[Giulietta] tajemnice D.N.A.

macki

Nowy
Rejestracja
Lut 23, 2011
Postów
29
Auto
Alfa Giulietta 1,4 MA 170KM Black Etna
Czy wg Was jazda w trybie Dynamic w MA1,4 oferuje większy moment obrotowy? Ja mam wrażenie, że tryb Dynamic zwiększa jedynie czułość pedału przyspieszenia, tzn dodaje więcej gazu już przy lżejszym naciśnięcu, ale maksymalna moc jest chyba taka sama. Czyli jak dociskam pedał do deski to nie ma wielkiej róznicy między trybem Normal a Dynamic. Zmienia się natomiast bardzo reakcja na ostre zakręty, samochód zupełnie inaczej się "uklada". No i w Dynamic utwardza się wspomaganie kierownicy.
 
Ta czułość pedału gazu to właśnie kilkadziesiąt niutonometrów więcej. Moment obrotowy odpowiada za przyspieszenie. Konie mechaniczne za szybkość. Tak w dużym skrócie można to opisać.
 
Ostatnia edycja:
No i spalanie idzie w górę w trybie "D" - ale za przyjemność trzeba płacić... Dodatkowo w trybie "D" działa zmienna geometria turbiny (overboost), która jest wyłączona w innych trybach - brak jakiejkolwiek turbodziury
 
Zmienia się również charakterystyka kierownicy i układu hamulcowego.
 
No i spalanie idzie w górę w trybie "D" - ale za przyjemność trzeba płacić... Dodatkowo w trybie "D" działa zmienna geometria turbiny (overboost), która jest wyłączona w innych trybach - brak jakiejkolwiek turbodziury


Ja bym raczej powiedział, że brak jazdy ;)
Chętnie bym zobaczył wykresy z hamowni chociażby w trybie normal i dynamic.
 
Ja mam wrażenie, że tryb Dynamic zwiększa jedynie czułość pedału przyspieszenia, tzn dodaje więcej gazu już przy lżejszym naciśnięcu, ale maksymalna moc jest chyba taka sama. Czyli jak dociskam pedał do deski to nie ma wielkiej róznicy między trybem Normal a Dynamic. Zmienia się natomiast bardzo reakcja na ostre zakręty, samochód zupełnie inaczej się "uklada". No i w Dynamic utwardza się wspomaganie kierownicy.
Mapowanie pedału gazu na przepustnicę jest inne(większe uchylenie przy niskich obrotach, później się schodzą), o ile wierzyć producentowi dostępny jest też overboost czyli podmuch sprężary zwiększający wartość momentu obrotowego ale przez ograniczony czas i przy gwałtownym wciśnięciu pedału. Zakręty może wyglądają inaqczej za sprawą EQ2 choć to dyskusyjna sprawa. ---------- Post added at 22:17 ---------- Previous post was at 22:15 ----------
Ta czułość pedału gazu to właśnie kilkadziesiąt niutonometrów więcej.
Pozwolę sobie się nie zgodzić do końca, u mnie w wolnossaku efekt jest podobny a o żadnych dodatkowych niutkach chyba mowy być nie może. Dodatkowo inna jest czułość ESP w D i N/A w D interweniuje przy wiekszym przeciążeniu , inne jest działanie ASR w A (nie hamuje koła gdy tylko jedno buksuje). Tego że ABS działa inaczej w A jakoś wyraźnie nie zaobserwowałem to może być efekt placebo. O marketingowym opisie zmian w zawieszeniu przez litość dla AR wspominał nie będę ;-)
 
Ostatnia edycja:
W JTDM2 170 - odczuwam dużą różnicę w trybie dynamic.
Zarówno pod względem przyspieszenia i prowadzenia.

Za każdym razem jak wchodzę w ostry zakręt wracając do domu w trybie dynamic to samochód ustawia się lekko bokiem - w trybie N i A jest dużo spokojniej.
W trybie Dynamic układ kierowniczy jest bardziej bezpośredni.

Ostatnio podczas ostrego deszczu ruszałem z pod świateł w trybie A i koła nie buksowały - zaświecił się trójkąt z wykrzyknikiem i już.
 
.... Pozwolę sobie się nie zgodzić do końca, u mnie w wolnossaku efekt jest podobny a o żadnych dodatkowych niutkach chyba mowy być nie może. ...;-)
DNA w Giulietcie i Mito to dwa różne systemy -przynajmniej tak to odczuwają wszyscy którzy jeździli i jednym i drugim. W Mito po prostu nie czuje się włączenia tego systemu, a Giulietcie uderzasz głową w zagłówek. Jeździłem 2 tygodnie 105KM Mito, więc mam doskonałe porównanie
 
To jeszcze dodam, że mam taki zakręt, który często atakuję, w różnych trybach i przy różnej pogodzie. Przyzwyczaiłem się atakować śmiało w N lub D, efekt był taki że zewnętrzne koło piszcząc ciągnęło jak stado byków do przodu, wewnętrzne przednie nic nie robiło (pewnie było przyhamowane), a tył sobie spokojnie jechał po linii. Starałem się atakować coraz ostrzej ciekaw kiedy tył zacznie zarzucać po zewnętrznej. Nie udało sie jak do tej pory. A raz w trybie A się zdziwiłem, jak przy tej samej prędkości zewnętrzne koło zamiast dostać mocy dostało czkawki ABS-owej, cały przód poszedł na zewnętrzną i musiałem puścić gaz. Znam to z Hondy Civic i innych samochodów, ratuje d..., ale nie jest zbyt konstruktywne. Dlatego co by nie narzekać na elektroniczną blokade mechanizmu róznicowego to jednak robi ona ogromną różnicę. Tyle, że w trybie A wydaje się być wyłączona. Nie wiem, jak w trybie N.

Druga sprawa, to kultura pracy silnika. Przyzwyczajony z Hondy Civic do wysokich standardów (wolnossący), wkurzam się jak w trybie N Julcia się dławi, ma nierównomierny moment obrotowy a po starcie spod świateł z systemem S&S dostaje zadyszki. Wydaje dziwne dźwięki, takie sapnięcia jak ciężarówki, zwłaszcza jak się puści gwałtownie gaz do zmiany biegów. Tego wszystkiego jakos nie ma w trybie D. No i naprawdę nie ma w nim turbodziury.
Moje pierwotne pytanie dotyczyło takich szczególnych sytuacji jak na przykład na autostradzie, kiedy nie przełącze zawczasu na tryb D to powyżej 130 km/h jest on już niedostępny i musze jechać na N. Czy mam wtedy gorsze osiągi, czy przy dużych prędkościach/obrotach sie to wyrównuje? Mam wrażenie, że od 3000 nie ma już między N a D różnicy.
 
Ja mam identyczne wrażenie 3000 obr i się wszystko wyrównuje, choć tak jak napisałem mam słabego wolnossaka. W wolnej chwili sprawdze to FES-em lub alfaobd (zostałem betatesterem ;-). Jest tam funkcia "throttle position" w %.
Ja osobiście w blokadzie dyfra różnicy w D i N nie widzę choć może jest jakoś ustawiony próg działania. W A natomiast chyba masz słuszne spostrzeżenie gdyż o ile jeszcze pamiętam zimę to koła nie są hamowane gdy buksuje jedno, dopiero wtedy gdy buksują oba ECU ujmuje gaz.

---------- Post added at 22:53 ---------- Previous post was at 22:49 ----------

DNA w Giulietcie i Mito to dwa różne systemy -przynajmniej tak to odczuwają wszyscy którzy jeździli i jednym i drugim. W Mito po prostu nie czuje się włączenia tego systemu, a Giulietcie uderzasz głową w zagłówek. Jeździłem 2 tygodnie 105KM Mito, więc mam doskonałe porównanie
No właśnie może to wynikać z tego że wolnossakach masz jedynie zmianę mapy pedału gazu a w uturbionej julci (a może i mito również) dochodzi overboost.
I chciałem tym samym właśnie napisać że inna odpowiedź przepustnicy nie jest tożsama z większą chwilowa wartością momentu to daje dmuchawka
 
Ja mam QV czyli silnik 1750 TBi, 235KM i przy przełaczeniu z N (300Nm) na D (340Nm) jest bardzo zauwarzalna róznica, chocby to ze samochod z dolu znacznie szybciej sie zbiera, dźwiek silnika na wyzszych obrotach jest bardziej agresywny (choc widomo, ze to nie V6, ale i tak fajniejszy niz w N...). Hamulce szybciej reaguja, uklad kierowniczy dziala z wieksza precyzja, wlacza sie szpera elektroniczna.

Najprosciej zrobic test rozpedzania np do 0-100 albo do 150km/h i sprawdzic czasy (jesli ktos realnie nie odczuwa tej zmiany to napewno na papierze wyjdzie roznica).
 
DNA w Giulietcie i Mito to dwa różne systemy -przynajmniej tak to odczuwają wszyscy którzy jeździli i jednym i drugim. W Mito po prostu nie czuje się włączenia tego systemu, a Giulietcie uderzasz głową w zagłówek. Jeździłem 2 tygodnie 105KM Mito, więc mam doskonałe porównanie

Może i masz doskonałe porównanie, ale do silnika N/A w (MiTo).
Przy doładowanym wrażenie jest zgoła odmienne.
A w temacie:
Reakcję pedału gazu w trybie Dynamic można porównać do potencjometra o charakterystyce A (liniowy), a w trybie Normal do B (logarytmiczny). Wot cała filozofia.
 
DNA w Giulietcie i Mito to dwa różne systemy -przynajmniej tak to odczuwają wszyscy którzy jeździli i jednym i drugim. W Mito po prostu nie czuje się włączenia tego systemu, a Giulietcie uderzasz głową w zagłówek. Jeździłem 2 tygodnie 105KM Mito, więc mam doskonałe porównanie
Może i masz doskonałe porównanie, ale do silnika N/A w (MiTo).
Przy doładowanym wrażenie jest zgoła odmienne.
Tak się złożyło że mam w domu MiTo i Julkę, oba benzyna, oba 1,4 z turbiną. W kwestii utwardzania układu kierowniczego, modyfikacji elektroniki wspomagającej prowadzenie (VDC, eQ2...) oba systemy działają podobnie. Różnica jest przy mapowaniu pedału gazu. W Julce między D i N jest przepaść, w MiTo praktycznie nie czuć różnicy. Dodam, że mam w MiTo 1.4 o mocy 120 KM czyli tak jak w najsłabszej Julce. Zanim kupiłem MiTo 2 lata temu jeździłem trochę wersją 1.4 o mocy 155 KM i w tym silniku różnica mięcy D i N była tak samo wyczuwalna jak w Julce 1.4 o mocy 170 KM. Moim zdaniem DNA jest identyczne w obu samochodach, natomiast zdecydowanie inaczej zostało dostrojone w zależności od silnika. Nie wiem jak to jest w najsłabszej Julce, ale w MiTo przy silnikach do 120 KM DNA mogłoby nie istnieć (nie dotyczy 1.6 jtdm, jeździłem, różnica między D i N jest zauważalna). Kiedyś była taka relkama proszku do prania z hasłem "jeśli nie widzisz różnicy to po co przepłacać". Moim zdaniem spokojnie przy słabych silnikach można by DNA wyrzucić i obniżyć cenę. To jest taki gadżet którego nie ma sensu używać.
 
Wrzuciłem wykresy mocy, na niektórych są po dwie linie, może to obrazuje działanie DNA (nie wiem bo opisu nie było).
Sens w wolnossaku widzę taki że N ze swoim "leniwym" pedałem gazu jest dobry w mieście w korkach.
 
Dna

Ja uważam że DNA to duzy plus nowych Alf - umożliwia on jednocześnie komfortową jazdę w mieście i przy parkowaniu (normal) jak i ostrą jazdę po krętej drodze(dynamic). Chodziło o to żeby Alfy były wygodniejsze w jeździe bez utraty ostrego charakteru - tylko ten system umozliwia pogodzenie tych dwóch aspektów. Inna sprawa, ze nie w każdym modelu i wersji silnikowej ten system jest podobnie dopracowany - faktycznie w wolnossakach i w TB 120KM różnica w osiągach silnika nie jest duża ale układ kierowniczy i inne parametry różnią sie w obudwu trybach. W Mito 155KM i w Dieslu w Normal trochę chyba za mocno spętali przepustnicę i osiągi ale w Giulietcie MA170 tryb Normal jest rozsądnie dobrany i w codziennej jeździe można go używać:) Ja jeźdzę głównie w Normalu, nawet w trasie, Dynamic włączam jak chcę troche poszaleć lub trafię na jakąś fajną, krętą trasę :)
 
Pewnie cała tajemnica tkwi w możliwościach sprężarki. 120 km i 155 km mają inną, a 170 km to upgradowana multiairem 155-tka.
 
Dla mnie w normalu pedał gazu jest zbyt "ospały", dużo przyjemniej jest pod tym względem w dynamic. Różnic do all weather na razie nie zauważyłem. No i szkoda, że dynamic nie pozostaje włączony po zgaszeniu silnika i ponownym uruchomieniu.
 
Pewnie cała tajemnica tkwi w możliwościach sprężarki. 120 km i 155 km mają inną, a 170 km to upgradowana multiairem 155-tka.

Raczej nie jest to kwestia sprężarki czy mocy tylko tego jak długo inżynierowie z Alfy posiedzieli nad daną wersją. TB 120 KM odpycha się całkiem nieźle w każdym trybie a w Mito TB 155KM w Dynamic zap.....aż miło, wrażenie jest takie że nawet lepiej od Giulietty MA, tylko w Normalu wydaje sie za bardzo przymulona :)
 
Moim zdaniem tryb "D" jest niesamowity, nie wpieprza się w robotę kierowcy, wszystkie systemy bezpieczeństwa reagują w stateczności,. W QV różnica jest kolosalnie ( nie potrafię normalnie ruszyć)
 
Wg. mnie trybu N mogloby nie być. Powinni zrobić na stałe D ale ze wspomaganiem i trybem esp z N + po prostu wyłącznik esp.
A tak to człowiek jeździ i pstryka co chwila tą dźwigienką - bez sensu. Dobre dla gadżeciarzy.
Przecież q2 i ten układ poprawiający hamowanie przydają się zawsze. Wspomaganie z D jest sztucznie twarde i wcale nie daje lepszego czucia kół a jak się chce polatać po rondach czy ciasnych winklach tylko przeszkadza.
No ale teraz taka dziwna moda na przyciski sport, cupra itp.
Kiedyś jak wsiadałem do gti to myślałem tylko o frajdzie z jazdy a nie który tryb zapodać- auto było zestrojone idealnie bez żadnych gadżetów.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra