• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Skrzynia TCT

julka

Nowy
Rejestracja
Kwi 29, 2011
Postów
97
Lokalizacja
Warszawa
Auto
Giulietta 1.4 MA Progression Alfa Rosso + 17"SS
TCT jest zupełnie inaczej zestopniowane niż manual. Szczegóły tutaj (należy wziąć poprawkę, że cytowana strona zakłada cięcie przy 6krpm zamiast przy 6,5krpm).
Niskie biegi są króciutkie, trójka trochę krótsza, czwórka trochę dłuższa, wysokie biegi bardzo długie. W sumie rozpiętość dużo większa. Biorąc poprawkę na zawyżanie prędkościomierza jedynka kończy się na 45km/h, dwójka na 83km/h. Na szóstce przy vmax jest zaledwie 4700rpm, czyli grubo poniżej prędkości obrotowej mocy maksymalnej, tuż powyżej krórej vmax osiąga manual, przy 100km/h 2150rpm, czyli wartości prawie jak z diesla. Ma to swoje dobre i złe strony. Należy spodziewać się niższego spalania podczas jazdy autostradowej a nawiązując do cytowanej strony minimalnie lepszego odejścia do 80km/h, za to prawie 4s straty do 200km/h. Mi osobiście zdecydowanie bardziej odpowiada zestopniowanie skrzyni manualnej.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Bardzo ciekawa strona ciekawe jak te symulacje maja sie do prawdziwego zycia. Napewno mocna strona skrzyni tct jest powtarzalnosc. Z pierwszych obserwacji tryb d jest raczej nie do uzycia w codziennej jezdzie musze go wyprobowac jeszcze w trasie , Naszczescie pedal gazu w n musze wrecz muskac aby za szybko nie przyspieszac . Wtedy skrzynia zmienia biegi miedzy 2000-2500 a nastepnie po osiagnieciu 70km/h odpuszczam delikatnie gaz i obroty na 6 spadaja do 1500. Przyspieszajac w taki sposob mozna liczyc w miescie na spalanie na poziomie 8l w miescie.
 
Bardzo ciekawa strona ciekawe jak te symulacje maja sie do prawdziwego zycia. Napewno mocna strona skrzyni tct jest powtarzalnosc. Z pierwszych obserwacji tryb d jest raczej nie do uzycia w codziennej jezdzie musze go wyprobowac jeszcze w trasie , Naszczescie pedal gazu w n musze wrecz muskac aby za szybko nie przyspieszac . Wtedy skrzynia zmienia biegi miedzy 2000-2500 a nastepnie po osiagnieciu 70km/h odpuszczam delikatnie gaz i obroty na 6 spadaja do 1500. Przyspieszajac w taki sposob mozna liczyc w miescie na spalanie na poziomie 8l w miescie.

Pewnie w "prawdziwym życiu" i przy przeciętnym kierowcy różnice na korzyść TCT na niższych biegach mogą być większe z uwagi na szybszą zmianę biegów. Za to w przyspieszenia >100km/h, tzw. elastyczność oraz najkrótsze czasy wyprzedzania w nieprzesadnie szerokim zakresie prędkości, tj. gdy przyspiesza się na jednym, góra dwóch biegach, gotów jestem uwierzyć. Tutaj decydujące są długości przełożeń.
No właśnie. Ciekaw jestem jak zachowuje się ta skrzynia. Z moich obserwacji z manualną wynika, że można w miarę żwawo się rozpędzać zachowując rozsądne spalanie, jeśli przyspiesza się w zakresie 2-2,5krpm ale z pedałem mocno wciśniętym. TCT pewnie wówczas zredukuje. Przy ledwo wciskanym wg komputera chwilowe spalanie w jednostce odległości jest trochę mniejsze ale zajmuje dużo więcej jednostek czasowych. Choć brak przepustnicy powinien imho zmniejszać znaczenie sposobu obchodzenia się z gazem. Niemniej spodziewam się, że po "zaprzyjaźnieniu" się z samochodem w trybie sekwencyjnym można uzyskać niższe spalanie niż w automatycznym. Ale, no właśnie, ciekawe jak to będzie. Czekamy na obserwacje użytkowników.
 
Przy wcisnieciu gazu w taki sposob jak opisywalem przyspieszenie jest na tyle szybkie ze w zasadzie przyspieszam szybciej albo tak samo jak auto na pasie obok. Tez mialem podobna teorie do twojej ze trybie manualnym moze byc mniejsze spalanie ale po tych paru kilometrach uwazam ze bylby to przerost formy nad trescia pod wzgledem przyspieszenia. Dodatkowo nie wiem czy potrafilbym tak szybko wbic 6 bieg jak zrobi to automat. Co do samej skrzyni to jezdzilem wieloma roznymi automatami i napewno to nie jest plynnosc skrzyni hydrokinetycznej ale nie ma przepasci czasem czuc delikatne szarpniecia przy nizszych predkosciach. Szybkosc zmiany biegow jest duza jesli chodzi o biegi nastepujace po sobie ale redukcja w trybie n zabiera chwilke w trybie d jest lepiej a sekwencji wydaje sie idealnie ale moze tylko dlatego ze mamy czym sie bawic i nie odczuwa sie tego czasu potrzebnego na zbicie kilku biegow. W momencie jak zaczynamy bardziej dynamicznie przyspieszac i odposcimy delikatnie gaz to skrzynia odrazu nie wbije wyzszego biegu tylko przez chwile jeszcze zostaje na obrotach w pogotowiu aby uniknac ponownego zaglowania biegami w przypadku jabysmy chcieli dalej mocno przyspieszac. W klasycznych automat raczej jest na odwrot dlatego daje to wrazenie jakby przeciagania ale mysle ze byla to celowa decyzja i sie do tego przyzwyczaje. Launch control dziala nastepujaco: tryb d lewa noga na hamulcu, prawa gaz do dechy, obroty zatrzymuja sie na 2300. Puszczamy hamulec auto po okolo pol sekudy katapultuje do przodu. Szczerze probowalem tak wystartowac za qv ale swiatla byly za krotkie i za nim wystartowalem to byla juz przede mna ale patrzac na wyniki testow qv 0-100 i to ze dystans do niej raczej delikatnie sie zmniejszal to mysle ze przynajmniej do 100 w tym trybie da sie troche zepsuc humor posiadaczom qv. W razie potrzeby niezaleznie czy mamy wybrany tryb sekwencyjny mozna zmieniac biegi lopatkami tylko jak ich chwile nie uzywamy to skrzynia wraca do trybu auto. Mysle ze po zrobieniu jakies dluzszej trasy bede mial lepszy oglad skrzyni szczegolnie w trybie d gdyz jak na miasto wydaje mi sie zbyt agresywny do codziennej jazdy. System start and stop dziala calkiem sprawnie. Wlacza sie przy mocniejszym wcisnieciu hamulca (delikatnie naciskajac mozna zapobiec jego uruchomieniu)
 
Ostatnia edycja:
Zazdroszczę tych manetek przy kierownicy. Wymieniłbym mój dieselek na TB TCT, ale boję się, że przy mojej jeździe nie zarobię na paliwo.

Ile to cudo pali przy ciągłym korzystaniu z mocy?
 
1600 km, półtora miesiąca jazdy, więc stwierdziłem, że i ja się podzielę moimi wrażeniami odnośnie skrzyni TCT :) Jako że jest to mój pierwszy automat, to proszę o wyrozumiałość, jeśli pewne moje komentarze wydadzą się oczywiste.
Tryb N - przy spokojnej jeździe po mieście z delikatnie wciśniętym pedałem gazu obroty utrzymywane są między 1500 a 2500 rpm. Zmiany biegów są błyskawiczne i praktycznie nieodczuwalne, co daje bardzo przyjemne poczucie płynnej jazdy. Żeby nie było wątpliwości, jak się wciśnie gaz do dechy to obroty mogą nawet dojść czerwonego pola. Powiem szczerze, że nigdy nie jeżdżąc automatem obawiałem się, że to skrzynia za mnie decyduje, kiedy zmieniać biegi, ale teraz już wiem, że to ja mogę w pewnym sensie sterować odpowiednim dozowaniem gazu i bardzo mi się to podoba :) Do tej pory ani razu nie odczułem braku mocy, pewnie dzięki krótszym przełożeniom niskich biegów jak napisał(a) julka :)
Tryb D - zachowania się auta nie będę opisywał, bo ten pewnie znacie, ale w tym trybie także TCT zmienia się w potwora. Nawet nie trzeba wcisnąć gazu do dechy, żeby skrzynia ciągnęła aż do odcięcia. Wtedy odczuć można szarpnięcie związane z odcięciem paliwa i szybką zmianą biegów. Skrzynia nastawia się na błyskawiczną zmianę biegów i to czuć - w szczególności w trakcie dynamicznego przyspieszania. Redukcje są robione przy wyższych obrotach, dzięki czemu cały czas znajdujemy się w zakresie maksymalnego momentu obrotowego. Kick-down jest natychmiastowy (jak już wcześniej pisałem - znacznie szybszy niż w DSG) i w zależności od sytuacji zbijany jest jeden lub dwa biegi.
Zmiana biegów manetkami przy kierownicy - korzystałem tak naprawdę tylko w celach testowych. W trybie D reakcja jest nieznacznie (ale to bardzo nieznacznie) szybsza niż w N. Zasadniczo TCT działa tak sprawnie, że kompletnie nie mam potrzeby używania manetek. Chociaż czasami się przydaje, jak nie załapie kick-downa (bo np zbyt wolno wcisnęliśmy gaz), a trzeba dynamicznie przyspieszyć, wtedy jednym ruchem robimy szybką redukcję.
Współpraca ze Start&Stop - przy zbieraniu informacji dotyczących TCT natknąłem się na zestaw komentarzy dot. MiTo, w którym użytkownicy narzekali na słabą współpracę skrzyni z tym system. W sierpniu 2011 miała być robiona aktualizacja oprogramowania, która od razu miała trafić do Julki. Muszę przyznać, że ja kompletnie nie mam problemu ze współpracą skrzyni z S&S. Silnik jest zapalany w momencie odpuszczenia pedału hamulca i jest to na tyle szybkie, że zanim zdążę do końca puścić hamulec silnik jest już zapalony i mogę bez wstydu ruszyć ze świateł :)
Współpraca z Hill Holder - tego się najbardziej obawiałem podczas mojego pierwszego podjazdu ul. Dolną :) Okazało się, że działa to genialnie! Po puszczeniu hamulca mamy jeszcze 2 sek. spokojnego zatrzymania, w czasie których bez stresu można ruszyć spod świateł. Duży plus za ten świetny system! Użytkownicy manuali narzekali, że na małych wzniesieniach nie włącza sie HH. Ja z kolei zauważyłem, że także na takich ledwie odczuwalnych pochyleniach HH się aktywował. Świetna sprawa.
Współpraca S&S i HillHoldera - Współdziałanie tych dwóch systemów razem wziętych z TCT było obiektem największych narzekań użytkowników MiTo. Zasadniczo problem polegał na tym, że jeśli z jakichś powodów na wzniesieniu HH się nie aktywował, to zanim silnik się zapalił można było stoczyć się trochę do tyłu, co było dosyć niebezpieczne. Ja do tej pory takiej sytuacji nie napotkałem. Zauważyłem jednak, że przy większych wzniesieniach S&S zasadniczo nie gasi silnika, dzięki czemu nie ma ryzyka stoczenia się jeśli silnik się nie zapali. To też miało zostać poprawione oprogramowaniem i wydaje się, że to się udało.
Launch Control - działa dokładnie tak, jak opisał kolega teon. Lewa noga na hamulcu, prawa gaz do dechy (działa tylko w D). Wydaje mi się, że obroty mogłyby być trzymane na ok 3000 rpm zamiast 2300 rpm, wtedy ruszanie byłoby bardziej dynamiczne.

No i czas na jedyną wadę, jaką napotkałem do tej pory. Otóż tak, jak napisał kolega teon przy bardzo niskich prędkościach (do 20 km/h - jazda po parkingu, w korku) i w szczególności na zimnym silniku można odczuć delikatne szarpnięcia skrzyni. Na rozgrzanym silniku efekt ten jest zasadniczo nieodczuwalny, ale ja jeżdżę małe odległości i czasami jest to nieprzyjemne. W żaden sposób nie dyskwalifikuje to tego genialnego automatu, ale z drugiej strony podczas moich jazd testowych Scirocco z DSG, nie odczułem takiego efektu.

Podsumowując jestem mega zadowolony ze swojego wyboru. Nie żałuję ani jednej złotówki wydanej na tę genialną skrzynię. Do jazdy po mieście automat jest rozwiązaniem idealnym, zwłaszcza taki. Człowiek kompletnie zapomina, że auto ma coś takiego jak skrzynia i nie ma stałego momentu obrotowego. Biegi zmieniane są wyjątkowo płynnie i taka jest też jazda. W Dynamic można sobie poszaleć, a TCT szaleje razem z nami. Nawet mimo tej jednej wymienionej wady, kupiłbym jeszcze raz Julkę z TCT! :)
Jeśli macie jakieś pytania, które mogą wam pomóc w decyzji - walcie śmiało, chętnie odpowiem.
 
Wiec sie wypowiem na temat skrzyni po niecalym miesiacu i ponad 2600 przejechanych kilometrach.
Juz myslalem ze tylko ja odczuwam (pytalem nawet na wloskim forum) te szarpnieca przy powolnej jezdzie, fakt sa delikatne dodatkowo przy wylaczonej muzyce mozna posluchac klikania stukania robota przy pracy sprzegla podczas zatrzymywania. Dzieje sie tylko tak przy delikatnym operowaniu hamulcem i gazem przy predkosciach tak do 20km/h. Mialem wiele roznych automatow, skrzynie typu tct nie moga sie jednak rownac pod wzgledem plynnosci zmiany przelozen do dobrych i prawidlowo dzialajacych przekladni hydrokinetycznych, tu jednak czuc ze wszystko robione jest na "sucho" ale to kwestia przyzwyczajenia a osoby, ktore nie jezdzily wszesniej automatami nawet nie zwroca na to uwagi. Szybkosc zmiany biegowm jest naprawde blyskawiczna w przypadku biegow po sobie nastepujacych. Na razie jestem na etapie analizowania logiki pracy skrzyni biegow. Osobiscie troszke jestem zawiedzony (a moze jeszcze nieprzyzwyczajony). Tryb n uzywany jest przeze mnie na codzien do normalnej jazdy, w tym trybie ogolne calkiem dobrze dogaduje sie moja prawa stopa z gazem. Czasem irytujace jest ze jesli wcisniemy gwaltowniej gaz np. chcac gwaltownie zmienic pas i wcisnac sie w luke czy wlaczyc sie do ruchu, skutkuje to tym ze skrzynia redukuje bieg co nie jest zle, ale jakby przestawia sie w tryb sportowej gotowosci: to jest po odpuszczeniu gazu utrzymuje jeszcze przez chwile (sekunde, poltorej) wyzsze obroty nie wrzucajac wyzszego biegu, a jak zaczyna zmieniac bieg na wyzszy to nie robi tego w sposob taki ze np przechodzi z 4 na 6 tylko w sekwencji 4-5-6 to akurat jakosnie przeszkadza bo robi to tak delikatnie ze tylko mozna wywnioskowac po zmieniajacaych sie obrotach. Sa tez takie sytuacje ze takie dzialanie jest zaleta. Kick down w trybie n czyli redukcja o dwa biegi zabiera dosc duzo czasu gdyz nkladaja sie na to dwie rzeczy. Przy takiej redukcji bieg ktory jest wybierany znajduje sie na tym samym sprzegle, dodatkowo w trybie n kick down jest opozniony przez oprogramowanie gdyz jest on bardziej nastawiony na komfort. Dlatego gdy zabieram sie do wiekszego wyprzedzania staram sie najpierw lekko wcisnac gaz aby zredukowac o bieg a nastepnie docisnac do oporu aby zredukowac o kolejny, w ten sposob nie odczuje sie tego laga i wydaje mi sie ze wyprzedze szybciej niz jakbym chcial aby skrzynia zredukowala od razu o 2 biegi. Najwiekszym minusem jest to ze w trybie d nie da sie normalnie na codzien jezdzic, chyba ze spalanie paliwa sie nie liczy i lubimy styl jazdy typu 0-1. Aby w miare komfortowo prowdzic na codzien w tym trybie trzeba uzywac manetek i samemu decydowac o wybieranym biegu. W tym trybie praca skrzyni jest nastawiona na dynamiczna jazde i wrazliwa na wcisniecie gazu. Tu po gwaltownym wcisnieciu pedalu przyspieszenia skrzynia utrzymuje wyzsze obroty przez jeszcze dluzszy czas niz w trybie N. Jesli chcemy przyspieszyc a nastepnie utrymywac stala predkosc to minie kilka chwil 2-3 sekundy za nim skrzynia wrzuci wyzszy bieg aby oszczedzac paliwo i podrozowac komfortowo. Ogolnie skrzynia mozna powiedziec, ze w ogolnym rozrachunku nastawiona jest bardziej na sport niz komfort. Uwazam ze ustawienia pracy skrzyni powinny byc niezalezne od ustawien trybu dna. Na koniec spalanie po tym przebiegu srednio jest okolo 8.5l 60 % to trasa srednia predkosc 44 km/h. Najmniej spalila w trasie 7,1 l na dystansie 250 km noca, srednia predkosc 93km/h troche wyprzedzania bylo predkosc przelotowa na wiekszosci trasy ok 120, obwodnica Garwolina 140km/h teren zabudowany 70km/h ale naula pracy skrzyni dalej trwa.Teraz zaczalem przyspieszac mocniej i odpuszczam delikatnie gaz przy okolo 2700 obrotow co powoduje ze skrzynia zmienia bieg na wyzszy szybciej i nie przeciaga zbytnio zmiany biegu na wyzsze obroty tak jak wynika to z zaprogramowanego algorytmu. Dzieki temu szybciej osiagam predkosc przelotowa i moge ja dluzej utrzymywac co w przypadku multiair odbija sie pozytywnie na spalaniu. Kolejna obserwacja dotyczy spalania podczas peuzania - jest absurdalnie wysokie komputer chwilowo pokazuje okolo 20l/100km. Nie wiem jak to peuzanie jest realizowane ale lepiej jest zrobic troche odstepu za autem przed nami w korku i ruszyc mocniej i puscic gaz lub dohamowywac do pelnego zatrzymania bo wtedy komputer wskazuje 2l/100km. Co do dzialania start &stop w porowniu do skrzyni manualnej nie trzeba go wylaczac w korku gdyz jego wlaczenie mozna regulowac sila wcisniecia pedalu hamulca. Staralem sie opisac obiektywnie wrazenia ze skrzyni, ale nie zmienia to faktu ze jestem mega zadowolny i ogolnie praca skrzyni rozni sie od klasycznych automatow i jest raczej skalibrowana aby znalesc zloty srodek pomiedzy automatem a manualem ktorego szczegolnie oczekuja europejczycy. Potwierdzeniem tego co wyzej napisalem moze byc przyklad dodga darta czy vw na rynku amerykanskim nastawionym na komfort, gdzie dsg czy tct zastepuje sie klasycznymi hydrokinetycznymi automatami, i oferujac te skrzynie tylko w bardziej sportowych wersjach. A jak jest ze spalaniem u Ciebie?
 
Ostatnia edycja:
Czasem irytujace jest ze jesli wcisniemy gwaltowniej gaz np. chcac gwaltownie zmienic pas i wcisnac sie w luke czy wlaczyc sie do ruchu, skutkuje to tym ze skrzynia redukuje bieg co nie jest zle, ale jakby przestawia sie w tryb sportowej gotowosci: to jest po odpuszczeniu gazu utrzymuje jeszcze przez chwile (sekunde, poltorej) wyzsze obroty nie wrzucajac wyzszego biegu

To jest chyba standard we wszystkich automatach - u mnie w Peżo też tak jest. Chodzi o to, że jeśli ktoś się na moment rozmyśli przy wyprzedzaniu, a potem jednak dojdzie do wniosku, że wyprzedza, nie ma niepotrzebnej zmiany biegów.
 
Tak jak pisałem jeżdżę głównie w mieście (70% przebiegu) i to na krótkich odcinkach więc i spalanie nie jest niskie. Aktualnie od nowości pokazuje mi 10.1 l/100km. Ale np od ostatniego tankowania, kiedy nie byłem ani razu na trasie, a jak już miałem czas dłużej pojeździć, to testowałem możliwości auta w Dynamic, pokazuje mi spalanie na poziomie 13.1 l :)
Nie zgodzę się też odnośnie działania skrzyni w trybie D. Akurat mi się podoba to, że trzyma na wyższych obrotach, chociaż prawdą jest, że niewiele trzeba, żeby dojść do czerwonego pola. Jednak można i spokojnie jechać, tylko trzeba bardzo delikatnie wciskać gaz (najlepiej zdjąć buty ;) )
Może i TCT nie jest tak płynna jak skrzynia hydrokinetyczna, ale z drugiej strony jest dużo szybsza. Tutaj na pewno nie zaskoczy się wolna zmiana biegów w trakcie wyprzedzania.
A'propos spalania w trakcie hamowania - to mnie najbardziej zaskoczyło. Jeśli spalanie chwilowe wskazywane jest na poziomie 2l /100km to znaczy, że wrzucany jest luz, tak? Skoro ta skrzynia ma być bardziej ekonomiczna od manuala, to dlaczego nie wykorzystuje hamowania silnikiem? Takie samo spalanie jest wskazywane w trakcie zwykłego odpuszczenia gazu. Czy to komputer oszukuje, skrzynia działa dziwaczne, czy ja czegoś nie rozumiem?
 
Jeśli spalanie chwilowe wskazywane jest na poziomie 2l /100km to znaczy, że wrzucany jest luz, tak? Skoro ta skrzynia ma być bardziej ekonomiczna od manuala, to dlaczego nie wykorzystuje hamowania silnikiem? Takie samo spalanie jest wskazywane w trakcie zwykłego odpuszczenia gazu. Czy to komputer oszukuje, skrzynia działa dziwaczne, czy ja czegoś nie rozumiem?

Alfa tak już ma, że poniżej 2 litrów na setkę nie pokazuje, tak było w 147 i jest w Giulietcie - obie z ręczną skrzynią.
 
Aha, na wszelki wypadek, żeby nie oszukać kierowcy? :)
 
Mam peugeota w rodzinie 307sw 2.0 automat ze skrzynia renault/peugeot/simens AL4 i jest to najgorszy automat jakim jezdzilem wiec jesli sie do niego odnosisz to masz zly obraz na to jak powinna pracowac aytomatyczna skrzynia biegow. Co do hamowania silnikiem wlasnie na przykladzie skrzyni peugeota moge powiedziec ze cieszmy sie ze tego nie robi bo w normalnym uzytkowaniu to strasznie meczace, gdyz auto po odpuszczeniu gazu bardzo szybko zwalnia. A co do szybkosci zmiany biegu jest szybka ale nie odbiega strasznie od dobrego automatu. Wiekszosc opini o automatach wziela sie z opini osob ktore przejechaly sie takim autem na krotkim dystansie, nie za bardzo znajac sie na tym jak to dziala. Dodatkowo wiekszosc skrzyni adoptuje sie do stylu prowadzacego dopiero po kilkudziesieciu kilometrach i np jesli glowny kierowca ma agresywny styl jazdy aten ktory probuj lagodny to wydaje mu sie ze skrzynia, dziala zbyt ostro i ma wrazenie ze wybiera biegi nie zgodne z jego wola.
 
Ostatnia edycja:
No właśnie do tego (tyle, że mam silnik 1.6) - i też nie mam o nim najlepszego zdania, ale innymi automatami nie jeździłem. Skrzynia jest 4-biegowa niby Porsche (takie sformułowanie jest chyba w instrukcji).
 
No wlasnie i na pewno zniechecila cie do automatow. Jezdzilem naprawde wieloma roznych marek i ten jest najgorszy z mozlizych (u mnie w rodzinie wszystkie auta to automaty od 20 lat). Nie wiem jak Porsche moglo sie zgodzic na uzyczenie nazwy dla tego tworu. Juz kilku osbom odmowilem przejazdzki tym samochodem gdy chcialy sprobowac jazdy automatem bo wiem ze by nabraly uprzedzen do automatow ogolnie. Dodatkowo skryznia jest bardzo awaryjna. Elektrozawory sie przycinaja i uwielbia szarpac. Np. odmienne zdanie mam do przekladni cvt. Naprawde fajne rozwiazanie, plynnosc jazdy rewelacyjna, dodatkowo zapewnia super przyspieszenie nie zaleznie z jakiej predkosci startujemy. Troche napsul opini multitronic audi swoja awaryjnoscia, ale potenetatem na tym rynku jest jatco nalezace do Nissana ktore dopracowalo te skrzynie do perfekcji. W proceedzie tez bylem zadowolony z pracy automatu mimo ze byl czterobiegowy co wiele osob z gory wytykalo. Ale sam automat byl super, plynny, szybki, dobrze dostosowywal sie do kierowcy, zawsze robil to o co go prosilem. Po przesiadce do giulliety nie odczulem jakiejs kolosalnej roznicy w szybkosci, bardziej widoczna dla mnie jest roznica w plynnosci. Dodatkowotrzeba pamietac ze czterobiegowy automat tak naprawde jest blizej odpowiednika 5 biegowego manuala ze wzgledu ze role pierwszego biegu pelni konwerter, dlatego brak wiekszej ilosci biegow byl odczuwalny dopiero przy predkosciach okolo 140.
 
Długo nie mogłem uwierzyć, że 110-konny silnik może tak mulić. 105-konna 147ka zbierała się sporo lepiej. Poza miastem jeżdżę głównie w trybie ręcznym, no chyba, że nastawiam się na spokojną jazdę. Na szczęście u mnie (odpukać) chodzi bezawaryjnie.
 
Mysle ze to raczej wina ciezaru peugeota i specyfiki akurat tego silnika. Tak naprawde automat najwiecej traci na starcie z racji uzycia konwertera i braku mozliwosci startu z troche wyzszych obrotow z lekkim uslizgiem jak to sie da zrobic z manualem czy dzieki Lc w tct. Pozniej dziala lockup wiec brak jest strat i jakies roznice ktore wynikaja w porownaniu do manuala zwiazne sa bardziej z zestopniowanem samej skrzyni biegow. 2.0 juz odpycha sie calkiem przyzwoicie. Jaki masz przebieg w tym 307 awarie przewaznie zaczynaja sie przy okolo 60tys kilometrow. Wazny jest styl jazdy i to czy pamietamy o wymianie oleju i aby byla to wymiana dynamiczna czyli calego oleju w skrzyni biegow rowniez tego w konwerterze a nie wszystkie aso potrafia to zrobic i maja do tego sprzet.
 
Mam przejechane 113 tys. i nigdy nie wymieniałem oleju - z tego co kojarzę, to w automatach się go nie wymienia?
 
To lepiej zajrzyj do instrukcji, bo w automatach wymienia się go częściej niż w manualnych skrzyniach. 80%, jeśli nie więcej, przypadków awarii skrzyni automatycznej hydrokinetycznej wynika właśnie z "wydaje mi się,że w automatach oleju się nie zmienia".

W silniku też nie zmieniałeś oleju od 113 tysięcy? W automacie olej służy do chłodzenia, smarowania, sterowania skrzynią. Od temperatury traci swoje właściwości a opiłki zatykają elektrozawory. Nawet w instrukcji do auta napisane jak wół, że się olej zmienia.

Tak samo zmienia się identyczny olej w układzie wspomagania kierownicy, jeśli jest to układ mokry. Nikt tego nie robi, a potem są żale typu głośno chodzi wspomaganie, ciężko chodzi, wyje na zimnym, pompa się zatarła itp....

Ludzie, myślcie trochę.
 
Właśnie zajrzałem do instrukcji i z pobieżnego przeglądu wynika, że nie ma ŻADNEJ wzmianki o wymianie oleju... Cóż, pewnie przy takim przebiegu nie zaszkodzi wymienić.
 
To faktycznie duzy przebieg. Ten nasz ma juz 130 tys i elktozawory w steroniku byly wymieniane z 3 razy+raz panel elektrozaworow no ale auto ma wielu kierowcow czesto z ciezka noga. W serisie tez mowili ze sie nie wymienia. No ale zycie swoje. Skrzynia ma czujnik jakosci oleju. Nie da sie tez sprawdzic jego poziomu jedynie za pomoca komputera. Ogolnie na forach internetowych mozna znalesc info ze koniecznie trzeba wymienic olej przy 60-80tys. Inaczej zapychaja sie elektor zawory koszt naprawy okolo 1600pln. To ze w twoim wypaku jest inaczej to zapewne dlatego ze glowny uzytkownik auta jezdzi bez szalenstw. Podzwon po aso popytaj czy wymieniajolej w asb w sposob dynamiczny wchodzi wtedy okolo 6 litrow oleju najlepiej total o okreslonej specyfikacji taki jak zalewany fabrycznie. Jesli nie zrobia wielkich oczu i beda wiedzieli co to wymiana dynamiczna to jedz do nich. Dodatkowo trzeba zrestartowac llicznik/czujnik zuzycia oleju i jesli maja niech ci wgraja najnowsze oprogramowanie. Koszt operacji okolo 400 pln w aso. Koniec ot. No ale to troche taka akcja uswiadomiajaca dla przyszlych uzytkownikow tct gdzie tez trzeba wymieniac olej.

---------- Post added at 16:24 ---------- Previous post was at 15:00 ----------

Dodam jeszcze tylko, ze bardzo trzeba uwazac na to komu oddajemy automat do serwisu. Napewno Pan Henio sobie z tym nie poradzi a o dobry serwis ASB tez trudno. Dodatkowo prosze zwracac uwage na olej jaki sie wlewa podczas wymiany i unikac tanszych zamiennikiow nawet znanych marek ktore spelniaja wymogi wszyskich producentow, jest to najprostsza droga aby przyczynic sie do zniszczenia skrzyni.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra