-
Odpalanie 2.0 V6 TB
Cześć Alfaholicy!
Słuchajcie mam problem/ może raczej niedogodność z moim malutkim Buśkiem 2.0 V6 TB 12v. Przy odpalaniu silnika czasami zapali na strzała, a czasami kręci i kręci i po pewnym czasie załapie po dobrych 10 sekundach i to tak, że silnik tak ledwo wstaje do życia taki zdławiony. Jak odpuszczę w tedy rozrusznik i zakręcę drugi raz to już tak nie kręci długo ale nadal wstaje taki zadławiony. Wydaje mi się, ze problem występuje głównie na zimnym silniku przy pierwszym odpaleniu lub gdy auto dłużej postoi.
Od czego zacząć? Pompka paliwa(paliwo by cofało)? Jakiś czujnik (położenie wałków?)
Proszę o sugestie :)
Pozdrawiam.
-
Podłączam się pod temat, gdyż mam podobnie w 3.0 12v.
Wysłane gołębiem pocztowym.
-
To i ja się dołączę, 2.0 v6 96', tylko u mnie wszystko wskazuje na czujnik położenia wałka - jak się zagrzeje to pali jakby na 3 cylindry (dość ciężko), na zimnym natomiast wszystko cacy, pracuje idealnie, a kiedy temp silnika rośnie, to zaczyna się nierówna praca i przerywanie. Wymieniłem świece i przewody na nowe i się dużo poprawiło, ale dalej z wzrostem temperatury przestaje pracować dobrze (na starych kablach i świecach nie palił wcale po zagrzaniu się).
I małe pytane, bo mam uszkodzony czujnik od temp. płynu chłodzącego - zawsze wyświetla maksymalną temperaturę. W sklepie powiedzieli, że mam 2 czujniki od temp. Jeden jest dostępny z drugim problem. Czy ten od wskaźnika to czujnik znajdujący się na termostacie?
Pozdrawiam,
Konrad