Mechanik Rzeszów i okolice

  • Autor wątku Autor wątku Syno
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

Syno

Nowy
Rejestracja
Cze 4, 2018
Postów
3
Auto
Alfa Romeo 159
Hej

Starałem się przeszukać forum ale nie znalazłem jakiś świeżych odpowiedzi. Mianowicie mam taki problem, że ostatnio jak oddałem niby "zaufanemu serwisowi" swoją Alfę 159 to co wróciło to można było by określić, że auto przeżyło tsunami i to dosłownie. Mieli wymienić tylko wahacz oraz naprawić szybę a jak zaczęli to robić to nagle auto dziwnym trafem porysowało się w okolicach maski, nadkola, a na dodatek tego na błotniku są wgniecenia. A śmietanką na torcie było to, że cała skórka w środku (szyba była naprawiona) była uwalona jakimś smarem przez co trudno było to doczyścić. Za jakiś czas będę chciał robić rozrząd i niestety ciężko znaleźć mechanika godnego polecenia, ze znajomych kogo nie zapytam to mówi, że też miał/miała niezłe przeżycia. Czy polecacie tutaj jakiś mechaników którzy może specjalizują się w autach Włoskich albo kogoś godnego polecenia tak aby nie obawia się o to, że auto całe nie wróci ?

Z góry dzięki za pomoc :)
 
Musisz pytać na Podkarpaccy Alfaholicy, grupa na Facebooku. Tutaj już mało kto zagląda.

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka
 
Jeżeli szukasz konkretnie w Rzeszowie to najlepiej "motodoktor" , czyli Tomek Kuraś.
Naprawdę godny polecenia.

Wysłane z mojego SM-G903F przy użyciu Tapatalka
 
Tomek Kuras 602663112 - Racławówka

Leszek Filip 607417887 - Borek Stary / obok Tyczyna
 
Na wstepie OSTRZEGAM Wszystkich przed tym warsztatem-Auto Klinika Racławówka k.Rzeszowa Sz.Pan motopartacz. Postanowiłem opisać tutaj cala historie z moim do tej pory dobrym kolega którego bronilem słysząc zle opinie ale nie miał skrupułów żeby mnie oszukac i s.....lić robotę. Oddałem szanownemu kowalowi auto 10.07.2019 i odebrałem nieskonczone i spierdolone bo inaczej się nie da napisac 20.08.2019. Póltora miesiaca nie mial czasu zrobić paru rzeczy i m.in regulował mi opadniete drzwi na miejscu i dokręcal osłonę w nadkolu. Śruby na zawiasach mi oddał nie wkręcone bo nie mial czasu w poltora miesiaca. Konserwacja uwalone chromowane listwy progowe, skorzana tapicerka, kolpaki zalane konserwacja, plastikowa nakladka silnika, w aucie ogolnie taki syf ze przez kilka lat bym tego nie zrobil- 5 h czyszczenia wnetrza. Mial mi załatwić lakiernik wiec odmowilem swojego którego miałem umówionego ale jego lakiernik po pomalowaniu maski wycofał sie z lakierowania reszty auta no i dobrze bo to co zrobił on z lakierem to tragedia, a napewno lakierowal to on sam. Przyjeżdżam odebrać auto i zaczynam z nim rozmawiać odnośnie pieniędzy, zostało mi do zapłaty 2403 zł bo wcześniej dostał 2 przelewy na 2 tys i chyba 1635 zł oczywiście nie widząc tego co zrobil czyli płaciłem mu w ciemno. Łącznie ponad 6 tys z czego 3 tys klamoty i 3 tys do kieszeni pana mechanika. Mówię do niego ze nie zrobił wszystkiego i zrobił mnie z lakiernikiem w ciula i będę musiał szukać nowego i nie wiem kiedy będzie miał termin wiec wpłacę mu połowę teraz i 2 połowę po skonczeniu roboty. Pan szanowny którego znam lata i pieniądze miał na 2 dzień nagle oburzony ze ja go nie szanuje, że go obrażam idzie i wyciąga kluczyki ze stacyjki. Nawet bym nie wsiadł do auta zanim bym z nim nie ustalił szczegółów. Poprostu zenada. Teraz przejdę do sedna: auto całe zakurzone, a odbieram calkiem nowa maskę pomalowana i tak na prawym przednim rogu niedomalowane, gola blacha wielkości główki od szpilki ale no jprdl maska 1150+700 to lakierowanie(bierze pędzelek i ciach zapraweczka przecież nic się nie stalo), a jak umyłem auto to lakier jest niebieski bo za dużo niebieskiego ziarna dał 802/B nero oceano, 4 rozlane punkty które wyglądają jak dołki. Numeru do lakiernika nie dostałem bo nie mógł znaleźć������, dziś już lakiernik ponoć nie pozwala żeby dał do niego numer������. Kolejna rzecz to spierdolony próg. Wstawił mi próg ori z ASO koszt samego poszycia 720 zł + 450 zł jego partactwo. Polapane punktowo i zaszpachlowane i pomalowane podkładem i jak mu Qrwa siadlo no lepiej niż z fabryki. Kazałem poprawic ale o tym za chwilę. Kolejna sprawa konserwacja podwozia-porzygane, popaprane. Gdzie się rzyglo to się rzyglo, no i listwy progowe, skórę i kolpaki mi zakonserwowal za free������. Prosiłem o zrobienie profili, sanek z przodu(nowe wstawione na wiosnę 2019-wypiaskowane, pomalowane 1400 zl), pod bakiem, oslona termiczna wydechu itp itd wszystkiego na cacy ale po chuj lepiej popaprac i tak się nie kapnie. Nawet nie ustalalem z nim ceny. Policzył by 1400 to bym tyle zapłacił. Uszczelnienie tylnych cieknacych drzwi. Uszczelnil tak on ma metodę magiczna która chciałbym znać ale on mi nie powie jak to zrobił czarodziej. Woda dalej sie leje do środka, że mokrutenko ale on uparty, że zrobil������. Prosiłem pana jak przyjadę odebrac auto żeby wjechać na podnosnik bo chciałem zobaczyć auto od spodu. No nie dało się bo inne na podnośniku stoi. Plac, bierz i spierdalaj������. Przyjechałem do domu umyłem auto pojechałem do lakiernika który jak zobaczył ten prog to myślałem ze mnie zabije. Później do kolegi na kanał i patrzymy na konserwację jak doktor zrobił i wyleczyl moje auto. Pan zablokował moj numer telefonu ale dodzwonilem się z innego i był zaskoczony. W końcu udało się ze zabierze i poprawi auto i to był błąd. Zabrał w piątek 06.09.2019 i dziś oddał ale w jaki sposób. Dostałem info smsem, że auto stoi na parkingu i kluczyk jest na kole po czym zostałem zablokowany, że nie mogłem się do niego dodzwonic. Za chwilę dzwoni cyt. "...ze według niego to jest zjebane, a było dobrze ale chciałem to mam..."������������. No poprostu juz mi ręce opadły. Jak partacz nie umie spawac to po chuj sie za to bierze. Nawet nie chce się denerwować. Miał listę co ma poprawić i jak twierdzi zrobił wszystko i nawet więcej tyle mi powiedział. Poziom tego pana jest tak niski, że ja nie będę nawet tego komentował więcej. Jeszcze jedna rzecz o którą mnie prosił żebym nikomu nie pokazywał kosztorysu, a faktura która mi wystawił kwalifikuje się do zgłoszenia do urzędu skarbowego co tez zrobię. Unikajcie Pana pseudo mechanika który jeździ Maserati 3200 GT i ma warsztat kolo Rzeszowa w miejscowości Racławówka. W 2018 roku miesiąc mi się ze sprzęgłem pierdolil. Stwierdził że pompka na pedale hamulca. Wymienił na Sachs za 200 parę zł. Oddał mi auto za 2 dni znowu pedał sprzegla w podłodze. Zabrał auto no i wysprzęglik rozsypany o czym od razu wiedziałem ze tak będzie ale on nie chciał mnie na koszty naciągac. I miesiac czasu potrzebował na ta naprawę. Naprawdę większego kowala nie znam. Nie po to inwestuje w auto tyle pieniędzy żeby mi taki kowal zesral auto i wziął takie pieniądze za "robote". Dziś jestem zablokowany przez tego szanownego "mechanika" i nie mogę się do niego dodzwonić wiec kontaktować się z nim będą urzędnicy
 
Cześć dalszą Ballady o Motopartaczu. Dziś pojechałem do gościa który zajmuje się konserwacja i zaaplikowalismy przez korki profesjonalna kamerkę rewizyjna z latarka w progi i co się okazało? Ta partacka mameja bo inaczej juz go nie nazwę popryskala byle jak w paru punktach ten prog co wstawiala dosłownie rzygniete odrobinkę, a prawy jest GOŁY ani odrobinkę nie jest psikniety. I on mi będzie mówił, że mi przekroje pozalewal. Ty ch...u mam nadzieje, ze to czytasz. Na dowód zdjęcie firmy i termin na progi. Bedzie mi to jakoś na gorąco zalewal jakimś woskiem. A na tego partola to ja słów nie mam. Za co kasę wziąłeś? Jak nic kontrolę będziesz mial pseudo mechaniczno oszuście. Myślałeś, że tego nie sprawdzę, że się nie wyda?

- - - Updated - - -

20190930_165942.jpg
20190930_165951.jpg
 
Sprostowanie to nie jest rozlany lakier tylko to są wgniotki na masce ponoć NOWEJ. Zapewne kupił maskę z outletu nowa ale dyskwalifikujaca ja jako pełnowartościowy towar i se polakierowal. Nie pokazał mi żadnej faktury zakupu tejże maski. Kupił za 500, skasował ode mnie 1150+700 zł za niby lakiernika bo sam to paral i jest gitara. Takiej k... nie spotkałem do tej pory na swej drodze. Pamiętaj karma wraca
 
Odradzam Top Serwis w Rzeszowie. Chyba faktycznie specjalizują się wyłącznie w Toyotach i Lexusach bo robili mi przy alfie 3 rzeczy i właściwie spartolili wszystkie 3... Polegli nawet na wymianie mechanizmu podnoszenia szyby montując go w taki sposób, że każde opuszczenie/podniesienie szyby = trzask plasticzku w środku... Nawet nie sprawdzili tego co zamontowali bo przecież to trzaskanie wyraźnie przy każdym opuszczeniu szyby było słychać. Nie polecam.
 
Co do warsztatu w Raclalowce też mam swoje niewielkie obiekcie.

Samochód po zakupie w 2018 roku został oddany na podstawowy serwis, który obejmował również wymianę linek hamulca ręcznego. Kupilem nawet spinki tylnej kanapy. W październiku bądź listopadzie złapałem kapcia, chcąc zdjąć koło okazało się, że jest zapieczone na piascie. To tylko moje domysły ale gdyby koła były zdejmowane w maju raczej by nic takiego nie miało miejsca. Zimą ręczny również się blokował na mrozie.

Tego samego roku w sierpniu byłem już umówiony na wymianę sprzęgła. Pech chciał, że pewnego dnia pedal wpadł mi w podłogę. Cierpliwie czekałem na umówiony termin który się opóźnił kilka dni. Ale sama wymiena sprzęgła trwała dwa tygodnie - trochę za długo.

Wysłane z mojego Redmi Note 5 przy użyciu Tapatalka
 
Uwaga! Odradzam jakiekolwiek wizyty w warsztacie przy ulicy Panoramicznej.
 
W październiku bądź listopadzie złapałem kapcia, chcąc zdjąć koło okazało się, że jest zapieczone na piascie. To tylko moje domysły ale gdyby koła były zdejmowane w maju raczej by nic takiego nie miało miejsca.

Nie pisz głupot. Ręczny w 159 robi się bez ściągania kół. I co mechanik powiedział na twoją reklamacje?
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra