-
Esp - vdc
Co prawda po zimie śladu, ale przypomniało mi się coś z wątpliwości z zimy, bo chciałem na trochę zapiaszczonym asfalcie zarzucić tyłem w 156-ce z VDC.
Możecie opisać jak się u Was objawia zadziałanie tego układu z nagłówka w tzw "nawrotce" na ręcznym - na śniegu czy żwirku na przykład ?
W 156 - bez tego układu, po prostu sobie tył leci jak się nic kierownicą nie zrobi i już.
A w drugiej , z VDC w takiej samej sprowokowanej sytuacji zaczyna coś głośnio terkotać, podobnie do ABS, silnik słabnie i nie tak łatwo było mi ten tył zarzucić . Wiem, że powinno tak działać, żeby zmniejszyć ew poślizg, ale to terkotanie naprawdę głośne było !
Zastanawiam się, czy to faktycznie było działanie ESP, czy coś innego - może jakaś usterka ?
-
No pewnie, że coś tam sobie "pochrubocze". ABS o wiele głośniej od VDC. Na ręcznym lapiej nie jeździć jak się ma VDC, ew. bardzo krótko można sobie pomóc przy wrzuceniu. Ale SW ma tak ciężki tył, że nawet z VDC bez problemu zrobisz scandinavian flick'ka, a VDC włączy się dopiero przy kończeniu manewru, czyli nie zakładasz kontry, bo zrobi to system ;)