To czeka ciebie niedługo awaria turbiny i jej wymiana, bardzo kosztowna. To jest abecadło techniczne, warto takie rzeczy, jak działa turbina, po prostu wiedzieć.
Nie wiesz, sięgnij do źródeł wiedzy. Oczywiscie, nie padnie ci od razu, ale zmniejszasz żywotność turbiny co najmniej o połowe.
Powodzenia.
Chciałbym delikatnie zaznaczyć, ze owszem nigdy nie zawadzi ostatnie kilkanaście sekund pracy turbiny utrzymać niskie obroty, ale technika cały czas idzie do przodu i coraz bardziej powszechne są dodatkowe pompy oleju/wody, które zapewniają prawidłowe chłodzenie turbiny po wyłączeniu silnika.
Tak wiec powstrzymalbym sie od tak ostrego komentowania.
Sam mam taki system w innym aucie - 2.2dci by Renault.
Chciałbym za to zauważyć, ze niektórzy przesadzaja w druga stronę - pozostawiają silnik włączony na ładnych kilka/kilkanaście minut. Nieuzasadnionej pracy silnika nie zlecaja chyba wszyscy producenci silników, i to z rozmaitych przyczyn, od względów ekologicznych po kwestie smarowania.
A wracając do S&S, wynalazku tego nie można chyba zaliczyć do nowości ostatnich lat, jeśli mnie pamięć nie myli dostępny jest od 7-8 lat. Wystarczająco długa, aby uniknąć chorób wieku dziececego...
Jeśli miałbym sie czegoś obawiać w mojej Julci, to zdecydowanie na pierwszym miejscu bedzie aluminiowe zawieszenie, a zaraz na drugim miejscu 1.4 dające 170KM... Niby same zalety rzedowej czwórki o małej pojemności, jednak czas pokaże czy z wytrzymaloscia bedzie tez tak kolorowo. Już widzę jak do seryjnej produkcji używa sie kutych tlokow, korbowodow i całej masy innych podzespołów stosowanych w sporcie. Jeśli mnie pamięć nie myli, to jeszcze piec lat temu wyciągnięcie ~200KM z 1.4 było możliwe tylko w sporcie, i to przy żywotności liczonej w godzinach...