159 1.98V - Niecałe 2 dni. Ale w takim stanie i za taką cenę że po godzinie miałem zamiar gościa ścigać że jednak się rozmyśliłem, pomysł nie wypalił bo nie było czym go już ścigać :)
Printable View
159 1.98V - Niecałe 2 dni. Ale w takim stanie i za taką cenę że po godzinie miałem zamiar gościa ścigać że jednak się rozmyśliłem, pomysł nie wypalił bo nie było czym go już ścigać :)
145 z sprzęgłem do roboty sprzedałem w ciągu 3, czy 4 godzin. Fakt, że chciałem za nią śmieszne pieniądze, bo trochę ponad tysiąc, ale poszła szybciej niż Ty przeczytasz tego posta. ;P
tydzień, mimo wysokiej ceny i praktycznie bez negocjacji
o 15:00 wystawiłem, około 17:00 zadzwonił zainteresowany, umówiliśmy się na oględziny o 19:00-20:00. I Kupił ;) wszystko w jedno popołudnie
Ja starą Alfę sprzedałem po kolizji w 15 minut.
Pablo przyjechał, powiedział że buda nic nie warta i że bierze na graty :cool:
A obecnej nie sprzedam, ale kurde korci mnie żeby wystawić i zobaczyć czy ktoś się odezwie
od jakiegoś czasu obserwuję wysyp 159tek jest ich coraz więcej jeszcze z rok temu tak nie było ludzie chyba się przekonują do Alfy
Nic dziwnego, ładne auto z fajnym wyposażeniem w takiej cenie. Do tego jak potencjalny nabywca wklepie sobie w Google - "alfa 159 awaryjność " i wyskoczy kilka rankingów gdzie 9-tka jest polecana to nic dziwnego że tyle tego teraz ;)
Ja bez wystawiania miałem 2 kupców. A tak na marginesie byłem 2 w mieście z 159 a teraz jest już ponad 10 nie wspomnę o 156 a nawet 166. Ludzie się przekonują.
albo autka sa taniutkie i dlatego
Nie ma reguły, ale jeżeli auto jest w dobrym stanie, i znajdzie się akurat chętny na kupno, to sprzedaż Alfy nie musi być długa.
Ja swoją Brerę sprzedałem bardzo szybko, choć miało to być auto niesprzedawalne. I cenę dałem wyższą niż średnia rynkowa.
Ogłoszenie wystawiłem w czwartek, w sobotę oględziny i wpłata zaliczki, we wtorek ten pierwszy oglądający odjechał moją bellą...