[156] zakup Alfy która pół roku stała

thomecq

Nowy
Rejestracja
Sie 17, 2013
Postów
5
Auto
Jeszcze brak
Potrpotrzebuja pomocy w zakupie auta które ok pól roku stało nieużywane pod chmurką. Ale po kolei:
Alfa 156 z listopada 2003 2,4 jtd 129kw, wersja distinctive.
Z zewnątrz stan oceniam na dobry z minusem - lakier jest w kilku miejscach do poprawek i do ogólnego odświeżenia. Z drugiej strony skasowania elementów wygląda na oryginalne, poza lekko ruszonymi zderzakami - samochód wygląda jak by nie był po żadnych większych przejściach - i ostatnio na pewno nie było nic poprawione.
Środek również jest w w miarę dobrym stanie - nieduże przetarcia na fotelu kierowcy i na kierownicy - raczej niedużym kosztem da się to wrócić do zadowalającego wyglądu - plus taki, że auto nie jest 'odpicowane'.
Na liczniku 178kkm - jeśli to prawda, a wnętrze to mniej więcej odzwierciedla to nie jest źle na 10 latka.
Auto do polski przyjechało 5 lat temu.
Auto pochodzi z zajęcia komorniczego i ostatnie 4 miesiące stoi nieużywane na parkingu. Z zewnątrz można powiedzieć, że tarcze mocno skorodowały i nie obędzie się bez wymiany - myślę że nie ma szans na powrót na kołach.
Zawieszenie na próby bujania odpowiada raczej poprawnie - natychmiast wraca na swoje miejsce. Nie wiem co więcej mogę sprawdzić z zewnątrz. Żadne płyny nie wyciekły, progi wyglądają dobrze.
Problem w tym, że z powodu rodzaju zakupu - licytacja komornicza nie mam możliwości przejażdżki samochodem. Według oceny komornika pojazd 4 miesiące temu był mobilny. W dniu licytacji będzie można trochę lepiej przyjrzeć się autu, jednak szczerze wątpię, by po takim czasie wygodę odpalić.

Plusem jest oczywiście niska cena: ok 7 tys.
Pytanie czy jest ona w stanie zrekompensować wady.
Pytania do doświadczonych kolegów - jakich należy się spodziewać kosztów przywrócenia auta do działania? Czy poza wymiana pasków, płynów i hamulców i akumulatora jest cos jeszcze, co pewnie się rozwijało?
Jak taki okres nieuzywania wpływa na silnik?
Na co mogę zwrócić uwagę przy oglądaniu auta? Zakładając że napewno nie będę się mógł nim przejechać i raczej nie będzie oddalone?
Jak widzicie opłacalność takiej inwestycji?
Czy dokładając 3, max 4 tys da się doprowadzić alfe do niebanalnego stanu?
Bede bardzo wdzięczny za pomoc. Początkowo byłem niesamowicie napalony na to autko. Teraz podchodzę trochę rozsądniej :) przeczytałem chyba pół internetu na temat zalet i wad tego autka i mocno mi się podoba.
 
No fakt w gruncie to nie jest az takie tanie, bo może sie okazać , że te 3-4 tyś Ci nie wystarczą, a może sie okazać, że wymienisz aku, hamownie, paski, płyny i bedziesz śmigał... Jest ryzyko i jeżeli nie sprobujesz to się nie przekonasz...
 
Mniej więcej liczyłem i wychodzi mi coś takiego:
Rozrząd (z pompą): ok 700 + 300 robota (to napewno trzeba)
Płyny, filtry: 500 (tu trochę strzelam) (to raczej tez)
Tarcze, klocki: 800 + 200 wymiana (to na pewno trzeba)
accu: 350
opony: 550 (uzywki w bdb stanie)
powyższe trzeba zrobić napewno, reszta to już loteria:
pewnie trzeba będzie coś poprawić w zawieszeniu: pewnie min. 500 - 1k
jakies czyszczenie egr, kolektora: to może samodzielnie

ryzykowne:
przepływka 400
dwumasa 4k...
co jeszcze? o czymś zapominam?
 
z ryzykownych to jeszcze : turbo, wtryski :). Ja kupilem swoją 166 która stała pod chmurką poł roku nawet nie odpalana ,w mediolanie. po wymianie pasków płynów i rozrządu autko smiga aż miło :) ale nie ma reguły na to . Najlepiej to weź kogoś z forum kto mieszka w poblizu i się zna na dieslach niech obada sprawę , sprzęgło dwumas wtrsyki czy turbo dają znaki że za chwile klękną wiec idzie obadać dokładnie sprawę :)
 
W Mediolanie klimat jest trochę inny;)
W tej 156ce po takim pól roku tarcze wyglądają bardzo nieciekawie... Pytanie: jak by hamulce były trochę zapieczone to da rade wrócić na kołach? Da się im jakoś doraźnie pomoc? Wd40?

Gdzie można dostać dwumasę ze sprzeglem i wymianą za 2000? Z tego co się orientowałem to same części wychodzą koło 3500 (LUK)

Myślę, że zobaczę jak odpala po takim pól roku i wtedy zdecyduje. Na coś szczególnego zwracać uwagę?
 
Tez to widziałem, ale to niestety w liście silników nie ma 2,4 20v (175km)
 
Kolego mam ostatnio do czynienia z alfą która stała około 1 roku, i tłoczki lekko trzymały lecz podczas jazdy wszystko się rozruszało. Napewno oleje filtry rozrząd out. No i ciekawe jak zawieszenie, musisz się przygotować że po jakimś czasie trzeba będzie w nie zainwestować (gumy jak stoją to truchleją).
 
W Mediolanie klimat jest trochę inny;)
W tej 156ce po takim pól roku tarcze wyglądają bardzo nieciekawie... Pytanie: jak by hamulce były trochę zapieczone to da rade wrócić na kołach? Da się im jakoś doraźnie pomoc? Wd40?

Gdzie można dostać dwumasę ze sprzeglem i wymianą za 2000? Z tego co się orientowałem to same części wychodzą koło 3500 (LUK)

Myślę, że zobaczę jak odpala po takim pól roku i wtedy zdecyduje. Na coś szczególnego zwracać uwagę?
Tarcze hamulcowe korodują bardzo szybko po deszczu na drugi dzień, tłoczki są zabezpieczone gumą , przy kilku hamowaniach rdza zniknie.Nie panikuj zakładając najgorsze(dwumasa ,turbo ,wtryski) podjedz tam jak możesz z komputerem i odpal, w czasie jazdy wszystko wyjdzie.To tylko 6mc
 
Dzięki Panowie za pomoc, jednak nie udało się kupić auta.
Dla ciekawości powiem, że poszło za 12500. (auto nie odpaliło - akumulator był padnięty, wiec nie dało się nawet usłyszeć jak chodzi, nie mówiąc o jeździe)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra