[Giulietta] Usterki po 10 tys.( i wiecej) km

Taki to pozyje... gdzie ty masz te +12? W Kaliforni?



Holandia - Zandvoort konkretnie :)
Dzisiaj jest 9 na plusie i ani pisku z zawieszenia !!! :)

Mam cos dla fanow VWalfavsvw.gif
 
Ostatnia edycja:
Plastiki drzwi i wszystkie te chropowate to jest dobra jakość?
Specjalnie własnie jest taka struktura bo maskuje rysy które sa nieuniknione. I tak lepiej to wyglada niż "nakrapiany" plastik. Gdyby zaś wszystko było gładkie każda rysa to byłby dramat.
 
Specjalnie własnie jest taka struktura bo maskuje rysy które sa nieuniknione. I tak lepiej to wyglada niż "nakrapiany" plastik. Gdyby zaś wszystko było gładkie każda rysa to byłby dramat.
Dokladnie tak, specjalistami od gladkich plastikow sa Amerykanie. Jezdzilem w USA nowym Focusem (nie mylic z europejskim), srodek wygladal jak Kia sprzed 10 lat. Krawedzie nie obrobione, ostre polaczenia, zadziory. Kolorystyka od jasnoszarego do tylko-troche-ciemniejszego-jasnoszarego ;) Wszystkie ksztalty jak od linijki. Auto mialo 1600 mil na liczniku a wygladalo na kilkuletnie.
 
A mozesz napisac czym poprzednio sie poruszales? Pytam, bo akurat zawieszenie w Dacii jest to stare, sprawdzone rozwiazania z Renault, z przodu mcperson na jednym wahaczu, z tylu os wleczona. Bardzo poprawne zawieszenie do ogolnego poruszania sie. Jezdzilem Clio II, w wersji Sport. Kategorycznie inna bajka niz Giulietta. Zupelnie nieprzewidywalne zachowanie tylnej osi, bez wzgledu na nawierzchnie i zmiany obciazenia przy probie bardziej sportowej jazdy.

A z innej strony: probowales podzielic sie swoimi spostrzezeniami z ASO? Ja mailem w Astrze III wymienione 4 amortyzatory na gwarancji w ramach akcji serwisowej.
Tym bardziej warto, ze jak najwyrazniej sie okazuje, problem nie wystepuje w kazdym egzemplarzu/wersji. Sam jestem ciekaw jaka bedzie reakcja ASO.

Poprzednio jeździłem Audi A6 rocznik 2003 (podobno sportowe zawieszenie) felgi 17 cali 235/35 a czekając na odbiór Giulietty jeździłem BMW 3 felgi 17 cali 225/45 rocznik 2002 (zawias nie ruszany od nowości) w każdym z tych samochodów nie było mowy o zmiennych/dziwnych zachowaniach zawieszenia. We wspomnianym BMW jeździ się podobnie do Giulietty może trochę bardziej twardo ale bez stuków.

Jestem już umówiony do ASO w przyszłym tygodniu.


Specjalnie własnie jest taka struktura bo maskuje rysy które sa nieuniknione. I tak lepiej to wyglada niż "nakrapiany" plastik. Gdyby zaś wszystko było gładkie każda rysa to byłby dramat.

Ten plastik ma strukture papieru ściernego :) Nie chodzi mi o gładki plastik i w dodatku powlekany jakims miękkim dziadostwem bo tego bym nie chciał za nic w świecie bo rysuje sie od samego patrzenia na to ale jakis miękki plasticzek o mniej sciernej strukturze byłby lepszy :)
 
Ostatnia edycja:
narzekanie

Swego czasu parę razy odwiedziłem forum vw scirocco żeby porównać sobie czy użytkownicy niemieckich wozów też narzekają na swoje samochody. I powiem wam, że te samochody też nie są święte a na dowód wstawię post użytkownika forum który opisywał co jest nie tak w jego nowym Scirocco: kierownica przekrzywiona w lewa strone ( delikatnie ) - stuka jakies cholerstwo w drzwiach kierowcy - stuka cos w slupku B ( strona kierowcy ) - stuka cos w klapie bagażnika ( pewnie zamek ) - fotel kierowcy ma delikatny luz co irytuje podczas ruszania i zatrzymaywania sie - kwikniecie po zmianie biegu z 2 na 3 i z 3 na 4 ( okolice 3000 rpm ) - w momecie depniecia w gaz przy niskich predkosciach obr. i niskim biegu ( 2 i 3 ) slyszalne stukanie i spadek mocy po odpuszczeniu gazu i dodaniu ponownie objawow brak. Ciezkie jest to do sprowokowania - przez ostatni miesiac stalo sie to 4 razy z tym raz puscil czarnego baka z rury - brzeczy cos w momencie dotykania pedalu gazu ( jakby jakies sprzężenie bylo ) brzeczy caly czas tak samo niezaleznie od predkosci obr i predkosci auta, najbardziej slyszalne na 2 biegu - po nocce pod chmurka i porannym odpaleniu silnik drży ( jakby mu zimno bylo ;) ) Koniec cytatu :) Do takich dupereli dochodzą poważne usterki takie jak : -powtarzające się przechodzenie silnika w tryb awaryjny - w ASO kasują błąd, wymieniają świece (na koszt klienta) i odsyłają do domu, po kilku tysiącach kilometrów to samo i znów ASO.(silnik 1.4 TSI 160 KM) - akcja serwisowa z klapą bagażnika (może wyjść korozja) - zdarzają się pękające tłoki w silnikach 1.4 TSI 160 KM - wymieniają całe silniki na gwarancji. itd A wy narzekacie że coś wam puknie w zawieszeniu w czasie mrozu - 15 stopni? Wprawdzie macie do tego prawo ale chociaż nie wypisujcie, że w innych wozach jest idealnie bo to nie prawda :)
 
hehe powiem wam, ze to co sie wyczytuje na forach powinno sie dzielic przez 5 minimum. Prowadze firme od ladnych kilku lat, glownym polem dzialania jest internet i wezcie pod uwage to:

- Jak ktos jest zadowolony to rzadko sie tym chwali na forum (choc pojawiaja sie i takie posty). Z mojego doswiadczenia wiem ze max 1-3% osob zadowolonych dzieli sie z innymi tym w internecie, taka smutna prawda :] Moze to tez kwestia narodowosci, bo my polacy z natury wolimy sobie ponarzekac, co by nam lzej bylo...
- Jak cos sie chrzani, albo zbyt czlowiek doszukuje sie bledow to napewno je znajdzie i zaraz bedzie na forum pisal o tym i to niekiedy kilka razy drazac temat.
- Sa rozni ludzie, rozne podejscia itd (wiem bo akurat "przerzucam" mase klientow rocznie przez swoja firme). Po kilku latach stwierdzilem, ze nic mnie nie zaskoczy w zachowaniach ludzi... a co rok nowe doswiadczenia i nowe przypadki i tak sie pojawiaja. Ile ludzi tyle opini i zachowan, podejsc do roznych spraw itd.....
- Jak ktos sie sugeruje opiniami innych i bierze je doslownie to nic w zyciu nie kupi, bo nie ma produktow IDEALNYCH!!!
To tak ogolnikowo mowiac ;)

Ja kiedys mialem Stilo Schumacher. Zaczelem sobie czytac forum i co jakis czas wchodzic. Po miesiacu dalem sobie spokoj bo bym osiwal czekajac az zepsuje sie cos co u innych juz jest do wymiany itd. Poza tym jestem z natury optymista i czytanie narzekaczy, powielania informacji, ze kolega mial taki i saki problem, co to za g.... produkuje itd itd po pewnym czasie totalnie juz pomijam, bo wiem ze ile ludzi tyle problemow. A z samochodu bylem bardzo zadowolony :)
Lepiej traktowac takie informacje o jakis tam problemach z samochodem informacyjnie i dopiero jak wystapia w rzeczywistosci zaczac je analizowac i sie nimi przejmowac, cos z nimi robic

Nie mowie, ze trzeba przestac czytac forum ale warto nauczyc sie wywazac slowa innych i zwlaszcza na forach dzielic je przez 5-10 czy wiecej. To mozna odniesc do zycia rowniez... o wiele latwiej bedzie wam zyc, zapewniam :)))

Porownywanie Julki z samochodem o 40-50tys drozszym jest dla mnie nie zrozumiale. Rozumiem ze dziennikarze szufladkuja samochody i ze z czyms trzeba porownywac, ale najlepszy miernik jest gdy oba samochody sa w takiej samej cenie, maja ten sam charakter (np silniki tylko benzynowe o podobnej pojemnosci), samochody o podobnych gabarytach, badz chocby zblizonej charakterystyce, podobnie wyposazone, czy z podobna technologia i rozwiazaniami itd. Czyli... wychodzi na to ze ciezko jednoznacznie cos porowac :)

Kwota 40-50tys zl nie jest 10% roznica w cenie standardowej Julki, a innym samochodem, wiec bez sensu to porownywac...
Za 40-50tys to mozna zonie juz jakies male autko kupic hehe ;)

Ja mam zamowiona QV-ke na kwiecien i nawet w 1% nie przekonal mnie zaden post o drobnych jakis tam przypadlosciach Julki, zeby bac sie tego samochodu.
Chce ja miec, bede sie z niej cieszyc i nikt mi tego NIE ODBIERZE!!! :)))

Pozdro z zasniezonej Bulgarii i tripa biznesowego po zasniezonej dolnej Europie ;)
 
Uprasza się przedpiszców o powstrzymanie się od demagogii. W ramach naszych skromnych możliwości, oczywiście. :)

Ja wierzę, że komuś gdzieś padło nowe Scirocco, czy Q7. Ale co z tego? Czy to nie jest argument w stylu "a w Ameryce biją murzynów"? Wolałbym również, aby do dyskusji nie wplątywać naszych narodowych kompleksów o narzekactwie - w razie czego odsyłam do forum AlfaOwner skąd między innymi czerpię informacje o częstości występowania usterek i makamentów w Julce, bo tam użytkowników jest więcej. Wydaje mi się też, że za 150 tys. to się kupuje już auto o klasę (czy dwie?) wyższe, więc to kolejny argument - jakby to delikatnie ująć - oparty na wątłych podstawach materialnych.

Nie chcę nikomu odbierać przyjemności z jazdy (szczególnie sobie!), ani też radosnego wyczekiwania, ale fakty są takie, że auto ma kilka niedociągnięć i jeśli będziemy łykać jak pelikany marketing producenta, to nigdy nie zostaną usunięte. A niektóre usunąć jest bardzo łatwo.
 
Powiem tak ....... Żona kupiła sobie 2 lata temu X5, nówka z Salonu ....... co jakiś czas problemy, a to jakaś pierdoła a to coś poważnego ..... niestety tak dzisiaj Auta robią ... ehhh
 
cd.giulietta po 5000 km

wymieniono mechanizm różnicowy .Dzisiaj odwiedziłem ASO po odbiór samochodu. Stuki w komorze silnika pozostały ,samochód w serwisie też. Mechanicy nie wiedzą o co chodzi ,ale od poniedziałku podobno się wezmą za szukanie przyczyny. Ja znowu zrobiłem 400km do serwisu i z powrotem,zmarnowałem sobotę a jedyny sukces to, to że zamieniono mi zastępcze punto na Brawo. Mimo wszystko Alfa coś w sobie ma.
 
giulietta po 5000 km

Nie mam potrzeby kolego pisać nieprawdy , ale nie jestem też zwolennikiem publicznego ujawniania VIN czy innych numerów. Kiedy odbiorę samochód z serwisu(mam nadzieję , że kiedyś to nastąpi)to wtedy kolego się odezwę i udowodnię ci ,że samochód taki posiadam.Np.prześlę ci zdjęcie a ty określisz gdzie ma być zrobione(las, nad jeziorem może w polu i może z czymś na masce) nie ma problemu. Na razie wierz lub nie. Twoja sprawa. Ja się dzielę tylko swoimi problemami z samochodem i naprawdę wolał bym pisać o tym ,że auto cudownie się prowadzi, że silnik ciągnie od samego dołu i że to wielka frajda prowadzić giuliette szczególnie po krętej drodze. To wszystko prawda i to wszystko wiedzą ci którzy Alfy mają ale są też i problemy. Ja mam takie o jakich piszę.
 
O jakim wzorze mówisz? 60 lat garbusa, to polonez był produkowany krócej.
Moim zdaniem powinieneś kupić Golfa, jest wszechstronny, bezawaryjny, ogólnie jest taki nijaki i przeciętny. Nawet jak będzie stał na awaryjnych to nikt tego nie zauważy, oprócz wschodnich handlowców. A i laski znają markę, wszak to V-widły tak często używane na farmie.

I po co ta złośliwość ..... :) To że Golf jest wzorem to wcale nie jakieś moje widzi-mi-sie tylko od dawna każdy nowy kompact jest do niego porównywany - nawet w ostatnio czytanym dość wydaje mi się obiektywnym teście Auto Moto Sport (Golf VI Astra 4 i Julka) stwierdzono że o włos ale golf wygrywa. A to czy nijaki i przeciętny - Wiesz ja nie jestem jakimś "funboyem" konkretnej marki ale w cenie QV propozycja GOLF'a GTI ze skrzynią DSG wcale tak nudnie nie wypada ... wygląd z pakietem R-Line też do nudnych nie należy .... inny styl ale żeby nuda ... przesadzasz :)

PS. Żeby była jasność sam się przekonam będę miał swoje zdanie - ale nie łykam jak ktoś napisał marketingu jak pelikan - a co do Golfów mam spory bagaż doświadczeń :)
 
Ostatnia edycja:
Żadna złośliwość. golf za wzór? wzór czego? Szkoda ze VW Bora nie przedstawiłeś jako wzór, wzór awaryjności. VW Passat pięć lat zajęło vw wyjście z awaryjności.
Dla tych co piszą ze VW to wzór http://www.autocentrum.pl/adac/rankingi_awaryjnosci_samochody_male.html nie znalazłem Alfa Romeo w żadnej klasie.
w cenie QV propozycja GOLF'a GTI ze skrzynią DSG wcale tak nudnie nie wypada
tak wersja R pięciodrzwiowa DSG + wyposażenie identyczna z QV prawie 145tys w tej cenie jest Mitsubishi Lancer Railer
 
Ostatnia edycja:
wymieniono mechanizm różnicowy .... Stuki w komorze silnika pozostały ,samochód w serwisie też. Mechanicy nie wiedzą o co chodzi .... Ja znowu zrobiłem 400km do serwisu i z powrotem,zmarnowałem sobotę ....

To tylko utwierdza mnie że mechanizm różnicowy był o.k. a mechanicy" nie wiedzą o co chodzi i wymieniają w ciemno, może się uda, ale takie działanie może doprowadzić tylko do uszkodzenia auta... Bez urazy ale gdzie mieszkasz że masz 200km do serwisu? - nie jest to żadna złośliwość tylko chcę poznac to fachowe ASO
 
Ostatnia edycja:
Żadna złośliwość. golf za wzór? wzór czego? Szkoda ze VW Bora nie przedstawiłeś jako wzór, wzór awaryjności. VW Passat pięć lat zajęło vw wyjście z awaryjności.
Dla tych co piszą ze VW to wzór http://www.autocentrum.pl/adac/rankingi_awaryjnosci_samochody_male.html nie znalazłem Alfa Romeo w żadnej klasie.
tak wersja R pięciodrzwiowa DSG + wyposażenie identyczna z QV prawie 145tys w tej cenie jest Mitsubishi Lancer Railer

Ale co mnie interesuje BORA czy Passat ... piszemy o Golfie i Julce a nie o Passacie i Alfie 156 .... Golf jest uznawany za wzór, jeśli chodzi o jakość wykończenia w klasie, o precyzję prowadzenia, jak i niestety wzrór bezawaryjności (nie ja ustalam wzroce ale od dawna każdy nowy compact jest i pewnie długo będzie z nim porównywany) - natomiast na podstawie posiadanych przeze mnie aut potwierdzam iż jest to solidnie i precyzyjnie wykonane auto w swojej klasie cenowej .

Po drugie ja NIGDZIE nie napisałem że konkurentem jest wersja R :) QV do R-ki sporo brakuje i mocy i napędu 4 Motion....
Napisałem wyraźnie GTI z pakietem R-Line (pakiet stylistyczny) wtedy cena wychodzi w okolicach 115 000 a to już wypisz wymaluj QV :)

PS. Nie wiem jakie możliwości dodatkowych koni gratis daje 1750 TBi - ale 210KM z GTI bardzo łatwo niewielkim kosztem się rozmnaża do wartości prawie wersji R :)
 
Ostatnia edycja:
Żadna złośliwość. golf za wzór? wzór czego? Szkoda ze VW Bora nie przedstawiłeś jako wzór, wzór awaryjności. VW Passat pięć lat zajęło vw wyjście z awaryjności.

A co jest uważane za pojazd- symbol kompaktu, hatchbacka na świecie?
 
I po co ta złośliwość ..... :) To że Golf jest wzorem to wcale nie jakieś moje widzi-mi-sie tylko od dawna każdy nowy kompact jest do niego porównywany - nawet w ostatnio czytanym dość wydaje mi się obiektywnym teście Auto Moto Sport (Golf VI Astra 4 i Julka) stwierdzono że o włos ale golf wygrywa. A to czy nijaki i przeciętny - Wiesz ja nie jestem jakimś "funboyem" konkretnej marki ale w cenie QV propozycja GOLF'a GTI ze skrzynią DSG wcale tak nudnie nie wypada ... wygląd z pakietem R-Line też do nudnych nie należy .... inny styl ale żeby nuda ... przesadzasz :)

PS. Żeby była jasność sam się przekonam będę miał swoje zdanie - ale nie łykam jak ktoś napisał marketingu jak pelikan - a co do Golfów mam spory bagaż doświadczeń :)

BARDZO obiektywnym... Np. w kategorii 'bezpieczenstwo' Alfa, ktora zdobyla najwiecej punktow w NCAP, dostala najmniej punktow... Gdyby dostala najwiecej, to by wygrala z Golfem. Ale jakze by to mialo byc w niemieckiej gazecie? A ciemny lud to kupi i Golfa chwalil bedzie.
 
Golf jest uznawany za wzór, jeśli chodzi o jakość wykończenia w klasie, o precyzję prowadzenia, jak i niestety wzrór bezawaryjności (nie ja ustalam wzroce ale od dawna każdy nowy compact jest i pewnie długo będzie z nim porównywany) - natomiast na podstawie posiadanych przeze mnie aut potwierdzam iż jest to solidnie i precyzyjnie wykonane auto w swojej klasie cenowej .

Ja bym powiedział ze Golf idealnie wpisuje się w obraz przeciętnego kompaktu - jest pod każdym względem dobry i tą kombinacją wygrywa porównania,. Brakuje mu ewidentnych wad ale brak mu też charakteru i czegoś czym by się wyróżniał w tłumie podobnych mu samochodów. Dlaczego jako właściciel Golfa zamówiłeś Julkę a nie VI generację tego szlagieru ? Dlatego ,że nie wystarczy Ci już dobry samochód, chcesz mieć dobry samochód który ma charakter i wyróżni cię w tłumie podobnych :)
 
Ja bym powiedział ze Golf idealnie wpisuje się w obraz przeciętnego kompaktu - jest pod każdym względem dobry i tą kombinacją wygrywa porównania,. Brakuje mu ewidentnych wad ale brak mu też charakteru i czegoś czym by się wyróżniał w tłumie podobnych mu samochodów. Dlaczego jako właściciel Golfa zamówiłeś Julkę a nie VI generację tego szlagieru ? Dlatego ,że nie wystarczy Ci już dobry samochód, chcesz mieć dobry samochód który ma charakter i wyróżni cię w tłumie podobnych :)

Tak masz poniekąd rację - Choć osobiście nie zamówiłem z innego powodu (u mnie cykl życia samochodu to 3 max 4 lata) i niestety w porównaniu do MKV, MKVI to tylko lifting ... to samo zawieszenie, te same silniki, odmienione troszkę wnętrze - i to była główna przyczyna dla której nie zdecydowałem się na kolejnego w moim życiu Golfa. Kolejną przyczyną było że miałem już dość tego że moj samochód podobał się także złodziejom (2 próby kradzieży). Ale faktycznie Julka bezapelacyjnie ma więcej finezji niż Golf - to dotyczy chyba generalnie Włoskich aut w konfrontacji w Niemieckimi.

A to że zamówiłem Julkę, że zawsze mi się Alfa podobała co przyznaję bez bicia świadczy o tym że nie jestem jakimś*wysłannikiem mającym na celu ewnagelizację wyznawców AR na religię*VW :) Patrzę tylko na swoję doświadczenia i konfrontuje je na razie z tym co czytam w sieci. Nigdy nie czepiałem się detali w stylu "jakiś plastik gdzieś troszkę brzęczy" i jeśli faktycznie Julka będzie trzymała taki poziom do jakiego przyzwyczaiły mnie wszelkiego rodzaju halmutwageny to będę w niebo wzięty :) Bo to będzie oznaczać że znalazłem swoj Ideał :)

---------- Post added at 14:17 ---------- Previous post was at 14:16 ----------

BARDZO obiektywnym... Np. w kategorii 'bezpieczenstwo' Alfa, ktora zdobyla najwiecej punktow w NCAP, dostala najmniej punktow... Gdyby dostala najwiecej, to by wygrala z Golfem. Ale jakze by to mialo byc w niemieckiej gazecie? A ciemny lud to kupi i Golfa chwalil bedzie.

Nie wiem czy to nie jest kwestia że artykuł ukazał się jeszcze przed publikacją NCAP swoich testów (ale tu mogę się mylić)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra