• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[Giulietta] MikeC - Giulietta (2.0JTDm 2011)

A więc już się stało :D
Ponieważ w piątek jedziemy Giu na urlop do Włoch, zrobiłem w zeszłym tygodniu rewizję co i jak. I skończyło się na tym, że od razu zrobiliśmy kompletne tylne hamulce i zaplanowali wymianę całego przedniego zawiasu, ponieważ prawa sprężyna była uszczerbiona.
IMG_20230525_132502846.jpg
Trzeba więc było zrobić "mniejsze" zamówienie - wahacze, amortyzatory (przód i tył), sprężyny (ty już mi tu rok leżały :D), łączniki stabilizatora, łożyska amortyzatorów i jedna końcówka drążka kierowniczego (ta dopiero w trakcie wymiany, bo starą było trzeba ciąć).
IMG_20230530_165256931.jpg
I w piątek zostało wszystko wymienione:
IMG_20230609_095432974.jpgIMG_20230609_150119867.jpg
I jedno zdjęcie jak siedzi teraz, przód i tył na Eibachu:
IMG_20230610_084102987.jpg
 
ach, kocham przedurlopowy przegląd auta xD pieniędzy zawsze za dużo...

fajnie wygląda, ciekawe ile jeszcze usiądzie
 
No niestety, ale już ma 200k nalotu i zawias był oryginalny, więc już miał prawo się upomnieć. Ogólnie amortyzatory nie były w tragicznym stanie, na SKP jeszce w normie, ale jak już trzeba było rozbierać z powodu sprężyny, to nie chciało mi się to składać i np za rok musieć robić to samo :) Wolałem raz i mieć z głowy.
 
totalnie to rozumiem, jak już człowiek jest w jednym miejscu to bez sensu zostawiać rzeczy do których jest słaby dostęp
 
Ponieważ dwa tygodnie temu została mi w ręce klamka wewnętrzna, tym razem od kierowcy, to musiałem znowu potrenować rozbieranie boczka :D Ale przynajmniej teraz obie przednie klamki są takie same (aftermarket :D).
 
A jak tam mini ?


Sent from my iPhone using Tapatalk
 
Prezentuje się bardzo ładnie! Lampy na pewno na plus!
Pomyśl o wymianie lusterek na takie bardziej „wyścigowe”, mała rzecz i niedroga a fajnie wygląda i pasowałaby do Twojego miniaka!

06bdf0ff30fb5783b57f909c1f382c20.jpg


Sent from my iPhone using Tapatalk
 
Widziałem je i myślałem o nich, ale na razie zadowalają mnie te obecne :)
 
Ponieważ Giu przestałą nam wystarczać miejscem, do domu podjechał Japończyk:
PXL_20240308_083411373.jpg
Dlatego wczoraj po prawie 5 latach i dokładnie 70 250km odwiózł ją sobie nowy właściciel.
odjezd.jpg
Oczywiście Giulietta, będąc prawilną włoszką obraziła się, i odpaliła focha - wieczorem telefon od nowego właściciela "Stoję pod galerią, samochód jest totalnie martwy" :rolleyes:
Odpalanie przez kable bez skutku, laweta w drodze. Jeszcze podjechałem na szybko z narzędziami, wyciągneliśmy akumulator, włożyli go z powrotem (okazało się, że zapasowy co miałem miał niestety odwrotnie + i - i nie było go jak podpiąć), bez zmian. Nagle po 3 minutach światło w środku. Próba i od strzała odpaliła... więc jednak do nowego domu wróciła o własnych siłach. No mam nadzieję, że już się to nie powtórzy :cool:

W każdym wypadku, jest to pierwszy raz, co nie mam w domu ani jednego włoskiego auta... i szczerze mówiąc, mam z tego zmieszane uczucia (a raczej smutne). Zobaczymy więc co przyniesie przyszłość :)
 
Niestety, nowy właściciel długo się autem nie nacieszył - całe 2,5 miesiąca.
Ponoć pofalowana podłoga w bagażniku i wygięte oba C słupki - więc pewnie pójdzie na kasację :( Nie ukrywam, że trochę mi smutno :bawling:
C_sloupek.jpg
zadek.jpg
 
Nieźle... Niby tragedii po zdjęciach nie ma, ale jak konstrukcja jest naruszona to kaplica..
 
Amortyzatory
Powrót
Góra