[Brera] Brera Grigio Touring 3.2 V6 Q4

marek230482

Super Moderator
Członek ekipy
Rejestracja
Maj 25, 2009
Postów
12,521
Wiek
43
Lokalizacja
Strzelin
Auto
166 3.0V6, gtv 2,0TS, brera V6
Przedstawiam nową alfę w rodzinie - żony alfę :D
Brera 3.2 V6 Q4 Grigio Touring 585A

Geneza zakupu nie jest taka oczywista. Żona po pięciu latach eksploatacji niezwykle szybkiego i dobrze wyposażonego saaba (9.3 2.8V6T Aniversary) postanowiła go sprzedać. Niegdyś potrzebne kombi z czasem zamiast być potrzebne zaczęło nudzić "rodzinną" bryłą. W zasadzie ideałem by było po prostu zmienić budę :) tylko to w aucie było "nie takie jak trzeba". Kupiec znalazł się dość szybko pomimo dość wysokiej ceny (co było uzasadnione). I od razu zakrojono poszukiwania na dużą skalę. Niestety godnym następcą byłby turbo X lub SS aniversary a jedno i drugie jest nieosiągalne lub w zaporowej cenie na chwilę obecną. W ten oto sposób pozbyliśmy się świetnego auta z perspektywą nie świetnego następcy :) rozpatrywane było też cabrio. Z racji na wiatr we włosach można byłoby przymknąć oko na wyposażenie ale nie na moc..... i tu też niestety nawet nie było co jechać oglądać. No jak auto już na zdjęciach dupy nie urywa to szkoda czasu je oglądać. I tu nie chodzi o mnie. Serio. Wybór przez żonę dla żony. Ja robiłem jedynie za prowadzącego zakup kontrolowany :) Gdy po paru dniach posuchy w saabach poszerzyłem krąg poszukiwać na inne marki. Miało być ciekawe i szybkie auto. Najlepiej coupe lub cabrio ale zjawiskowy sedan też akceptowalny. Niestety w budżecie tych kilku dyszek PLN nic dupy nie urywało. Żona nawet nie chciała się skusić na oglądanie jakiejkolwiek innego auta. Albo niedobór mocy, albo wygląd jak spod biedry....
Priorytetem był saab. Przeglądane i kombinowane na wszelkie sposoby dopasowania auta przynosiło mizerny skutek. W końcu jednak udało się "przecedzić" kilka egzemplarzy z których można by było coś po większych inwestycjach ciekawego stworzyć. Kilka pozycji rozrzuconych od Warszawy do Krakowa. Już mieliśmy palić kampera i jechać oglądać no ale rano znowu żona zaczęła miałczeć.... znowu nie pasuje, nie zdecydowana, mało przekonana.... ja mając już oczy obolałe od oglądania samochodów na wszystkich portalach postanowiłem jeszcze raz, jakoś z "innej mańki" temat ugryźć no i wpadła w oko brera z Nysy. Stosunkowo niedaleko nas. Nikt nie myślał o tym aucie ale jak tak pooglądaliśmy to w sumie miało trochę cech porządanego auta. A w szczególności wygląd i moc. Żona z niezbyt dużym przekonaniem zgodziła się na oglądanie. Chyba bardziej z tego względu że było blisko niż z przekonania do tego wyboru. Wybraliśmy się już wieczorem. Było ciemno. Auto od handlarza, na małych jakże znanych tablicach ze Szwajcarii. Wiadomo czego człowiek mógł się spodziewać :) w drodze do Nysy (niecała godzinka) z grubsza przybliżyłem żonie parę faktów technicznych tego egzemplarza. Silnik, napęd, wyposażenie. Na miejscu auto było już pucowane na myjni, nagrzane "z obstawą" :) nie przejmując się tym zupełnie i traktując wyprawę w zasadzie jako darmową przejażdżkę zrobiliśmy parę kółek w okuł auta, nawet bez przyglądania się. Oczywiście uwagę zwrócił burczący wydech, duże drzwi bez ramek i piękne wnętrze. Bryła w świetle latarni też wyraźnie podkreślała sportowy charakter. Zauważyłem ożywienie u żony :) zainteresowanie szczegółami, ciekawość :) bez zbędnego pitolenia przeszliśmy do przejażdżki. Najpierw jako pasażerowie (ja się wcisnąłem do tyłu), potem kolejno jako kierowcy. Po jeździe żona miała już duże oczy, uśmiech na twarzy i miała zwiększoną percepcję :lol: na mnie przyznam też zrobiło auto wrażenie. NIe spodziewałem się takiego dźwięku, takiej jazdy i takiego prowadzenia. Ja byłem zajarany. Ale to nie ja miałem być :)
Podziękowaliśmy handlarzykowi i wróciliśmy do domu. Zaraz po trzaśnięciu drzwiami naszego auta żonie uaktywnił się program wypytywania i ekscytacji :) nie chciałem wyjść na maniaka alfy :) więc raczej stonowanie, trzeźwo przedstawiłem fakty i to co spostrzegłem bo auto wolne od wad nie było. W tle rozmów o tym aucie, o innych, porównując i dyskutując minął wieczór. Rano wracamy do tematu. Tematu saabów. I tu rozmowa zdecydowanie zmieniła kierunek. Po niezbyt długiej wymianie zdać ku mojemu zaskoczeniu żona stwierdziła że chcę taką brerę i czy pojedziemy ją jeszcze raz szczegółowo przejrzeć - chce brerę. No trochę karpia strzeliłem. Ja wiem, że ja bym ją wzią. Ale z żoną takiego rozwoju wydarzeń się nie spodziewałem. Nie chciała nawet jeździć oglądać saabów :) nie zainteresowało ją nawet bmw 3 coupe lub clk (z nie gorszymi silnikami). A więc zawinęliśmy rodzinkę do poczciwego stilonka i ogień do Nysy.
Tam po gruntownym przetrzepaniu auta wyszło sporo defektów. Od obcierek, rysek, kończąc na nie działającym tempomacie, parktroniku czy wskaźniku temp oleju. Ale. Okazało się że to niezły tłuścioch. Z tego co na szybko rozgryzłem to brakuje Bose (choć gdzieś oznaczenie widziałem) i lusterka elektrochromatycznego (to dziwne). Tak to jest na prawdę bogato.
- silnik - wiadomo :)
- 4x4
- fotele w skórze i w pełnej elektryce
- tempomat
- lusterka składane
- navi
- biksenon
- sky view
- multi kiera
- zmieniarka CD
- czujnik deszczu zmierzchu i chyba zaparowania

teoretycznie byliśmy zdecydowani na to auto. Dla żony konfiguracja idealna. Twierdzi że lepszego by nie skonfigurowała w salonie :) to powodowało że decyzja zapadła. Była tylko kwestia ceny. Dość atrakcyjnej. Ale udało się ją jeszcze dość mocno obniżyć. Ostateczna cena nie pozostawiała już wątpliwości że to jest udany zakup.
Tak się dzisiaj staliśmy (no dobra - żona) właścicielem najmocniejszej brery.
Powrót to była bajka :) auto robi robotę. Chyba nawet większą od mojej 166 z busso :)

IMG_20221112_153248684.jpgIMG_20221112_153259481.jpgIMG_20221112_153310532.jpg
 
Gratulacje dla zony za wybor auta.Coraz mniej tych samochodow, tak wiec pewnie uratowaliscie jedna z nich.3.2 manual, dobre polaczenie ,niech daje frajde z jazdy.
 
Gratulacje zakupu i radochy z posiadania wyjątkowego auta!
 
taka żona to prawdziwy skarb, wiem coś o tym :) u mnie jest trochę inaczej bo moja żonka z radością przyjmuje każde auto które dla niej wybiorę - aktualnie oczywiście też włoskie Delta di turbo :), cieszmy się że nie chcą jak większość jakichś sruwów :). Brerka super gratki :)
 
Dzisiaj na spokojnie przejrzałem auto. Ciekawią mnie dwie rzeczy. Nie mam lusterka elektrochromatycznego a co dziwniejsze nie ma o tym mowy w instrukcji. Czyżby brery tego w ogóle nie miały w opcji? Druga sprawa audio. Niby mam na półce oznaczenie Bose, niby jest subwoofer w lewym boczku bagażnika ale w menu nawigacji nie ma zaawansowanych funkcji audio. Radio gra średnio. Płyty CD ze zemianiarki już dużo lepiej ale jakoś to dupy nie urywa.
Jest też lista defektów:
- obcierka przedniego zderzaka - wymagane lakierowanie
- obcierka tylnego zderzaka - nie tak duża ale chyba też lakierowanie
- parę drobnych bąbelków rdzy na krawędzi maski
- trochę powierzchownej rdzy na przednim narożniku progu zatuszowane doraźnie
- trochę rysek do spolerowania
- nie działa klima
- błąd czujników parkowania
- nie działa wskaźnik temp oleju
- nie działa przycisk otwierania bagażnika w podłokietniku
Jest tego trochę ale na pocieszenie. Silnik i napęd bez uwag (żadnych wycieków czy niepokojących dźwięków), podwozie, progi zdrowe. Poza tym jednym powierzchownym miejscem absolutnie nic. Wydech nawet jest w stanie bdb myślę że jeszcze wiele lat pociągnie. Tylne tłumiki jeszcze nawet się błyszczą. Wnętrze w stanie idealnym.
Na chwilę obecną ogarnę szybko klimę bo to się przydaje żeby szyby nie parowały. Resztą zajmę się raczej na wiosnę. Niestety dzisiaj pogoda nie dopisała żeby coś "pstryknąć".
 
patrząc na Twoje wcześniejsze dokonania szybko ogarniesz defekty, jestem ciekawy jak za jakiś czas porównasz to 3.2 do Busso,
 
Gratulacje :)

Bose nie gra jakoś spektakularnie, także nie ma też co oczekiwać jakichś fajerwerków. Szczególnie przy muzyce z USB. Z CD na pewno lepiej jest.
Masz starszą NAVI chyba niż ja. Ale zaawansowanych ustawień w BOSE to raczej nie było w menu. Ja nie mam w sumie żadnych (equalizera oczywiście brak).

Co do tempomatu, to by trzeba najpierw zobaczyć co tam za błędy w ECU siedzą (u mnie co prawda 159ka, ale tempomat nie działał przez zwarcie przewodów w peszlu do bagażnika; taki standard Alfowy).

Tak czy inaczej, gratulacje :) Będzie temat śledzony :)
 
No Marek, gratulacje! :)
A w zasadzie gratulacje udanej pracy u podstaw, która zaowocowała zmianą upodobań żony ze skandynawskich na włoskie :D

Też jestem bardzo ciekaw porównania Busso do Holdena.
 
auto robi robotę. Chyba nawet większą od mojej 166 z busso :)

Chyba śnię - użytkownik Busso uważa, że silnik GM'a robi lepszą robotę od Busso? To za takie stwierdzenia nie pali się tutaj na stosie ? :D :D :D

Gratki zakupu :)
 
A więc tak. Klonek-ecu błędów nie zgłasza żadnych. Ale to na telefonie bo mój elm odmawia współpracy. Muszę wreszcie coś nowego kupić bo że stilo też mam problem. Słyszałem że najlepiej elm na BT bo nie ma problemów ze sterami.

Tomasz, też się cieszę. Zwłaszcza że to jej powrót w wielkim stylu. Szczerze nie wierzyłem że się przekona. Po prostu było to najbliższe auto inne niż Saab.

Busso vs GM. Hmmm tak, na prawdę jest się nad czym pochylić. Przede wszystkim kwestia jest tego pod jakim względem porównujemy. Jak w końcu ozywie swoją 166 to porównam zderzak w zderzak. Mam też nadzieję że porównania każdy dokona na czerwcowym zlocie :)
Ale na chwilę obecną z powodzeniem powiem że nie ma wstydu. Na prawdę z takim wydechem jak brera to jest set up powodujący ciarki na plecach porównywalnie do busso.IMG_20221113_145728439_HDR.jpgIMG_20221113_145707022_HDR.jpgIMG_20221113_145715140_HDR.jpg

Jutro jade po normalne blachy i w końcu zdejmę te obciachowe.
 
Ostatnia edycja:
Na prawdę z takim wydechem jak brera to jest set up powodujący ciarki na plecach porównywalnie do busso

No, tylko że jeśli chcemy tak 1:1 porównywać, to najbliższy model to GT 3.2V6. 166 nigdy nie będzie brzmiała jak coupe, bo za długi ten wydech jest i nie ten typ auta. Jak się posłucha dobrze zrobione wydechy np. w GTV 3.0 to jest ogień! :)
No ale przypuszczam, że sprawna Brera 3.2 musi być fajna! I do tego 4x4 pozwalający na szybki start. Naprawdę jestem ciekaw.
 
Przedstawiam nową alfę w rodzinie - żony alfę
Brera 3.2 V6 Q4 Grigio Touring 585A

Brawo.
Brera to jest jedna z Alf, które chce się mieć!
Szczególnie z V6 3.2 - mimo, ze "nie alfowy", to zawsze V6 3.2 benzyna. :)
 
Tak naprawdę lwia część dźwięku i tak w obu przypadkach pochodzi z wydechu. Na prawdę sam jestem ciekaw porównania maska w maskę. Ale jak na tak nowy samochód (pierdylion katalizatorów, sond i Eco bzdur) to jest lepiej niż dobrze. A jest seria. Tomek. Bedziesz miał za pewne okazję :)
Napęd z tego co czytałem jest standardowo w rozdziale 60:40 na tył. Da się to wyczuć w porównaniu do fwd/Red przy bardzo mocnych wyjściach z zakrętu.
 
Wystarczy zobaczyć jak wyglądają te kolektory z katalizatorami na przodzie żeby zrozumieć jaki opor mają spaliny a to nie koniec ,bo na dole są następne dwa.Slyszalem 159 3.2 bez katów w kolektorach i brzmi fajnie.Pozniej mimo że byly restrykcyjniejsze normy to przez zastosowanie turbo dało się zastosować mniej katalizatorow.Taka Giulia Q ma tylko 2 katy po jednym na stronę w dolnej części wydechu a 159 TBI tylko jeden kat,gdzie wcześniejsze 4 cyl JTS miały aż 3.
 
Ostatnia edycja:
Tak, ma co tłumić w brerze silnik. A właśnie po mimo tego jestem w szoku jak to brzmi. To nie jest ciche, nie jest grzeczne a przy wysokich obrotach nawet straszy zwierzynę :) nie widziałem katów za kolektorami bo tam jest za ciasno. Ale są na podwoziu i są tłumiki, na każdym logo grupy fiata. Wydech wydaje się być absolutnie nie tknięty.
A samo porównanie dźwięku busso z silnikiem w brerze będzie musiało jeszcze sporo poczekać.
 
Film nie oddaje oczywiście w 100% rzeczywistego dźwięku.
https://fb.watch/gPy1f95-PL/

Ja pozbyłem się właśnie kolektorów z katami. Te pod podwoziem zostały :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra