- Rejestracja
- Maj 25, 2009
- Postów
- 12,540
- Wiek
- 43
- Lokalizacja
- Strzelin
- Auto
- 166 3.0V6, gtv 2,0TS, Brera V6, Stelvio 2.0 Q4
Dzisiaj kupiliśmy czwartą alfę (trzecią czerwoną :lol: ). 2011 rok 1,4 MultiAir 170KM. Myśmy bo to zakup bardziej żony. Mi mumin nie specjalnie przypada do gustu ale przyznam, że w tej konfiguracji "nie ma wstysu" :sarcastic:
Stilon w gruźliku zmęczył nas usterkami i klekotem. Żona chciała kupić coś na daily świeższego w roczniku. Miał być na początku jakieś gotowe auto - zadbane. Bravo II, a może coś innego. Ale przejażdżka na spocie julką zaczęła przeważać szalę na rzecz alfy. Wymagania się nieco wyśrubowały (chociażby po tym że stilon miał jakieś 180-190KM w gnoju) a budżet jakoś w parze z tym nie szedł
ale w zeszłym tygodniu naszą uwagę przykuł ten egzemplarz. Na zdjęciach wydawało się niewiele pracy, fajna wersja za bardzo niską kwotę. Pojechaliśmy zobaczyć. No zakres napraw okazał się większy niż założony.... ale wyposażenie i przede wszystkim kolor mocno zafascynował. Ta decyzja nabierała wartości urzędowej. Doszliśmy do wniosku że nawet za wartość rynkową taka konfiguracja to rzadkość a i cena...... To dzisiaj przyjechała
Poza kolorem który "robi robotę" jest też sporo ciekawych rzeczy.
- biksenony skrętne (czy tam adaptacyjne)
- czujniki parkowania tył
- start&stop
- nawigacja
- składana lusterka
- skórzana tapicerka perforowana
- blue&me
- multifunkcja
- klimatronik dwustrefowy
- DNA
- automatyczne światła i wycieraczki
- hillholder
- LPG
Na razie tyle odkryłem.
Samochód został sprowadzony w 2016 i od tamtej pory miał jednego właściciela do teraz (nie licząc handlarza od którego kupiłem). Handlarz wszedł w posiadanie tego auta po kolizji. Uszkodzeniu uległ zderzak, błotnik, lampa i elementy zawieszenia od uderzenia kołem. Oczywiście też bebechy. Handlarzyna wymienił błotnik na taki jak widać, wstawił też sprawną lampę (druga ma połamane uchwyty), oraz wymienił elementy zawieszenia. Auto jest jezdne i je sprawdziłem ale bez ładowania siłą rzeczy samo do domu przyjechać nie mogło.
Poza tym ma połamane dwie kratki nawiewów, nie działa otwieranie klapy przyciskiem (znaczkiem), jakieś drobne purchelki koło przednich kielichów i "wypiaskowane" ranty progów za kołami. Więcej korozji nie ma. Lakier na reszcie auta jest bardzo ładny, nawet bez zarysowań czy wgniotek. Przynajmniej po wstępnych oględzinach. Silnik wydaje się być ok choć ma spory przebieg 350kkm i wydaje mi się że pracuje troszkę głośniej niż inne MA. Czyżby moduł? Nie wiem - nie ryzykujesz, nie żyjesz
ale błędów jeszcze nie zgłasza.
Auto na razie trafiło "do szopy" i po urlopie zacznę głubanie.








Stilon w gruźliku zmęczył nas usterkami i klekotem. Żona chciała kupić coś na daily świeższego w roczniku. Miał być na początku jakieś gotowe auto - zadbane. Bravo II, a może coś innego. Ale przejażdżka na spocie julką zaczęła przeważać szalę na rzecz alfy. Wymagania się nieco wyśrubowały (chociażby po tym że stilon miał jakieś 180-190KM w gnoju) a budżet jakoś w parze z tym nie szedł
Poza kolorem który "robi robotę" jest też sporo ciekawych rzeczy.
- biksenony skrętne (czy tam adaptacyjne)
- czujniki parkowania tył
- start&stop
- nawigacja
- składana lusterka
- skórzana tapicerka perforowana
- blue&me
- multifunkcja
- klimatronik dwustrefowy
- DNA
- automatyczne światła i wycieraczki
- hillholder
- LPG
Na razie tyle odkryłem.
Samochód został sprowadzony w 2016 i od tamtej pory miał jednego właściciela do teraz (nie licząc handlarza od którego kupiłem). Handlarz wszedł w posiadanie tego auta po kolizji. Uszkodzeniu uległ zderzak, błotnik, lampa i elementy zawieszenia od uderzenia kołem. Oczywiście też bebechy. Handlarzyna wymienił błotnik na taki jak widać, wstawił też sprawną lampę (druga ma połamane uchwyty), oraz wymienił elementy zawieszenia. Auto jest jezdne i je sprawdziłem ale bez ładowania siłą rzeczy samo do domu przyjechać nie mogło.
Poza tym ma połamane dwie kratki nawiewów, nie działa otwieranie klapy przyciskiem (znaczkiem), jakieś drobne purchelki koło przednich kielichów i "wypiaskowane" ranty progów za kołami. Więcej korozji nie ma. Lakier na reszcie auta jest bardzo ładny, nawet bez zarysowań czy wgniotek. Przynajmniej po wstępnych oględzinach. Silnik wydaje się być ok choć ma spory przebieg 350kkm i wydaje mi się że pracuje troszkę głośniej niż inne MA. Czyżby moduł? Nie wiem - nie ryzykujesz, nie żyjesz
Auto na razie trafiło "do szopy" i po urlopie zacznę głubanie.














