[MiTo] Pękanie alternatora

  • Autor wątku Autor wątku Flar
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

Flar

Guest
Myślałem że skoro problem występuje w Fiatach od lat 90-tych to w końcu to poprawili...
Autko ma 3 lata, 48 tys i własnie mnie dopadło - jak pada brak ładowania. Diagnoza - pęknięcie obudowy alternatora.

Macie może jakieś patenty / osłony na alternatory ? Bo nie uśmiecha mi się co 3 lata wymieniać.
 
A masz osłony silnika - szczególnie prawą boczną?
 
Niestety fabrycznie nie było takowej. Myślę właśnie nad zakupem na allegro.
 
Możesz rozwinąć trochę kwestię objawów i diagnozy usterki?
Jak doszedłeś i po czym?

Tydzień temu akumulator padł mi bez ostrzeżenia (odpalił dopiero "na pożyczkę", po podłączeniu do innego działającego).

Pojeździłem tydzień - dzisiaj to samo.
Elektryka w MiTo jest "niecała" (w sensie światła, wycieraczki okay, ale radio - już nie działa). Oczywiście auta nie odpalisz (po przekręceniu kluczyka cisza, ani dychnie).

Zwalam winę na akumulator:
- bo mało jeżdżę (nieraz auto stoi dzień, dwa), a zdarza się w czasie jazdy zapuścić klimę, radio, światła (przeciwmgielne też:))) i bóg wie co jeszcze na raz.
- bo nie było żadnych typowych sygnałów o zdychającym alternatorze (typu szumy paska, migające w czasie jazdy kontrolki ładowania, chimeryczne zachowania systemów wspomagania itp)

ale nie wykluczam, że to alternator.

Dzisiaj albo jutro jadę do diagnosty, żeby pomierzył co i jak, pewnie potem podładuję, żeby zobaczyć co będzie,
ale bardzo chętnie przeczytam o Twoich przejściach z tym tematem.
 
Ostatnia edycja:
Objawy : zapalanie się kontrolki braku ładowania podczas deszczu. Brak wspomagania w tym czasie. To jedyne objawy.
Diagnoza wykonana przez zaprzyjaźnionego serwisanta. Pękła obudowa alternatora (widziałem, wiem że nie naciągnął mnie).

Przyczyną jest dostawanie się wody - może być od chlapania z podwozia (założyłem komplet osłon wczoraj - mam nadzieję że to pomoże) lub skapywanie z odpływu podszybia - rurka wystaje dokładnie nad alternatorem. Tutaj będę dokładał przedłużenie gumowe które wyprowadzę na bok.

Co do stanu akumulatora to nic się nie dzieje, na codzień mam krótkie trasy (ok 6-10 km w jedną stronę) ale przynajmniej raz w tygodniu jadę na zlecenia gdzieś dalej - kilkadziesiąt kilometrów - i problemów nie mam żadnych.

Ale - miałem przypadek na jednym z wesel w tym sezonie, że kamerzyście w 4 letnim Grande Punto akumulator umarł kompletnie ot tak. Aku taki sam jak w mojej Mito więc mnie to zaintrygowało. Padł tak, że nawet kontrolek nie wzbudzał. Na kablach trzeba było sporo go potrzymać żeby w ogóle odpalił. Więc może te akumulatory nie są najwyższych lotów.
 
I co zrobiłeś z pęknięciem? Poddałeś alt. renowacji?

Objawy : zapalanie się kontrolki braku ładowania podczas deszczu. Brak wspomagania w tym czasie.

No właśnie dlatego we własnym MiTo obstawiam, że to aku, ale wolę się upewnić pomiarem (alternatora też).

A tak przy okazji - w środku mam akumulator 60AH, ale nie dam głowy, że jest to oryginał (kupiłem swoją Alfę używaną).
Ktoś wie jakie akumulatory są wymagane do użytkowania 1.4 TB 155 koni?

Instrukcja milczy w tym temacie, a w internecie znalazłem rozstrzał pomiędzy 50 a 55AH.
Dodam, że prócz radia, świateł przeciwm., i klimy nie mam żadnych ekstrawagancji (typu start&stop itp)

 
Ja oddałem swój a dostałem inny regenerowany (wygląda z zewnątrz jak nowy).
 
Ja oddałem swój a dostałem inny regenerowany (wygląda z zewnątrz jak nowy).

Cześć.
Pochwal się gdzie - tak na przysłowiowe "zaś", czyli wszelki wypadek ;-)
O które osłony pod silnikiem chodzi? No i ostatnie - jeśli będziesz robił przedłużenie odprowadzenia wody sam - zrób proszę foty.
Pozdrawiam,
bogas
 
Flar, a jak przebiegła sama wymiana?
W sensie - komp nie wyrzucał Ci błędów po wymianie tej części itp?

Naczytałem się o resetach komputera centralnego, utracie kodu kluczyka i innych szaleństwach.
Pytam też w kontekscie wymiany akumulatora, bo najprawdopodobniej mnie to czeka.
 
Nie było błędów i problemów, zresztą po to dałem do gościa w ASO żeby zrobił jak należy. Bo wymienić to i sam bym wymienił.
Musiałem tylko szyby zaprogramować na nowo bo automat nie działał :)
 
No i mojego Miciaka dopadła dolegliwość w postaci zapalonej kontrolki braku ładowania. Objawy i przebieg sytuacji jak u kolegi Flara z tym, że wyczuwałem delikatny szum z silnika i zapach z nawiewu. Diagnoza - pęknięta obudowa alternatora, w tym samym miejscu jak zamieścił na zdjęciu Flar. Auta ma 3 lata i przebieg 27 tyś km. Zakup używanego koszt 250 zł. + pasek 45. Ja mam od spodu założoną osłonę ale będę kombinował by w inny sposób odprowadzić wodę z podszybia.
 
W miejsce gumowego spustu wody z podszybia zamontowałem lejek pochodzący z Punto Evo i teraz spływająca woda będzie się lała na wewnętrzną ściankę komory silnika a nie bezpośrednio na alternator.
 
Mógłbyś wrzucić jakieś zdjęcie albo info gdzie takie coś kupić ? Bo nie mam jakoś pomysłu jak to u siebie rozwiązać
 
Ja to kupiłem w ASO Fiata w Mikołowie Auto-Kondrot, koszt 38 zł. (bez marży). Wyciąga się gumowy spust wody z rynienki komory przy podszybiu, który umieszczony jest po stronie prawej silnika (nad alternatorem) i w to miejsce montuje się gumowy lejek z ujściem na prawą ściankę. Taki lejek mają już montowane Punto Evo i chyba ostatni rocznik Grande Punto.
 
Dołączam się do prośby Flara. Wrzuć koniecznie fotę! Lud pragnie widoku tej rurki ;)
 
odświeżę temat i wrzucę moje foty i pytanie się nasunęło patrząc na to zdjęcie, ważne w którą stronę?
 

Załączniki

  • DSC_0319.jpg
    DSC_0319.jpg
    42.1 KB · Wyświetleń: 573
  • DSC_0320.jpg
    DSC_0320.jpg
    71.5 KB · Wyświetleń: 520
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra