DRODZY PANOWIE- NIE NABIJAJCIE SIĘ, BO NIE MA POWODU. Zanim kupiłam swoja QVke, to sprawdzałam inna, jezdzona glownie po miescie, 33 tys. km + małe trasy i miała średnie spalanie po liczonym 18 tys. km na poziomie 10,5l! więc można i tak

Poza tym te 9,7l 140km/h to przy w miare stalej predkosci autostradowej na odcinku ponad 200km za 1 razem..
A moja noga raczej lubi docisnąć, niż się "wyważać". Poza tym to nie mój pierwszy samochód z mocnym silnikiem i kopem (tylko wczesniej byly mocne tylnonapedowki), wiec moze wiem, jak sie obchodzic z pedalem gazu, zeby nie przegiac z 15l na 100
Nie widzę powodu, dla którego negujecie dane zczytywane z kompa mojej Julki.... a co do jego mozliwych przekłamań - niedawno robiłam test jednej Julki do gazety motoryzacyjnej i wiecie co? wyszło z bardzo dokładnego odliczania spalonego paliwa + zczytywanego przebiegu km auta, że auto spaliło MNIEJ niż podawał producent!!! więc może to kwestia dotarcia auta, wprawy kierowcy itp. Nie od razu Panowie, że jak "koleżanka" to pojęcia nie ma.... ok?
A jak robi Wam roznice spalenie 1 czy 2 litrow więcej na 100 km, to albo proponuje zmiane auta na jakas miejska pop..dółkę, albo pojezdzenie przez jakis czas obserwujac
"spalanie chwilowe" na kompie, co ulatwi wlasciwa obsluge pedalu gazu i na pewno zmniejszy spalanie

jak dla mnie- auto, zeby dawalo frajde- MUSI PALIC! i basta
oj, rozpisalam sie
dzieki. pozdro!
