[MiTo] amortyzatory

Lutraki

Nowy
Rejestracja
Lut 9, 2010
Postów
547
Lokalizacja
Warszawa
Auto
Mito Distinctive 1.4 MPI MultiAir 16v 105 KM
Witam, mam pytanie czy w ostatnim czasie była kampania związana z wymianą amortyzatorów?

Drugie pytanie - auto po gwarancji - ile płaciliście za amortyzatory i za wymianę w Wawie? Niedługo czeka mnie to. Jakiej firmy amortyzatory polecacie? Planuję wymianę nie w ASO. Wymiana tylnych.
 
Niestety nie odpowiem na żadne z pytań, ale za to zadam sam kilka... Twoje MiTo ma chyba Anetko podobny przebieg co moje (30 tys. km) i musisz wymieniać zawias? Amory ciekną czy są zbyt zużyte już?
 
zależy od producenta,250-400zł za sztuke plus robocizna(nie wiem jakie masz stawki w wawie)ja zawsze używałem bilstein.Rzeczywiście 30 tyś to malutko
 
Niestety nie odpowiem na żadne z pytań, ale za to zadam sam kilka... Twoje MiTo ma chyba Anetko podobny przebieg co moje (30 tys. km) i musisz wymieniać zawias? Amory ciekną czy są zbyt zużyte już?

Dziś odebrałam auto z serwisu i info, że przy przeglądzie technicznym czyli w marcu będzie trzeba wymienić amortyzatory. Mantis - przejechane mam 31tyś. w serwisie powiedziano, że była kampania, ale mnie nie informowano, bo Bella była już po gwarancji.
 
Dziś odebrałam auto z serwisu i info, że przy przeglądzie technicznym czyli w marcu będzie trzeba wymienić amortyzatory. Mantis - przejechane mam 31tyś. w serwisie powiedziano, że była kampania, ale mnie nie informowano, bo Bella była już po gwarancji.

No to lipa :/ Ja mam też prawie 31 kkm ale - odpukać! - póki co żadnych podobnych problemów a miałem przegląd 5 stycznia b.r.
Ciekawa sprawa z tą kampanią, sam poszukam info w tej materii.

PS. U mnie gwarancja kończy sie w maju :/
 
Cześć!

A u mnie 117.000 km i nic się nie dzieje. Może za mało jeździcie :) ? Alfy tego nie lubią. Trzeba z nimi więcej przebywać :)
 
Cześć!

A u mnie 117.000 km i nic się nie dzieje. Może za mało jeździcie :) ? Alfy tego nie lubią. Trzeba z nimi więcej przebywać :)

No to ja już nic nie rozumiem, skoro u Ciebie nic się nie dzieje (tylko się cieszyć) to czemu ja tak mam przy takich przebiegu?

Ciekawe jak inny użytkownicy nowych aut, szkoda, że nikt nie pisze
 
Witam,
Przebieg 30.000,- i tył amortyzatorów do wymiany ??? To nie jest realne, Jeszcze nie widziałem auta ze wskazaniem do wymiany amorów z tyłu po takim przebiegu.
Miciak żony z przebiegiem ok.37.000 km (wersja w dieslu) - absolutnie żadnych problemów z zawieszeniem.

Widzę to tak, trzeba pojechać do "Pana Józia" (jakaś dobra stacja diagnostyczna - tylko z daleka od ASO !) i tam zrobić diagnostykę tyłu, oni sprawdzą aktualny stan amortyzatorów i najprawdopodobniej będzie to usługa bezpłatna.
Ze stację ASO daj sobie spokój. To tak jakbyś chciała zrobić dobrze geometrię zawieszenia w ASO...
Myślę że stan Twoich amortyzatorów kwalifikuje je do dalszego bezproblemowego użytkowania bez konieczności ich wymiany, chyba że o czymś nie wiemy, np. zostały uszkodzone mechanicznie (?).

Daj znać jaki był rezultat.

Pozdravy !!!
 
Witam,
Przebieg 30.000,- i tył amortyzatorów do wymiany ??? To nie jest realne, Jeszcze nie widziałem auta ze wskazaniem do wymiany amorów z tyłu po takim przebiegu.
Miciak żony z przebiegiem ok.37.000 km (wersja w dieslu) - absolutnie żadnych problemów z zawieszeniem....!

No właśnie, każdy jest w szoku.
Dam znać co i jak, z pewnością :) Gdybym jeździła do byle kogo to jeszcze mogłabym pomyśleć, że coś jest nie tak, ale za profesjonalizm serwisu w którym bywam od początku kupna auta mogłam ręczyć, czyżby do czasu? nie wiem....

Jeszcze jedno. Przy wymianie np. klocków, stare oddawano wam czy nie?
 
Jak będziesz chciała to mogą oddać ale jeśli klocki są zużyte to zazwyczaj nikt złomu ze sobą z warsztatu nie zabiera.
 
Jak będziesz chciała to mogą oddać ale jeśli klocki są zużyte to zazwyczaj nikt złomu ze sobą z warsztatu nie zabiera.

Jakoś mi się wierzyć nie chce aby były one zjechane na maxa, jutro dowiem się co i jak, bo jakoś ta cała sprawa nie daje mi spokoju.
 
Też się zastanawiałem gdy pisałaś że wymieniane były tarcze i klocki. A teraz jeszcze amortyzatory - przy takim przebiegu.
 
Gdybym jeździła do byle kogo to jeszcze mogłabym pomyśleć, że coś jest nie tak, ale za profesjonalizm serwisu w którym bywam od początku kupna auta mogłam ręczyć, czyżby do czasu? nie wiem....

Jeszcze jedno. Przy wymianie np. klocków, stare oddawano wam czy nie?

Ostrożnie z tym ręczeniem za profesjonalizm ASO, ponieważ różnie można to zrozumieć. Spece z ASO mają prawo sądzić że kobieta nie będzie miała pojęcia o tym czy dana część zakwalifikowana przez nich do wymiany rzeczywiście tego wymaga. Pierwsza rzecz to zawsze żądaj zdemontowanej części - to twoja własność. Są zamówienia na konkretne części które później odsprzedawane są dalej. Trochę starają się ukrócić ten proceder, ponieważ powoływani są wewnętrzni rzeczoznawcy w centrali danej marki, którzy później weryfikują zasadność wymiany. Tak jest np. w Fiacie.
Ale ta procedura stosowana jest przez niektórych tylko dilerów i w zasadzie tylko w okresie gwarancyjnym.
Po okresie gwarancyjnym wszystko jest możliwe.

To co opisuję oparte jest na moim dotychczasowym doświadczeniu z różnymi ASO (4 auta różnych marek).
Ja osobiście z serwisu korzystam w wyjątkowych sytuacjach, naprawy i przeglądy gwarancyjne OK, tak, po gwarancji serwis ASO to duża kasa w błoto. Oni nawet nie ustawią geometrii zawieszenia, tak miałem ostatnio z Mito żony. Znajomy z forum miał podobny problem z Julką.
Naprawdę wolę dobry, doświadczony zakład ale nie ASO.

Pozdrawiam
 
Jeśli chodzi o mnie, to podczas oddawania auta na serwis zadano pytanie, czy życzę sobie zwrot zużytych, wymienionych materiałów. Myślę, że tak to właśnie powinno wyglądać w każdym ASO.
 
O ile w zużycie klocków mogę uwierzyć (choć u mnie wytrzymały 50 tys) bo tu dużo zależy od stylu jazdy, to amortyzatory po 30 tys to nieprawdopodobne. Robiłem test podczas badań technicznych po 3 latach i 50 tys km i wszystkie w stanie idealnym.
 
O ile w zużycie klocków mogę uwierzyć (choć u mnie wytrzymały 50 tys) bo tu dużo zależy od stylu jazdy, to amortyzatory po 30 tys to nieprawdopodobne. Robiłem test podczas badań technicznych po 3 latach i 50 tys km i wszystkie w stanie idealnym.

Pełna zgoda !
 
Tak się składa że tylne amortyzatory to jedna z najczęstszych usterek zawieszenia w MiTo zaraz po łącznikach stabilizatora przedniego i górnych mocowaniach ale to wszystko to przód więc jeżeli chodzi o tył to lider :)
To że u niektórych wytrzymują 100 tys km nie znaczy że u innych nie popsują się po 10 tys.
Co do klocków to "najlepsi" w mocniejszych wersjach wymieniają je co 20 tys km :)
Przy naprawie gwarancyjnej serwis nie musi nic oddawać i nie oddaje bo części trafiają do FAP

Piotrl "Pierwsza rzecz to zawsze żądaj zdemontowanej części - to twoja własność. Są zamówienia na konkretne części które później odsprzedawane są dalej."
Proponuję jakąś terapię, bo wygląda na to że jesteś paranoikiem. Zamówienia na części, wymiana, odsprzedaż :) albo się lecz, albo zacznij pisać scenariusze :crazy_pilot:
 
Proponuję jakąś terapię, bo wygląda na to że jesteś paranoikiem. Zamówienia na części, wymiana, odsprzedaż albo się lecz, albo zacznij pisać scenariusze

Słuchaj no misiu_k drogi, ja tu nikogo na forum nie obrażam więc uważaj na to co piszesz. Podałem przykłady które znam z własnego doświadczenia. Jeżeli się z czymś nie zgadzasz lub masz inne zdane, masz do tego prawo i możesz to zanegować ale popierając to antytezą z pozytywnym przykładem działań ASO. Ja takich przykładów nie mam zbyt dużo, chociaż się zdarzały i jednak w dalszym ciągu podtrzymuję swoją opinię która generalnie jest negatywna. A co do leczenia, to proszę cię zmień ton bo inaczej ja zaproponuję specjalną terapię dla ciebie. To forum nie jest dedykowane obrażaniu kogokolwiek, tu się wymienia uwagi i rady między forumowiczami.

Wyjątkowo bez pozdrowień tym razem...
 
Amortyzatory
Powrót
Góra