-
tak zamiata 2,0 16v
dziwne ze pisze ze po tjunie bo moja tez tak lata, tzn latała jak byla zdrowa, mam nadzieje ze jeszcze sobie nią pojezdze, tylko trzeba najpierw naprawic furoka :)
jak slysze ten dzwiek to zaraz mam dreszcze :D
http://video.google.pl/videoplay?doc...+romeo+155+2.0
-
-
8,5 ale ta tez nic lepiej nie ma :D
-
Ano zamiata, dopóki nie trafimy na drodze na coś wielolitrowego lub turbobenzynowego, do tych drugich mam ostatnio szczęście, wtedy pojawia się nagły głód mocy ;-)
Pozdrawiam, d.
-
nie no oczywiscie ze jest głod szczegolnie jak sie troche alfą na codzien pojezdzi :)
ale jak na takie 2,0 bez turbo to naprawde wymagac wiecej nie mozna :D
-
Przyjemność z jazdy jest konkretna i o to chodzi :)
A takie pytanie przy okazji, gdy wykorzystujesz możliwości silnika jakie masz wskazania temperatury oleju?
-
tzn ja wysoko krece dopiero jak drgnie wskazowka oleju, i pozniej jak ostro jezdze to zawsze trzyma to 70-75, wiecej mi nigdy wskazowka nie podeszła, wystarczy ze chwile spokojnie pojezdze i zaraz znowu spada na 50
-
Hm, a to psikus. Tez krece dopiero jak wskazówka od oleju sie podniesie. Mam co prawda czujnik temperatury oleju zamiennik, bo oryginal byl padniety jak auto zakupilem - ale po naprawde mocnej jezdzie dochodziłem nawet do 120 st. :-> Przy czym uklad chlodzenia zawsze siedzial na 90 st. Przy spokojnej jezdzie temperatura oleju tkwi na 100 st.
-
czyli mam sie zacząc obawiac mojej niskiej temperatury czy Ty wysokiej :roll:
moze w tym silniku jest termostat oleju ktory mam walnięty ale nie zauwazylem niczego takiego
-
heh, chłodnicy oleju nie mamy, więc termostatu raczej niet
Alarmu bym nie wszczynał, tym bardziej, że chłodzenie mi wyrabia.
Może najzwyczajniej zebrał Ci sie nagar na czujniku, a u mnie jest w miare czysty.
Jakby sie wypowiedziało kilka osób ze 155 16v, może byśmy doszli do lepszych wniosków.
Pozdrawiam, d.