Ciemna strona SuperAlfa Częstochowa

A od kiedy słowo KUPIĆ oznacza wziąć coś bez płacenia? Bo z tego co wynika z pierwszego postu, towar zmienił właściciela, ale kasa nie ...


Dokładnie tak było. Towar zmienił właściciela, a kasa nie.

Chciałem jeszcze dodać coś na temat rzekomego ubywania płynu przez mój silnik. Po pierwsze Pan Superalfa BIORĄC ten silnik sam stwierdził, że każdy 2.4 ze 159 po przebiegu 150tyś km ma już jakieś pęknięcia w głowicy i zapewne się przyszykował psychicznie na to, że silnik ode mnie też może tak mieć bo przebieg miał ponad 150tyś km. Czy ubywało naprawdę ? Nie wiem- ja nie zauważyłem ubywającego płynu w moim aucie, aczkolwiek nie jeździłem nim też długo...po drugie twierdził w pierwszej swojej wypowiedzi, że jakiś klient odebrał auto z tym silnikiem, a jak byłem w Częstochowie to rozmowa była o srebrnym sedanie, który jest aktualnie na otomoto na sprzedaż...

Z doświadczenia wiem, że jak ktoś ma jakiś problem dot. kupionych części to chyba logiczne, że będzie dzwonił, a nie będzie tego dusił w sobie ?! Chyba wszyscy to wiemy ?! W powyższym wypadku to cały czas ja wydzwaniałem za moimi pieniędzmi, ale słyszałem tylko echo...dopiero pewnego dnia jak zacząłem dzwonić raz za razem dostałem SMSika na odczepne, że ubywa płynu z silnika i Pan SuperAlfa będzie domagał się zadośćuczynienia...
 
TChciałbym nadmienić, że tytuł wątku, który Pan założył powinien być: "Jestem handlarzem oszustem, oszukałem firmę SuperAlfa". To ja od Pana kupiłem towar, a nie Pan ode mnie, więc nie rozumiem tej dyskusji. W tym wypadku ja powinienem założyć wątek pt. "Uwaga na handlarza z Będzina - sprzedaje silniki ze śrubkami w misce i pękniętymi głowicami".

SuperAlfa

To na policje trzeba, panie Super alfa. Jak Pana oszukano, to chyba trzeba oszusta ścigać? czy woli pan forum zaśmiecać??
 
Nabywca kupił samochód z przebiegiem prawie 200 000 km (egzemplarz TI z największym przebiegiem i najtańszy jaki miałem na placu). Przed planowanym przyjazdem, udostępniłem mu nr nadwozia, o który prosił. W systemie była wyraźna informacja, że w samochodzie zostały dokonane dwie interwencje związane z zerwaniem paska rozrządu. Samochód został zakupiony z pełną świadomością. Padło także oskarżenie o korektę licznika, ponieważ została stwierdzona ingerencja w sterownik silnika. Jeżeli nabywca byłby bardziej inteligentny, niż wskazuje post na forum - zdziwiłoby go kilka rzeczy: 1) sterownik był nowy i błyszczał, a sterownik, który ma 6 lat jest cały zaśniedziały i są widoczne ślady korozji 2) co to za korekta na prawie 200 000 km? 3) na tym forum jest nawet wątek o tym, jak sterownik w silniku 2,4 z czasem przestaje "widzieć" dwa wtryskiwacze - istnieją na naszym rynku firmy, które oferują nowe sterowniki, ale żeby wgrać do nich oprogramowanie ze starego sterownika, należy je rozkleić, choćby po to, aby zachować oryginalność przebiegu 4) z systemu wynika, że samochód serwisowany był prawie do samego końca, więc skąd pomysł o korekcie licznika? Chciałbym także zacytować dwa sms-y, które otrzymałem od nabywcy: "Rozszczelnil sie simering na wale od strony kola pasowego i prawie caly olej poszedl", po jakimś czasie kolejny "Jednak to pompa oleju. Dostaly sie tam igielki od konikow i zniszczyly ja od srodka" (kolejny fanatyk zwierząt w silniku). W tym wypadku właściwie nie wiem czego dotyczyła awaria. Odniosłem wrażenie, że chodzi jedynie o wyłudzenie pieniędzy. Wartym uwagi jest także fakt, że Pan przyjechał do mnie Alfą 156 z silnikiem 2,4 JTD 175KM, w którym podniósł moc do 280KM, więc kto może wiedzieć jaką ingerencję wykonał po zakupie Alfy 159 ode mnie?
Kończąc swoją wypowiedź, chciałbym nadmienić, że nie zapytał mnie Pan z ciekawości o korektę licznika, ale zwrócił się Pan z prośbą o konkretną usługę, której ja nie wykonuję.

Z poważaniem,
SuperAlfa

Skoro teraz próbujesz zwalić winę na mnie, to czemu nie zainteresowałeś się tematem wcześniej ?. Może wypadało by tez napisać że dzwoniłem z informacją iż auto wypluło prawie cały olej i dostałem tylko informację "czego ty ode mnie wymagasz to używane auto", cytujesz tylko sms a odpisałeś na nie ?. Doczepiasz się innych że mają śrubki w silniku a ja miałem pełno igiełek w misce. Co do sterownika nie wyglądał na nowy i dokładnie pytałem co było z autem robione, nie dostałem żadnych info o interwencji w rozrząd ( mimo iż vin pokazywał coś innego, a pytałem o zerwany pasek i uszczelkę pod głowicą) a co dopiero o sterowniku, skoro przy rozmowie powiedziałem po co dokładnie szukam 159 w wersji q4 (było to jedyne q4 na palcu i za cenę 48900 wcale nie było najtańsze :) ), czemu ukryłeś te fakty a teraz oczerniasz mnie ? wiedziałeś że prędzej czy później to wyjdzie. Myślę że wyglądało to na prostą piłkę, przyjechał młody chłopek z dziewczynami to wcisnę mu auto i będzie z głowy a jak coś się wysra to zwale na jego brak inteligencji. A tu niestety zonk, do błędu przyznać się nie można bo opinia się pogorszy. Nie jesteś pierwszy i ostatni który przejechał się na pozorach. A jeszcze wypadało by napisać iż w rozmowie telefonicznej chciałem tylko zwrot za lawetę i nic więcej.
 
Wymiana zarzutów jest coraz obszerniejsza, co było zresztą do przewidzenia. Tylko może by tak podejść do tego po ludzku i znaleźć jakieś rozwiązanie? Nikomu kłótnia na forum nie służy a problem nadal istnieje...
 
Wymiana zarzutów jest coraz obszerniejsza, co było zresztą do przewidzenia. Tylko może by tak podejść do tego po ludzku i znaleźć jakieś rozwiązanie? Nikomu kłótnia na forum nie służy a problem nadal istnieje...

wg Ciebie jakie było by dobre rozwiązanie?
 
Ja nie jestem tutaj stroną w sporze. Wy musicie dojść do porozumienia. Tym bardziej, że nikt poza Wami nie zna wszystkich szczegółów, mimo dość bogatych w różne treści postów.
 
Więc powoli szczegóły wychodzą:P Nawet dobrze każdy wyciągnie z tego swoje wnioski i być może uniknie w przyszłości problemów...
 
Jakie by racje nie były to tytuł tego wątku nie powinien być tak sformułowany. W tej sprawie SA spokojnie może wystartować z pozwem z art. 212 KK. Forumowicze mają tutaj ubaw, czują sensację, ale nie tak się powinno takie sprawy załatwiać. Wydaje mi się, że jakby sytuacja była taka oczywista to można by skorzystać z innych środków aniżeli zakładać taki wątek na forum. Nie broniąc nikogo, przeglądałem dziś allegro i ofertę używanych 159. Mix poliftingowych z przedliftingowymi zegrami a większość przebiegi 140-160 tysi, z tym że fotel kierowcy w skórze bardziej wysiedziany niż w Astrze z przebiegiem 200tysi. Czy to nie jest aby zwykł "hejt" w kierunku SA bo większość nie stać lub żałuje aby kupić odpicowaną Alfę za 30+ od Autka.pl czy SA i musi się cieszyć Alfą za 20+.
 
Jakie by racje nie były to tytuł tego wątku nie powinien być tak sformułowany. W tej sprawie SA spokojnie może wystartować z pozwem z art. 212 KK. Forumowicze mają tutaj ubaw, czują sensację, ale nie tak się powinno takie sprawy załatwiać. Wydaje mi się, że jakby sytuacja była taka oczywista to można by skorzystać z innych środków aniżeli zakładać taki wątek na forum. Nie broniąc nikogo, przeglądałem dziś allegro i ofertę używanych 159. Mix poliftingowych z przedliftingowymi zegrami a większość przebiegi 140-160 tysi, z tym że fotel kierowcy w skórze bardziej wysiedziany niż w Astrze z przebiegiem 200tysi. Czy to nie jest aby zwykł "hejt" w kierunku SA bo większość nie stać lub żałuje aby kupić odpicowaną Alfę za 30+ od Autka.pl czy SA i musi się cieszyć Alfą za 20+.

A przeczytałeś temat od początku do końca?? jeśli tak to przeczytaj jeszcze raz - może dojdziesz o co w nim chodzi.
Bo to co piszesz, wskazuje na brak umiejętności czytania ze zrozumieniem.
 
Panowie, każdy prawnik powiesi się na tym tytule wątku i Pan Superalfa na starcie ewentualnego sporu będzie górą.
 
Koledzy straszący prawnikami widzą oczernianego pana S.A , ale problemu autora watku juz nie zauważają. Czy jest jakis paragraf na SA za to , że nie uregulował płatnosci w takim razie?
 
Ostatnia edycja:
Koledzy straszący prawnikami widzą oczernianego pana S.A , ale problemu autora watku juz nie zauważają. Czy jest jakis paragraf na SA za to , że nie uregulował płatnosci w takim razie?

Bo ja wiem czy każdy prawnik. Jest na to paragraf z kodeksu cywilnego. Ale powodzenia w cywilnej sprawie w polskim sadzie. 2 lata jak w mordę strzelił. A każdy radca prawny chętnie się tego podejmie bo niezależnie będziesz mu musiał najpierw zapłacić za niego, koszta sądowe, itp.
Z KK bym nie wyjezdzal, bo co jak policja/prokuratura zastosuje umorzenie ? ;)
 
Jakie by racje nie były to tytuł tego wątku nie powinien być tak sformułowany. W tej sprawie SA spokojnie może wystartować z pozwem z art. 212 KK. Forumowicze mają tutaj ubaw, czują sensację, ale nie tak się powinno takie sprawy załatwiać. Wydaje mi się, że jakby sytuacja była taka oczywista to można by skorzystać z innych środków aniżeli zakładać taki wątek na forum. Nie broniąc nikogo, przeglądałem dziś allegro i ofertę używanych 159. Mix poliftingowych z przedliftingowymi zegrami a większość przebiegi 140-160 tysi, z tym że fotel kierowcy w skórze bardziej wysiedziany niż w Astrze z przebiegiem 200tysi. Czy to nie jest aby zwykł "hejt" w kierunku SA bo większość nie stać lub żałuje aby kupić odpicowaną Alfę za 30+ od Autka.pl czy SA i musi się cieszyć Alfą za 20+.
" odpicowane" alfy z SA dobrze napisałes innaczeji bym nienapisał:)wolałbym zadbaną niz odpicowaną:)))
 
W kwestii wyjaśnienia dla osób, które nie doczytały całego wątku!

Na zdrowy rozsądek - czy ktokolwiek z Was oddałby swój towar handlowy obcej osobie nie otrzymując zapłaty?! Jestem pewien, że nie i tak też było w tym przypadku. Powtarzam jeszcze raz, zapłaciłem za części, które dostarczył handlarz. Umówiliśmy się na dopłatę w kwocie 1000 zł po wystawieniu pisemnej gwarancji na silnik i faktury vat na wszystkie zakupione części. Po kilku dniach dotarła faktura jedynie na sam silnik i bez pisemnej gwarancji. Mogę snuć jedynie przypuszczenia, że gwarancja nie została wystawiona celowo. Proszę nie szukać sensacji i czytać uważnie wątek.

Z poważaniem,
SuperAlfa

Dodano po 2 minutes:

Jakie by racje nie były to tytuł tego wątku nie powinien być tak sformułowany. W tej sprawie SA spokojnie może wystartować z pozwem z art. 212 KK.

Dziękuję za podpowiedź, ale odkąd przeczytałem ten wątek, sprawa jest w toku...
 
Ostatnia edycja:
SA na zdrowy rozsądek to chłop we wsi umarł. Ale ja nie o tym. Nie rozumiem dlaczego niektórzy myślą, że pisanie w internecie najprawdziwszych nawet historii, ale w sposób niezgodny z prawem (np. bez prawomocnego wyroku sądu) jest bezkarne. Zdarza się nawet tak, że czasami prawo "zniekształca" rzeczywistość i ten który miał teoretycznie rację, w praktyce musi przepraszać. I nic się na to nie poradzi. Czyli - zanim ktoś coś napisze, polecam się dwa razy zastanowić nad formą i treścią.
 
Ostatnia edycja:
W kwestii wyjaśnienia dla osób, które nie doczytały całego wątku!

Na zdrowy rozsądek - czy ktokolwiek z Was oddałby swój towar handlowy obcej osobie nie otrzymując zapłaty?! Jestem pewien, że nie i tak też było w tym przypadku. Powtarzam jeszcze raz, zapłaciłem za części, które dostarczył handlarz. Umówiliśmy się na dopłatę w kwocie 1000 zł po wystawieniu pisemnej gwarancji na silnik i faktury vat na wszystkie zakupione części. Po kilku dniach dotarła faktura jedynie na sam silnik i bez pisemnej gwarancji. Mogę snuć jedynie przypuszczenia, że gwarancja nie została wystawiona celowo. Proszę nie szukać sensacji i czytać uważnie wątek.

Z poważaniem,
SuperAlfa

Dodano po 2 minutes:



Dziękuję za podpowiedź, ale odkąd przeczytałem ten wątek, sprawa jest w toku...

Kłamać i ustawiać sytuacje na swoją korzyść potrafisz ! Z takim postępowaniem daleko nie zajdziesz...
 
Nie rozumiem dlaczego niektórzy myślą, że pisanie w internecie najprawdziwszych nawet historii, ale w sposób niezgodny z prawem (np. bez prawomocnego wyroku sądu) jest bezkarne. Zdarza się nawet tak, że czasami prawo "zniekształca" rzeczywistość i ten który miał teoretycznie rację, w praktyce musi przepraszać. I nic się na to nie poradzi. Czyli - zanim ktoś coś napisze, polecam się dwa razy zastanowić nad formą i treścią.

racja
 
Powtarzam jeszcze raz, zapłaciłem za części, które dostarczył handlarz. Umówiliśmy się na dopłatę w kwocie 1000 zł po wystawieniu pisemnej gwarancji na silnik i faktury vat na wszystkie zakupione części. Po kilku dniach dotarła faktura jedynie na sam silnik i bez pisemnej gwarancji. Mogę snuć jedynie przypuszczenia, że gwarancja nie została wystawiona celowo
Nie dopłaciłeś 1000zł tylko dlatego że nie otrzymałeś gwarancji na zakupione części bo jakbys dostał gwarancję to bys zapłacił, tak to mamy rozumieć?
 
SA na zdrowy rozsądek to chłop we wsi umarł. Ale ja nie o tym. Nie rozumiem dlaczego niektórzy myślą, że pisanie w internecie najprawdziwszych nawet historii, ale w sposób niezgodny z prawem (np. bez prawomocnego wyroku sądu) jest bezkarne. Zdarza się nawet tak, że czasami prawo "zniekształca" rzeczywistość i ten który miał teoretycznie rację, w praktyce musi przepraszać. I nic się na to nie poradzi. Czyli - zanim ktoś coś napisze, polecam się dwa razy zastanowić nad formą i treścią.

Nie jestem prawnikiem, ale chyba nie trzeba nim być, aby sądzić, że pisanie _najprawdziwszych_ historii , które można poprzeć dowodami, jest dozwolone. I wcale nie trzeba przedstawiać dowodów publicznie, przedstawić można je w sądzie, jeśli do tego dojdzie.I co wówczas - oskarżać o bezpodstawne oskarżenie, stratę czasu , nerwó, zdrowia itd. ? Dobre.
Nie popadajmy w absurdy rodem z hamerykańskich filmów.
Bo później mamy efekty tego choćby w postaci zapchania się sądów pierdółkowatymi sprawami, czy podpisywania dziesiątek zgód przy byle zabiegu medycznym itp., buchalterię i biurokrację. Ślepa uliczka, choć dla danej grupy zawodowej owszem korzystna.

Czego by prawnicy (realni czy wyimaginowani) nie robili, to po sposobach prowadzenia rozmów, po tym że są upubliczniane, jak itp., to każdy swoje wnioski wyciągnąć może i to na pewno robi.

A w ogóle, to może warto byłoby podzielić forum na "'Alfaholicy Hobby" i drugie zupełnie oddzielne "Alfaholicy Handel i Inne Brudy". Lub raczej to drugie już bez "Alfaholicy" w nazwie. I najlepiej pod innym adresem internetowym, aby nie być z nim kojarzonym.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra