[Giulietta] 50.000 km i więcej Giuliettą

Benzina

Nowy
Rejestracja
Sie 2, 2011
Postów
102
Auto
Giulietta 1.4 TB Multiair
Na forum jest temat dotyczący 10.000 km i więcej Giuliettą. Oczywiście wszelkie uwagi są bardzo cenne, ale za zwyczaj jakieś problemy/niedociągnięcia pojawiają się pózniej (szczególnie po upływie gwarancji).

Ja zrobiłem swoją Julcia od pazdziernika 2011 równe 20.000km. Juclia śmiga, dotychczas miałem tylko następujące problemy:

1) wymiana gałki zmiany biegów na gwarancji (pokrowieć po 5 mieśiącach pękł)
2) kiedyś w trasie po 8 godzinach jazdy stopniowo radio i telefon przestały działać. Pod koniec nie było ani muzyki, ani przyciski na kierownicy nie działały. Zadzwoniłem do serwisu, panowie powiedzieli, żebym odłączył akumulator na pare minut i znowu podłączył. Zrobiłem tak, wszystko się zresetowało i w drodze powrotnej miałem radio i telefon. To było w marcu tego roku i od tego czasu wszystko ok.

Ponadto jazda Julcią to sama radość.

Julcia od 2010 roku jest na rynku, co poniektórzy z pewnością mają już większe przebiegi. Może podzielicie się waszymi doświadczeniami? Pierwszym posiadaczom Julek róniewnież okres gwarancji już upłynął albo niebawem zaraz upłynie. Czy przedłuzaliście okres gwarancji albo zamierzacie przedłużyć?

Pozdrawiam wszystkich Alfisti.
 
Skrzynia biegów, nietrwałe zawieszenie, a do tego wielką niewiadomą jest trwałość samego silnika. Ogólnie Fiaty nie lubią takiej jazdy, od której ciężko jest się powstrzymać jadąc tym samochodem.

Jeśli silnik/skrzynia biegów zacznie się sypać i nie będziesz miał gwarancji to jesteś w ciemnej dupie, bo ceny napraw tych rzeczy zaczynają się od 2k.

Na zawieszenie nie ma gwarancji, a jest ono mega nietrwałe, miałem już kilka napraw.
 
Jeśli silnik/skrzynia biegów zacznie się sypać i nie będziesz miał gwarancji to jesteś w ciemnej dupie, bo ceny napraw tych rzeczy zaczynają się od 2k.
ALbo robisz tak jak większość ludzi na zachodzie- sprzedajesz auto i kuppujesz nowe:) Bo chyba osobe którą stać na nową julke stać na naprawy:) Co do cen, to naprawy 156 w serwisie u nagorskiego w poznaniu ( auto 13 letnie) równiez zaczynają sie od 2 tyś więc z juklą będzie ciekawiej.
 
To widać, słychać i czuć, że z tym samochodem będą problemy, skoro już się zaczynają stuki, pyki, zgrzyty i kwiki, a auto ma ledwie rok.

Sprzedaż tego samochodu to temat na zupełnie inną dyskusję, skupmy się na gwarancji :)
 
Kolego a czy te silniki MA multi air maja turbo? Jakoś specjalnie się tym nie interesowałem bo julka poza moim pulapem cenowym (podobnie jak 99.9% populacji forum).
Jeśli mają turbo to daję sobie rękę uciąć, że za kilka lat się zacznie zabawa z tymi motorami.
 
Jest turbo i też jest z tym problem, bo przy takich temperaturach jak dzisiaj zawór upustowy(blow off) otwiera się praktycznie przy najmniejszym dodaniu gazu, samochód syczy jak wąż i pojawia się mała "turbo dziura" na niski obrotach(przed 3000).

Mogę jedynie przypuszczać z czego to wynika, tak jakby ta sprężarka nie do końca pasowała do tego silnika. Uturbione silniki o tej samej pojemności we fiatach bravo nie mają takiej przypadłości, ale z tego co ktoś tutaj pisał na forum wynika, że tamta turbina jest mniejsza.

Druga możliwość jest taka, że Fiat obliczył żywotność tych silników(i całego osprzętu) z taką turbiną i stąd wynika taka konfiguracja blow offa.
 
Ostatnia edycja:
Jest turbo i też jest z tym problem, bo przy takich temperaturach jak dzisiaj zawór upustowy(blow off) otwiera się praktycznie przy najmniejszym dodaniu gazu, samochód syczy jak wąż i pojawia się mała "turbo dziura" na niski obrotach(przed 3000).
Mogę jedynie przypuszczać z czego to wynika, tak jakby ta sprężarka nie do końca pasowała do tego silnika. Uturbione silniki o tej samej pojemności we fiatach bravo nie mają takiej przypadłości, ale z tego co ktoś tutaj pisał na forum wynika, że tamta turbina jest mniejsza.
Druga możliwość jest taka, że Fiat obliczył żywotność tych silników(i całego osprzętu) z taką turbiną i stąd wynika taka konfiguracja blow offa.


Ile przejechałeś swoim samochodem ?
Właśnie minął rok i 30 tys km. Ja problemów z zawieszeniem i silnikiem jak na razie nie widzę. Za to skrzynia jest sp.... od początku więc zaczynam zabawę z serwisem o ten chrobot w czasie jazdy. Jak nie poskutkuje udam się do FAP. Mam już pewne doświadczenia z tym, swego czasu "wynegocjowałem" z FAP naprawę chyba z 40 wariatorów dla członków IKARA.

Inna sprawa czy aktualne silniki turbo alfy/fiata to jest to co powinno charakteryzować samochody Alfa Romeo... ale nie mówimy tu o guście tylko o usterkach i jakości.
Sądzisz że TSy czy V6 były tańsze w eksploatacji ? Ja nie sądzę, miałem 3 różne TSy i jedną V6.
 
Inna sprawa czy aktualne silniki turbo alfy/fiata to jest to co powinno charakteryzować samochody Alfa Romeo... ale nie mówimy tu o guście tylko o usterkach i jakości.
Sądzisz że TSy czy V6 były tańsze w eksploatacji ? Ja nie sądzę, miałem 3 różne TSy i jedną V6.

Zgadzam się wcześniej miałem 147 TS i często wymieniałem zawieszenie (co jakieś 15 tys. komplet przednich wachaczy) i pasek rozrządu co 40 tys. Po Julce od początku nie spodziewałem się taniej eksploatacji ani dobrej ceny odsprzedaży;) Jak powiedział Clarkson w odcinku z Alfą - ten samochód traci na wartości równie szybko jak przyśpiesza (moje wolne tłumaczenie). Generalnie Alfa chyba bardziej jest do sprawiania radości z samego jej posiadania niż racjonalizacji kosztów;)
 
realny problem

Jest turbo i też jest z tym problem, bo przy takich temperaturach jak dzisiaj zawór upustowy(blow off) otwiera się praktycznie przy najmniejszym dodaniu gazu, samochód syczy jak wąż i pojawia się mała "turbo dziura" na niski obrotach(przed 3000).

Wcześniejsze twoje posty trochę mnie niepokoiły ale po tym tekście już jestem spokojny - po prostu wyszukujesz problemy z wozem tam gdzie ich nie ma jedynie na podstawie niepokojących w twoim mniemaniu odgłosów. Jakie problemy z turbiną? bo wydaje dziwne dźwięki ? jakie problemy z zawieszeniem ? Bo jak wpadniesz w dużą dziurę na 18tkach to słyszysz stuknięcie? Chyba świadomie kupiłeś samochód z turbiną oraz sportowym zawieszeniem. Prawda jest taka że te zawieszenie nie pracuje najciszej na złej nawierzchni, szczególnie nie lubi poprzecznych nierówności ale taka jest jego charakterystyka. Nie jest to objaw uszkodzenia bo jak wyjedziesz nowym modelem z salonu to będzie to samo.

Moja Julka spisuje się rewelacyjnie po 18 tys. i nic się nie zepsuło.

Jedynym REALNYM problemem w tych samochodach to może być tylko manualna skrzynia biegów w wersjach benzynowych. U niektórych użytkowników są problemy przy włączaniu pierwszego biegu, u niektórych stuki przy przełączaniu najbardziej słyszane przy niskich przełożeniach. Nie wiadomo tylko czy to charakterystyka pracy tej skrzyni czy po prostu niektóre egzemplarze są wadliwe. Jak na razie jeszcze nikt się nie pochwalił SKUTECZNĄ naprawą w ASO tych przypadłości więc bardzo możliwe że TTTM (ten typ tak ma)
 
Hehehe jak czytam takie watki to mi sie plakac chce ze smiechu :)) masowy masochizm i czasem glos zdrowego rozsadku. Generalnie auto gdy nie jest wlaczony silnik i stoi na uwaga.... rownym to nie wydaje odglosow. Martwienie sie na zapas i doszukiwanie sie problemow az prosi sie o kubel zimnej wody. Mialem w zyciu az hoho jedno auto wczesniej a dokladniej focusa. Kilka mc po gwarancji padla rurka od wspomagania cala komora w plynie. Potem stuki puki kazdego chyba mozliwego elementu zawieszenia, raz mocniej raz ciszej raz w ogole, przewaznie w ogole. Dobijajaca byla tajemnicza 'blaszka' ktora brzeczala gdy szarpnalem silnikiem lub wjechalem na dziure wieksza, zadnemu specowi sie nie udalo tego namierzyc. Potem co tam bylo aa falujace obroty cos sie przetarlo, potem klima jakas guma pekla uciekl czynnik. Tak poza tym to lalem benzyne zmieniale, olej itd. Wszystko naprawiane i nie marudzone, tak z autami sie dzieje moim zdaniem, a opowiesci ze w moim suoerduper nic sie nie dzieje od kolegow to mozna w buty wsadzic :)) Znajomek z wrocka mowil ze zawias robi co 15-20kkm bo tak sie jezdzi po wrocku, mial wtedy octavie czy cos podobnego. Wiec panie panowie nie panikowac, reklamowa, a gdy nie ma gwarancji naprawiac. Auto to milion srubek ktore codziennie narazine sa na spory wysilek. Auto warto 2x w roku zabrac na letni i zimowy przeglad wtedy za wczasu mechanik powie co trzeaba naprawic zanim zrobia sie z tego wielo tysieczne koszty :)) pozdrawiam i milej jazdy :))
 
jakie problemy z zawieszeniem ? Bo jak wpadniesz w dużą dziurę na 18tkach to słyszysz stuknięcie?

Jadąć po RÓWNYM zawieszenie wydawało dźwięki podobne do otwieranych drzwi starego kredensu lub wysiedzianej kanapy. Serwis robił przy tym dwukrotnie, wymienili dwie części(zgadnij jakie), co pomogło, więc chyba jednak coś było na rzeczy. Nawet nikt nic nie próbował mówić o "sportowym zawieszeniu" jak to mają w zwyczaju, bo usterka była oczywista.

Przypominam, że ten temat nie jest o tym jaką fajną furką jest Julka, tylko czy jest sens płacić za przedłużenie gwarancji.
 
.... Ogólnie Fiaty nie lubią takiej jazdy, od której ciężko jest się powstrzymać jadąc tym samochodem.

....

Ogólnie fiaty to może i nie lubią, chociaż ja tego nie mogę potwierdzic, bo miałem ich 8, a ty? Silniki w alfach ktore miałem uwielbiały wysokie obroty i nigdy nie miałem z nimi najmniejszego problemu. Nie wiem kolego jak użytkujesz swoje auto, ale Giulietta ma o niebo mocniejszy zawias od AR156, 100tys km zrobiłem AR156 bez konieczności ingerencji w elementy zawieszenia, więc zastanawiam się jak trzeba jeździc (albo po czym) żeby w julce wykończyć zawieszenie tak szybko... Co do wykupienia dodatkowej gwarancji to rozważałem to jak kończyła się gwarancja w AR156, ostatecznie zrezygnowałem i okazało się to dobrym krokiem - bezproblemowo jeździłem autem 6 lat, sprzedałem i obecny własciciel jeździ 2 lata również bezawaryjnie, więc z Giulietta postapię podobnie.
 
Ostatnia edycja:
Co do wykupienia dodatkowej gwarancji to rozważałem to jak kończyła się gwarancja w AR156, ostatecznie zrezygnowałem i okazało się to dobrym krokiem - bezproblemowo jeździłem autem 6 lat, sprzedałem i obecny własciciel jeździ 2 lata również bezawaryjnie, więc z Giulietta postapię podobnie.

To jest konkretna informacja:)
 
Nie ma co sie nakrecac. Uwazam ze jakosc montazu auta jest bardzo dobra, bo w dzisiejszych czasach tylko na to praktycznie ma wplyw producent. Dodatkowo wszyscy wyciagneli juz wnioski z tego jak dobrze to robic. W wiekszosci robia wszystko maszyny, wiec bledow ludzkich jest coraz mniej. Wiekszosc podzespolow produkowana jest przez kooperantow, ktorzy tluka je dla roznych marek. Co do multiair z tego co czytalem to jest to dosc prosta technologia, t-jet tez jest sprawdzonymsilnikiem i wiekszych problemow z nim nie ma. Awaryjnosc bedzie na podbnym poziomie jak w wiekszosci aut obecnych na rynku. Mysle ze zdecyduje sie na przedluzenie gwarancji dla swietego spokoju i zrobilbym to niezaleznie jakiej marki auto bym posiadal, ale nie wiem czy w alfie czy przez autoprotect, bo cena u dealera jest chora i nie przeystaje do tego jaka jest oferta na rynku u innych producentow, byc moze jeszcze to zmienia bo placic za podobny okres ochrony 5-6 razy wiecej niz u innych to przesada. W dzisiejszych czasach przy ilosci zaawansowanej techniki kazda wieksza naprawa jest bardzo kosztowna, wiec wole miec spokoj.
A opiniami sie nie przejmuje, bo pochodza z aut porjeltowanych/produkowanych kilkanascie lat temu, tak samo jak super opinie na temat niemickich aut z czasow gdzie silnik byl prosty i niewysilony, nie bylo regorystycznych limitow emisji spalin, a w wiekszosci niemieckich aut luksusem bylo radio CD i obrotomierz zamiast zegarka (wiec nie mialo sie co psuc). Co innego auta wloskie czy francuskie gdzie tych bajerow elektornicznych troche bylo w standardzie plus npwatorskich rozwiazan zawieszenia. Opinie o samochodach glownie pochodza od klientow kupujacych nowe auta, przy uzywkach juz nie tak duzo osob zwraca uwage, ze cos tam skrzypi cos tam sie nie wyswietla te rzeczy tak nie wkurzaja. Dodatkowo alfa to marka premium glownie kupowaly je osoby bardziej zamozne, a ze wzgledu na wyglad, takze mniej znajace sie na mechanice a bardziej kupujace auto wzrokiem, wiec jak sie juz wydalo te kupe kasy a tu jakis problem z wariatorem czy zawieszeniem to tacy ekscentryczni laicy szybciej wystawia skrajnie zla opinie, bo auto nie jedzie, puka a ja tyle kasy wydalem a moj znajomy kupil audi z korbkami do szyb 1.9 tdi 90 km i smiga, po co byl mi ten wyglad, ta pelna elektryka, auto klima, komputer pokladowy itp. Jak auto stoi.Dodatkowo jesli popatrzec na fora tanszych marek to uzytkownicy przy tych samych problemach czyli laczniki, skrzypienie wykazuja mniejsze objawy ogolnego rozczarowania autem, raczej sa w dalszym ciagu zadowoleni z zakupu bo przeciez to tylko, lacznik, zaiweszenie troche halasuje, radio sie przycina, zrobia na gwarancji ale za ta kase to jestem mega zadowolony bo to drobnostki, ktore sie zrobi na gwarancji, ktora marka ich nie ma, gdzie w alfie przez nastawienie do firmy i kase wydana na samochod te same drobne problemy urastaja do rangi wrecz uniemozliwiajacej uzytkowanie auta i skloniajacej wlasciciela do jego jak najszybszej zmiany.
 
Nie wiem kolego jak użytkujesz swoje auto, ale Giulietta ma o niebo mocniejszy zawias od AR156, 100tys km zrobiłem AR156 bez konieczności ingerencji w elementy zawieszenia, więc zastanawiam się jak trzeba jeździc (albo po czym) żeby w julce wykończyć zawieszenie tak szybko...

95% przebiegu po stołecznych drogach, czyli podjazdy, krawęzniki, dziury, koleiny, progi zwalniające, podjazdy itp. Dzień bez zaliczenia dziury to dzień stracony.
 
95% przebiegu po stołecznych drogach, czyli podjazdy, krawęzniki, dziury, koleiny, progi zwalniające, podjazdy itp. Dzień bez zaliczenia dziury to dzień stracony.

Potwierdzam liczbę dziur;). W 147 tuleje wahaczy ciągle się rozwalały. W Julce po 15tys bez problemu i stukania.
 
Ja też zaliczywszy 147 spodziewam się trwalszego zawiasu. Poza tym skręcone to wszystko jest całkiem znośnie. Jedynie wkurza mnie to, że bardzo rzadko, ale jednak czasami jedynka nie wchodzi.
 
Ja też zaliczywszy 147 spodziewam się trwalszego zawiasu. Poza tym skręcone to wszystko jest całkiem znośnie. Jedynie wkurza mnie to, że bardzo rzadko, ale jednak czasami jedynka nie wchodzi.

U mnie też czasem synchronizacja się psuła. Później zacząłem robić taki zabieg: Jak jedynka nie wchodzi to wrzucam wsteczny albo dwójkę. Lekko odpuszczam sprzęło do momentu złapania i dociskam spowrotem i wkładam jedynkę. Po jakimś miesiącu ustąpiło - może skrzynia się wyrobiła? Nie mam pojęcia w każdym razie działa.
 
Mam julke od Lutego. Przejechane 30 tys km i do tej pory nie spotkalem sie z problemami skrzyni biegow. To wszystko zalezy raczej od uzytkowania. Na temat zawieszenia tez nie mam nic zlego do powiedzenia. Wczesniej mialem Fiata bravo ktory przebolal 140 tys km i nadal bylo 50%. Nie wiem jak bedzie tutaj, wiem ze na pewno oberwie przy tym portfel, bo tam byla belka a tu Mcperson. Do konca tego roku, na liczniku powinno zawitac okolo 60-70 tys, wtedy bede mogl powiedziec czy cos sie zmienilo bo poki co jest jak z fabryki. Dodatkowo mam wrazenie ze bede pierwsza osoba ktora dobije julce qv przebieg rzedu okolo 150-200 tys w ciagu 2-3 lat.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra