Alfa Romeo 145/146

  • Autor wątku Autor wątku cr4w
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

cr4w

Guest
Na początku chciałbym sie przywitać:)

Noszę sie z zamiarem kupna Alfy 145 (albo 146, chociaż wolałbym 145:), jednak niestety na mechanice zbytnio sie nie znam:/ Czytałem już różne wątki, ale nie mam ściśle sprecyzowanego zdania. Do wydania na wszystko mam jakieś 15 tys, więc zaplanowałem sobie kupno alfy tak do 12 tys, a resztę zostawić na ew naprawy. Ceny Alf bardzo się różnię, więc nie wiem na które roczniki nastawić się z w/w budżetem. Co do silnika, to celuję w benzyniaka od 1,6 w górę (2,0 mile widziane:), zastanawiałem sie tez nad dieselkami, ale nigdy dieslem nie jeździłem i ze względu na to, ze robię raczej krótkie trasy (miasto i krótkie odcinki poza miastem) nie wiem, czy nie będzie problemów z niedogrzaniem.
Zastanawia mnie też, czy lepiej szukać w kraju, czy za granicą.

Pozdrawiam
Kamil

P.S. do Krakusów: gdybym znalazł coś interesującego, gdzie najlepiej pojechać na przegląd przed zakupem?

P.P.S. gdyby ktoś miał namiar na coś ciekawego, proszę o info:)
 
kupiłbym Twin Sparka pojemność to już zależy od Ciebie głównie chodzi o wydatki 1.6 spali mniej niż dwa zero a i ubezpieczenie mniejsze rocznikowo szukałbym 1998 - 2000 z kaśa pojechałbym sam za granice naprawde warto kupi się auto taniej a i nie będzie zawiecha zjechana tak jak na polskich drogach aha no i jest szansa że niemiec bądź inny cudzoziemiec jeździł do jakiś możliwych serwisów przy kupnie zwróć uwage głownie na prace silnika czy nie chodzi zbyt głośno i nie trykocze jak diesel (wariator) co by Ci tu poradzić no czy silnik nie jest mokry czy nie ma wycieków i czy nie auto nie było bite generalnie wszystkie inne rzeczy i tak pewnie będziesz zmieniał typu rozrząd świece przewody.
może troche o silnikach
1.4 - 105 koni
1.6 - 120 koni
2.0 - 155 koni
1.9 jtd - 105 koni
w twin sprakach często padają wariatory to może być wydatek dla Ciebie rzędu 400 - 500 złoty z wymianą , trzeba bardzo dbać o olej i regularnie go wymieniać w zależności od oleju 8- 12 tys. kilometrów
świece i przwody to też większy wydatek ale na dłużej ,
reszta to już normalne użytkowanie jak w każdy silniku 16 zaworowym i nie słuchaj innych że alfy się częściej psują bo tak nie jest
(to są samochdoy używane zawsze może się coś przydarzyć)
 
alfasound_mania napisał:
Poprawka - 103KM

Z takim budżetem szukałbym raczej JTD albo... Boxera :P (najlepiej 1,6) który jest tańszy w zakupie i eksploatacji. A przy takich pieniądzach każdego można odpicować jak nówkę 8) .

Auto możesz sprawdzić u każdego diagnosty (w końcu Alfa to też samochód ;)), a jakbyś chciał dobrego mechanika od Alfy w Krakowie to jedz do Wróblowic (Alfaserwis).
 
currahee napisał:
. Boxera :P (najlepiej 1,6) który jest tańszy w zakupie i eksploatacji. A przy takich pieniądzach każdego można odpicować jak nówkę 8) .
ale zawsze to będzie rok 94-95 kolega szuka raczej nowszego autka a czy boxerki są tańsze w eksploatacji to nie był bym taki pewien spalanie mają napewno większe niż tsy
 
alfasound_mania napisał:
kupiłbym Twin Sparka

Tak, jak napisał Kolega currahee nie pakowałbym się w TS-a, bo jak kiepsko trafisz to te 3.000 może Ci nie wystarczyć na doprowadzenie auta to porządku.

alfasound_mania napisał:
ale zawsze to będzie rok 94-95

Nie koniecznie - można trafić na 96 r. nie wiem czy nawet nie 97 r.

cr4w napisał:
Co do silnika, to celuję w benzyniaka od 1,6 w górę (2,0 mile widziane:)

Byłbym raczej ostrożny z kupowaniem AR 145 z silnikiem 2.0 l, bo nikt nie kupuje auta z takim silnikiem, żeby jeździć do kościoła :mrgreen:
 
Ja bym na Twoim miejscu chcąc kupić jakąś nowszą 145 to tylko po 99. Silnik? TS, JTD, nie patrz co ludzie piszą, może i TS jest droższy od boxera w utrzymaniu ale co z tego? Jak go zrobisz na błysk to masz silniczek igiełke, czyli na pare lat spokój (do czasu kupna nowszej alfy? Może jakiejś 156? :D).
Moja rada jest taka - są dwie opcje kupujesz "zadbaną alfe" za 15 kafli, ale wtedy nie masz i tak pewności czy aby na pewno wszystko jest okej, LUB kupujesz np. TAKĄ wkładasz w nią te prawie 10 klocków i masz auto pewniak - wiesz co w nim jest zmienione (bo sam to wymieniasz), po prostu restaurujesz fure.

Ten drugi sposób jest lepszy, i jestem tego pewien - ale kłopotliwy... Gdybym ja miał takie pieniądze to bym jednak zdecydował się na coś takiego jak Ty chcesz zrobić, chociaż na auto bym przeznaczył 10 tysiaków - reszta w remont, myśle, że by było pięknie. A przecież zawsze jakby zabrakło pieniędzy to można po jakimś tam czasie dołożyć.

Troszke zakręciłem ale myśle, że mnie zrozumiesz - kupujesz auto używane i wiadomym jest to, że z kosztami trzeba się liczyć.

ps. Tak, zdecydowanie polecam ściągniecie z zagranicy, najlepiej na własną ręke (jakby nie było taniej i pewniej), zawieszenie będzie o niebo lepsze niż jeżdżone "x lat" u nas ;)

Pps. Można trafić 97 albo i lepszą boxer - po swapie :D
 
Nowsza Alfa ma jeszcze tą przewagę, ze mogę sobie wykupić AC:)
Ściągnięcie z zagranicy na własną rękę jest niestety jak dla mnie nierealne, ale mam znajomego, który sprowadza auta z Włoch i mogę to zrobić przez niego (powiedzmy, ze w pewnym stopniu mogę mu zaufać, chociaż to i tak nie to samo, co samemu sprawdzić:/)

Co do silnika, JTD byłby bardzo optymalnym rozwiązaniem, no ale właśnie ceny są dość wysokie, a nie chce zostawać bez rezerwy:/ W dodatku na dieslach sie totalnie nie znam:/
Jeśli chodzi o boxery, to 1,6 osiągami mniej więcej odpowiada 1,4 TS, a to trochę mało jak dla mnie:/ A 1,7 byłoby ciężko dostać:/ Pytanie też co z serwisem, to mało popularne silniki i nie wiem, czy znajdę kogoś, kto by mi to dobrze zrobił.
Kupienie starszego auta i zrobienie go na cacy to fajna opcja, szczególnie, że miałbym auto które bym bardzo dobrze znał, ale są tego dwa minusy: w przypadku jakiejkolwiek stłuczki, w której uszkodzeniu ulegnie silnik, bardzo tracę na tym aucie, a poza tym w starszych autach są tendencje do pojawiania się drobnych usterek (tu jakiś przełącznik przestanie działać, tam coś się spsuje, tu coś zatnie itp.)
2,0 fakt, że kupują ludzie, którzy lubią pojeździć szybciej, ale często też jest tak, że Ci ludzie dbają o auto.

P.S. W mity o awaryjności nie wierzę:) Wszystko zależy od tego jak kto dba
 
as napisał:
Tak, jak napisał Kolega currahee nie pakowałbym się w TS-a
uważam że nie jesteście obiektywni w tym co piszecie ponieważ macie Boxery i je chwalicie 3000 złoty to jest spokojna kwota na doprowadzenie silnika do świetnego stanu bo przecież za 12 tys. nie kupuje się szrota kupić tsa za 12 tysi włożyć w niego 3 tysie i ma się złoto
 
Cokolwiek wybierzesz, sprawdź to auto w serwisie. Nie na stacji diagnostycznej tylko w serwisie. Historie w stylu: "Kupiłem Alfę, czysty spontan" są fajne, ale niejeden niedoświadczony Alfisti już płakał po takiej decyzji.

A ponieważ chcesz nabyć auto używane nie wiem czy dywagacje nt. silnika, wersji itd. mają jakiekolwiek znaczenie. Jak znajdziesz zadbaną: kupuj. Nieważne czy ma kilka koni mniej czy więcej. Taki czy inny silnik. A wtedy będziesz na pewno zadowolony.
 
ozzy napisał:
ieważne czy ma kilka koni mniej czy więcej. Taki czy inny silnik
to chyba troche bez sensu kupować tylko dla opakowania . Tak nie robią alfiści :wink:
 
alfasound_mania napisał:
to chyba troche bez sensu kupować tylko dla opakowania . Tak nie robią alfiści :wink:
Ach, opacznie mnie zrozumiałeś, chodzi o to że ciężko znaleźć perełkę, a wtedy warto nie wybrzydzać :)
 
ozzy napisał:
Ach, opacznie mnie zrozumiałeś, chodzi o to że ciężko znaleźć perełkę, a wtedy warto nie wybrzydzać :)

No niby tak, ale np. gdyby kupiło się słabsze auto niż planowane, to jednak niedosyt pozostaje i ta myśl w głowie, że mogło się jeszcze poczekać, a nuż trafiłaby się perełka z mocniejszym sercem;)
 
MOże Ci opowiem jak ja kupiłem autko co prawda nasze sytuacje są różne ja miałem mocno ograniczony budżet w sumie nie planowałem kupna samochodu ale trafiła się okazja 145 1,7 boxer 16 v w Kaliszu puknięta z przodu i gość mówił że w silniku coś nie teges ale zdecydowałem się właściwie się to wziołem w ciemno bo samochód holowałem bo nie dało rady go uruchomić, więc nie wiedziałem jaka jest przyczyna ale za tą cenę mogłem zaryzykować i mam autko jeżdzi aczkolwiek zostało w nim sporo do roboty ale z czasem przywrócę ją do stanu idealnego a może nawet lepiej:D
 
cr4w napisał:
Jeśli chodzi o boxery, to 1,6 osiągami mniej więcej odpowiada 1,4 TS, a to trochę mało jak dla mnie:/ A 1,7 byłoby ciężko dostać:/ Pytanie też co z serwisem, to mało popularne silniki i nie wiem, czy znajdę kogoś, kto by mi to dobrze zrobił.
To prawda, że 1,6 Boxer ma osiągi 1,4TS ale nie jest to mało, przeszło 100KM. Nie wiem w takim razie gdzie chcesz tym autem jeździć - na pewno nie w Polsce ;).
Boxery są tak samo "popularne" jak TSy czyli Alfy w ogóle :P dobrych serwisów jest mało ale jeden Ci już podałem.
cr4w napisał:
Kupienie starszego auta i zrobienie go na cacy to fajna opcja, szczególnie, że miałbym auto które bym bardzo dobrze znał, ale są tego dwa minusy: w przypadku jakiejkolwiek stłuczki, w której uszkodzeniu ulegnie silnik, bardzo tracę na tym aucie, a poza tym w starszych autach są tendencje do pojawiania się drobnych usterek (tu jakiś przełącznik przestanie działać, tam coś się spsuje, tu coś zatnie itp.)
To się tyczy każdego auta, starszego i nowego w takim samym stopniu.
 
currahee napisał:
Nie wiem w takim razie gdzie chcesz tym autem jeździć - na pewno nie w Polsce ;)
nie ty to musisz wiedzieć mocne auta nie kupuję się tylko do bicia rekordów prędkości
 
currahee napisał:
To prawda, że 1,6 Boxer ma osiągi 1,4TS ale nie jest to mało, przeszło 100KM. Nie wiem w takim razie gdzie chcesz tym autem jeździć - na pewno nie w Polsce ;).

Rewelacji też nie ma, to jest 100 KM w dość ciężkim samochodzie, a trzeba jeszcze uwzględnić, że kilka tych koników w ok 10 letnim aucie pasie się na łace:/ Auto z lepszymi osiągami jest bezpieczniejsze (przy wyprzedzaniu, włączaniu się do ruchu itp., ale też ma skuteczniejsze hamulce). Generalnie nie zależy mi na Vmax, jak dla mnie to każde auto może mieć ogranicznik do 150, ale lubię mieć dobre przyśpieszenie i kilka kucyków w zapasie:)
 
ozzy napisał:
Cokolwiek wybierzesz, sprawdź to auto w serwisie.

Zgadzam się - lepiej stracić te kilkadziesiąt zł i sprawdzić co się kupuje, choć i oni wszystkiego mogą się nie dopatrzyć. Jeśli sprzedający nie będzie miał nic na sumieniu to powinien się zgodzić na wizyte w serwisie

ozzy napisał:
dywagacje nt. silnika, wersji itd. mają jakiekolwiek znaczenie. Jak znajdziesz zadbaną: kupuj. Nieważne czy ma kilka koni mniej czy więcej. Taki czy inny silnik. A wtedy będziesz na pewno zadowolony.

Tu też się zgadzam, jednak TS jest chyba ostatnim silnikiem jaki widziałbym w swojej BESTII. Szukaj zadbanego auta - moim skromnym zdaniem lepiej zapłacić trochę więcej za egzemplarz 2-3 lata starszy niż kupić "coś nowszego z wypasionym silnikiem" i stale wkładać w niego. Na Twoim miejscu omijałbym szerokim łukiem tzw. SUPER OKAZJE tj. 10-letnie czteroślady od "dziadka" z przebiegiem 60.000-80.000 km :mrgreen:
 
as napisał:
Zgadzam się - lepiej stracić te kilkadziesiąt zł i sprawdzić co się kupuje, choć i oni wszystkiego mogą się nie dopatrzyć. Jeśli sprzedający nie będzie miał nic na sumieniu to powinien się zgodzić na wizyte w serwisie

To akurat obowiązkowo:)

as napisał:
Tu też się zgadzam, jednak TS jest chyba ostatnim silnikiem jaki widziałbym w swojej BESTII. Szukaj zadbanego auta - moim skromnym zdaniem lepiej zapłacić trochę więcej za egzemplarz 2-3 lata starszy niż kupić "coś nowszego z wypasionym silnikiem" i stale wkładać w niego. Na Twoim miejscu omijałbym szerokim łukiem tzw. SUPER OKAZJE tj. 10-letnie czteroślady od "dziadka" z przebiegiem 60.000-80.000 km :mrgreen:

W takie okazje też nie wierzę, fakt, ze o różnych przypadkach słyszałem, ale generalnie zakładam, ze minimalny przebieg roczny to 10-20 tys.
 
Pierwsze co powinieneś sprawdzić przed ewentualnym zakupem to wygląd zewnętrzny:
- karoseria (ewentualne wgniecenia),
- lakier (ewentualne niespójności powłoki lakierniczej),
- szyby (ta sama data produkcji na każdej oraz ewentualne rysy i pękniecia),
- opony i felgi (stan i zużycie),
- tarcze i klocki hamulcowe (zużucie).

Po podniesieniu maski tj. w komorze silnika zwróć uwagę na:
- czystość silnika i jego osprzętu (ewentualne wycieki oleju i innych płynów),
- poziomy płynów eksploatacyjnych,
- naklejki informujące co i kiedy było wymieniane (np. nazwa oleju, data, przebieg itd.).

Po wejściu do środka nie zaszkodzi jak sprawdzisz:
- tapicerkę (stan i czystość),
- podsufitówkę (stan, czystość i równomierne przyleganie - lubi się odklejać),
- plastiki (stan i pewnosć mocowania - zdarza się, że niemiłosiernie trzeszczą),
- pasy bezpieczeństwa (działanie mechanizmu wciągania pasa i zabezpieczenia bezwładnościowego),
- działanie mechanizmu opuszczania i podnoszenia szyb (uszkodzenie prowadnicy lub zbyt głęboki głośnik).

Po przekręceniu kluczyka zwróć uwagę na:
- to czy odpala za pierwszym razem (stan układu rozruchowego),
- równomierność biegu silnika (często spotykaną przypadłością jest falowanie obrotów),
- akustykę pracy (czy nic nie stuka, czy nie słychać odgłosów podobnych do kopania skrzynki z narządziami),
- wchodzenie na obroty (czy nie dławi się po dodaniu gazu),
- wskazania na desce rozdzielczej (obrotomierz, kontrolki, alarmy),
- działanie wycieraczek i natrysku (przód i tył, który często się zapieka),
- działanie nawiewu (praca na wszystkich biegach oraz ciepły i zimny nadmuch).

Podczas jazdy próbnej sprawdź:
- dynamikę BESTII - czasami odnosi się wrażenie braku mocy (zajeżdżony silnik, zużyte sprzegło),
- pracę skrzyni biegów (szczególnie przy wrzucaniu "jedynki" i "wstecznego),
- działanie hamulców i ABS-u (niekiedy zdarza się uszkodzone serwo lub poucinane przewodu od ABS-u),
- działanie układu wspomagania kierownicy,
- działanie świateł zewnętrznych,
- czystość odbioru radia (możliwe zakłócenia spowodowane zużyciem PWN).

Na koniec sprawdź również:
- ilość kluczyków (powinny być 3 szt.),
- działanie wszystkich zamków (czesto zdarza się uszkodzenie którejś z wkładek),
- działanie centralnego zamka i alarmu.

To z grubsza byłoby wszystko :mrgreen:
 
Ja osobiście żałuję tego, że boxery nie zostały w 145/6 do końca produkcji tych modeli. Wtedy wybór wersji silnikowej byłby o wiele prostszy...
 
Amortyzatory
Powrót
Góra