[Giulietta] Porady eksploatacyjne

Jedyną opcją która rozwiązuje problem kabli w klapie jest jej wymiana na ... poliftową - ma otwory na kable w innych miejscach dzięki temu nie łamią się.

To nie jest jedyna opcja, a wymienianie całej klapy, lakierowanie nowej, szyba (jeśli pęknie przy wycinaniu) to jest gruba przesada.
Rozwiązaniem jest wlutowanie wiązki naprawczej z elastycznymi przewodami.
 
co do klapy, mam przedlifta - czy ktoś wie który kabel i z której strony odpowiada za podgrzewanie tylnej szyby? Wszystko dziala, zamek, wycieraczka, spryskiwacz, ale nie działa podgrzewanie. Światełko na przycisku świeci ale nic to nie robi. Ewentualnie, czy wymiana tych przewodów jest karkołomna, czy lepiej od razu ASO?
No i jaki byłby koszt wymiany takiej wiązki.
 
Panowie to robota dla każdego kto ma trochę umiejętności i lutownicę... wystarczy powyciągać kable z gumowych peszli, pociągnąć z dwóch stron, rozwinąć taśmę zabezpieczającą i gołym okiem zweryfikować. Lutowanie plus koszulki termo i w godzinkę z piwkiem do zrobienia. Poza tym każdy elektromechanik to ogarnie, nie trzeba od razu lecieć do aso.
 
co do klapy, mam przedlifta - czy ktoś wie który kabel i z której strony odpowiada za podgrzewanie tylnej szyby? Wszystko dziala, zamek, wycieraczka, spryskiwacz, ale nie działa podgrzewanie. Światełko na przycisku świeci ale nic to nie robi. Ewentualnie, czy wymiana tych przewodów jest karkołomna, czy lepiej od razu ASO?
No i jaki byłby koszt wymiany takiej wiązki.

Wiązka po stronie kierowcy, kabel jak na zdjęciu.
IMG_20180319_182919.jpg
 
Jeśli zalecane jest 15, to realne pewnie 2 razy więcej.

Bezsensowne wydłużanie interwałów wymian oleju przez producentów aut zaczęło się parę ładnych lat temu. Klient kupujący nowe auto oczekuje jak najniższego kosztu eksploatacji i rzadkich odwiedzin w serwisie. Z punktu widzenia marketingowego to strzał w 10tkę. Wydłużamy interwały olejowe do 25-30 tysięcy lub 2 lata, sprzedajemy bajeczkę, że używamy wspaniałych olejów i mamy najlepsze silniki na świecie. Klient podczas gwarancji nieraz nigdy nie zdąży się pojawić w serwisie pomimo, że mogą się już pojawiać jakieś usterki których przeciętny użytkownik nie zauważa. Przy typowej eksploatacji nowego auta przez 4 lata, problemy napotka kolejny właściciel, który będzie się nadal stosował do "zalecanych" interwałów.
Po gwarancji, jest nawet dla producenta wskazane żeby silniki zużywały się szybciej oraz turbiny, cały osprzęt który bazuje na ciśnieniu hydraulicznym. Aftermarket w branży automotive jest ogromnym biznesem. W internecie jest mnóstwo artykułów podpartych badaniami własności olej po x km eksploatacji.
Możecie nawet sami zrobić prymitywny test filmu olejowego. Wystarczy wlać i wylać z poszczególnych szklanych pojemników olej nowy, z przebiegiem 20 tys. i 30 tys. Zobaczcie jak duże są różnice czasowe w utrzymaniu filmu olejowego na ściankach naczynia. Na oko też widać różnicę w ilości zanieczyszczeń.
Syf zostaje w magistralach olejowych silnika i osprzętu redukując ciśnienia i przepływy, zmniejszenie filmu olejowego powoduje szybsze zużycie współpracujących elementów.
W wielu autach awarie w postaci przeskakujących rozrządów opartych na łańcuszkach często wynikają ze zbyt małego ciśnienia olejowego w napinaczu co jest konsekwencją zbyt rzadkich wymian.
Koszt wymiany oleju jest śmieszny w relacji do kosztu zakupu auta i jego eksploatacji więc nie warto robić tego typu oszczędności.
 
Bezsensowne wydłużanie interwałów wymian oleju przez producentów aut zaczęło się parę ładnych lat temu. Klient kupujący nowe auto oczekuje jak najniższego kosztu eksploatacji i rzadkich odwiedzin w serwisie. Z punktu widzenia marketingowego to strzał w 10tkę. Wydłużamy interwały olejowe do 25-30 tysięcy lub 2 lata, sprzedajemy bajeczkę, że używamy wspaniałych olejów i mamy najlepsze silniki na świecie. Klient podczas gwarancji nieraz nigdy nie zdąży się pojawić w serwisie pomimo, że mogą się już pojawiać jakieś usterki których przeciętny użytkownik nie zauważa. Przy typowej eksploatacji nowego auta przez 4 lata, problemy napotka kolejny właściciel, który będzie się nadal stosował do "zalecanych" interwałów.
Po gwarancji, jest nawet dla producenta wskazane żeby silniki zużywały się szybciej oraz turbiny, cały osprzęt który bazuje na ciśnieniu hydraulicznym. Aftermarket w branży automotive jest ogromnym biznesem. W internecie jest mnóstwo artykułów podpartych badaniami własności olej po x km eksploatacji.
Możecie nawet sami zrobić prymitywny test filmu olejowego. Wystarczy wlać i wylać z poszczególnych szklanych pojemników olej nowy, z przebiegiem 20 tys. i 30 tys. Zobaczcie jak duże są różnice czasowe w utrzymaniu filmu olejowego na ściankach naczynia. Na oko też widać różnicę w ilości zanieczyszczeń.
Syf zostaje w magistralach olejowych silnika i osprzętu redukując ciśnienia i przepływy, zmniejszenie filmu olejowego powoduje szybsze zużycie współpracujących elementów.
W wielu autach awarie w postaci przeskakujących rozrządów opartych na łańcuszkach często wynikają ze zbyt małego ciśnienia olejowego w napinaczu co jest konsekwencją zbyt rzadkich wymian.
Koszt wymiany oleju jest śmieszny w relacji do kosztu zakupu auta i jego eksploatacji więc nie warto robić tego typu oszczędności.

Zgadzam się w 100%, nie ma co oszczędzać na wymianach oleju, koszt nieduży względem kosztu zakupu auta. Swoją drogą jak we frytkownicy ile można grzać na tym samym oleju? ;)
 
W internecie jest mnóstwo artykułów podpartych badaniami własności olej po x km eksploatacji.
Możecie nawet sami zrobić prymitywny test filmu olejowego. Wystarczy wlać i wylać z poszczególnych szklanych pojemników olej nowy, z przebiegiem 20 tys. i 30 tys. Zobaczcie jak duże są różnice czasowe w utrzymaniu filmu olejowego na ściankach naczynia. Na oko też widać różnicę w ilości zanieczyszczeń.
Dzięki za obrazowe przedstawienie sprawy.
Co dowiedziałeś się z tych artykułów? Możesz podać jakieś linki?
Czy wiesz o ile zmaleje żywotność silnika, jeśli będę wymieniał olej co 20kkm, a nie co 10kkm? o 50%?
 
Ostatnia edycja:
Dzięki za obrazowe przedstawienie sprawy.
Co dowiedziałeś się z tych artykułów? Możesz podać jakieś linki?
Czy wiesz o ile zmaleje żywotność silnika, jeśli będę wymieniał olej co 20kkm, a nie co 10kkm? o 50%?

Kolego skończ te koncerty. Nie zostałeś "zaspokojony" w innym temacie o oleju do Giulietty?? Dostałeś tam wyczerpujące i merytoryczne odpowiedzi od innego użytkownika, który ma dużą wiedzę praktyczną. Skończ wywody o interwałach i jeździj dalej na oleju po 20kkm...
 
Napisał RalfPi
Dzięki za obrazowe przedstawienie sprawy.
Co dowiedziałeś się z tych artykułów? Możesz podać jakieś linki?
Czy wiesz o ile zmaleje żywotność silnika, jeśli będę wymieniał olej co 20kkm, a nie co 10kkm? o 50%?
Kolego skończ te koncerty. Nie zostałeś "zaspokojony" w innym temacie o oleju do Giulietty?? Dostałeś tam wyczerpujące i merytoryczne odpowiedzi od innego użytkownika, który ma dużą wiedzę praktyczną. Skończ wywody o interwałach i jeździj dalej na oleju po 20kkm...
Calypso - mam wrażenie, że niektórzy są na bakier z kulturą rozmowy.
Póki co nie dostałem ŻADNEJ odpowiedzi na to konkretne pytanie. A pytanie jest proste, więc i odpowiedź powinna być prosta.
Chyba, że wciąż chcecie pisać o zmianie zawartości miedzi, siarki, TBN i lepkości kinematycznej..
A ja zadaje bardzo proste pytanie - jaki to ma wpływ na żywotność.
Wątek w Giuliettcie odpuściłem bo obrażanie innych i robienie z ludzi idiotów to nie mój styl rozmowy.

Pisałem o tym wielokrotnie - w Polsce średnie auto ma jakieś 13 lat, a średni przebieg to +- 15kkm. Więc średni samochód ma powiedzmy 200kkm. Jaki odsetek silników uległ poważnej awarii? Moja prywatna statystka mówi, że bardzo mały (może 1%).
Ten argument wydaje się unikać zwolennikom wymiany co 10kkm. Oczywiście każdy może zmieniać olej co ile chce. Pytanie jest proste - jak to wpływa na żywotność. Tylko tyle i aż tyle. Tu nie potrzeba elaboratów tylko prosta odpowiedź + źródła i tyle.

I żeby była jasność - szkoda mi czasu na utarczki słowne - więc z chęcią przemilczę wszystkie niekonkretne odpowiedzi.
Pozdrawiam.
 
Ostatnia edycja:
[MENTION=75104]RalfPi[/MENTION]
Skoro podważasz co wielu pisze to udowodnij że wymiana oleju co 30 tkm nie szkodzi na dłuższą metę silnikowi. słowo kontra słowo. Proste!!!
a na marginesie - dla mnie możesz się nie wymieniać oleju wcale.
Nikt Ci tu nie będzie wywodów robił, użyj szarych komórek - podpowiem- niejaki kolega @wyszkow - znajdź sobie jego posty- wysyłałem do niego oleje do badań. Osoba znająca się na temacie. Zlej ten szlam zwany olejem po 30 tkm i odeślij do badania - to odpowie na Twoje bajdurzenie.
I ze statystykami lepiej nie wyjeżdżaj bo z nimi jest tak, że właściciel na spacerze z psem na 3 nogi- statystycznie. co to wnosi do tematu jak załapiesz sie na te twój wyliczony 1 %?
 
Panowie, ostatnio przyjmowałem na serwis samochód, który miał olej niewymieniony od nowości / od 100tyś.km (!), bo klient nie miał czasu.
Samochód z grupy VAG, jednostka TSI. Na info, że pożegnał się bezpowrotnie z gwarancją odparł wesoło "przecież się nie psuje" :D
Dojechał, wyjechał. Po co drążyć temat.

Jak widać nawet w silnikach podwyższonego ryzyka oleju wymieniać NIE TRZEBA. To wszystko to tylko niepotrzebne nabijanie pieniędzy koncernom Automotive!

...

Sytuacja prawdziwa, ale cała reszta to oczywiście żart, żarcik... Nie brać na serio! ;)
 
A jak ten olej wyglądał po 100 tys.? Nie trzeba było robić dolewek? W TSI to może 5 razy się zdążyła miska olejowa wymienić :).
 
Pewnie jakaś stara służbówka, w której regularnie nie trzeba wymieniać. Też jestem ciekaw jak wyglądał ten olej...
 
Pewnie jakaś stara służbówka, w której regularnie nie trzeba wymieniać. Też jestem ciekaw jak wyglądał ten olej...

To był pierwszy przegląd/serwis tego samochodu. Klient zjawił się po trzech latach od nowości. Przejeżdżając w tym czasie dokładnie 102tyś.km. Samochód w leasingu / jednoosobowa działalność gospodarcza :D

Zastosowana została szybka płukanka, by jakkolwiek wyzbyć się zalegającego szlamu - olej był i tak mocno gęsty podczas zlewania. O kolorze wspominać chyba nie muszę - czarny jak smoła.
Nie łapaliśmy go w żadne przeźroczyste bańki celem bliższego sprawdzenia - poszedł bezpośrednio do zlewaka.

Przyznam szczerze, że nigdy wcześniej się z tak luźnym podejściem do serwisu nie spotkałem. Gwarancja niepotrzebna, auto jeździ, olej był dolewany podobno 4 razy po 0,5l.
 
A jak ten olej wyglądał po 100 tys.? Nie trzeba było robić dolewek? W TSI to może 5 razy się zdążyła miska olejowa wymienić :).

Mieliśmy w pracy służbową Octavię TSI, co drugie lub trzecie tankowanie wchodził litr oleju, szczególnie przy jeździe autostradowej, więc wymieniało się samo ;)
 
koledzy takie pytanie do Was a mianowicie wczoraj zaświeciła mi się kontrolka od oleju i komunikat wymiana oleju
teraz pytanie do Was zaznaczę że olej był zmieniany 4,5 tyś km Wcześniej nie miałem takiego objawu
czy mam się martwić o moją giuliette że się coś dzieje czy wystarczy wymienić tylko olej
pozdrawiam
 
A wyzerowałeś przy poprzedniej wymianie inspekcje olejową?
 
tzn tryb B na wyświetlaczu jeśli chodzi o ilość kilometrów zrobionych od poprzedniej wymiany
nigdzie więcej nie zerowałem
 
Amortyzatory
Powrót
Góra