Ceny Brery

  • Autor wątku Autor wątku jqr
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

jqr

Nowy
Rejestracja
Gru 31, 2020
Postów
2
Lokalizacja
z Piły
Auto
Tiguan 2.0tsi
Chcę kupić ponownie Brerę - miałem 2.2 w 2007, ale została skradziona po pół roku

Teraz celuję w 3.2 z początku produkcji - ma to być trzecie auto w domu, być może dożywotnie, dlatego nie spieszy mi się.

Jak myślicie, czy Brery będą jeszcze taniały, czy z uwagi na małą ilość wyprodukowanych egzemplarzy ceny stoją ?

Poradźcie, może ktoś ma na zbyciu ?
 
Jeśli chodzi o 3.2 to tanieć będą tylko szroty. Te dobrze utrzymane już stoją, a mogą tylko nieco nabrać na wartości.
 
Jeśli chodzi o 3.2 to tanieć będą tylko szroty. Te dobrze utrzymane już stoją, a mogą tylko nieco nabrać na wartości.

Tak jak kolega wyżej. Z tym że czasami te z 2006 potrawią osiągnąć niezłe ceny. Tak czy siak rarytasy jak Italia Indepedent, i te z niskimi przebiegami osiagają kwoty bliskie 25000 euro.

brery32euro-brerapl.jpg

PS. [MENTION=87539]jqr[/MENTION] szukasz w PL czy w Euorpie?

Jest aktualnie ciekawy polift 3.2 2009 w DE za ok 8000 euro.
brera-niemcy-3-2-brerapl.JPG
 
Szukanie Brery którą sie chce kupić to zadanie dla cierpliwych na miesiące a nawet lata jak pokazuje mój przykład.
Podzielę się doświadczeniami mam nadzieje, że coś pomogę, bo wspominam to jako karuzelę emocji i rozpaczy – choć z happy endem. Skracając udało mi się kupić, ale zajęło mi literalnie ponad 1.5 roku aktywnego szukania, oglądania, ASO sprawdzeń, kontaktu z komisami i osobami z EU. Na początku powiem, że też zaczynałem od 3.2 benzyny chodziło mi głównie o 4x4 i oczywiście wygląd. Firmy / osoby z PL które sprowadzają auta na zamówienie i znane są i polecane ze sprowadzania i serwisu Alf, każda odradzała mi Brere, a już na pewno 3.2. Chodzi nie tylko o kwestie mechaniki, wagi, ale co zrozumiałem później bardzo słabej dostępności tych aut. Przez to dużego rozstrzału cen. Na pewno nie jest to szybkie zlecenie. Jeżeli masz tak jak i ja: czyli się uparłeś na Brerę, że się podoba i że to będzie kolejne auto w rodzinie i takie na „zawsze” to pewnie tyle to potrwa. No chyba że masz 20 k Euro ;-) to będzie szybko.

Ja zadecydowałem się na Brere poliftowe głównie ze względu na fotele. Sporo dzwoniłem rozmawiałem i śledziłem każdy model w UE i uważam że cena 10 k Euro za auto w dobrym wyposażeniu i stanie (np. nie chciałem czarnych skór tylko brąz albo bordo w określonym połączeniu z kolorem na zew) to takie sensowne minimum. Było też tak, że osoby wystawiały za 12 k Euro i wiecej ale okazało że nie zależy im na sprzedaży (może za poł roku), nie odbierali telefonów. Jak chciałem zdjęcia w ciut lepszej jakości to zapadali sie pod ziemię i ogólnie średnio byli gotowi na rozmowy po angielsku (szczególnie DE i IT). Na to też trzeba być gotowym. Jak zaczynała się pandemia liczyłem na spadek cen - to nie stało. Fakt, że szukałem potem głównie już 1.75 TBi, a na bezrybiu oglądałem tez dużo 2.4 (sporo ich w DE) . Możesz też się zdziwić, że cześć ofert które wiszą od roku czasu np. za 18 – 20 k Euro to takie cenowe „balony próbne” na youngtimery. Zaburza to średnią być może tworzy wrażenie, że ceny idą w górę, ale moim zdaniem też tak nie jest.
Jeżeli szukasz czegoś pośrodku a może nawet okazji to raz na kilka miesięcy pojawia się auto w Polsce od osoby prywatnej. Trzeba być czujnym bo kilka razy namierzyłem auta z dziwnymi historiami nawet od „zaufanego” Alfaholika. Natomiast można coś trafić. Ceny może nie są okazyjne ale już stan może taki być. Mi udało się kupić 1.75 TBi w bardzo dobrym stanie i wyposażeniu ciut powyżej 9 k Euro.
Wtedy tylko musisz być gotowy by z dnia na dzień pojechać na drugi koniec Polski, zobaczyć, mieć umowę gotową, szybki przelew etc.

W Polsce oprócz portali z autami (i powiadomień z nich) mi się najlepiej sprawdziło przeglądanie ofert na grupie FB Brera .pl. Do tego byłem w kontakcie z komisem MM Motors z Kielc (były właściciel Brery i tylko chyba dlatego rozmawiał). Ostatecznie strzał był z OLX osoba prywatna ale przeczytałem o tym na Brera .pl.

Dużo cierpliwości życzę, zimnej krwi, a przede wszystkim powodzenia. Co by nie mówić Brera robi wrażenie i środku i na zewnątrz - wiec warto.
Idealne auto do przejażdżek na poprawienie sobie humoru:-)
 
Na szczęście jednak większość rozsądnych osób, szukając używanego auta, nie stawia listy wymagań której sprostać miałby problem pewnie salon AR, gdy jeszcze te auta produkowano... aczkolwiek 20-kilka tysięcy wyprodukowanych sztuk, minus te z rynków z kierownicą po niewłaściwej stronie, to nie daje dużego pola ani do poszukiwań samego auta, ani później jakiegokolwiek wsparcia/części itp.
Podziwiam napalonych na ten model ludzi, bo może i jest to ładne auto, ale uciążliwe w utrzymaniu, kapryśne, a za to wszystko nie odwdzięczające się ani osiągami ani prowadzeniem. Można by zaryzykować nawet tezę, że nie bez powodu nikt go nie kupował, gdy było nowe.
A no i co do samej nazwy tematu jakby - ceny Brery są obecnie absurdalne
 
Ostatnia edycja:
ceny Brery są obecnie absurdalne

Hmm... biorąc pod uwagę, że było ich wyprodukowanych niewiele, że niektóre wersje (lub ich kombinacje) są naprawdę rzadkie, że za kilka(naście) lat ten samochód będzie być może mocno poszukiwany przez pasjonatów/kolekcjonerów/fanatyków, to podejrzewam, że aktualnie jest moment pewnego rodzaju napięcia. Niektóre (na polskim rynku) mają ceny porównywalne z 159. Te najdroższe przeważnie 2 razy więcej. Czy to aż tak absurdalne? Nie wiem, ale aż tak bardzo bym nie kategoryzował. Póki co :-P
 
Podziwiam napalonych na ten model ludzi, bo może i jest to ładne auto, ale ...

I to właśnie dlatego forum nazywa się Alfaholicy, rozsądne wybory, praktyczne kolory, duże bagażniki to gdzieś indziej ;-)
 
Jest całe mnóstwo gównianych samochodów (przy czym nie twierdzę, że Brera jest taka), które w wieku 20kilku lat stały się cenionymi w pewnych kręgach youngtimerami czy po prostu autami, które mają swoje nawet wąskie grono fanów. Co kto lubi. A kiepskiej baletnicy...
 
No co tej kiepskiej baletnicy? były już wiele razy rozmowy na ten temat, właścicieli (byłych) Brer na forum nie brakuje i niejednego ono mocno zawiodło.
Nie szukam zaczepki, ale no kurcze różowe okulary warto czasem zdjąć też i porozmawiać poważnie.

Więc tak, ceny są absurdalne, bo jako samochód Brera nie jest ich absolutnie warta - a zyskuje na wartości wyłącznie właśnie jako dość rzadki obiekt muzealno-kolekcjonerski.
 
Ostatnia edycja:
ceny... nie wiem czy che mi się jeszcze raz pisać elaborat na temat cen pojazdów w Polsce. Jest to jedyna w swoim rodzaju patologia. obecnie na otomoto ceny Brery to rozpiętość od 18 do 38 tysięcy (24sztuki). żeby było ciekawiej to ta najdroższa jest odbudowana po dość mocnym wypadku. na mobile.de rozpiętość jest od 3 do 28tys. euro. przy czym przedział cenowy 3-6tys to są auta wymagające dużych inwestycji (powypadkowe, bardzo duże przebiegi, wymagające napraw mechanicznych, ogólnie zaniedbane). 6 tys euro to biorąc pod uwagę 18% akcyzy i inne koszty to minimum 33tys złotych za auto w nazwijmy to przyzwoitym stanie techniczno-wizualnym. przyzwoitym tzn dalej wymagającym pewnych inwestycji. niedawno na youtube pojawił się filmik jaka to brera jest fajna i od razu wygenerowało to kilkukrotnie więcej zapytań o to auto. pewnie wielu kupujących jest zawiedzionych stanem oferowanych aut, ale niestety świadomie lub nie wybierają pomiędzy naprawionymi złomami, a gratami wyciągniętymi z krzaków tureckiego komisu. aut zadbanych jest garstka i wątpię, żeby sprzedający byli w stanie w Polsce uzyskać uczciwą cenę za swoje auto. Natomiast kupującym radziłbym kubeł zimnej wody na głowę i albo świadomie kupić tanie auto z założeniem jego mocnego doinwestowania, lub też od razu przeznaczyć na to więcej funduszy i szukać za granicą tak jak pisze Kamil_Q
wracając do Brery - mocno straciła na wartości, i będzie myślę już zyskiwać, natomiast porównując do innych aut cena w tym momencie jest chyba dalej atrakcyjna.
kto jest bezpośrednim konkurentem Brery? np. WV Scirocco ceny rocznika 2006-2010 to 18-60tys na otomoto przy 96 sztukach wystawionych. czyli Brera wcale nie jest absurdalnie droga biorąc pod uwagę markę i ilość wyprodukowanych sztuk. Brera i Brera Spider lada moment będą poszukiwanymi youngtimerami i można się na to obrażać, ale praw rynku się nie oszuka. podaż jest coraz mniejsza, a popyt będzie tylko rósł. zwłaszcza na modele z silnikiem benzynowym 3,2 i 1,75
 
Ostatnia edycja:
Powtórzę prościej - Brera to ładne, ale do bólu przeciętne, a często uciążliwe auto, którego ceny rosną bo nikt go wcześniej nie kupował i teraz została garstka egzemplarzy na chodzie.
Można sobie tłumaczyć, ze youngtimer itd - ale to nadal nie zmienia faktu, że na ceny tego auta wpływa wszystko, tylko nie to że jest to dobre auto.
I tu już nie ma znaczenia czy ceny są polskie czy zachodnie, bo wszędzie są nieadekwatne do tego co ten samochód oferuje jako samochód właśnie.
 
A ja stwierdzam, że po prostu masz ból dolnej części ciała, ponieważ zawiodłeś się na swoim egzemplarzu i dodatkowo zakrywasz się opiniami rzekomych innych. Jest też mnóstwo innych zadowolonych :)
Być może Twoje oczekiwania przerosły możliwości samochodu i to też może być zrozumiałe, po co tylko zasłaniać się słabymi wymówkami.
Brera to piękne i rzadkie auto. Ale też specyficzne.
 
Multipla jest praktyczna, niezawodna, trwała, mało jej i youngtimerem raczej nie będzie.

Dodatkowo nie ma absurdalnych cen i jest tania w utrzymaniu. Można wozić całą rodzinę, psa, kota, fredke i wory ziemniaków. Nawet nie trzeba jej zamykać bo ich nie kradną.

Brera jest bee bo jest po prostu za droga...
 
Więc tak, ceny są absurdalne, bo jako samochód Brera nie jest ich absolutnie warta - a zyskuje na wartości wyłącznie właśnie jako dość rzadki obiekt muzealno-kolekcjonerski.

No to zdecydujmy się... jest warta czy nie jest warta? Bo to dlaczego jest warta jest przy przyjętej optyce (rozmowa o cenach) drugorzędne, ważne, że jest coś takiego, co tę wartość winduje.
 
Podpowiem co winduje cenę- utrzymanie i serwis. Jeżeli auto jest dojechane, oszczędności były od stanu oleju do powietrza w kołach to później jest cena 18900. Największą szkodą dla brery było wypuszczenie diesla i 2.2 jts. Te zarżniete wersje zaniżają ceny. Stąd później takie rozbieżności. Jakoś nikt nie marudzi że 911 gt3 jest absurdalne droga i niepraktyczna a ma swoich wielbicieli. Dla wielu dzisiaj Brera jest nieosiągalna głównie z powodu dostępności dobrych egzemplarzy w cenie paska tdi, a odważnych na te zamęczone brakuje.
 
Czy największą szkodą dla Brery było wypuszczenie Diesli i 2.2JTS? Śmiem wątpić, patrząc na sprzedaż poszczególnych wersji silnikowych. Gdyby wykluczyć te wersję, przez większość czasu produkcji Brery mielibyśmy tylko 1 silnik "do wyboru", a łączna sprzedaż zamiast blisko 22 tysięcy sztuk, wyniosła by maksymalnie 4 tysiące sztuk, bo zanim doczekała by się TBI to zakończyli by produkcję.
A jednak Brera to nie 911, która poza tym, że jest niepraktyczna i nieprzyzwoicie droga, jest po prostu świetna i kultowa od wielu, wielu lat, a jedynie skrócona i mniejsza wersja 159 :)

Natomiast co do cen, to i w Polsce da się dobrze i nawet szybko Brerę sprzedać. Pod koniec zeszłego roku, mój brat sprzedał swoją w zaledwie bodajże 1.5 tygodnia. 2.4JTDm z 2008 roku w dość standardowym wyposażeniu, poszła za 34 tys. zł.


Wysłane z mojego moto g(7) plus przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
Jak stan samochodu jest adekwatny do ceny za którą jest wystawiony, to się sprzeda. Moja poszła w 4 dni.
I tak, zawiódł mnie ten samochód, jest trudny i drogi w dobrym utrzymaniu, a nie odwdzięcza się fajną jazdą. Sam wygląd w samochodzie to dla mnie trochę za mało, przy czym te porównania do Multipli są serio kretyńskie, bo nikt nie kupuje coupe żeby wozić nim pralki, tylko siebie. A Brera to auto ciasne, ciężkie, palące oburzające ilości paliwa z silnikiem V6, jednocześnie przeciętnie jeżdżące (nie jakoś bardzo źle, nie demonizujmy, ale dobrze też nie). Dlatego uważam że nie jest warte dziesiątek tysięcy €, jakie widujecie w ogłoszeniach na zachodzie, szczególnie że to przedział cenowy wspomnianej 911, która jest spokojnie dwie klasy wyżej pod każdym względem. Także Brerę to trzeba na prawdę bardzo chcieć mieć, albo kupić przypadkiem.
Ja wiem że tu są alfaholicy i ciężko się zawsze przebić z czymkolwiek obiektywnym, ale w przeciwieństwie do wielu gawędziarzy - ja to auto miałem, a nie tylko o nim gdzieś czytałem i snuję jakieś baśnie, bo naoglądałem się zdjęć w necie.
 
Nie wiem jak V6, ale wersja z Dieslem nie była ani trudna, ani droga w utrzymaniu. Z resztą technicznie to 159.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra