym poście widać na zdjęciach i zresztą człowiek sam napisał że zarzuca mu olejem, wypadają zapłony itd. To nie jest zalewanie gniazda świecy tylko olej w komorze spalania. Dwie różne sprawy
 
Kolega pytał innych o doświadczenia z podobnymi rzeczami. Uważam, że skoro szuka źródła problemu to warto sprawdzić wszystko od rzeczy najmniej czasochłonnych i kosztownych. Domyślam się że pyta najpewniej dlatego, że chce się sam z tym pobawić inaczej odstawiłby do mechanika i nie łamał sobie głowy. Dla przykładu, mógł mieć olej w gnieździe i przy wyjmowaniu syf spłynął po gwincie na resztę świecy.

Zresztą, niech oczyści świece wsadzi z powrotem, pojeździ trochę, a później, jeszcze zanim znów pojawią się problemy, po zdjęciu cewek, ale przed wykręceniem świecy spróbuje jakimś śrubokrętem ze szmatką na końcu sprawdzić czy jest olej w gnieździe i będzie to można potwierdzić albo wykluczyć. Koszt żaden, czas pracy 5 minut. Jak to będzie coś innego, a autor tematu nie jest mechanikiem to sam i tak najpewniej nie ogarnie naprawy.
 
Ostatnia edycja:
To proszę pisz precyzyjnie. Było o włożeniu palca. Ja napisałem, aby zobrazować problem, bo w Giuliettcie świece głęboko są osadzone. Autor postu pisze o gwincie świecy zasyfionym, co wskazuje na komorę spalania. No ok. Miałem ten sam problem i dlatego rzuciłem pytanie, bo nie każdy zdaje sobie sprawę z głębokości osadzenia świec, gdy czyta temat, a nie widział na żywo.
 
Ostatnia edycja:
Czy to co napisałem wyżej wymaga jeszcze jakiegoś uzupełnia?
Co do przypadku autora, dziwią mnie trzy rzeczy - olej mu chyba nie znika, silnik ma mały przebieg i problem pojawia się aż po miesiącu (ciekawe po jakim przebiegu, lub ilu godzinach pracy).
Nie za mały przebieg na problemy z pierścieniami, uszczelniaczami / prowadnicami zaworów? A jeśli to któraś z tych rzeczy, nie przydymiałby mu silnik na niebiesko?
[MENTION=91158]Mila[/MENTION], nie puszcza Ci z wydechu niebieskiej chmury bezpośrednio po odpaleniu?
 
Ostatnia edycja:
Czy to co napisałem wyżej wymaga jeszcze jakiegoś uzupełnia?
Co do przypadku autora, dziwią mnie trzy rzeczy - olej mu chyba nie znika, silnik ma mały przebieg i problem pojawia się aż po miesiącu (ciekawe po jakim przebiegu, lub ilu godzinach pracy).
Nie za mały przebieg na problemy z pierścieniami, uszczelniaczami / prowadnicami zaworów? A jeśli to któraś z tych rzeczy, nie przydymiałby mu silnik na niebiesko?

[MENTION=91158]Mila[/MENTION], nie puszcza Ci z wydechu niebieskiej chmury bezpośrednio po odpaleniu?

Pali bez problemów zero niebieskiego dymku po odpaleniu jedynie mała chmurka czarnego dymku a olej bierze nie wiem ile ale nie mało
 
W tych silnikach z TB IHI pękały korpusy , ale jeśli jesteś pewien że olej jest tylko na jednym cylindrze to odpada. Przy 130k też nie podejrzewał bym pierścieni (u mnie jest 100k więcej i nic się z tym motorem nie dzieje) chyba że się zapiekły od nagaru co się czasem zdarza(są dodatki do oleju na ich odblokowanie) . Dla pewności można zmierzyć kompresję cylindrow i zrobić próbę olejową, to wykluczy albo potwierdzi pierścienie, mogą być uszczelniacze zaworowe jak już było wyżej wspomniane , albo upg. Za dużo niewiadomych, obawiam się że bez porządnej diagnostyki warsztatowej się nie obejdzie, ja bym nie jeździł tym autem w takim stanie tym bardziej że piszesz ze oleju ubywa sporo
 
Ostatnia edycja:
Mam u siebie podobnie. Olej w gnieździe świecy pierwszego cylindra i śladowe ilości oleju w gnieździe 2 cyl. Auto pali na dotyk, nie przerywa, przyspiesza prawidłowo, brak błędów w ECU. Rozumiem, że trzeba ściagać rozrząd i zrywać pokrywę. Gdzie dostać oryginalną uszczelkę? Tylko ASO?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra