[MiTo] Spalanie w Mito

Dzisiaj na odcinku 10 km spalił 14 litrów. mam nogę co? :( Masakra, auto w serwisie. jak będę miała wieści dam znać.
Nie jeździj nim bo zniszczysz silnik i zażądaj wymiany oleju, bo ten co masz jest już bardzo rozcieńczony paliwem. Takie spalanie w silnikach multiair sugeruje zawieszenie centralki wtrysku
 
Nie jeździj nim bo zniszczysz silnik i zażądaj wymiany oleju, bo ten co masz jest już bardzo rozcieńczony paliwem. Takie spalanie w silnikach multiair sugeruje zawieszenie centralki wtrysku

Auto od wczoraj w ASO. Olej wymieniłam w czwartek :( i znów ? masakra.
Dzięki za info.
 
Nie jeździj nim bo zniszczysz silnik i zażądaj wymiany oleju, bo ten co masz jest już bardzo rozcieńczony paliwem.
Mógłbyś mi rozjaśnić dlaczego wysokie spalanie przy jeździe przez 300 km miałoby tak rozcieńczyć olej by było to niebezpieczne dla silnika? Dotyczy to tylko silników MA, czy w ogóle wszystkich silników? Jestem laikiem w tym temacie, a bardzo mnie to ciekawi, także jakbyś mógł mi to wyjaśnić to byłbym wdzięczny...
 
Nie jestem mechanikiem ale rozwiązanie chyba jest dość proste. Nie spalona benzyna dostaje się do oleju, który smaruje silnik (olej staje się rzadki) i w efekcie metal bez żadnej osłony trze o metal (tłoki i pierścienie po cylindrach). Zniszczysz gładź na cylindrach, albo zaczną puchnąc tłoki od braku odpowiedniego chłodzenia i smarowania itp. (należy podkreślić, że nie chodzi tu o wysokie zużycie paliwa spowodowane szybką i agresywna jazdą a wysokie zużycie paliwa spowodowane np zacięciem się centralki gdzie tylko część wykorzystana jest do napędzenia silnika a reszta sie przez niego przelewa).
 
Ostatnia edycja:
Z tego co koleżanka napisała w innym wątku to tak extremalnie wysokie spalanie (te 14l na odcinku 10km to spalanie większe niż silnika w czołgu 140l/100km) spowodowała uszkodzona sonda lambda. Współczesne silniki pracują na zubożonej mieszance paliwowo powietrznej, a w tym przypadku była drastycznie wzbogacona - mało powietrza dużo benzyny, która nie miała się jak spalić (bo potrzebuje do tego określonej dawki tlenu). Częściowo była wydalona przez wydech, ale tez równie dużo spłynęło (przy okazji zmywając film olejowy) po ściankach cylindrów do miski olejowej. Łatwo to sprawdzić - jeśli poziom oleju wzrósł konieczna jest wymiana oleju, choćby był wymieniany dzień wcześniej...
Miałem to dokładnie w Julce po zawieszeniu centralki wtrysku - serwis wymienił olej na swój koszt.
 
Ostatnia edycja:
Z tego co koleżanka napisała w innym wątku to tak extremalnie wysokie spalanie (te 14l na odcinku 10km to spalanie większe niż silnika w czołgu 140l/100km) ....
Miałem to dokładnie w Julce po zawieszeniu centralki wtrysku - serwis wymienił olej na swój koszt.
Dokładnie tak pisałam. Sonda lambda jest sprowadzana z Włoch.
 
Chyb sobie żartują?

Mam poczucie humoru, ale w obecnej sytuacji jeśli chodzi o mój samochód poczucie humoru wynosi ZERO. Nie piszę dla picu, że sonda jest ściągana z Włoch. Taką mam informację z serwisu. Przyznam szczerze, że zdziwiona jestem zdeczko, biorąc pod uwagę iż można kupić ją na Allegro.
 
Przy takim spalaniu - u mnie bylo to koło dyszki na jakies 12-13 km ze stacji do garażu całą droge pluło z wydechu, a na postoju po wyjęciu bagnetem walneło olejem z niego - dlatego ja auta bym już nawet nie tykał.
Bo coś jest zdecydowanie nie tak. U mnie przyczyna była bardzo złozona bo od walniętej UPG po uszkodzony przewód WN no i niepracującą świece.
Ale dążąc do sedna - jak już koledzy wyżej napisali. Przy takim spalaniu - musi coś się z paliwem dziać, częśc przez wydech, część się spali - ale reszta idzie w olej. Dla tego każde odpalanie i jeżdżenie z taką usterką to morderstwo dla silnika.
 
Sonda lambda jest sprowadzana z Włoch.
To dziwne biorąc pod uwagę że to dość popularna część i to robią je albo w niemczech albo czechach ale logistyka ma swoje dziwne prawa. Dziwny jest też jej pad po tak krótkim czasie. Oj ciekawe jak wyglądał pomiar tej starej.
 
To dziwne biorąc pod uwagę że to dość popularna część i to robią je albo w niemczech albo czechach ale logistyka ma swoje dziwne prawa. Dziwny jest też jej pad po tak krótkim czasie. Oj ciekawe jak wyglądał pomiar tej starej.

Metan - w dwóch innych serwisach w Wawie jak powiedziałam co dolegało aucie od razu padło sonda...ja się nie znam, a szkoda, że nie poszłam do samochodówki.
 
Wystarczyło że serwisie w którym było auto na wymianę "przekaźnika głównego" uszkodzili/urwali przewód od sondy, a później nieumiejętnie podłączyli
 
Sonda wymieniona, spalanie wróciło do normy, ale co z tego jak w sobotę po 22 znów stoi na parkingu serwisowym? ;(
 
Co znowu ........?

Aha, już odnalazłem temat.

Już nie mam siły pisać :(. Pozdrawiam i do sklikania i może zobaczenia ;) .

Wzrost spalania nastąpił w Waszych Bellach? U mnie po wymianie sondy mam wrażenie, że pije więcej. (zmiana opon nie ma tutaj nic do rzeczy - sonda wymieniona była jak bytu były zimowe).
 
W zimę w mieście, przy mrozach, to może być pewnie i z 10l/100 km
 
W zimę w mieście, przy mrozach, to może być pewnie i z 10l/100 km

Moja 10-12 l/100 km pali normalnie;) teraz, w czasie tych mrozów, oczywiście odpowiednio więcej... Tankuję wyłącznie na Shellu i Statoilu, staram się brać paliwko powyżej 95:)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra