Dzięki za miłe opinie, ale tak patrząc na zdjęcia widzę, że trochę podkolorowują rzeczywistość... Do zrobienia jest jeszcze sporo, ale jeździ się tym już naprawdę przyjemnie

.
Stefan, ja jestem w stanie w to uwierzyć, bo u mnie była taka skala druciarstwa, że gdyby nawet ten klawisz się zepsuł (a nie wiem, dlaczego miałby), to gość by wstawił włącznik od piekarnika albo odkurzacza, zamiast szukać innego

. Może przejściowo szła taka wersja. Planuję się zaopatrzyć w "Driven to be different", może tam będzie coś na ten temat, bo Centro Documentazione o większości rzeczy nie ma bladego pojęcia (żenada swoją drogą).
Spróbuję dorwać jeszcze te nity w oryginale (mają napis Speedline, wiem, że z 30 cm nie widać, ale ja będę wiedział, że są nioeryginalne

), bo się nie spieszy, jeśli nie trafię, do będę szukał jakichś zamienników.
Co do spalania to nie mam bladego pojęcia

. W instrukcji piszą, że przy 90 km/h pali 6 litrów, przy 120 km/h 8.4 litra. I to spalanie wydaje mi się sensowne. Jedyny raz mierzyłem spalanie jak wracałem nią z Czech (miała uwalony wskaźnik paliwa w baku i musiałem liczyć, kiedy tankować, liczone od odbicia pistoletu w Czechach do obicia pistoletu na stacji w Niemczech) i wtedy, będąc w stanie nie najlepszym, spaliła na odcinku Karlovy Vary - prawie Berlin (czyli większość autostrady z małym odcinkiem w Czechach po "normalnych" drogach i przejazdem przez Drezno w godzinach szczytu) dokładnie... 6.7 litra! Autostrada przeważnie w przedziale 3.000 - 3.500 obrotów, czyli mniej więcej 110 km/h.
Jeśli jest zainteresowanie, mogę zmierzyć spalanie przy następnym tankowaniu. Dzisiaj stuknęło mi już 800 km od odbioru z warsztatu

.