najlepiej w ogóle nie kupować, bo w DE rynek opanowały Turasy
Chyba nie do końca się zrozumieliśmy

Fakt, że niemiecki, wtórny rynek samochodów opanowały "turasy" wiąże się na pewno z tym, że zostanie doliczona prowizja, wymontują radio i spuszczą paliwo niemal do zera.
Tak bynajmniej jest w zdecydowanej większości przypadków
w Polsce mamy poskładany szrot z 2 rozbitych
Jeżeli relatywnie podobne auto (rocznik, silnik, wyposażenie i przebieg) jest tańsze w PL niż DE to coś w tym musi być, a gdzie jeszcze koszty sprowadzenia i prowizji dla handlarza.
Przechodząc do odpowiedzi na Twoje pytanie...
Jeżeli nie masz doświadczenia w sprowadzaniu aut, moim zdaniem powinieneś sobie odpuścić samodzielne sprowadzenie auta.
Są ludzie, którzy trudnią się sprowadzaniem aut na konkretne zamówienie lub po prostu szukaj już sprowadzonych (lub krajowych - XX solonych zim, serwisowane u kowala itp.)
w Polsce łatwiej sprawdzić stan na stacji
Wybierz sobie ciekawszą ofertę z allegro/otomoto i zapytaj, czy istnieje opcja, żeby podjechać do ASO. Jak w przeciągu ostatnich 2 tygodni dzwoniłem po 12 sprzedawcach, to tylko 2 zgodziło się na to. Reszta, nie ma czasu, część ma żniwa i nie bawi się w takie coś itp. W przypadku AŻ 4 ofert właściciele byli gdzieś daleko w Polsce, a auta doglądała mama/ciocia i nie ma opcji jazdy autem, chyba, że po podwórku 2m do przodu i 2m do tyłu.