update niemal 2 lata po wizycie u Pana Tomasza ze Skarszew.
robiłem u niego progi, konserwację podwozia i malowanie prawie całego auta.
PLUSY:
+ na początku zapytał wprost: "robić Panu auto na sprzedaż za parę miesięcy czy na lata dla Pana?"
+ mega zaangażowany (pracował długo po nocach, żeby zdążyć przed ustalonym terminem)
+ oprócz blacharki znalazł chyba każdy brakujący plasticzek, zaślepkę, uchwyt - wszystko czego brakowało adresował do mnie, żebym zamówił i on to montował
+ malowanie wykonane w taki sposób, że nie widać odcięcia
+ po 2 latach zero oznak korozji (a w niektórych miejscach było grubo...)
+ nie zgodził się na wspawanie zamienników progów, o których bardzo głośno tu na forum. Mówił: "oryginalne progi w GT są fajnie zakrzywione, a te zamienniki są siekierą ciosane"
MINUSY:
- konserwacja robiona była jakimś starym olejem (nie znam się, ale to chyba stara szkoła, która się niby sprawdza). I to faktycznie dobrze chroni przed wodą, ale przez pierwsze pół roku olej ten wylewał się praktycznie z każdej szczeliny. Mechanik przeklina go, bo gdzie nie wsadzą ręki, to od razu cała ręka po łokieć w oleju

- ostatnio demontowałem reflektory z przodu. zamiast 15min spędziłem prawie godzinę na demontaż zderzaka. Okazało się, że wkręcił kilka dodatkowych wkrętów, żeby lepiej się trzymał. niby OK, ale powinien był poinformować o takich ruchach
- wydaje mi się, że w jednym miejscu na nadkolu pojawił się pajączek (być może zastosował szpachlę do jakiejś małej wgniotki zamiast wyciągania jej?)
- wosk, który zastosował po lakierowaniu był chyba jakimś zwykłym quick detailerem a nie porządnym woskiem, bo po pierwszym myciu na myjni bezdotykowej już go nie było. Nie pamiętam, ile za to policzył, ale jeśli ktoś rozważa woskowanie przez niego, to lepiej przyoszczędzić kilka stówek i ogarnąć temat samemu.
(w tamtym czasie nie bardzo miałem na to czas, więc skusiłem się...)
zazwyczaj mówi się o wrażeniach na gorąco, a brakuje opinii z perspektywy czasu. Tak więc podzieliłem się moimi przemyśleniami
