W sumie najtańszy to 107 kawałków więc powinien być dobrze wykończony

. Co do ekonomii to nie wiem jak akurat ten temat wygląda w hybrydowych toyotach ale jedna ze spółek energetycznych na konferencji w ramach rozrywki prezentowała elektryczne autko. To badziewie było wielkości matiza i miało kosztować ponad 100 tys. Jak zapytaliśmy o żywotność i koszt akumulatorów to wyszło na to że ich wymiana przy przeciętnym użytkowaniu to koszt około 40 tysięcy co 3 lata(nietrudno policzyć że bez sensu). W hybrydzie pewnie tego mniej ale trzeba o tym pamiętać, nie wiem czy to się ładuje z gniazdka ale prąd też kosztuje (pomijam aspekt ekologiczny u nas-przy elektrowniach węglowych i żałosnej sprawności od wytworzenia do wykorzystania w aucie)
Też się nad tym zastanwiałem. I powiem Ci że CT200 jest w jeśli chodzi o napęd dość bliskim krewniakiem Toyoty Prius, w której jak podaje Toyota w Polsce od początku produkcji tego modelu jeszcze nie było przypadku by akumulatory wymagały wymiany. W stanach ta gwarancja to (10 years/150,000 miles.)ewentualna wymiana w okilach 2300$
Auta w europie bardzo często używane przeze taksówkarzy, czyli robiące dość duże przebiegi. Co do samego Lexusa to jeśli chodzi o hybrydy robią to od 8 lat (pierwszą w RX chyba pokazali w 2004 roku) i z tego co czytam nie mieli na tym polu wpadek. Wiesz co innego auto elektryczne a co innego hybrydowe które używa sprawnie obu silników.
W CT200 sa dwa niuanse - pierwszy to bagażnik 275L (bo bateria

) druga to ta bezstopniowa przekładnia - podobno rewelacyjna, ale zanim się człowiek do niej przyzwyczai to czuje się jakby jeździł skuterem
Oczywiście można też przyczepić się do osiągów bo 10.3 do setki "dupy nie urywa" ale za to spalanie w tym przypadku jest bardzo fajne jak na dzisiejsze ceny.
Ciekawostką jest to że jest tryb EV w którym CT200 może pojechać na elektryku (napędu wystarcza na około 2 - 3 km z prędkością 45km/h) Do sklepu po bułki za darmo

W trybie ECO i Normal z tego co słyszałem większość elementów wyposażenia samochodu (klimatyzacja, grzanie foteli)zasilanych jest z silnika elektrycznego. Oczywiści przy hamowaniu energia kinetyczna jest zamieniana w elektryczną i magazynowana. I to chyba pierwszy kompakt który ma pełne światła LED - włącznie z mijania i drogowymi.
PS. Auto nie ma mozliwości ładowania z gniazdka - tylko poprzez prądnice w czasie jazdy i naładowanie do 100% trwa z tego co widziałem na prawdę krótko. Trochę dziwne na początku jest także to że po naciśnięciu przycisku start trzymamy nogę na hamulcu i jest Cisza

puszczamy i toto jedzie

trzeba na pieszych uważać
