[MiTo] Piszczące hamulce

  • Autor wątku Autor wątku shazan
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

shazan

Guest
Mam do Was pytanko jak temu zaradzić. Hamulce piszczą po lekkim naciśnięciu hamulca. Ciężko mi określić czy tył czy przód. Czyszczenie bębenków niestety nic nie dało. Ciekawi mnie czy jestem z tym odosobniony czy komuś też to doskwiera? Dodam że nieważne jest czy się rozgrzeją czy są całkowicie zimne.
 
Kilka ostrych i długich hamowań zlikwiduje problem. Możesz jeszcze rozebrać hamulce i wyczyścić klocki papierem ściernym.
 
Klocki są jeszce oryginalne autko ma niecałe 24 tyś km... ostrych hamowań próbowałem ale dalej piszczy - chyba na lato wymienie klocki na inne niż te które są oryginalnie - może są za twarde...
 
Przypalona zeszklona powierzchnia cierna klocków i/lub zanieczyszczone ich prowadzenie, bo rantu na tarczy chyba po 24 tys km jeszcze nie masz. Rozebranie i przetarcie powierzchni klocków na papierze ściernym powinno pomóc + wyczyszczenie ich prowadzenia
 
No nie nie ma żadnych rantów oczywiście, jak się tylko ciepło zrobi zajmę się tym problemem. Dzięki.
 
Miałem podobnie gdy zastosowałem klocki nie oryginalne .... po wymianie w ASO efekt ustapił - dotyczyło co prawda innego auta, ale być może podobny przypadek

mi oryginalne w mito i w julce piszczą więc to zdecydowanie nie kwestia zamienników
 
Witam,

ja mam nieco inny problem, klocki piszczą przy niskich prędkościach, jak nacisnę lekko hamulec to przestają piszczeć,

byłem w ASO i przeczyszczono klocki i mam wrażenie, że piszczy jeszcze gorzej,

ponoć wytwarza się warstwa "szkła" na klocku i to jest efektem piszczenia i najlepiej "więcej hamować" w sensie mocniej to się ta warstwa zetrze (to raczej nie działa), na moje klocki kiepskiej jakości do wymiany, co sądzicie ? ma ktoś podobne objawy ?
 
Jak piszczą bez naciskania to najwyraźniej "nie odbijają" -trzeba wyczyścić prowadzenie klocków w zaciskach
 
Klocki wyczyszczono, sprawdzono (wyglądają jak nówki, tarcze idealne) - pomimo kolejnej interwencji serwisu problem pozostawał,

Przy kolejnym pobycie w serwisie wysłano zapytanie do centrali (zgodnie z protokołem napraw) co zrobić, na tą decyzje czekałem ponad 2 godziny = klocki do wymiany, przód jest okay, teraz niestety piszczy tył :confused: i kolejna moja wyprawa do serwisu ...
 
aż prosi się zapytać czy klocki zostały posmarowane smarem miedzianym przed montażem, który to właśnie zapobiega piszczeniu? Każde ASO/warsztat powie, że obecne klocki mają powłokę teflonową, której nie trzeba smarować ale z doświadczenia powiem, że po smarze miedzianym problem po prostu znika.
 
aż prosi się zapytać czy klocki zostały posmarowane smarem miedzianym przed montażem, który to właśnie zapobiega piszczeniu? Każde ASO/warsztat powie, że obecne klocki mają powłokę teflonową, której nie trzeba smarować ale z doświadczenia powiem, że po smarze miedzianym problem po prostu znika.

Nie jest to regułą. Ja u siebie przeczyściłem wszystko co można przeczyścić przy hamulcach, nasmarowałem pastą miedziową i pisk mam dalej. Szukałem jakiegoś sposobu wszędzie gdzie się dało, robiłem kilka różnych zabiegów z klockami i zaciskami, efektów brak. Klocki i tarcze ledwo zużyte a pisk występuje.
 
Ja powiem tyle, ze przy 170k zmienialem tarcze + klocki w ASO, wszystko git, teraz po 200-300km to sie rozwylo masakrycznie, hamuje powoli na swiatlach to ludzie sie ogladaja komu to tak piszczy... Gdy przycisne mocniej, problemu nie ma ;d nie wiem od czego to wszystko zalezy
 
ma znaczenie też jak się traktuje hamulce zaraz po wymianie tzn jak są nowe trzeba je przez powiedzmy 200km dotrzeć. Jak ktos od razu używa pełnej siły hamowania to też później mogą piszczeć. To tylko twierdzenie, które usłyszałem drogą pocztową więc nie mam pewności czy tak jest. A ze smarem nie zaszkodzi spróbować...
 
ma znaczenie też jak się traktuje hamulce zaraz po wymianie tzn jak są nowe trzeba je przez powiedzmy 200km dotrzeć. Jak ktos od razu używa pełnej siły hamowania to też później mogą piszczeć. To tylko twierdzenie, które usłyszałem drogą pocztową więc nie mam pewności czy tak jest. A ze smarem nie zaszkodzi spróbować...

to nie ma znaczenia, problem w tym, że Alfa pewnie zleca robienie klocków firmie z zewnątrz i osobiście zauważyłem, że jest to dość poważny problem - powinni wydać biuletyn i dokonywać wymiany u wszystkich użytkowników :cool:

... ale pewnie jak zwykle chodzi o kase!

ja nie chce piszczącej Alfy i będę walczył o swoje !
 
teraz po 200-300km to sie rozwylo masakrycznie, hamuje powoli na swiatlach to ludzie sie ogladaja komu to tak piszczy... Gdy przycisne mocniej, problemu nie ma ;d nie wiem od czego to wszystko zalezy

to ja ci powiem ;)
Przy lekkim hamowaniu pojawiają się mikrodrgania których efektem akustycznym jest pisk. Jak dociśniesz pedał mocniej, pisk znika, bo drgania nie występują. Drganiom zapobiega: tylna strona klocka (specjalny materiał/ sprężynka itp.), smar miedziowy w miejscu prowadzenia klocka (prowadnice). Z moich doświadczeń wynika, że kluczową sprawą jest ciasne spasowanie klocka w prowadnicach. Odbywa się to podczas montażu. Jeżeli mechanik za luźno spasuje klocek/klocek jest za mały/prowadnice są "wyrobione" to będzie piszczało. IMHO klocek powinien być jak najciaśniej spasowany, ale tak, żeby odbijał (i na ciepło i na zimno).
Ostatnią sprawą jest jakość okładzin - jak są badziewne (lub sportowe), to też będą piszczeć - pierwsze bardzo, drugie odrobinę :)

I jeszcze: jeżeli klocek się "zeszklił" to dostał zbyt wysokiej temp. - albo słabej jakości okładzina (1), albo "dziwny" styl jazdy kierowcy (2). Teoretycznie klocki powinny być odporne na drugą ewentualność, więc wracamy do punktu pierwszego ;)
 
tomaz, tylko piszesz o piszczeniu podczas hamowania, jak pisałem wcześniej u mnie piszczą hamulce podczas jazdy bez wciskania hamulca, a pisk zanika przy hamowaniu,

jeśli zaś chodzi o odporność to zgadzam się, że cała sprawa się zapętla, ale robi się z tego grubsza sprawa :rolleyes:
 
Amortyzatory
Powrót
Góra