Ciemna strona SuperAlfa Częstochowa

CARENZO

Nowy
Rejestracja
Lut 15, 2010
Postów
132
Lokalizacja
SBE
Auto
88147
Miałem „przyjemność” wcielić się w rolę sprzedającego w interesach z cwaniaczkiem z Częstochowy, który jest właścicielem „superalfa”. Gość próbuje mnie wykiwać na 1000zł. Właśnie brał ode mnie części, co by pan „profesjonalny sprzedawca” solidnie mógł upiększyć swoje auta. W pierwszych rozmowach telefonicznych robi wrażenie pasjonata oddanego marce Alfa Romeo, miły i uprzejmy(bo jeszcze nie było mowy o pieniądzach, tzn. o tym, że musi je wydać). Przywiozłem mu graty na miejsce, obejrzał, wszystko mu pasowało, po czym zaczęły się schody jak przyszła mowa o zapłacie(pomimo uzgodnień telefonicznych). Koleś zaczął wymyślać bzdury i wciskał mi kit, że wcześniej mówiłem co innego, a teraz mówię co innego. Całą historię odwrócił do góry nogami. W ogóle zanim pojechałem do Częstochowy wyczułem, że gość jest problematyczny. Na miejscu okazało się, że typ nagrywa wszystkie rozmowy telefoniczne bez zgody rozmówcy(i nie tylko moje rozmowy…), twierdzi, że wszyscy od których brał części chcieli go zawsze wyrolować(no tak- biedny pan Robert, wszyscy źli- on jeden uczciwy i dobry). Zgodziłem się, że kasę dośle mi przelewem…czekam ponad miesiąc i przelewu nie ma. Co on na to? Przestał odbierać moje telefony, a jak zadzwoniłem z innego numeru to nie odebrał za pierwszym razem, ale za chwilę oddzwonił! Pewnie myślał, że dzwoni jakiś naiwniak kupić u niego piękną niunię z nowo obszytą skórą od tapicera z tej samej ulicy. Po odebraniu w/w telefonu hasełka podobne jak te, które prezentował już na forum w innych wątkach lub te, o których słyszałem od innych forumowiczów tj. „szczeniaku”, „nie zesraj się” itp. Zachowanie typowe dla gbura ze wsi i prostaka !

Minęło kilka dni, postanowiłem znowu zadzwonić- oczywiście telefonu nie odebrał, a chwilę po tym napisał mi SMS, że części, które ma ode mnie są uszkodzone i...standardowa historia ze straszeniem mnie prawnikami i sądami. Po tym SMSie znowu oddzwaniam, ale typ nie odbiera telefonu mimo tego, że przecież ma ode mnie uszkodzone części ! Podobne historie na temat jego „profesjonalizmu” słyszałem od ludzi, którzy nawet nie są zarejestrowani na forum. Zakręca całą sytuację na taką, aby jak najkorzystniej wpłynęła na jego stronę.

Zalecam OGROMNĄ ostrożność przy, chociażby, kontakcie z tym typem ! ! !
 
Ostatnia edycja:
To już nie pierwszy temat na forum o "super" wyczynach "super handlarza" z "super alfy". Coś musi być na rzeczy bo jakiś czas temu tez tu kogos prawnikami straszył ( kolege Pampik o ile sie nie myle) jak ten napisał o prawie idealnej 159 ze wspawaną ćwiartką tylną z innego auta. Koles wziął Twoje cześci i nie zapłacił Ci za nie? To się do prokuratora nadaje jeżeli mowa o takich kwotach. Ręce opadają:(

PS, Pamiętaj o moich felgach do 166 przelw dzis poszedł ;) :beer:
 
Nie znam Super Alfy i nigdy nie miałem z nimi do czynienia.
Za to znam majersco, bo kupowałem u niego części i mogę polecić. Muszę też zaznaczyć, że jedna z nich nie spełniła moich oczekiwań i ze zwrotem nie było żadnego problemu, mimo, że wszystko odbywało się korespondencyjnie.
Wnioski wyciągnijcie sami.
Pozdrawiam.
- Rafał
 
Nie znam Super Alfy i nigdy nie miałem z nimi do czynienia.
Za to znam majersco, bo kupowałem u niego części i mogę polecić. Muszę też zaznaczyć, że jedna z nich nie spełniła moich oczekiwań i ze zwrotem nie było żadnego problemu, mimo, że wszystko odbywało się korespondencyjnie.
Wnioski wyciągnijcie sami.
Pozdrawiam.
- Rafał

Czasami trafią się części, które nie spełniają czyichś oczekiwań(to tylko używane klamoty), ale ja mam trochę inne podejście do sprawy niż ten koleś. Po za tym czytam wątki, które opisują tego typa z Częstochowy i jakbym wcześniej to wszystko przeczytał to nie dałbym się namówić na dosyłkę pieniędzy.
 
Ostatnia edycja:
Dałem się orżnąć na kasę chcąc być uczciwym i licząc na dalszą współpracę.

To co, innych straszy prawnikami niczym wilk w przysłowiu, a może teraz nastała pora wilka ponieść?
W razie potrzeby sugeruję radą (PW). Roberta poznałem osobiście kilka lat temu i też po czasie wyszły na jaw jego przekręty. Nie polecam.
 
To już nie pierwszy temat na forum o "super" wyczynach "super handlarza" z "super alfy". Coś musi być na rzeczy bo jakiś czas temu tez tu kogos prawnikami straszył ( kolege Pampik o ile sie nie myle) jak ten napisał o prawie idealnej 159 ze wspawaną ćwiartką tylną z innego auta. Koles wziął Twoje cześci i nie zapłacił Ci za nie? To się do prokuratora nadaje jeżeli mowa o takich kwotach. Ręce opadają:(

PS, Pamiętaj o moich felgach do 166 przelw dzis poszedł ;) :beer:

Dałem się orżnąć na kasę bo chciałem być uczciwy i liczyłem na dalszą współpracę. Jednak z zachowaniem matacza widać, że będzie to niemożliwe. Miałem mu dosłać fakturę, co zrobiłem w ten sam dzień, w którym przywiozłem części- on natomiast obiecał, że od razu wyślę mi przelew, czego nie zrobił. Przez pierwszy tydzień migał się tym(SMSy), że jest w Niemczech nie odbierając moich telefonów, gdzie inne telefony odbierał(zajęta linia lub odebrał moją rozmowę z innego numeru).

Pamiętam o felach. Jutro idę ściągnąć kapcie, sprawdzę czy proste i wysyłamy.

Dodano po 5 minutes:

To co, innych straszy prawnikami niczym wilk w przysłowiu, a może teraz nastała pora wilka ponieść?
W razie potrzeby sugeruję radą (PW). Roberta poznałem osobiście kilka lat temu i też po czasie wyszły na jaw jego przekręty. Nie polecam.

Być może, że nastała...myślę, że typ nie zdaje sobie sprawy, że kiedyś może trafić na nieodpowiednią osobę.
 
Ostatnia edycja:
Po za tym czytam wątki, które opisują tego typa z Częstochowy i jakbym wcześniej to wszystko przeczytał to nie dałbym się namówić na dosyłkę pieniędzy.
JAko ciekawostkę napisze Ci , że kiedyś właśnie jakiś wątek został usunięty z forum, po tym jak do akcji na forum wkroczył "prawnik" pana Roberta i zaczął straszyć ludzi , że go oczerniają :sarcastic: Także on tu zapewne prędzej czy pozniej zajrzy i będzie próbował Cie zastraszyć. Chociaż w tym przypadku to Ty zostałęś oszukany i to na sporą kwotę.

Jak widać niezły z tego handlarza herbatnik a jak ktoś szuka super alfe to raczej musi sie udac do salonu a nie do zawodowego handlarza. Szkoda bo wszystkie na ich stronie takie ładne, dizelki 10 letnie z przebiegami niedużymi, co to śmigały tylko po bułki do sklepu :(... Mam dziwne przeczucie ze za kilka dni kasa wpłynie na Twoje konto a "super handlarz" będzie Cie prosił o usunięcie wątku :beer:
 
Ostatnia edycja:
JAko ciekawostkę napisze Ci , że kiedyś właśnie jakiś wątek został usunięty z forum, po tym jak do akcji na forum wkroczył "prawnik" pana Roberta i zaczął straszyć ludzi , że go oczerniają :sarcastic: Także on tu zapewne prędzej czy pozniej zajrzy i będzie próbował Cie zastraszyć. Chociaż w tym przypadku to Ty zostałęś oszukany i to na sporą kwotę.

Jak widać niezły z tego handlarza herbatnik a jak ktoś szuka super alfe to raczej musi sie udac do salonu a nie do zawodowego handlarza :(... Mam dziwne przeczucie ze za kilka dni kasa wpłynie na Twoje konto a "super handlarz" będzie Cie prosił o usunięcie wątku :beer:

Wątek niech widzi cała publiczność i dziękuję moderatorowi za przyklejenie. Nie mówię o kimś źle, jeśli ktoś potrafi się odpowiednio zachować, nawet jeśli zaistnieje jakiś problem.

Prawnik piszący na forum w takiej sytuacji?! Czy nie wydaje Ci się to dziecinne? ;d
 
Być może, że nastała...myślę, że typ nie zdaje sobie sprawy, że kiedyś może trafić na nieodpowiednią osobę.

Jeśli olejesz dochodzenie swojej kasy, będziesz tylko kolejnym elementem układanki który utwierdzi Roberta w przekonaniu, że takie postępowanie się opłaca.
 
ciekawe czy tym razem do admin forum poleci pismo od papugi żeby usunąć wpisy ... ?
 
ciekawe czy tym razem do admin forum poleci pismo od papugi żeby usunąć wpisy ... ?

Czekałem na jegomościa i się nie zawiodłem:)

Wtedy chodziło o coś innego. Sprawa była moim zdaniem innego kalibru i bardziej zagmatwana. Tym razem chodzi o podstawowy brak zasad. Skoro widzę części i nie mam do nich zastrzeżeń, to płacę i po sprawie. W momencie gdy wychodzą problemy/wady (czasem może się okazać dopiero przy montażu, że coś nie działa) dzwonię i argumentując odpowiednio zwracam towar. Z Majersco mam do czynienia dłuższy czas i złego słowa nie powiem. Żeby się dalej wypowiadać i oceniać całą sprawę, trzeba by poczekać na kontrargumenty a te pewnie się za jakiś czas pojawią:)
 
Czekałem na jegomościa i się nie zawiodłem:)

Wtedy chodziło o coś innego. Sprawa była moim zdaniem innego kalibru i bardziej zagmatwana. Tym razem chodzi o podstawowy brak zasad. Skoro widzę części i nie mam do nich zastrzeżeń, to płacę i po sprawie. W momencie gdy wychodzą problemy/wady (czasem może się okazać dopiero przy montażu, że coś nie działa) dzwonię i argumentując odpowiednio zwracam towar. Z Majersco mam do czynienia dłuższy czas i złego słowa nie powiem. Żeby się dalej wypowiadać i oceniać całą sprawę, trzeba by poczekać na kontrargumenty a te pewnie się za jakiś czas pojawią:)

Otóż to- nawet jak wychodzą wady to się o tym rozmawia jak człowiek z człowiekiem, a nie cwaniakuje. On nie miał co wymyślić to strzelił głupotę po miesiącu, że coś, nie tyle nawet, że jest zepsute tylko MOŻLIWE, że jest zepsute. Do dzisiaj nie mam od niego informacji, że coś było uszkodzone. Chodziło o zgarnięcie za free tysiaka, a jakiś tani kicz zawsze można było zmyślić.

Ponadto jeśli chodzi o kontrargumenty to nawet jak będą i nieważne jakie to w taki sposób w biznesie się nie postępuje. Chyba, że chodzi o "biznes jednorazowy" i mowa o jednej stronie wygranej a drugiej przegranej, ale przecież ktoś tu miał być profesjonalistą...
 
Ostatnia edycja:
Posty usunięte z tamtego tematu o SA w roli głównej były na wyrażną prośbę ich autora, moderacja nie ma nic z tym wspólnego. Tak czytając o tej
"profesjonalnej" firmie to aż zastanawia jak to jeszcze istnieje na rynku aut używanych
 
uważaj na sformułowania, jakich używasz: matacz, krętacz, oszust itd. To woda na młyn dla prawnika. Prawnicy, wiadomo, kto zapłaci papudze więcej temu papuga będzie śpiewała.
Czyli jeśli doszłoby do sprawy, jesli twój prawnik będzie słabszy, przegrasz. Na sądy nie licz. Dobrze pasuje tutaj cytat z "Paragrafu 22", Hellera: "Tu nie jest sprawiedliwość! Tu jest sąd!".

Nie licz na to, że jak Cię jakiś gnojek oszwabi, z automatu racja będzie po twojej stronie. Radzę ci, zmień część obelżywych określeń, zostawiając opis faktów. I tylko tych faktów, jakie masz udokumentowane.

A my na forum już wiemy, ze nikt z nas z usług Superalfy nie skorzysta. No to już gość dostaje ekonomicznie po dupsku.
 
Jezeli zamowienie bylo udokumentowane a koles miga sie od zaplacenia faktury to zglaszasz go do BIKu/KRD i juz mu zaden bank nie udzieli kredytu. A wypisac sie z takich rejestrow nie jest latwo...
 
uważaj na sformułowania, jakich używasz: matacz, krętacz, oszust itd. To woda na młyn dla prawnika. Prawnicy, wiadomo, kto zapłaci papudze więcej temu papuga będzie śpiewała.
Czyli jeśli doszłoby do sprawy, jesli twój prawnik będzie słabszy, przegrasz. Na sądy nie licz. Dobrze pasuje tutaj cytat z "Paragrafu 22", Hellera: "Tu nie jest sprawiedliwość! Tu jest sąd!".

Nie licz na to, że jak Cię jakiś gnojek oszwabi, z automatu racja będzie po twojej stronie. Radzę ci, zmień część obelżywych określeń, zostawiając opis faktów. I tylko tych faktów, jakie masz udokumentowane.

A my na forum już wiemy, ze nikt z nas z usług Superalfy nie skorzysta. No to już gość dostaje ekonomicznie po dupsku.

Masz rację, nie będę używał niestosownych słów na temat pana z SuperAlfy, nie zasłużył na to. Jest dobrym partnerem biznesowym przecież.
 
Niezły dziad z tego typka. Widać że jeszcze nie miał styczności z karkami. Jakby zajechały dwie czarny alfy z karkami na pokładzie i przetelepały mu dupsko to inaczej by śpiewał. To jest ten typ co nikogo się nie boi bo wie że nikt mu nie podskoczy. Był w moich okolicach taki. Podpalili mu furę i wysłali list z groźbami. Niewiadomo kto, niewiadomo jak, ale szybko zaczął z ludźmi inaczej rozmawiać.
 
Mam tylko pytanie - czy był termin zapłaty na tej fakturze ? Bo jak wystawiłeś fakturę bez odroczenia terminu spłaty to...... to tylko tyle, że sobie popiszemy
 
Amortyzatory
Powrót
Góra