alfaholicy słupsk

  • Autor wątku Autor wątku lukasztm
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Pamiętam o diagnostyce, zabieram kompa i interfejs. Programy FiatECUscan2 i UniDiagKWP2000.
Popatrzę dokładnie na węże itp. Co do audio po bezpieczniku to niekoniecznie umcyk, może po prostu ktoś lubi więcej muzyki w aucie? Całkowicie to rozumiem.
Podłoga, olej to wszystko pamiętam, podstawowe rzeczy, tak samo silnik i hamulce.
Gaz - ja na sekwencji nie zauważyłem żadnych negatywnych efektów, mapy nie powinny się zmieniać jeśli dobrze jest założone.

Dokładnie posprawdzam ten gaz i dopytam co jest nie tak - za to auto jeśli nie będzie większych rozbieżności chcialbym dać 7000-7500 bo i tak na początek idzie wymiana oleju, kontrola chłodzenia itp. Ciekawe też co z tym przegubem.

Dlatego właśnie proszę Alfaholików ze słupska żeby ktoś podskoczył i zobaczył. Ja mam 200km w jedną stronę i bez sensu gnać taki kawał tylko po to, żeby nie kupić auta od dresiarza.

---------- Post dodany o godzinie 22:24 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 21:14 ----------

Rura faktycznie wygląda na silikonowaną. Na allegro jest harmonijka razem z plastikiem za 220zł... Można to gdzieś taniej kupić?
 

Rura faktycznie wygląda na silikonowaną. Na allegro jest harmonijka razem z plastikiem za 220zł... Można to gdzieś taniej kupić?

-do mojej w InterCarsie zapłaciłem 112zł, do Twojej V6 to może tak być
-silikonowana rura świadczy o oszczędności właściciela na częściach, już mnie ciarki przechodzą, potocznie nazywa się to druciarstwem,
-sam środek auta bez zastrzeżeń, ale skupił bym się na mechanice

ja tam mogę podjechać tylko z kimś, sam nie chcę brać tego na siebie ;), ale oględziny V6 to nie to samo co TS
 
Ostatnia edycja:
W niedzielę w okolicach 14-15 będę oglądać, można liczyć na fachową pomoc i doradztwo? Będę miec kompa, kabel i ecu scan+unidiag.

Co do tej gumy to wstyd się przyznać, ale sam w oplu śmigam z takim patentem na grubej rurze odmy z miski do kapy zaworowej. Kawałek fagumitu kosztuje w aso 98 Euro, nie ma używek i trzeba czekać 3 tygodnie. Silikon załatwił sprawę wycieku oleju.

Jak coś moj numer 514061997
 
to jak jest ktoś chętny jeszcze z kolegą obejrzeć auto?
 
Oglądałem dzisiaj. Właściciel faktycznie wizualnie z cyklu umcyk umcyk, ale z wyrażania się już niekoniecznie. Autem jeździła jego kobieta, chłop wrócił z zagranicy przedwczoraj.

Auto - generalnie ładne, minus to nieseryjne felgi. Na masce dwie wgniotki na przetłoczeniach symetrycznie po bokach i przytarcie na 3 cm, wygląda jakby ktoś się wcisnął nim pod szlaban np. Nic poważnego, można wyciągnąć. Szyby takie same, szczeliny maski z prawej nieco większa ale to być może od tej maski, można ustawić błotnik.
Środek zadbany, skóra trochę do czyszczenia ale generalnie ładnie. Luz na drążku zmiany biegów, pewnie krzyżaki do wymiany (nie wiem jeszcze jak to zbudowane jest) ale biegi wchodzą lekko, bez oporów.
Uszkodzenia i niedomagania: tylne klamki zewnętrzne urwane dolne zaczepy, to chyba jakiś standard, trzeba u góry chwytać. Zbite prawe lusterko (szkło), uszkodzony przełącznik szyby kierowcy. Gdzieś dziura w wydechu, bliżej tyłu.
Przód nowe klocki, tarcze na granicy zużycia, tył klocki pojadą ale do zmiany razem z nimi tarcze. W bagażniku wielka butla z gazem. WIEEEELKA!

Wrażenia z jazdy pozytywne, zawieszenie nawet na mega dziurach cicho i spokojnie, nic nie stuka. SIlnik chodzi cicho i równo, nie faluje, trzyma temperaturę. But w podłogę na każdym biegu auto rwie do przodu. Po wymianie wachaczy górnych i dolnych nie zrobiono zbieżności, czuć to bardzo mocno powyżej 60-70km/h, każdy ruch kierownicą to dzikie zachowanie auta na drodze.

Test komputerowy auto przeszło, poduszki abs OK, z ecu połowicznie sprawdzone przez mój błąd (nie wiedziałem, wybrałem zły sterownik silnika i wyświetlało trochę bzdur).

Generalnie mimo wad auto chyba kupione. Sprzedający wymieni przed zakupem przegub zewnętrzny lewy (wali niemiłosiernie nawet przy jeździe na wprost), wyreguluje gaz, zrobi zbieżność. Wtedy ostateczna jazda+diagnostyka i zakup.
 
Witaj,

kurcze zapomniałem całkiem dziś o Tobie,
ważne żeby Tobie autko się podobało, przekalkuluj na chłodno kwotę i wydatki. Jak się zdecydujesz to już bierz na pewniaka, bo Alfa to ładne autko. Nie powtarzaj mojego błędu, że jak zobaczyłem moją Alfę to tak się najarałem że kupiłem od ręki, a co się potem okazało- złom technicznie a wizualnie cudeńko:

-hamulce padaka, klocki + zdeformowane tarcze czeka wymiana,
-gdzieś dziura w dolocie jeszcze nie zlokalizowana, falowanie
-dziurawy wąż gumowy wymieniony,
-przecięte kable klapy bagażnika już wymienione,
-brak liftów przy klapie bagażnika, już założone,
-świece wymienione bo dwie już nie dawały iskry,
-olej wymieniony, czarna smoła,
-zawieszenie do robienia, puka, stuka,
-układ kierowniczy puka,
-sonda padnięta, już wymieniona,
-przepływa padnięta, już wymieniona,
-w zbiorniczku układu wspomagania nie było płynu, dolałem
-chłodnica wody do wymiany, zgnita

a to jeszcze nie koniec,
-falowanie
-wysokie spalanie paliwa
-wkrótce do wymiany wariator

nie będę podliczać pieniędzy jakie muszę jeszcze wydać.
 
Nic się nie stało ;)

Siedziałem dzisiaj, czytałem, liczyłem i jeśli będzie zrobione co ma być, autem przestanie wozić na boki (zbieżność tutaj 99%) to będę łykać.

Z rzeczy do zrobienia na już jest:

-guma-harmonijka od plastiku dolotu do przepustnicy (silikonowana jakaś)
-dojście odmy do dolotu przed przepustnicą (urwane, dziurawe) - tędy łapie sobie lewe powietrze i pewnie dlatego problemy są z LPG
-regulacja gazu jeśli nie zrobi tego sprzedający. jak nie cena 150 w dół jeszcze

Do zrobienia w późniejszej perspektywie:
-klocki tarcze tył
-tarcze przód
-opony

Do zrobienia z rzeczy, które mnie będą denerwować jak będę musiał użyć:
-przycisk podnoszenie szyby kierowcy
-klamki zewnętrzne tył - dolne ośki urwane
-puszka filtra powietrza, gdzies tam silikon widziałem ale okaże się przy wymianie co tam słychać

Oprócz tego pierdoły typu trzeszczące niby-drewno w konsoli, trzeba będzie gąbeczki zastosować, nie ma centralnego z pilota i tutaj pytanie co zamontować. Oprócz tego butla z bagażnika pewnie zawędruje w koło bo tak ile razy otworzę tyle razy mnie krew zaleje ;)

Więcej jak na moje odczucie nic nie trzeba robić, jeszcze wizyta na stacji diagnostycznej celem pomiaru amortyzatorów i wyszarpanie auta + kontrola podwozia.
 
Dobrze sobie radzisz i masz pojęcie, ja bym na to wszystko nie wpadł co Ty.

Prawda jest taka że masz grube podstawy do tego aby się targować, jest kilka dupereli do zrobienia ale nic poważnego. Ja w zeszłym tygodniu też wymieniałem wiązkę klapy bagażnika + listwy drzwiowe zbieraki wody bo były już utlenione i takich rzeczy zawsze po zakupie się zbiera. Musiałbyś zakupić auto za 20tyś żeby nic nie robić, coś za coś.

Gdybyś potrzebował pomocy przy finalnym zakupie to pisz. Powodzenia
 
Spokojnie byś na to wpadł. Silikon widać a jak patrzysz dalej to i urwaną odmę ;)

Teraz mi się przypomniało jeszcze prawe lusterko zbite ;) I tak się zbiera, guma 250, lusterko stówa, klamki po 5 dych, przełącznik 3 dychy, itd

Tak się zastanawiam, czy nie pohandlować na 7tys, to byłoby optymalnie na moje oko. W razie czego na zakup finalny wpadniemy razem, bujniesz się też bo jeździsz na codzień i wiesz jak się powinno prowadzić. I z ceny się zejdzie ;)

Pozdrowionka, idę spać ;)
 
Nie ma problemu jak tylko będę mieć taką możliwość to wpadnę. Pozdrawiam
 
Witam Słupszczan!

Rzeczywiście alfinek po Słupsku jeździ sporo. Ja poruszam się czerwoną 146tką, często na trasie Słupsk-Ustka zdarza mi się machać do innych alfistów - to pozdrowienie chyba było bardziej propagowane na forum AlfaPomorze, ale warto zaszczepić ;)

Z zainteresowaniem poczytałam wypowiedzi dotyczące naszych lokalnych mechaników.
Osobiście jako kobieta jestem skazana na ciężki stres przy każdej bzdurze w samochodzie, bo raczej nie mam talentu żeby naprawić sobie samodzielnie. A póki co każdy chyba mechanik z jakim miałam w naszej okolicy do czynienia zaczynał rozmowe od jęczenia "ooojeeeeeeenyyy ale włooooskie??? Włoskie to nieeee, włoskie są złe".
Irytuje mnie to niemiłosiernie - nawet jak nie lubi włoskich samochodów to co mnie to w końcu obchodzi? Po ponad roku posiadania Alfy doszłam jednak do wniosku, że oni nie lubią Alf bo ich po prostu nie znają i muszą poruszyć mózgownicami żeby dojść co jest nie tak. A wolą się nie przemęczać intelekualnie i klepać seryjnie golfy i matizy.

Co do serwisu na Kopernika - niestety słyszałam bardzo negatywne opinie, porównywale z przygodami kolegi który dostał choinkę za dziurę w lakierze (skandal!!). Natomiast znacznie przychylniej ludzie wypowiadają się o serwisie Boscha w Kobylnicy - osobiście tam nie byłam, ale znam nie-alfistów którzy korzystali i polecali.

Pozdrawiam Was serdecznie i jesli ktoś trafi na przyzwoitego mechanika
w Słupsku lub okolicy to niech poleca tu na forum!

jaga
 
Witam Jaga,

odnośnie mechaników w Słupsku to jest nędza, gdzie nie pojadę to mówią że takiego syfu jak Alfa to nie robią, cóż Słupsk to zacofane miasto a mechanicy w Słupsku to gównojady i złodzieje i nie ma co dalej dyskutować. Irytuje mnie spojrzenie mechanika, gdy zapytam czy cokolwiek zrobi przy samochodzie, jego spojrzenie mówi mi wtedy że gość jest pseudomechanikiem. Alfa jest ikoną motoryzacji i jeśli facet mówi że nie naprawi Alfy to znaczy się że nie zna na mechanice i tyle.

Mam podobny problem co Ty kiedy zacznie się coś dziać w Alfie to przechodzi mnie dreszcz, bo wiem że nikt mi tego nie naprawi, a będę musiał się sam zmagać z problemem no chyba że pojedziemy do Fiata na Poznańskiej i zostawimy 3tyś zł za serwis najdrobniejszej pierdoły, a na grubsze sprawy to już trzeba brać kredyt.

Gdybym miał polecić kogoś ze Słupska jako mechanika od Alf, cóż muszę z przykrością powiedzieć że nie ma takiego. Jednak jest jeden serwis który typowo nie robi Alf, ale podchodzą solidnie do pracy i nie oszukują, robią czyściutko i mają dobry sprzęt- http://www.pitstop.slupsk.pl/ - mechanikę robią w porządku, jest tam chłopaczek od diagnostyki, niestety nie zna się on na diagnostyce i lepiej jak jej nie zrobi w ogóle. Mi robił diagnostykę i powiedział że z samochodem jest wszystko wporządku, a auto dziś mi pali 20l/100km, ale wg niego jest OK :D

Polecam serwis typowo samochodów włoskich http://www.pablogarage.pl/ niestety pod Warszawą. Super gość, chłopak pomógł mi nawet mailowo. Ceny ma kosmicznie małe, wymiana rozrządu do Twojego samochodu to tylko 180zł, gdzie we Fiacie zapłaciła byś ok 500zł. Mnie we Fiacie policzyli 700zł za wymianę rozrządu (bez części). Żal że nie mieszkam pod Warszawą.

Pozdrawiam
 
Witam.
Mnie wymiana rozrządu kosztowała 200 zł. Wymieniał mi go mechanik z ul. Grunwaldzkiej (patrząc na Agromę garaż po lewej stronie). Opowiadał mi kiedyś że nikt w słupsku nie podjął się naprawy alfy 33 z silnikiem boxera. Jemu się to udało, choć przyznał że męczył się z tym bardzo długo. Myślę że w razie problemów możecie śmiało do niego pojechać. Najwyżej powie że nie podejmie się naprawy.
 
bawił się długo to znaczy ile? dłużej robił niż mój mechanik, czyli więcej jak 3 dni ? :D

-możesz napisać co to za zakład, ma jakąś nazwę?
-zakład duży czy mały?
-facet starszy czy młody?
-czy to ten zakład przy komisie samochodowym?
 
Robił na pewno więcej niż 3 dni bo z tego co wiem rozbierali cały silnik (coś z kołem zamachowym było nie tak). Jest to mniejszy zakład w którym pracuje 2-óch panów w średnim wieku. Jadąc od strony ul.Kopernika mijamy wiadukt i za Rolmaszem skręcamy w prawo. Jedziemy około 100 m i skręcamy w lewo (w bramę). Gdy wjedziemy w bramę skręcamy w prawo i jedziemy do końca 1 budynku od drogi. Zakład znajduje się na szczycie 1 budynku, obok wagi. Wchodzimy w duże (chyba niebieskie) drzwi :) Pozdrawiam
 
spotkanie

Witam
Kiedy robimy jakiś zlot? Proponuję piątek koło 19,00. Jest ktoś chętny?
Spotkanie przy ratuszu. Czekam na odpowiedzi.
 
koledzy i koleżanki! czy miał ktoś kiedyś problem ze piszczeniem i skrzeczeniem zawieszenia przy bujnięciach auta nan dołkach? Mam to co jakiś czas w alfie, ale po dłuższej jeździe przestaje. Sprawdzałem sobie zawieszenie na stacji diagnostycznej- to mam tylko niby tulejki na wachaczach troche wyrobione, nic poza tym. Auto jak postoi 2 dni bez jazdy to skrzeczy jak młody, głodny sęp. (może jakby sprężyny?) ...Boje sie niejeździć!
 
Witam

Drodzy Koledzy i Koleżanki
Piszecie że macie czasami problemy. Ja się nie udzielam za często ale jestem z okolic. Mam garażyk, powiedzmy że się znam bo sam grzebię przy Alfach które mamy. Takie sprawy jak rozrząd to nie jest dla mnie zagadka, ale często nie dysponuję czasem, gdybyście jednak potrzebowali pomocy to się odezwijcie, możę pomogę- niczego nie obiecuję.
Była 164 3.0
obecnie jest 166 2.4 jeździ mama
75 brata
75 moja ale po stłuczce stoi nie na chodzie
Giulietta rozebrana n części ( brak czasu poskładać)
Sam poruszam się służbową Skodą Octavią (Ale chętnie dosiadam Alfika)
Pozdro dla wszystkich
kontakt przez meila giulietta0@vp.pl
509049995
 
Jesteś z okolic to znaczy skąd, pewnie by to też zainteresowało pozostałych.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra