Re: Zakup alfy 146
DeeS napisał:
strasznie spodobala mi sie alfa 146 jednak sa rozne opinie.
Na początek powiem Ci anegdotę.
Gdy blisko 3 lata temu kupowałem 145 mój przyszły teść przeprowadził z nami kilka rozmów uświadamiających, że robimy błąd, bo włoskie to będzie rdzewieć. Dwa miesiące temu ten sam człowiek stał się właścicielem 147..
15k na taki samochód to w moim odczuciu zupełnie przyzwoita kwota. Myślę, że kupisz zadbany egzemplarz nawet za pare tysięcy mniej.
Podstawa to kupić samochód zadbany, najlepiej od jakiegoś świra, który zmienia na nowszą AR.
Silniki to kwestia gustu. Ja na Twoim miejscu szukałbym 2.0. W sensie jak szaleć, to szaleć. Ale wierz mi, że 1.6 też Cię nie rozczaruje.
Chyba że gustujesz w klekotach wtedy 1.9JTD będzie świetnym wyborem. Ale trzeba lubić ten "klekot"
Wiele się naczytasz na temat usterkowości benzynowych TS-ów. Ja osobiście nic do tych silników nic nie mam i bardzo je lubie. Sam mam dwie Alfy z TS-ami. Ale fakt jest taki, że rzeczywiście może nie tyle co trzeba chuchać i dmuchać, co po prostu dość świadomie użytkować. Ale wtedy ile będziesz miał fanu to Twoje.
Ceny części w moim odczuciu są całkowicie akceptowalne w tym modelu i nie daj się zastraszyć.
Zawieszenie jest proste i tanie. Najdroższe są amortyzatory przód. W silniku trzeba pilnowac poziomu oleju. Ważniejszy jest jego wysoki poziom, niż to co się leje, przynajmniej tak można podsumować forumowe wojny na temat olejów.
Drogą imprezą w przypadku TS-a są świece. Komplet około 400pln, ale za to wymieniasz je aż co 100km.
Układ wydechowy też jest w przyzwoitych cenach, a jego wytrzymałość zadowalająca. Ja wymieniłem fabryczny tłumik po 10 latach od wyjazdu z fabryki.
Poza tym najdokuczliwszą rzeczą są pierdołki. Czasem nie działa to, czasem tamto. Większość naprawia się sama..
Jeśli zdecydujesz się na TS-a pamiętaj aby zwrócić uwagę czy silnik nie faluje, czy nie ma masła pod korkiem oleju, czy nie dymi na siwo. Zawieszenie tanio naprawisz jeśli coś puka stuka.
Auto powinno dobrze ciągnąć aż do 7k. Może być wyczuwalny "kop" przy około 3k obrotów. Banan zapewniony. Mowa oczywiście o TS-ie. Barwa dźwięku boska.
Wada to pozycja za kierownicą. Fotele fajne, ale wrażenie jakbyś siedział na taborecie.
Nie wiem gdzie mieszkasz, ale ważne jest aby mieć mechanika, który wie o co kaman. Jeśli mieszkasz na południu to ja polecam :arrow: ASO w Bielsku-Białej. :idea:
Spróbuj znaleźć jakiegoś forumowicza z Twoich okolic i niech Ci pokaże takie autko z bliska i troche o nim opowie, wtedy sam się przekonasz czy warto..
Oczywiście dostęone są jeszcze samochody z silnikami boxera, ale rozumiem, że z taką kasą chcesz coś nowszego :?: