Alfa Romeo 159 TBi

  • Autor wątku Autor wątku ringo
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Max 110 poza miastem. Głównie stosowałem się do "złotych" zasad eko-drajwingu, m.in: możliwie najwyższy bieg, przyspieszanie z wykorzystaniem maksymalnego momentu, hamownie silnikiem i utrzymywanie w miare stalej predkosci. Oczywiście nie było hardkorow typu złożone lusterka i wyłączona klima z radiem :)
 
To wydaje się, ze nie jest źle biorąc pod uwagę, że to auto ma 200 koni. Ale rewelacji chyba też nie ma. Chociaż nie znam tej trasy...

Z tego co piszą to TFSI rzeczywiście chyba pali mniej.
 
Dynamiczna jazda miejska po Wrocławiu kosztuje w tym samochodzie średnio 13/100km. Spokojnie można zrobić mniej

Jeżeli rzeczywiście jest tak jak piszesz, to jestem zachwycony! Najbardziej mnie interesuje właśnie jazda po Wrocławiu. W mieście liczę na spalanie rzędu 12-13l, przy normalnej jeździe (bez szaleństw, ale też nie ślamazarnie, trochę stania we wrocławskich korkach), a jeżeli uważasz, że dałoby radę jeszcze mniej, to jak dla mnie byłby to świetny wynik!
 
To wydaje się, ze nie jest źle biorąc pod uwagę, że to auto ma 200 koni. Ale rewelacji chyba też nie ma. Chociaż nie znam tej trasy...

Z tego co piszą to TFSI rzeczywiście chyba pali mniej.

No nie wiem... Mi Golf VI 1.4 TSI 122KM palił w mieście 11l/100km. W trasie też nie był za bardzo oszczędny. 7-8l/100km to byla norma. A co dopiero większe wersje.
 
No nie wiem... Mi Golf VI 1.4 TSI 122KM palił w mieście 11l/100km. W trasie też nie był za bardzo oszczędny. 7-8l/100km to byla norma. A co dopiero większe wersje.
Moje TFSI jest oszczędniejsze od TBi :P. Myślę ,że o ok. 2 l/100km
 
nonsens, nie ma szans uzyskać srednią prędkość 95 km/h na żadnej trasie Wrocław-Warszawa. jechałem wczoraj, nocą, dość nawet nieostrożnie momentami, wyszło mi 81km/h. Do 95 km/h na odcinku około 330 km duuużo brakowało.
W jaki sposób chcesz pokonać chyba ze sto miejscowości od Katowic do Warszawy, pędzisz przez nie 100 na godzine? O trase przez Bełchatów nie pytam, bo to juz mega nonsens.
 
ale przecież tłumaczyłem już, że omijam ósemkę już od wysokości oleśnicy i jadę drogami lokalnymi z prędkościami autostradowymi. Skrót którym jeżdzę wyprowadza mnie kawałek za Bełchatowem, gdzie można spokojnie utrzymywać tempo...
 
jadę drogami lokalnymi z prędkosciami autostradowymi?????? możesz to powtórzyć????
 
Nie przesadzajcie, że nie widzieliście, jak jakieś BMW leci zwykła, wąską wojewódzką czy krajówka 200km/h...

Taka średnia jest możliwa, nawet stwarzając mniejsze zagrożenie niż podziwiający widoki "emeryci" jadący 70km/h po niezabudowanym.
 
nonsens, nie ma szans uzyskać srednią prędkość 95 km/h na żadnej trasie Wrocław-Warszawa. jechałem wczoraj, nocą, dość nawet nieostrożnie momentami, wyszło mi 81km/h. Do 95 km/h na odcinku około 330 km duuużo brakowało.
W jaki sposób chcesz pokonać chyba ze sto miejscowości od Katowic do Warszawy, pędzisz przez nie 100 na godzine? O trase przez Bełchatów nie pytam, bo to juz mega nonsens.
Polecam trasę wawa->częstochowa->olesno->opole->A4 do wrocławia. 3,5 godziny w dzień jest jak najbardziej realne bez szaleństw. Między Częstochową a Opolem na tej trasie praktycznie nie ma ruchu, tylko kilka wiosek, głównie zaraz za Częstochową.
 
A ja polecam konsultacje u psychologa. Codziennie wyprzedza mnie i mija ze stu takich. Jedno tylko dodam: około sześć tysięcy ludzi ginie rocznie na drogach w Polsce. To jakieś 15-20 osób dziennie.
pozdrawiam.

---------- Post dodany o godzinie 22:29 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 22:27 ----------

Nie przesadzajcie, że nie widzieliście, jak jakieś BMW leci zwykła, wąską wojewódzką czy krajówka 200km/h...

Taka średnia jest możliwa, nawet stwarzając mniejsze zagrożenie niż podziwiający widoki "emeryci" jadący 70km/h po niezabudowanym.



Nie jest możliwa Tuti. Znaczy jest, ale zmusza Cie do przejeżdzania przez kilkadziesiąt miejscowości z prędkością około 100 km. Nie powiesz mi, ze to nie stwarza zagrożenia. To się nazywa piractwo drogowe: to się nazywa zamiar morderstwa niewinnych ludzi. Jeśli jedziesz 100 km/h przez wioski, osiedla i miasteczka.
 
sorry ale wyszedłem z nerw:)) urażonych przepraszam. Po prostu dużo jeżdze i nieustannie, codziennie, muszę robić uniki, chować się, czujnie na sto procent rozglądać się w kazdej sekundzie jazdy, bo zawsze jakiś oszołom, z takich co robią srednią 95 km/h na trasie do Warszawy zajeżdza mi drogę, wyprzedza na trzeciego, przekracza podwojną ciąglą, wcina się na chama przed maskę itd.
 
sorry ale wyszedłem z nerw:)) urażonych przepraszam. Po prostu dużo jeżdze i nieustannie, codziennie, muszę robić uniki, chować się, czujnie na sto procent rozglądać się w kazdej sekundzie jazdy, bo zawsze jakiś oszołom, z takich co robią srednią 95 km/h na trasie do Warszawy zajeżdza mi drogę, wyprzedza na trzeciego, przekracza podwojną ciąglą, wcina się na chama przed maskę itd.

widze ze masz jakis problem i potraktowales to 95km/h bardzo ambicjonalnie. Nie jestem oszolomem, tak jak sobie wyobrazasz. Nigdy nie wyprzedzalem na trzeciego, jezeli sa odpowiednie warunki drogowe, na odpowiednio duzo sobie pozwalam. A tak jak piszesz jezeli musisz robic uniki, chowac sie...hmmm, to moze nie bardzo Ci wychodzi za kolkiem?

Moze masz jakas paranoje ze wszyscy chca cie zabic na drodze? Nie wiem nie wnikam, to jednak nie usprawiedliwia Cie od tych beznadziejnych zaczepek.

Ja wiem swoje, robie srednio prawie 100 tysiecy kilometrow rocznie po polskich i europejskich drogach, przeroznymi samochodami. I jakos do tej pory nikogo nie zabilem, nie spowodowalem wypadku ani tez nie zajechalem jakiemus biedakowi drogi.

Mysle ze ta dyskusja ktora wywolales w ogole nie ma nic do tematu. Mialy byc rozmowy na temat spalania, a nie jakies paranoje kolejnego sfrustrowanego kierowcy...
 
Stary, odpuść sobie oceny moich umiejętności. To nic nie wnosi, poza faktem, że udowadniam ci iż piszesz nieprawdę. A jesli to jest prawda, to musisz jezdzić, łamiąc przepisy w terenie zabudowanym. I to nie o 10 km/h ale o 50.
Pewnie prawda jest inna: napisałeś bajeczke o spalaniu i teraz próbujesz top uwiarygodnić teoriami o trasie przez Opole i Częstochowę. Stary, poluzuj. Po drodze masz tam Lubliniec i Ozimiek plus z 10 sporych wioch i dłuugi wjazd do Czestochowy. Ten odcinek liczy sobie zdaje sie 95 albo 98 kilometrów. Juz powyższa analiza wskazuje, ze po prostu gadasz bzdury.
Albo jezdzisz jak szaleniec, niebezpieczny dla ludzi.
 
Mnie ta średnia też wydaje się mało wiarygodna. Chyba, że się chciało wyglądac jak farsz do mielonych rozrzucony po zmiażdżonej karoserii samochodu z opaską Kamikaze która gdzieś poleciała bo czoło już by nie istniało.
 
Stary, odpuść sobie oceny moich umiejętności. To nic nie wnosi, poza faktem, że udowadniam ci iż piszesz nieprawdę. A jesli to jest prawda, to musisz jezdzić, łamiąc przepisy w terenie zabudowanym. I to nie o 10 km/h ale o 50.
Pewnie prawda jest inna: napisałeś bajeczke o spalaniu i teraz próbujesz top uwiarygodnić teoriami o trasie przez Opole i Częstochowę. Stary, poluzuj. Po drodze masz tam Lubliniec i Ozimiek plus z 10 sporych wioch i dłuugi wjazd do Czestochowy. Ten odcinek liczy sobie zdaje sie 95 albo 98 kilometrów. Juz powyższa analiza wskazuje, ze po prostu gadasz bzdury.
Albo jezdzisz jak szaleniec, niebezpieczny dla ludzi.

Czlowieku nie oceniam twoich umiejetnosci, tylko pierdoly ktore wypisujesz. Nie ukrywam ze troche naginam przepisy, ale czy ty drogi forumowiczu zawsze jedziesz na 50-tce 50? Z tego co wnioskuje to raczej nie, wiec nie masz prawa mnie ganic gdyz robisz to samo. Poza tym nie napisalem nigdie ze jade przez Lubliniec i Ozimek, ani tym bardziej przez Czestochowe. Wiem swoje podzielilem sie opinia, ale znalazl sie madrzejszy co zawsze ma racje. Z takimi nie wygrasz - ja pasuje :).
 
teraz próbujesz top uwiarygodnić teoriami o trasie przez Opole i Częstochowę. Stary, poluzuj. Po drodze masz tam Lubliniec i Ozimiek plus z 10 sporych wioch i dłuugi wjazd do Czestochowy. Ten odcinek liczy sobie zdaje sie 95 albo 98 kilometrów. Juz powyższa analiza wskazuje, ze po prostu gadasz bzdury.
Albo jezdzisz jak szaleniec, niebezpieczny dla ludzi.
Kolego pewnie pijesz do mnie ale poczytaj dokładnie jaką trasę proponuję bo pewnie przeleciałeś tekst po łebkach. Masz rację, na drodze o której piszesz nie da się szybko pojechać ( pełno terenu zabudowanego i mało miejsc na których przy tym natężeniu ruchu można bezpiecznie wyprzedzić ) ale zerknij sobie na mapę i przejedź się kilka razy drogą o której wspominam,a może zrozumiesz o czym piszę. To po pierwsze, a po drugie to lekko naginając przepisy na A4 i gierkówce + łącznik opole-częstochowa o którym ja pisałem to naprawdę jest nie trudno osiągnąć średnią w okolicach 100km/h
Zapomniałem dodać, tą trasę zrobiłem także w samochodzie żony w CC 900 (który nie należy do nazbyt szybkich samochodów) w 4 godziny i naprawdę nie wyprzedzałem na 3go i nie przelatywałem przez wioski powyzej 80, bo sam mieszkam na wiosce i wku...a mnie jak jakiś tępy ch.j przelatuje mi przed nosem.
 
Ostatnia edycja:
Umówmy się: trasy Warszawa-Wrocław nie da się zrobić niżej 5 albo i 6 godzin, bez naginania przepisów. Wszyscy to wiemy. Ale są logiczne granice fantazjowania,a takim fantazjowaniem jest średnia 95 km/h. Gnając autostradą z prędkoscią przekraczającą przepisy, czyli 130 km/h średnia prędkość wyjdzie Ci poniżej stówy, choćby dlatego, że ze 20 razy będziesz zwalniać z powodu Tirów i głupawych manewrów innych uczestników ruchu. Wydaje ci się więc, ze pędziłeś niesamowicie szybko ale srednia wychodzi taka sobie. Potem masz gierkówkę: na niej jest około 25 czynnych radarów, ta droga jest pod szczególną pieczą policji. Pal licho radary jednak: w wielu miejscowościach masz światła. Tych świateł jest dużo. Musisz na nich stać. Policz sobie sześć, siedem świateł, na których stoisz do minuty, a musisz auto zwolnić najpierw a potem rozpędzić. I średnia dramatycznie leci.
No i ten mityczny odcinek "między Czestochową a Opolem". To jest niecałe 100 km. Możesz napisać, jaką drogą jedziesz, skoro omijasz Lubliniec i Ozimek? I pamiętaj, że na tej drodze musisz utrzymać srednią ponad 90 km/h... Czy to są wiejskie, boczne drogi? Najkrotsza trasa wiedzie przez Lubliniec i Ozimek. Czyli Ty jedziesz dłuższą. Więcej jak 100 km robisz, czyli Twoja srednia sięga 100 na tym odcinku. Rozumiem, ze nia ma tam wsi, skrzyżowań, innych aut, a skoro to drogi boczne, nie ma też furmanek???
 
Amortyzatory
Powrót
Góra