>> mam pytanie, czy mam rozumieć że dołożyłeś sobie Tom Toma i blue&me i wszystko Ci działa?
>> czy instalowałeś gniazdo do Tom Toma w miejscu na desce, czyli tak jak wyjeżdża z fabryki?
Kupiłem Alfę od razu z TomTom port (chyba 200zł czy jakoś tak). Ten port nie ma nic wspólnego z Blue & Me. Jest on tylko estetyczną wersją zasilania i podstawką pod stojak nawigacji. Możesz sobie kupić TomToma (oczywiście najlepiej wersję dedykowaną dla Alfy), zasilić z zapalniczki i będzie działał tak jak mój.
>>czy na Tom Tomie masz wyświetlane dane z komputera pokładowego, jest to jakoś spjęte z instalacją auta?
Tak, jeśli nawigacja jest dedykowana do Mito/Giulietty (i chyba kilku innych aut) jak moja to poprzez BT dostaje informacje o:
- spalaniu chwilowym
- spalaniu A/B
- wszystkie informacje o telefonie (jednym słowem można dzwonić z telefonu na 3 sposoby: tradycyjnie, z komputera samochodowego lub z nawigacji)
zwrotnie nawigacja wyświetla uproszczone komendy nawigacyjne na komputerze samochodowym (bardzo wygodne, mam to w E-klasie, ale tam nawigacja kosztowała 11,500 a nie 1,300).
W tej wersji oprogramowania ten gadget ma tylko tyle możliwości.
Nawigacja również świetnie korzysta z portu USB wbudowanego w samochodzie. Pendrive'y są widoczne na ekranie nawigacji folderami, tytułami, artystami, nie ma problemu z polskimi literami.
Tak jak pisałem nawigacja ma wbudowany SIM chyba od Plusa, dzięki czemu cały czas jest zarejestrowana w Internecie (pobiera LIVE informacje o ruchu drogowym, wypadkach, objazdach i co najważniejsze to świetnie działa w Polsce, bo wspomniana niemiecka nawigacja budzi się dopiero po przekroczeniu Odry).
Ktoś tu na forum napisał, że 1300 zł to przesada i za drogo. Krótko i węzłowato: nie, nie za drogo i nie przesada.