[156] silnik 2.5 V6 - koszty naprawy stukającej panewki

  • Autor wątku Autor wątku bomi2000
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

bomi2000

Guest
hej koledzy mam taki problem ze tluka mi sie panewki przy mojej alfie jest to 2.5 V6 i teraz mam pytanie co robic? remontowac generalnie ? ile to kosztuje i czy nie lepiej kupic inny motor? i jeszcze tak na boku czy w miejsce 2.5 wejdzie 3.2 bez problemow? z gory dziekuje i pozdrawiam
 
W V6 wał korbowy nie podlega naprawie (nie robi się szlifu), więc musisz kupić nowy (tu będziesz miał spokój na długo) wał, albo cały używany silnik (to zawsze jest niewiadoma) - kalkulację zrób sam
 
bomi2000, a cos Ty mu zrobił, bez oleju jeździłeś czy co? Zajechać ten silnik to sie trzeba nieźle postarać.

Co do remontu, tak jak Maciek napisal, tego wału sie nie szlifuje, wiec albo kupujesz nowy wał i robisz generalke albo szukasz w dobrym stanie uzywanego silnika - z racji kosztów chyba raczej to drugie w gre wchodzi.

pzdr. Grzesiek
 
Przynudzę może trochę ale wszystko związane z naprawą silnika tutaj opisałem

Miałem analogiczny przypadek z tą różnica że wiedziałem co kupuję .

Poszukiwania wału spełzły na niczym. Nowy to kolosalne pieniądze.



Zaznaczam dobry znajomy - mechanik stwierdził -wymienimy same panewki na nominały a wał tylko wypolerujemy.I to było uczciwe uważam ponieważ oddając ją do "innego mechanika" zrobiliby to samo a skasowali jak za remont kapitalny. Zresztą nie miałem wielkiego wyboru wielu "specjalistów" odwiedziłem i każdy na słowa Alfa 156 2,5 v6 od razu mówił NIE.
Koszt :
- panewki około 180 zł
- olej do silnika 8 litrów 10w-40 160 zł
- filtr oleju 25 zł
- robocizna + inne pierdółki 230 zł
cieszyłem się bo wyszło nie najgorzej. Ale starczyło na 2 miesiące. Odezwały się dzięcioły przy ciepłym silniku i wszystko stało się jasne .

Tym razem zakupiłem cały silnik z anglika od specjalistów którzy za bardzo nie wiedzieli co sprzedają i nigdy nie widzieli na oczy wału korbowego. Na oględziny zabrałem ze sobą tego samego mechanika. Rozebraliśmy na miejscu dół silnika oraz górę - mechanik ponarzekał na ogólny stan motoru, na co sam się nabrałem spisaliśmy umowę z 1 miesięczną gwarancją i po zapłaceniu 2500 zł oraz po zapakowaniu silnika na paletę - w drogę do domu 160 km. Swoją drogą trzech chłopów miało co robić aby ten cud techniki zapakować do busa.

Koszty :
- silnik 2500 zł
- koszty transportu free - służbowy samochód i akurat wypadła mi traska w tamtą stronę
- mechanik za cały dzień jazdy ze mną i oględziny 100 zł plus obiad nie pamiętam
- uszczelniacze wału 58,82 IC zł i 36,05 ASO zł
- filtr oleju Knecht 29,55 IC
- filtr powietrza Knecht 46,52 IC
- olej Motul 6100 10 litrów 320 zł
- koncentrat płynu do chłodnic HEPU 5 litrów 75 zł
- kompletny rozrząd 569 zł + wysyłka zakupiłem na alledrogo .
- chłodnica wody 350 zł alledrogo ( nie wyglądała najlepiej a łatwo ją było wymienić ),
- nowy pasek do napędu urządzeń Bosch, płyn hamulcowy Ferodo dot 4, i nowy olej do wspomagania 126 zł
- nowe sprzęgło Valeo 549 zł,
- nowe mocowanie (łapa silnika) w ASO 128 zł chyba bo zagubiłem gdzieś fakturę
- no i doszła jeszcze pompa wody za 275 zł magneti marelli
- nabicie klimy + nowy filtr kabinowy 120 zł



I mam jedno pytanie .

Tą Alfe kupiłeś niedawno od jakiegoś handlarza czy jeździsz nią od dłuższego czasu . Możesz podzielić się informacjami. Jeśli kupiłeś to ile to auto kosztowało ?


Tutaj masz linka do aukcji na której sprzedają sam wał używany :
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=500671392 ale szczerze to ja bym tego nie kupił .
 
hej koledzy to mi juz cos wyjasnia auto kupilem w sierpniu sprowadzil je moj kolega z niemczech kupione od kierowniczki salonu alfy w berlinie wszystko bylo ok w pelni sprawne i udokumentowane.ale na dziendobry wpadka bo po przejechaniu 300km rozlecial sie na pinacz rozrzadu i poturbowalo mi jedna glowice:( zrobilem remont rozrzad kolo 800zl +zawory na jedna glowice+robocizna itd wyszlo 1500zl.potem akcyza2000zl ubezpieczenie 1100zl itd suma sumara do tej pory dalem juz za to auto juz jakies 15000zl to juz troche duzo nie? no i jeszcze teraz ten defekt :? i znowu jest pytanie czy przy terazniejszym remoncie musze znow wymienic rozrzad i jakies inne rzeczy? nie chce sprzedawac tego autka bo nie i juz :) sami wiecie jak to jest.teraz jestem w stanie kupic wal z panewkami i podporami za 800zl.chyba warto nie?
 
a jeszcze zapomnialem ze sprzeglo tez wymienilem na nowe :)i teraz niech mi ktos powie co jeszcze wchodzi w taki remont oprucz walu i panewek co trzeba wymienic dzieki za wszystkie informacje
 
maciekk, ogólnie szkoła jest taka że dwa razy tego samego rozrządu się nie zakłada, ale jeśli tak jak piszesz rozrząd masz świerzy, nie wymieniaj rolek i napinacza tylko kup do kompletu nowy sam pasek rozrzadu, druga sprawa pompa wody, jesli nie wymieniales zaloz teraz nowa, trzecie - zastanawia mnie dlaczego ci sie zatarl dół silnika, ile to auto ma najechane km? Trzeba zainteresowac sie sprawa pompy oleju, zeby po zmianie walu na dobry nie okazalo sie za jakies 5-10tys km ze nastepny sie zatarl.

pzdr. Grzesiek
 
hej auto ma teraz przejechane 174000 tyle ze jeszcze dokladnie nie wiadomo co sie zatarlo bo auto bedzie dopiero rozbierane tyle mi powiedzial mechanik po tym co widzial i slyszal.auto dziala i ma swoja moc ale przy 3000-3500 obr/min odzywaja sie panewki jedyne co mnie dreczy to to ze zjadl caly olej w 3000km dlaczego?
 
Jakto zjadł cały olej jeździłeś bez oleju?
 
maciekk, 174tys km i takie objawy, mi wygląda to na jedno, ktos ten silnik zagotował, stad problem panewkowy i picie oleju na potege [przegrzane pierscienie i uszczelnaicze zaworowe], jesli nie znajdziesz wycieku oleju to w przypadku ktory opisalem szukaj drugiego silnika, przegrzane V6 to juz duuuuży wydatek aby zreanimowac, raz ze wal plus panewy glowne i korbowodowe, dwa ze zerwanie glowic i zrobienie uszczelniaczy plus uszczelnienia wałków rozrzadu, trzy ze po skatowaniu silnika wysoka temp za jakis czas nie zdziw sie jak na uszczelnieniu tulei cylindra w bloku zacznie przepuszczac plyn chlodniczy do oleju.

pzdr. Grzesiek
 
nie to ze jezdzilem bez oleju tylko to ze nigdy bym nie pomyslal ze w ciagu tylu kilometrow zginie caly olej.dzisiaj bylem u kolegi ktory zajmuje sie takimi samochodami no i juz wiem ze remontowac sie nie oplaca tylko teraz kwestia co dalej? dowiedzialem sie ze albo sprzedac auto albo wszczepic inny motor :/ pytanie ile wezme za ten samochod? 7000 8000 to jest realne ? a koszt innego motoru to 3000+przekladka i nie wiem co kupie...moze wy cos poradzicie albo ktos ma jakies serduszko do niej z pewnej reki? dzieki za wszystkie rady pozdrawiam
 
maciekk, sprzedać 156 V6 z uszkodzonym silnikiem bedzie ciężko, chyba wiesz dlaczego ...
 
maciekk napisał:
koszt innego motoru to 3000+przekladka i nie wiem co kupie
ostatnie tez przerabialem ten temat. silnik dostalem za 2800, wyciagniety z anglika z miesieczna gwarancja. motor okazal sie cacy, chodzi rowniutko i cichutko :)
Zrobilem tez kompletny rozrzad, wymienilem wszystkie plyny, oleje, zalozylem nowe sprzeglo i przeplywomierz. Wszystko wyszlo mnie 5800 zl. robocizna mechanika to 1100 zl.
 
no to sie nacieszylem moja niunia ale to napewno jeszcze nie koniec z tym modelem pozdrawiam dzieki
 
Amortyzatory
Powrót
Góra