Podzielę się moimi obserwacjami - na świeżo.
Wymiana jest dość upierdliwa, chociaż pewnie kolejny raz będzie prostszy.
Punkt 1. Demontaż osłony tunelu - tej "estetycznej". Operację zacząłem od końca, czyli od przodu Julki. Tam lekko wychodzi. Najgorsze są zaczepy bliższe tyłu. Niektóre wchodzą w kolejny plastik (więc trzeba z wyczuciem je wyrywać, przytrzymując dalszą część tunelu). Są też 2 duże metalowe na środku (między kratką, a tyłem), one najmocniej trzymają.
Zdecydowałem się także na punkt 2 - demontaż górnego wyciszenia, bo (wydawało) mi się, że do filtra w życiu się nie dostanę. Jest on na 4 zatrzaskach - 3 bliższe są wyrywane, ostatni w głębi wysuwany. Ale nie wiem czy to było konieczne.
Sama osłonka filtra zeszła sama.. chyba nie była zatrzaśnięta. Filtr założony dobrą stroną!
Włożenie filtra trudne, lekko górę trzeba zgiąć, żeby się zmieścił przed dołem schowka. Potem wchodzi na wcisk. Klapkę zatrzaskujemy, śrubki nie było (chyba jeszcze nikt nie miał tam śrubki). Instalujemy osłony - wiadomo.
Obserwacja - ASO nie potrafią tego robić. Wcześniej Twardowski nie zainstalował dobrze osłony tunelu (tej estetycznej), ostatnio Dukiewicz zostawił nieszczelną klapkę, bo całość była obsypana nasionami. Lepiej zrobić samemu jak ma się te 15 minut.