[Giulietta] Ciśnienie w oponach

  • Autor wątku Autor wątku wproszewski
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

wproszewski

Guest
Witam wszystkich, otóż mam problem z Julką, a szczególnie z ciśnieniem w oponach. Mam założone oryginalne alufelgi Alfy 17' i Pirelli Cinturato. Oświećcie mnie czy schodzenie ciśnienia to normalne a dodatkowo, ile tego ciśnienia powinno być?

Byłem na jednej stacji - ustawiłem po 2,2 na każde koło, po tygodniu na innej podłączam i mam 1,6. Czy kompresory mierzą ciśnienie w różnych miarach, czy po prostu schodzi mi powietrze z kół?

Z góry dzięki za rady.

WP
 
kompresory nie są jakieś miarodajne, ale jak Ci regularnie spada cisnienie to podjedź do wulkanizacji-niech ci to sprawdzą
 
No tak, w standardzie powinno być 2,3 i 2,1 a przy większym obciążeniu albo prędkościach pow. 160 km/h jest więcej, ale chyba też różnie na obu osiach.
 
Witam wszystkich, otóż mam problem z Julką, a szczególnie z ciśnieniem w oponach. Mam założone oryginalne alufelgi Alfy 17' i Pirelli Cinturato. Oświećcie mnie czy schodzenie ciśnienia to normalne a dodatkowo, ile tego ciśnienia powinno być?

Byłem na jednej stacji - ustawiłem po 2,2 na każde koło, po tygodniu na innej podłączam i mam 1,6. Czy kompresory mierzą ciśnienie w różnych miarach, czy po prostu schodzi mi powietrze z kół?

Z góry dzięki za rady.

WP

Mam ten sam zestaw i nie mam tego problemu. Bazujesz tylko na tych 2 pomiarach, czy sytuacja się powtarza? Jeśli tylko na tych dwóch, to czy raz nie mierzyłeś na zimnych raz na rozgrzanych oponach. U mnie daje to 0,2 różnicy. 0,1-0,2 spadło mi też, jak znacząco obniżyła się temperatura powietrza względem tej, przy której ostatnio były pompowane. Może ten drugi kompresor był trefny (albo oba, każdy w inną stronę). To może wyjaśniać dalszą część różnicy. Jakby nie było mi przy 2,4 z przodu na zimno (mierzone jednym ciśnieniomierzem, dwoma kompresorami i tym z zestawu fix&go) już się optycznie wydaje mało (znacząco niższy profil na dole niż na górze opony) ale 1,6, to już musiałby być wyraźny kapeć. A może ten drugi kompresor był z manometrem względnym lub różnicowym (choć w odniesieniu do mierzenia ciśnienia w oponach się z takim nie spotkałem), gdzie absolutny pokazałby 2,6 (+ew. błąd pomiaru jednego w jedną stronę, drugiego w drugą + ew. rozgrzanie opon przed drugim pomiarem).
Jeśli sytuacja się powtarza ... w jednym z poprzednich aut "za nowości" tak miałem, później samo przeszło bez wizyty u wulkanizatora czy wymiany/naprawy felg.

No tak, w standardzie powinno być 2,3 i 2,1 a przy większym obciążeniu albo prędkościach pow. 160 km/h jest więcej, ale chyba też różnie na obu osiach.

2,3-2,6p/2,1-2,2t w zależności od obciążenia.
 
Moja rada - zaopatrz się w manometr w sklepie motoryzacyjnym (koszty naprawdę niewielkie) i po sprawie. Z doświadczenia wiem, iż w większość kompresorów na stacjach paliw jest zdezelowana i pokazuje jedynie orientacyjnie ciśnienie w oponach. Ja wykorzystuje zestaw naprawczy do uzupełnienia powietrza. Wystarczy odłączyć zbiorniczek z uszczelniaczem, podłączyć pod gniazdo zapalniczki w bagażniku i masz problem z głowy, a manometr jest nowy więc nie powinien przekłamywać.
 
Ostatnia edycja:
Troche pobawiłem się w testowanie zachowania auta przy różnych cisnieniach w kołach i wychodzi że zalecenia fabryczne dla 17" czyli 2,3 bara przód i 2,1 bara tył są idealne. Brałem pod uwagę trzymanie na drodze,komfort i spalanie. Ow dziwo spadek ciśnienia w jednym (przednim) kole do 1,5 bara nie pogarszał zauważalnie własnosci jezdnych. Miałem podobny problem z nietrzymaniem cisnienia w jednym kole - wykręcenie tzw. "maszynki" i powtórne jej wkręcenie w korpus wentyla pomaga (jakieś zanieczyszczenie powoduje nieszczelność). Do kontroli cisnienia idealnie nadaje się kompresorek który jest na wyposażeniu.
 
Pojechałem do ASO we Wrocławiu i okazało się, że to co kompresory pokazywały jako 1,6 to było 2,2 w ASO :) Ustawili mi i zobaczymy co będzie się działo. :) Co do rozgrzania opon - to kiedy możemy mówić o ich rozgrzaniu? Czy przejechanie 500 m czy 1 km to już rozgrzanie opon? Pytam bo tyle imałem do najbliższych stacji. No i rzeczywiście - opony na dole są bardzo spłaszczone. Wiem że to kwestia przyzwyczajenia do takiego widoku z racji nieco niższego profilu opony. Mnie martwi jedno - czy tak niski profil opony nie spowoduje, że alufelgi się uszkodzą na wrocławskich dziurach?
 
Mnie martwi jedno - czy tak niski profil opony nie spowoduje, że alufelgi się uszkodzą na wrocławskich dziurach?

nie ma nic za darmo. przy odrobinie uwagi i ostrożności nie powinieneś mieć problemów, a jak się wpie****sz w naprawdę wielką dziurę, to felga w każdym kole to poczuje.
 
Troche pobawiłem się w testowanie zachowania auta przy różnych cisnieniach w kołach i wychodzi że zalecenia fabryczne dla 17" czyli 2,3 bara przód i 2,1 bara tył są idealne. Brałem pod uwagę trzymanie na drodze,komfort i spalanie. Ow dziwo spadek ciśnienia w jednym (przednim) kole do 1,5 bara nie pogarszał zauważalnie własnosci jezdnych. Miałem podobny problem z nietrzymaniem cisnienia w jednym kole - wykręcenie tzw. "maszynki" i powtórne jej wkręcenie w korpus wentyla pomaga (jakieś zanieczyszczenie powoduje nieszczelność). Do kontroli cisnienia idealnie nadaje się kompresorek który jest na wyposażeniu.

Temat trochę stary, ale zapytam tu, bo po co tworzyć nowy podobny temat.
Czy zgodnie z tym co napisano w instrukcji zwiększacie ciśnienie w zimówkach o 0,2 atm w stosunku do ciśnienia w oponach letnich, tj. 2,3 przód i 2,1 tył?
 
Kompresory na stacjach w 95% są niezbyt dokładne. Wynika to z użytkowania i braku dbania. Tak jak piszą Koledzy: jedź do wulkanizatora i tam dokładnie napompują i sprawdzą. Jeśli będzie schodziło po tygodniu, max. dwóch, to koła i felgi do przejrzenia i sprawdzenia. Ja ubytki mam ale gdy auto stoi z pół roku. To normalna rzecz.
Ponadto kup sobie ciśnieniomierz ale porządny, a nie chinola. Ja tak sprawdzam 1x w miesiącu i gdy mam ubytek, to jadę do wulkanizatora. Zazwyczaj ubytek mam na poziomie 0,1-O,2 po pół roku i to normalne.
Masz foto ciśnień:
IMG_20181212_072636.jpg
 
Dzięki. Czyli zimowki pompujemy o 0,2 tam więcej niż letnie. Wg instrukcji. A czy w rzeczywistości tak robicie?
 
A jak myślicie jak to się ma do zawieszenia gwintowanego?

Powinno sie dawac więcej czy mniej niż wartości z instrukcji?

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka
 
Dzięki. Czyli zimowki pompujemy o 0,2 tam więcej niż letnie. Wg instrukcji. A czy w rzeczywistości tak robicie?

Tak. Zasady fizyki. Latem powietrze cieplejsze i gdy się nagrzewa, to ciśnienie wzrasta. Zimą aż tak nie wzrasta ciśnienie z uwagi na temperaturę otoczenia - zimniej i dlatego 0,2 więcej zimą.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra