[MiTo] Parowanie szyb

  • Autor wątku Autor wątku kingulina
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kingulina

Guest
Wiem, że parowanie szyb było już poruszane nie jeden raz. Jednak mam Alfę Mito od 6 m-cy, jest nowa, sucha, czysta z nowym filtrem i nie da się jeździć bez klimatyzacji ponieważ od września - października ciągle mam zaparowane szyby. Nieważne czy nawiew zimny czy ciepły. A teraz w mrozy - masakra!!! Czy ktoś ma podobny problem w nowej Mito? Rozumiem w starszym aucie ale w nowym????:mad:
 
A masz gumowe dywaniki? :)
 
a obieg powietrza masz zamknięty czy otwarty ???
 
Dywaniki gumowe, obieg otwart.
Wczoraj byliśmy w salonie za 150 zł wymieniono nam filtr bo podobno był mokry (nie wiedzieć dlaczego). I powtórka z rozrywki, szyby zaparowane.:mad: Kiedyś jeździłam fokusem i w życiu nie miałam takich problemów jak teraz w nowym samochodzie.
 
Alfy chyba tak mają, bo Peugeot mi w zasadzie nie paruje, a 147 się zdarza, ale w sumie nie znowu aż tak często.
 
Czy ktoś z posiadaczy Mito mógłby mi napisać jak sytuacja wygląda w ich samochodach? Będę wdzięczna, bo nie wiem czy jestem wyjątkiem? Czy każdy właściciel tego samochodu musi jeździć ze szmatką na kolanach, na klimatyzacji (nawet zimą), która i tak w obecne mrozy kiepsko sobie radzi?:mad:
 
No to u mnie nie ma problemu tzn jeśli jest nawiew nic nie paruje. Nawet na obiegu zamkniętym w pogodę taką jak dziś idzie przejechać 20 km. A czujesz (słyszysz) różnicę między obiegiem zamkniętym a otwartym? Może klapa sie przywiesiła?
 
Wczoraj był w serwisie więc myślałam, że wszystko sprawdzili. Nie wiem o jakiej klapie mówisz. A nie jeździsz na klimatyzacji?
 
Klapa spiętrzająca ( obieg wewnętrzny lun zewnętrzny) zablokowana i masz obieg wewnętrzny, możesz mieć niedrożny kanał skroplinowy i stąd mokry filtr. Tylko pytanie skąd woda ? klima nie działa z uwagi na temperatury poniżej zera. Może śnieg gdzieś się dostaje ?
 
...Powiem szczerze że musiałbym wyłączyć klimę aby sprawdzić bo na climatroniku nic nie paruje nic. Nie ma sensu wyłączać klimy w zimę bo ma ona wśród swoich instrumentów parownik i odsuszacz powietrza...(może trochę pomyliłem słownictwo ale zorientowani wiedzą o co chodzi)
 
Czy ktoś z posiadaczy Mito mógłby mi napisać jak sytuacja wygląda w ich samochodach? Będę wdzięczna, bo nie wiem czy jestem wyjątkiem? Czy każdy właściciel tego samochodu musi jeździć ze szmatką na kolanach, na klimatyzacji (nawet zimą), która i tak w obecne mrozy kiepsko sobie radzi?:mad:

zasadniczo mi nie paruje, ale ja jeżdżę zasadniczo tylko na klimie `
 
Ja klimy nie używam (mam manual) jeżdzę z nawiewem na początku ustawionym na szybę i nogi a gdy szyby rozmarzną puszczam do środka i na nogi i to zwykle wystarczy (czasem tylko trzeba na szybe puścić). Tak jak powyżej napisano- w aucie jest cos na kształt klapy zmieniającej obieg powietrza która pozwala z zewnątrz zaciągać świeże lub cały czas przpuszcza to z wnętrza auta. Gdy ona się zablokuje na obiegu wewnętrznym wtedy może parować. Ale to słychać przy załączaniu/wyłączaniu obiegu wewnętrznego. Jest jeszcze inna mniej ciekawa opcja-cieknąca nagrzewnica.
 
Ostatnia edycja:
jeżdzę nową Mito od 6u miesięcy i ani razu nie miałem takiego problemu.. za to inny otwieranie drzwi zimą...
 
Czy ktoś z posiadaczy Mito mógłby mi napisać jak sytuacja wygląda w ich samochodach? Będę wdzięczna, bo nie wiem czy jestem wyjątkiem? Czy każdy właściciel tego samochodu musi jeździć ze szmatką na kolanach, na klimatyzacji (nawet zimą), która i tak w obecne mrozy kiepsko sobie radzi?:mad:

Nie, MiTo (przynajmniej moje) nie ma problemu z parującymi szybami.
Jeśli masz otwartą recyrkulację powietrza i brak wilgoci w środku, to nie szyby nie powinny parować. A jeśli nawet - nawiew na nogi, środek i szybę i jeździj na klimie. Zużycie paliwa niewiele wzrasta w zimie, a przynajmniej smarujesz cały czas sprężarkę i osuszasz wewnątrz samochód.
Pozdrawiam
 
Mi trochę paruje przy nie włączonej klimie - tylne szyby, potestuję z obiegiem, ale nie ma nic gorszego niż zaparowane auto.
 
Dziękuję bardzo za wszystkie podpowiedzi. Jutro odbieram swoją Mito z serwisu - 6 dni trwała naprawa. Popsuta była klapka zamykająca obieg zew i wew. Mam nadzieję że wszystko będzie teraz ok.
 
Dodam jeszcze tylko, że niestety dla panów w serwisie na ursynowie w W-wie nie wszystko było tak oczywiste .....
pozdrawiam serdecznie
 
Amortyzatory
Powrót
Góra