Poczytaj se: http://www.forum.alfaholicy.org/tuni...rmy_proex.html
Printable View
Ok no widzę że zdania są mocno podzielone ogólnie uważam że tłumik końcowy może zrobić każdy tłumikarz u mnie w Łodzi jest kilka firm które się oferują ale 3xC proex oferuje tłumiki za ułamek tego co chcą ludzie stacjonarnie. Więc wybór należy do właściciela czy zamówi tłumik z proex jeśli coś nie będzie pasować odeślę do poprawki czy pojedzie do gościa który krzyknie za końcowy tłumik około 500 zł przynajmniej kiedy ja się orientowalem takie były ceny
Ty pamiętasz tak a ja jednak inaczej a uwierz przekopałem całe forum w poszukiwaniu chociaż jednej osoby, która potwierdzi, że tłumik od V6 nie sprawi problemu w jtd. Jeśli twierdzisz, że jest inaczej to zacytuj taki post :D W każdym razie nie bez powodu seryjny tłumik jest przelotowy i ja bym przy takim pozostał.
No to pokopałem i masz rację :) on miał jednak tylko końcówkę.
Dobra, ale mam inną potwierdzoną informację. Owczar jeździ trzeci rok na sebringu dedykowanym do 166 V6. A ma przedliftowego jtd. Tłumik nie jest na pewno przelotowy.
I o ile się jeszcze nie mylę owczar przypadkiem też tego nie wrzucał ?
I tak w ogóle cicho się zrobiło gościa długi czas nie widać ...
Przede wszystkim trzeba się zastanowić nad sensownością takiej przekładki pod względem finansowym. Nowy tłumik do v6 kosztuje kilka razy więcej niż do jtd, przy czym jest to zwykły tłumik, który za jakiś czas zgnije. Używki też osiągają astronomiczne kwoty jak za coś co się składa głównie z rdzy. Lepsza opcja to płaski tłumik z nierdzewki i dospawanie wybranych końcówek. Taki tłumik przeżyje auto a cena jak najtańszy zamiennik do v6. Jedyny sens zakładania tłumika od v6 to jak wala się taki po garażu.
Wysłane z mojego CAM-L21 przy użyciu Tapatalka
Dokładnie tak jest :) choć niektórzy jeszcze się decydują na oryginał żeby dźwięk nie uległ zmianie.
Ja bym wolał coś plug&play.
Bez wspawywania.