[Giulietta] Akumulator...

U mnie Julka odpala bez problemu, nawet przy -15 i kilku dniach postoju nie było żadnego jęku. Ciekawe, jak Seicento. Stoi już ponad tydzień nie ruszany, akumulator zabrałem do domu i podładowałem. Jutro albo pojutrze będę uruchamiał. Podczas poprzednich zim przy większym mrozie siejak odpalał, trochę z początku jak stary traktor, ale po chwili silnik pracował już normalnie ;)
 
U mnie nie działał S&S, a w sobotę check engine, zaczęły falować obroty na jałowym, po ruszeniu pojechała chwilę i zgasła. Po kilku odpaleniach błąd zniknął, a S&S zaczął działać z powrotem :D. Aku ma 2 lata, ale Julka wcześniej trochę stała... Będę jeździł i obserwował.
 
U mnie S&S nie dzialal od ok miesiąca. Dziś pojechałem do Warszawy tj 100 km, temperatura 7 stopniu na plusie, S&S odżył. Pewnie temperatura zewnętrzna ma na to tez wpływ. Siejak odpalil od pierwszego strzała ;)
 
Parę stron wcześniej pojawiło się już pytanie czy można wsadzić zwykły akumulator, ale pozostało bez odpowiedzi. Tak się zastanawiam, czy przejdzie taki myk, żeby zamiast takiej np. Centry CL700, włożyć zwykły akumulator o mniej więcej takich samych parametrach, ale nie dedykowany do systemu S&S. Wyczaiłem aku VOLTMASTER 57412 74 Ah 680A produkowany przez Centrę, ale kosztuje ok 200 zł mniej. Opinie ma dobre, ludzie mają je po kilka zim (mój obecny Maxis właśnie zdechł po trochę ponad 1.5 roku...). Chodzi mi to po głowie, bo i tak za każdym razem wyłączam S&S, jedyne co mnie zastanawia, to czy ogólny pobór prądu przez wszystkie urządzenia na pokładzie nie zabije go zbyt szybko. Co myślicie?

EDIT

W opisie znajduje się info: Voltmaster to akumulator dedykowany autom z podstawowym wyposażeniem.

Nie powiem, trochę teraz zwątpiłem, czy to to da radę.
 
Ostatnia edycja:
Tu raczej nie chodzi o pobór prądu a sposób działania regulatora napięcia i ładowania w autach S&S. Występują duże wahania napięcia podczas przyspieszania i hamowania (takie pseudo odzyskiwanie energii)
 
Maciek dwa lata mam prawie zwykły akumulator.
S&G działa jak działał poprzednio.
 
Parę stron wcześniej pojawiło się już pytanie czy można wsadzić zwykły akumulator, ale pozostało bez odpowiedzi. Tak się zastanawiam, czy przejdzie taki myk, żeby zamiast takiej np. Centry CL700, włożyć zwykły akumulator o mniej więcej takich samych parametrach, ale nie dedykowany do systemu S&S. Wyczaiłem aku VOLTMASTER 57412 74 Ah 680A produkowany przez Centrę, ale kosztuje ok 200 zł mniej. Opinie ma dobre, ludzie mają je po kilka zim (mój obecny Maxis właśnie zdechł po trochę ponad 1.5 roku...). Chodzi mi to po głowie, bo i tak za każdym razem wyłączam S&S, jedyne co mnie zastanawia, to czy ogólny pobór prądu przez wszystkie urządzenia na pokładzie nie zabije go zbyt szybko. Co myślicie?

EDIT

W opisie znajduje się info: Voltmaster to akumulator dedykowany autom z podstawowym wyposażeniem.

Nie powiem, trochę teraz zwątpiłem, czy to to da radę.

Odpowiedź jest bardzo prosta: tak i nie.

Jeśli fabryczny był typu AGM to powinno się przy takim zostać.
Jeśli EFB - to zależy - jeśli jeździsz dużo po mieście to zwykły szybciej się zużyje i może się szybciej rozładować, EFB ładują się szybciej niż zwykłe i mają dłuższą żywotność w cyklach krótkotrwałego ładowania-rozładowania.
W niektórych autach można odłączyć na stałe system start-stop i jeździć na zwykłym.
 
Ja dałem Varte Silver Agm 70ah 760A E39 jest idealnie zapala w sekundę, nie wywala żadnych błędów z TCT, radio się nie wiesza same plusy a i S&S działa bardzo dobrze.
 
Parę stron wcześniej pojawiło się już pytanie czy można wsadzić zwykły akumulator, ale pozostało bez odpowiedzi. Tak się zastanawiam, czy przejdzie taki myk, żeby zamiast takiej np. Centry CL700, włożyć zwykły akumulator o mniej więcej takich samych parametrach, ale nie dedykowany do systemu S&S. Wyczaiłem aku VOLTMASTER 57412 74 Ah 680A produkowany przez Centrę, ale kosztuje ok 200 zł mniej. Opinie ma dobre, ludzie mają je po kilka zim (mój obecny Maxis właśnie zdechł po trochę ponad 1.5 roku...). Chodzi mi to po głowie, bo i tak za każdym razem wyłączam S&S, jedyne co mnie zastanawia, to czy ogólny pobór prądu przez wszystkie urządzenia na pokładzie nie zabije go zbyt szybko. Co myślicie?

EDIT

W opisie znajduje się info: Voltmaster to akumulator dedykowany autom z podstawowym wyposażeniem.

Nie powiem, trochę teraz zwątpiłem, czy to to da radę.

Szczerze? Oszczędność 200 zł na akumulatorze, który pociągnie ze 3 lata? Może powinieneś jeździć rowerem...
 
Ile ten voltmaster koszuje? Varte blue dynamic efb przy odrobinie chęci można kupić za ok 350 zł więc nie wiem czy jest sens pchać się w jakieś wynalazki
 
Koledzy ja mam oryginalny EFB i S&S, chyba zmienię go na AGM, czy można?
 
Katalog varty pokazuje AGM do Fl Julki bo ma odzyskiwanie energi z hamowania. I taki kupiłem zobaczymy.
 
Ile ten voltmaster koszuje? Varte blue dynamic efb przy odrobinie chęci można kupić za ok 350 zł więc nie wiem czy jest sens pchać się w jakieś wynalazki

Coś koło 300 zł. Ostatecznie pożyczyłem prostownik kilka dni temu, naładowałem aku przez noc i jest ok, trzyma napięcie i odpala bez zająknięcia. Ale pewnie przed następną zimą kupię dla świętego spokoju zakupię nowy dedykowany efb.

Szczerze? Oszczędność 200 zł na akumulatorze, który pociągnie ze 3 lata? Może powinieneś jeździć rowerem...

Może nie powinieneś się tak spinać i darować sobie kąśliwe komentarze? :)
 
Nie spinam się, ale naprawdę, wydaje mi się, że szkoda nawet czasu na zastanawianie się nad takimi rzeczami... Lepiej zapłacić te 2 stówy i mieć święty spokój.
 
To prawda, zgadzam się. Ostatecznie podładowałem ten, który obecnie mam (jakieś nie wiadomo co, podobnie jak ten Voltmaster) i powinien pociągnąć do następnej zimy. Aczkolwiek wtedy już na pewno wejdzie Varta albo Centra EFB.
 
http://www.akubiz.biz/artykul,360,agm-kontra-efb-i-klasyczne-akumulatory-rozruchowe

Odpowiedzialny sprzedawca powinien poinformować klienta, że montaż akumulator AGM pod maską nie jest wskazany. Temperatury jakie panują w komorze silnika w letnim okresie niemal eliminują AGM'a z możliwości stosowania go w tym właśnie miejscu. Dla akumulatorów typu AGM temperatury powyżej 50-55 st.C są „zabójcze”. Wynika to z faktu, że woda, która jest częścią składową elektrolitu odparuje, a konstrukcja akumulatora uniemożliwia ponowne jej uzupełnianie. Wyjaśnia to fakt montowania akumulatorów w bagażniku, nadkolach czy w pod fotelem w przestrzeni pasażerskiej przez producentów „bogatych” marek, którzy do stosowania AGM'ów przyzwyczaili nas od wielu lat.

Ja bym osobiście wziął EFB.
 
Mój akumulator jest z października 2013.
Z ciekawości dokonałem pomiarów. Po nocy (temp. około zera) - 11,80 V
Po 10 km jazdy, na włączonym silniku - 13,80-13,90V

SS nie działa od dawna, nic nie rzuca żadnych błędów, samochód uruchamia się bez zawahania (póki co).

I mam małe uaktualnienie. ;)

Żulietta stała od wyjazdu na narty (18 lutego). 10 dni później była tylko przeparkowana, pod chmurkę, z alarmem (nie miałem na to wpływu). Nic nie była jeżdżona, bo złamałem nogę. Po tych 6 tygodniach od prawdziwej jazdy i 5 tygodniach od przeparkowania akumulator po 2 próbach odpalenia pokazał 11V z niewielkimi groszami. Próby odpalenia wyglądały tak, że wszystko ładnie się świeciło, a po przekręceniu niby się ruszało, ale wolno i niechętnie. Kontrolki gasły, błędy się nie pokazywały.

Po podłączeniu drugiego akumulatora przewodami, na wyłączonym silniku Żulietta zapaliła bez zawahania, od pierwszego przekręcenia. I dalej przejechała pół Warszawy bez problemu.

Oczywiście akumulator jest do wyrzucenia, ale zanim będę mógł nią jeździć to będzie jesień. ;) Tak tylko piszę informacyjnie, dla potomnych. Pytań brak. :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra